foto-anonim
21.04.07, 19:25
witam
dzis mamy ladny dzien, przechodzilem sobie spacerkiem deptakiem pozniej w
okolice poczty glownej. pstrykalem sobie zdjecia dla przyjemnosci, zrobilem
zdjecie galerii "grafitti" po czym podszedl do mnie ochroniarz i zarzadal
skasowania.
bylem sam i nie mialem wyjscia, mimo, ze ochrona zlamala prawo.
zgodnie z prawem, jezeli wlasciciel ustanowi zakaz fotografowania na swojej
posesji, to z terenu tej posesji nie wolno robic zdjec. natomiast zakaz ten
nie obowiazuje, jezeli wykonuje sie zdjecie z miejsca publicznego - nie
nalezacego do tej posesji (dzieki temu np paparazzi maja otwarta droge).
tylko ze koniem sie kopac nie bede (z niedoinformowana ochrona)
co zrobic z tym fantem?