Szkoły mają problem, brakuje anglistów

07.05.07, 08:25
Do tego wlasnie doprowadzila polityka Michnika i Kwasa oraz Urbana oraz
innych szemranych.
    • Gość: Szemrany Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 08:33
      Nie ma się czym martwić. Minister edukacji posługuje się angielskim. Nauczy nas.
      • pluteq Romek pomoże 07.05.07, 08:44
        Teraz będzie tylko lepiej!

        A moze najgorzej wyglada sytuacja w zawodach 'solidarnych spolecznie' - czyli w takich, ktorzy ludzie wykonuja sluzbe dla spoleczenstwa (lekarze, policjanci, nauczyciele). Jak ktos nie dorobi na boku, to o godnym zyciu nie ma mowy. Spoleczenstwo samo wpedzilo sie w kozi rog, bo nigdy nie bylo gotowe placic za uslugi medyczne, nauke....

        A nie bylo gotowe (brakowalo odwaznego polityka) od 1989 - wiec rowno za to sa odpowiedzialni Mazowiecki, Pawlak, Buzek, Miller, Marcinkiewicz i Kaczynski. Na szczescie jest jeszcze narod, ktory wierzy ze to wina sił ciemności (imperium kontratakuje)!
        • Gość: robus Zielona Góra - miasto uniwersyteckie IP: *.centertel.pl 07.05.07, 09:38
          buhahahahahahaaa
        • juzush Re: Romek pomoże 07.05.07, 12:21
          Trzeba być głupkiem, żeby umieć doskonale po angielsku i pracować w szkole.
          • Gość: mg wawa 960 zł?! I oni się dziwią? IP: *.subscribers.sferia.net 08.05.07, 13:38
            Nikt przy zdrowych zmysłach i z możliwością wyjazdu nie będzie za tyle pracował.

            I tu wychodzi cały problem z państwowym etatyzmem. Trzeba by w siatce płac
            podnieść stawki o 100%, ale doskonale wiemy, że to się nigdy nie stanie, bo
            aparat jest bezwładny. Jak podaż jest mniejsza od popytu to ceny muszą wzrosną.
            Tam by było w systemie wolnorynkowym, którym polska edukacja nie jest.
            • Gość: mg wawa Jak wytłumaczyć innym że angliści zarabiają więcej IP: *.subscribers.sferia.net 08.05.07, 13:52
              " Jak wytłumaczyć innym nauczycielom, że angliści zarabiają więcej, bo są
              deficytowi?"

              No właśnie, jak :)))
        • lechujarek Spokojnie, wszystko jest pod kontrolą 07.05.07, 18:39
          Powyjeżdżają angliści do Anglii, to nie będzie miał kto uczyć angielskiego.
          A jak nie będzie miał kto uczyć to dzieciarnia się go nie nauczy, no a jak się
          taki za młodu nie nauczy to gdy dorośnie już tak łatwo do Londynu nie wyfrunie
          bo kto go tam będzie chciał, o!
      • Gość: Kamil Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 08:57

        To prawda.

        Problem jest stary i wiedziano o nim od wielu, wielu lat.

        Ekonomiści zdążyli napisać dziesiątki prac na temat konwergencji z UE i pisali,
        że Polska musi podwyższać płace, bez względu na ryzyko inflacji. Niestety, ta
        niepopularna decyzja była zawsze odkładana przez ostatnie 3-4 rządy, w wyniku
        czego obserwujemy silne strukturalne niedopasowanie płac między Polską a Unią.

        Pracować - opłaca się w Unii, nie w Polsce.

        Kwaśniewski może się cieszyć. Teraz rząd PISu musi zacząć równoważyć rynek
        pracy, pensje będą szybko rosły (w zeszłym roku bodajże o 9% średnio, znacznie
        powyżej inflacji, ale to dopiero początek tego procesu, to musi przyspieszyć).

        Chciałbym wierzyć, że rząd PISu wykaże się odpowiedzialnością na tym polu i
        zadba by ten proces przebiegł w miarę szybko i bezboleśnie. Chciałbym wierzyć.

        Pozdrawiam, www.przeciwabsurdom.pl
      • Gość: mateusz Niektórzy angliści jadą do pracy w psychiatrykach IP: 217.97.193.* 07.05.07, 11:46
        w anglii bo bardziej im się to opłaca i mają satysfakkkkkkkkkkkcje. vide
        dplewinski.blox.pl też z Gorzowa.
        • Gość: pepe Re: Niektórzy angliści jadą do pracy w psychiatry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 16:50
          Przeskoku wielkiego nie ma.Polska szkoła to też niezły psychiatryk.
      • anna-dark Ile u was 60min angola? 40zł, Katowice. 07.05.07, 21:05
        Ile u was 60min angola? 40zł, Katowice.
        • Gość: usak Prawo podazy i popytu IP: *.asm.bellsouth.net 08.05.07, 01:41
          Przyjedz do Atlanty. Tutaj studentka lingwistyki z Georgia State University
          kasuje za godzine konwersacji tylko 10 dolarow (okolo 27 zlotych). A jak
          jestes "smart" to idziesz do baru, kupujesz piwo za 3 dolary (okolo 8 zlotych)
          i konwersujesz przez 2 godziny za poldarmo.
          :-)
          • Gość: mariusz Re: Prawo podazy i popytu IP: 82.139.157.* 08.05.07, 07:43
            Niech tylko vizy zniosą
      • ubu_roy Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 22:40
        Drop out of school, before your mind rots from exposure to our mediocre
        educational system. Go to the library and educate yourself if you've got any guts...
        • Gość: e Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.telnet.krakow.pl 08.05.07, 08:18
          Hey, that's exactly what I did. Ditch school and go to the library.
          Alternatively take a good book (not fiction, but maths, science or technology,
          these play a more important role in contemporary civilisation) and go to a park
          or forest (if you have one nearby). This really works well! :-)
      • 5obserwator Re: Matematyków zawsze brakowało i co? 08.05.07, 00:47
        Matematyków zawsze brakowało i nikt się tym nie przejmował. Dokształcali po
        zawodówce i jaki problem, kto to rozliczał. Jeszcze troche i nie będzie dzieci,
        chyba że zaczną płacić rodzinne wysokie za pierwsze i drudie dziecko. Płacąc za
        czwarte mnożą tylko patologie, a nie przyrost.
    • Gość: Max Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.telmax.com.pl 07.05.07, 08:48
      Nauczyciel mgr historii i kończy teraz 3 rok filologi angielskiej - licencjat
      ma FCE i pozowlenie z kuratorium na nauke angielskiego w gimnazjum. W sumie
      miesiecznie ma 32 godziny. 18 godzin podstawa i 14 nadgodziny. Uczy w szkole
      dwóch przedmiotów historii ma 12 godzin reszta to angielski. W domu full roboty
      sprawdziany z dwóch przednmiotów, zebrania , szkolenia , rady itp.
      UWAGA ZARABIAM 1382 zł netto z tymi nadgodzinami- nauczyciel kontraktowy z
      historii a z anglika dzięki panu Giertychowi licza mi jak za stażystę.
      Teraz wiecie czemu brakuje nauczycieli anglika a niedługo innych też.
      • frant3 Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 09:02
        Przeszło 2107 zł brutto to wysoka pensja.
        • Gość: e Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.telnet.krakow.pl 08.05.07, 08:23
          To nieska pensja. W sumie to nawet bonus o takiej wysokosci bylby maly. Wez
          cene jakiejs nieruchomosci lub samochodu i podziel przez ta pensje zmniejszona
          o koszty zycia. Uzyskasz ilosc miesiecy pracy niezbedne by zdobyc dom lub
          samochod. Wciaz uwazasz to za duza pensje?
      • Gość: Kasiulla Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 09:08
        Max, wcale Ci się nie dziwię. Przez lata prowadziłam kursy angielskiego w
        firmach, a jako wolontariusz prowadziłam bezpłatne kursy maturalne z
        angielskiego w liceum. Praca z młodzieżą nie dość, że jest trudna i często
        zupełnie demotywująca, to jeszcze fatalnie płatna (choć ja pracowałam z
        licealistami z innych pobudek, bezpłatnie). Wystarczy powiedzieć, że te prawie
        1400 zł, które zarabiasz, na kursie w firmie było równoważne z 14 lekcjami (po
        1,5 h każda), czyli 3,5 lekcji tygodniowo... W małych grupach (maksymalnie 5-6
        osób), z dorosłymi, odpowiedzialnymi i zmotywowanymi ludźmi.

        Cóż, kariera w państwowej szkole jeszcze długo nie będzie dawała satysfakcji
        finansowej, a szkoda...
      • Gość: Kaczan Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 10:31
        Zauważ, że pracujesz tylko 32h w tyg. W każdym innym zawodzie podstawa wymiaru
        wynosi 40h tygodniowo. Nikt nie ma również 2 miesięcy wolnego w wakacje + 2 tyg.
        ferii w zimie. Dodaj, że są to 32 h lekcyjne, czyli po 45 min. Nie sądzę abyś w
        domu pracował więcej niż 8h w tyg. na sprawdzaniu prac pisemnych. Poza tym prace
        pisemne można sprawdzać w czasie lekcji - gdy w innej klasie prowadzi się
        sprawdzian. Przez jakiś czas uczyłem matematyki i wiem coś o tym. Nie należy
        również zapomnieć do dodatkowym nieopodatkowanym dochodzie jaki mają nauczyciele
        - a mianowicie korepetycjach.

        Pracując w szkole bez szkody dla życia rodzinnego - a więc w czasie gdy żona
        jeszcze nie zdążyła wrócić z pracy potrafiłem udzielić 2h lekcyjne korepetycji
        dziennie. Licząc 25 zł/h daje to 250 zł netto tygodniowo. w miesiącu dawało to
        dodatkowy 1000 zł. Pracując w tak niewielkim wymiarze godzin korepetycje
        powinieneś sobie wliczyć do pensji. Tylko wtedy nie za bardzo możesz narzekać.
        • Gość: Max Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.telmax.com.pl 07.05.07, 11:26
          Ciebie człowieku to chyba popie..ło. Może wykorzystac tez czas posiedzenia w
          kiblu na sprawdeznie kilku praca. A w szkole w przerwie to sa dyzury. Jak masz
          plan ułozony że idziesz na 9 albo 10 to zapomnij o korkach po pracy. Przed
          praca tez raczej nikt nie przyjdzie. Nie no pewnie że można jechac od 6 do 21
          tylko jak długo. Mogłeś napisac że zawsze można drugi etat do 22 w szkole
          prywatnej łyknac a w wekend jechac zaocznych. Rok dwa i kwiatki od spodu.
          • Gość: Kaczan Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 12:02
            Może nie potrafię liczyć, bo jestem tylko prostym matematykiem, a nie
            historykiem, bądź anglistą. Ale 5 razy w tyg po 9h to daje nam 45h tygodniowo.
            5 razy 10 to 50. Czyli spędzasz nie 32h (co masz w planie), tylko 45-50h w tyg.
            Czyli masz okienka. A jeżeli masz okienka, to nie możesz wtedy sprawdzać prace,
            a nie robić ich w domu. Chyba, że nie potrafisz wykorzystać czasu. Ale wtedy
            możesz mieć tylko pretensje do siebie. Następna sprawą jest to, że może i nie
            10h w tyg, ale 5 na pewno można sobie wygospodarować. Jeżeli doliczysz sobotę,
            gdzie dosyć duża część osób która nie pracuje w budżetówce również spędza w
            pracy, to nie masz powodu do narzekań. Jeżeli jednak jest Tobie tak źle - to
            możesz odejść ze szkoły i szukać szczęścia gdzie indziej. Ja tak zrobiłem - nie
            chodziło wcale o finanse, gdyż jak już wspomniałem mogłem sporo dorobić
            korepetycjami i to bez zbytniego wysiłku, lecz dlatego, że miałem dość tego
            ciągłego użalania się nad sobą środowiska nauczycielskiego. Wszyscy są
            niezadowoleni i niechętni reformom. Szczególnie jeżeli liczyć w pracy miałby się
            nie staż i liczba napisanych konspektów, a jakość nauczania.
            • Gość: leming Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.aster.pl 07.05.07, 12:18
              Nie rozumiesz, co czytasz. Nie napisal, ze idzie na 9-10 godzin do pracy, tylko
              na dziewiata lub dziesiata. Wiec moze nie miec okienek.
              Poza tym korki bez umowy i podatku sa zwyczajnym przestepstwem i moze nie kazdy
              chce tak to zalatwiac?
            • Gość: Monika Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.highway.telekom.at 07.05.07, 12:25
              Pozwolcie, ze sie wlacze.Pracowalam jako anglistka 4 lata. Temu w szkole
              panstwowej -bo zus, na WSP-umowa o dzielo, wiecej nie chcieli dac ale mialam
              satysfakcje, w prywatnej szkole-wykorzysywali mnie na maksa i jeszcze szefowa
              potrafila byc nieprzyjemna, lekcje prywatne i dwoch biznesmenow w 2 duzych
              supermarketach do 9.00 wieczorem bo tylko poznym wieczorem i oni i ja mielismy
              czas.Razem tylko 35 godzin! ale tak naprawde od rana do wieczora bo z jedych
              zajec na drugie trzeba bylo dojecghac. Musialam bo bylam sama i trzeba bylo
              zaplacic rozne rachunki i kredyty. Na radach pedagogicznych raczej sie nie
              pojawialam, co inne panie nauczycieli uwazaly za brak obowiazkowosci.No coz
              zycie....Bylam polprzytomna ze zmeczenia.Czesto na obiad pilam tylko kawe...
              • Gość: kanapka trzeba bylo brac ze soba kanapki IP: *.telprojekt.pl 07.05.07, 17:11
                jw, przeciez na kawce daleko nie pociagnie
            • Gość: Gag Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.05.07, 14:40
              kaczan,zgadzam się z Maxem.Ciebie naprawdę p.....
              • Gość: Kaczan Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:28
                Gag bardzo wiele powiedziałeś. Twe argumenty są powalające. I jeszcze chwała
                Tobie, że wypowiedzi są z klasą. Widać obeznanie z tematem. O nie starasz się
                obrażać innych...
          • cornflakegirl2 Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 19:42
            Ciebie człowieku to chyba popie..ło. Może wykorzystac tez czas posiedzenia w
            > kiblu na sprawdeznie kilku praca. A w szkole w przerwie to sa dyzury. Jak
            masz
            > plan ułozony że idziesz na 9 albo 10 to zapomnij o korkach po pracy. Przed
            > praca tez raczej nikt nie przyjdzie. Nie no pewnie że można jechac od 6 do 21
            > tylko jak długo. Mogłeś napisac że zawsze można drugi etat do 22 w szkole
            > prywatnej łyknac a w wekend jechac zaocznych. Rok dwa i kwiatki od spodu

            zgadzam sie na calej dlugosci!!!korepetycje to nie jest takie hopasiup jesli
            prowadzi sie je dobrze, to jest wymagajaca sprawa.sprobuj jeden z drugim
            wszechwiedzacym pouczyc doroslych od podstaw, po paru godzinach modlisz sie o
            szybka i lekka smierc.a do kazdej lekcji w szkole tez sie trzeba przygotowac.i
            pewnie, zap..... od rana do nocy, do ludzi zawsze z usmiechem, doksztalcaj sie
            cale zycie i jeszcze badz wdzieczny/wdzieczna ze ci w ogole placa.
          • mike-great Co kogo obchodzi co robisz w wolnym czasie? 07.05.07, 21:12
            Co kogo obchodzi co robisz w wolnym czasie? Praca to praca, a wolny czas spędzam
            jak chcę - a nie na sprawdzaniu porypanych prac, klasówek, sprawdzianów, itp.,
            itd. Dopóki w szkołach angliści nie zarobią min. 30 zł za 45 min. to nie wygrają
            szkoły państwowe konkurencji z prywatnymi i innymi kursami, and so on.
        • Gość: ja Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.autocom.pl 07.05.07, 16:07
          Zasadnicze pytanie: dlaczego zrezygnowałeś z tego intratnego i nie
          pochłaniającego dużo czasu zajecia?????
        • Gość: bajki z Kaczolandu Re: Szkoły beda miec coraz wiecej problemow... IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 07.05.07, 16:15
          To co piszesz "Kaczanie" wskazuje na to, iz nie byles zbyt dobrym nauczycielem.
          Dobry nauczyciel intereuje sie tym co dzieje sie w klasie podczas sprawdzianu,
          a nie zajmuje sie sprawdzaniem w tym czasie "prac pisemnych"!

          P.S. Nie kazdy nauczyciel (z roznych wzgledow) moze trudnic sie dawaniem
          korepetycji... a w wielu krajach jest to wrecz niedopuszczalne.
          • Gość: Kaczan Re: Szkoły beda miec coraz wiecej problemow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 16:40
            A słyszałeś o uczciwości? Jeżeli jest się uczciwym wobec uczniów można ich
            nauczyć uczciwości wobec siebie. Można wytłumaczyć uczniom, że ściąganie w
            niczym nie pomoże. Przecież znasz swych uczniów i ich możliwości. Możesz jako
            nauczyciel być złośliwy wobec tych którzy napisali dużo lepiej niż to wynika z
            ich predyspozycji. Można po sprawdzianie dać kilka pytań jeśli ma się
            wątpliwości co do samodzielności ich pracy. Wystarczy postawić potem kilka
            "odpowiednich" ocen i uczniowie sami będą się kontrolowali. Wystarczy by
            uczniowie wiedzieli iż kara jest nieubłagalna i po pewnym czasie przyjmują
            odpowiednie standardy. Jako matematyk pozwalałem uczniom posiadać wzory i
            robiłem około 10 zestawów - więc maksymalnie 3 osoby miały te same zadania na
            sprawdzianie.

            Co do korepetycji udzielanych przez nauczycieli zgadzam się. Tyle, że w naszym
            kraju gdyby nawet zaproponować nauczycielom 2 krotną podwyżkę wynagrodzeń i
            równocześnie zabronić udzielania korepetycji to dopiero byłoby larum. Zwłaszcza
            protestowaliby nauczyciele przedmiotów ścisłych i filologii. Poprawiłaby się
            może sytuacja finansowa historyków, biologów itd. gdyż Oni mają najmniejszą
            szansę dodatkowego zarobku. Pogorszyłaby się sytuacja najlepszych (sic!)
            specjalistów od języków gdyż stawki za godzinę wynoszą u nich nawet ponad 50 zł.

            Dlatego w tej chwili państwo udaje, że płaci nauczycielom i zrzuca ten ciężar na
            rodziców - dopłacają do pensji w ramach korepetycji. Dlatego również państwo nie
            tropi nauczycieli którzy dorabiają korepetycjami. A każdy urząd skarbowy mógłby
            miec niezłe pole do popisu.
            • Gość: romanista Re: Szkoły beda miec coraz wiecej problemow... IP: *.ztpnet.pl 07.05.07, 20:41
              Masz rację.
              Kiedyś (przed wejściem Polski do UE)obecna wiceprezydent miasta "ściągnęła"
              mnie z innej pracy za porozumieniem stron do swojej szkoły na Hynowie łudząc
              lepszymi zarobkai, bazą, stanowiskiem wicedyrektora. Skończyło się w sądzie
              pracy, gdyż nie dotrzymała jakiegokolwiek ze zobowiązań (zapłaciła
              zadośćuczynienie). Językowcy ceńcie się!
            • mike-great Najlepiej wrzucić szkolenia językowe w firmę... 07.05.07, 21:16
              Najlepiej wrzucić szkolenia językowe w firmę...
        • Gość: Cachotterie Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.crowley.pl 07.05.07, 16:23
          "Przez jakiś czas uczyłem matematyki i wiem coś o tym"

          Resztą swojego tekstu sugerujesz, że praca nauczyciela to czyste kokosy. Skoro takie kokosy, to czemuż, na boga, z tej rewelacyjnej pracy zrezygnowałeś, hm?
          • Gość: Kaczan Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 16:55
            Jak już wspomniałem dość miałem narzekania. Dość miałem tej przeklętej ścieżki
            awansu gdzie człowiek nie był oceniany z wyników swych uczniów, z tego jaki miał
            z nimi kontakt, tylko z konspektów. Z tego, że nauczyciel nie ważne, czy uczył
            dobrze, czy źle - jeżeli nie miał problemów z prawem - zwłaszcza natury
            seksualnej był nietykalny.


            Co do korepetycji, to nadal udzielam i dzięki pracy w szkole mogłem lepiej
            poznać wymagania, co pozwala lepiej przekazywać wiedzę. Mając teraz inne zajęcie
            mogę sobie pozwolić aby studentów - moich byłych uczniów kształcić w wolnym
            czasie ze statystyki, ekonometrii np. za 10 zł. czasami zwłaszcza w sesji mogę
            sobie dorobić również u innych studentów - wtedy już za stawki rynkowe.
        • Gość: franek Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 02:27
          Co za glab nie myty. Potwierdza sie stwierdznie jaki punkt widzenia taki
          myslenie ty chyba ogladasz swiat z pozycji pchly!
      • Gość: na co czekasz? Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.chello.pl 07.05.07, 15:25
        www.tes.co.uk/ zarejestruj sie i wybierz sobie szkołę która opłaci Ci
        mieszkanie i wypłaci coś na zagospodarowanie jeśli masz rodzinę.
        • Gość: pawlo Nauczyciele w Polsce sa biedakami IP: *.as15444.net 08.05.07, 02:54
          Bylem anglista w Polsce, w stolicy, kawa i kanapki non stop, i za co? po co?
          czasami kiedy bylo gorzej, jadlem ziemniaki przez miesiac, robilem z nich paste
          i to do chleba, cos trzeba bylo jesc.. jak byly korepetycje, to swieta, 30
          zlotych ratowalo niemal od glodu.. i wyjechalem... teraz przyjezdzam tu na
          wakacje, jest szmal, kaszle, zyje, i nie chce wracac... do nedzy.
          • Gość: klient Re: Nauczyciele w Polsce sa biedakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 08:13
            Jestem anglista w Polsce. Mam dzialanosc gospodarcza, prcuje w szkolach
            jezykowych i firmach, sporo tlumacze. Srednie zarobki okol 4 tys na reke - jak
            ty mogles przymierac glodem bedac anglista w Polsce, w wawie, nie moge sobie
            tego wyobrazic?
      • Gość: e Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.telnet.krakow.pl 08.05.07, 08:27
        Czlowieku, dlaczego Ty to sobie robisz! Jak to mozliwe, ze pracodawca dajacy Ci
        takie ochlapy byl w stanie nie tylko zagonic Cie do roboty (pomysl o tych
        wszystkich rzeczach jakie moglbys robic w czasie, w ktorych uzerasz sie z
        bahorami: podroze, czytanie interesujacych ksiazek, wycieczki w Bieszczady etc)
        ale jeszcze zmotywowac do rozwoju zawodowego. Chcesz pracowac coraz lepiej dla
        kogos kto Cie obraza? Wez sie zwolnij i jedz do UK.
    • frant3 Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 08:57
      Rzeczywiście Kwaśniewski wprowadził nas do Unii i przez niego musimy uczyć się angielskiego!
      • Gość: zaskoczony Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 08:59

        Kwaśniewski sam jeden?
        Z rękami aż dwiema?

        Wow!!
    • Gość: lilienne Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.ds4-s.us.edu.pl 07.05.07, 09:10
      "szkolenia dla nauczycieli nauczania początkowego, by mogli samodzielnie uczyć
      angielskiego w pierwszych klasach szkoły podstawowej" + "pozwalamy uczyć w
      szkole studentom anglistyki. Zgodę wydajemy nawet studentom pierwszego roku"


      Bardzo wspolczuje dzieciom, ktore sa uczone przez takich 'fachowcow'. Szkoda, ze
      nikt nie mysli o tym, za bardzo trudno jest wyzbyc sie pozniej bledow, jakich
      sie czlowiek oslucha w pierwszych latach kontaktu z jezykiem obcym. Studenci
      pierwszych lat anglistyki, wiem to z doswiadczenia bo wlasnie koncze studia :),
      robia koszmarne bledy w wymowie, gramatyce czy slownictwie, ale sa bardzo pewni
      siebie i przekonani, ze ich angielszczyzna jest doskonala.
      • Gość: bajki z Kaczolandu Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów... IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 07.05.07, 16:22
        "Lilienne"... To dotyczy takze i anglistow po studiach.
        Widzialem juz kilku anglistow (w USA), ktorych wymowa
        i uzywane struktury gramatyczne byly ciezko zrozumiale
        dla Amerykanow. Coz, oni zazwyczaj potem twierdzili, ze
        uczyli sie tylko "British English". Czy to prawda?
    • Gość: stann Uwaga na pewną niepełna prawdę o braku nauczycieli IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.07, 09:25
      W urzedach pracy az sie roi od ofert pracy dla nauczycieli infirmatyki,
      techniki, przedmiotów scislych. Moja dziewczyna skonczyla fizyke i w srod setek
      ofert pracy nie znalezlismy ani jednej NA PELNY ETAT. Szkoly potzrebuja na 2-4
      godz, max na 1/2, co wynika z siatki godzin. Nalezaaloby objezdzic kilka szkol
      wiejkskich oddalonych o kilkanascie km aby uzbierac godziny. Pensja nie
      starczyla by na paliwo.
    • Gość: czytacz Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 09:35
      "Choć prawo nie zabrania dyrektorom płacić więcej nauczycielom wybranych
      przedmiotów (ustawa określa jedynie minimalne wynagrodzenie na poszczególnych
      stopniach awansu zawodowego), to taki ruch mógłby okazać się bardzo
      niebezpieczny - byłby niesprawiedliwy wobec polonistów czy historyków.

      - Powstałyby niepotrzebne konflikty w środowisku oświatowym, a tego chcielibyśmy
      uniknąć (...) Jak wytłumaczyć innym nauczycielom, że angliści zarabiają więcej,
      bo są deficytowi?"

      ekonomią? wolnym rynkiem? w końcu są wykształceni - powinni zrozumieć podstawowe
      zasady ekonomiczne...
      • Gość: dobiczek Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 09:41
        sprowadzic chinczyków
        • mike-great Angielski Chińczyków - masacre !!! 07.05.07, 21:18
          Angielski Chińczyków - masacre !!!

          Gość portalu: dobiczek napisał(a):

          > sprowadzic chinczyków
    • Gość: anglista Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 09:57
      Nie pójdę w życiu do szkoły publicznej - za dużo biurokracji (ścieżka kariery!,
      dzienniki, itp.) i za mało kasy, no i olewające wszystko bachory... Wole
      prywatny biznes - na pewno bardziej satysfakcjonuje na wielu poziomach.
      • Gość: Dam Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.uz.zgora.pl 07.05.07, 10:12
        I would have been being ashamed, had I only worked there.

        If we are talking about teaching of blessed English,
        I've been wondering a lot how and why our schools
        are so not able to hire native speakers at all.
        & now I know.
        Due to other teachers themselves -
        "why an ex-patriot should earn that much more then myself?"
        That's interesting!!!
        + best way to keep an anachronic non-English-speeking human resources.
        Cheers & God bless these, who understood my post.
        • Gość: ??? Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 12:36
          ja nie panimaju szto ty gawarisz
          • Gość: nela Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 13:58
            a ja ponimaju !
        • kasiakonwalia Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 08.05.07, 03:59
          taki drobny komentarz... jesli juz na polskim forum produkujesz sie po
          angielsku, to przynajmniej nie rob podstawowych bledow... THAN, a nie THEN sie
          pisze w porownaniach... "Speak" tez sie inaczej pisze...

          A few words to comment on what you wrote... if you use a foreign language try
          not to make basic mistakes... THAN, not THEN, and SPEAK, not SPEEK... Or maybe
          you are one of those first-year students who think they know more than anybody
          else?
          And hiring a native speaker does not guarantee any improvement in the process
          of teaching a foreign language - do you think a mailman or a secretary, with
          all due respect for these professions, is really well equipped and suitably
          trained to be an English teacher?
          Cheers and God bless you, if you understood my post.
      • emeryt21 Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 10:19
        Zamknac granice dla anglistow.To zalatwi sprawe.Pytanie co zrobic z
        takimi,ktorzy znaja angielski a nie sa anglistami?Ja traktowalem zawsze
        angielski jako dodatek do swego zawodu ulatwiajacy mi prace za
        granica."Odkrylem" to juz w latach 70-tych ubieglego stulecia (super
        okreslenie).W 1983,gotowy do dzialania,wyjechalem.Wrocilem po 20 latach i
        spokojnie bawie sie internetem na "godziwej" emeryturze.Takich jak ja jest
        coraz to wiecej.Dawniej jednak bylo latwiej,bo dzisiaj znaczna czesc mlodych
        juz zna angielski i tylko wzgledy psychiczne powstrzymuja ich od wyjazdu,boja
        sie samodzielnosci w obcym srodowisku,daleko od mamusi i tatusia.
        • emeryt21 Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 10:33
          P.S. do mojej wypowiedzi.Jedynym rozwiazaniem jest wprowadzenie studiow na
          roznych kierunkach w obcych jezykach a przede wszystkim angielskim.Przeciez
          historyk tez moze uczyc sie po angielsku,ze nie wspomne o studentach
          politechnik i akademii medycznych.Przecie kazdy inzynier chcac niechcac musi
          znac angielski.Wszystko co nowoczesne i wazne dzieje sie po angielsku.
          Za moich studenckich taka naukowa "lacina" byl rosyjski;tanie ksiazki,dostepne
          w kazdym temacie.Nieco pozniej zorientowalem sie,ze to co czytam po rosyjsku
          bylo juz dawno napisane po angielsku.Stad potrzeba nauki angielskiego,wowczas
          nikomu nie potrzebnego,bo kto wyjezdzal za granice,sami swoi.Jednak dla celow
          poznawczych to bylo konieczne.Trzeba bylo walczyc o przescigniecie
          starych "przedwojennych" profesorow,ktorzy znali przewaznie niemiecki,czasem
          francuski.Angielski pozwolil mi na sukces w mojej pracy i mozliwosc
          wyjazdu,najpierw rozpoznawczego a pozniej w jedna strone.
          • ann_alice Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 10:49
            No to zobacz jakie są warunki na uczelniach. Średnia wieku wykładowców jak dla
            mnie wynosi 80 lat. Stare dziadki wlokące się po korytarzach korzystacjące z
            archicznych slajdów zamiast komputerów (doświadczenia ze studiowania na
            wydziale historycznym UJ). Zakuwanie materiału ze 150-letnich książek w
            oszmałych ze starości okładkach, w czytelniach, gdzie nie ma katalogu
            komputerowego, bo komputera też nie ma no i kto by go umiał obsłużyć...
            Nadęci wykładowcy, którzy robią łaskę pojawiając się na wykładach, niedostepni
            dla zwykłych śmiertelników niczym bogowie na Olimpie, zajęci swoją karierą
            naukową i bywaniem na salonach.

            A Ty myślisz o wykładaniu po angielsku materiału, na polskich uczelniach może
            dojdziemy do tego za 100 lat:/
    • Gość: kamasz Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 10:22
      Ujmę to w ten sposób każdy nauczyciel w zamian za dostęp do nauki (swojej)
      winien odpracować państwu bez prawa wyjazdu za granicę i gdziekolwiek 15
      okresów pobierania nauki To dotyczyłoby każdej specjalizacji nauczycielskiej a
      jak nie to w kamasze
      • Gość: ziutek Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.ztpnet.pl 07.05.07, 12:58
        I dlaczego nauczyciele maja byc dyskryminowani? Jak nie-nauczyciel wyjedzie to
        jest ok?
      • cornflakegirl2 Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 20:08
        Gość portalu: kamasz napisał(a):

        > Ujmę to w ten sposób każdy nauczyciel w zamian za dostęp do nauki (swojej)
        > winien odpracować państwu bez prawa wyjazdu za granicę i gdziekolwiek 15
        > okresów pobierania nauki To dotyczyłoby każdej specjalizacji nauczycielskiej
        a
        > jak nie to w kamasze

        to niech panstwo mi odda koszty utrzymania przez 5 lat studiow bo w moim
        rodzinnym miescie nie ma uniwerku na poziomie.nie moja wina przeciez.aha, i
        jeszcze kase za bardzo kosztowne korki bez ktorych na ten lepszy uniwerek bym
        sie nie dostala <lol>
        sam sobie idz w kamasze.
        • chudymisio Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 08.05.07, 02:24
          A ja bym to ujął jeszcze inaczej....Niech państwo nie dyskryminuje ludzi. Tzn.
          płacimy za studia, ale dzięki mniejszym podatkom, socjalom i różnym
          kaczo-wymysłom parapodatkowym możemy sobie na te studia (lub studia dzieci) zarobić.

          Generalnie dzisiaj płacimy wielokrotnie wyższą cenę za studia, przez to, że Ci
          którzy nie wyjadą zarabiają kuriozalnie mało. Zaś na każdej uczelni jest
          "przepych" (więcej studentów niż miejsc) i oficjalne niemalże olewanie studenta.
          Ci, którzy się na studiach uczą zawdzięczają wiedzę tylko swojemu własnemu
          uporowi i godzinom ślęczenia nad książkami.
      • mike-great A swobodny przepływ pracy/osób w UE to co??? 07.05.07, 21:22
        A swobodny przepływ pracy/osób w UE to co??? Dóóópa zbita!

        Gość portalu: kamasz napisał(a):

        > Ujmę to w ten sposób każdy nauczyciel w zamian za dostęp do nauki (swojej)
        > winien odpracować państwu bez prawa wyjazdu za granicę i gdziekolwiek 15
        > okresów pobierania nauki To dotyczyłoby każdej specjalizacji nauczycielskiej a
        > jak nie to w kamasze
    • Gość: Gosia Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.ap.krakow.pl 07.05.07, 10:30
      A ile godzin tygodniowo taki nauczyciel pracuje? Niech nie wmawiają, że sobie
      nie dorabiają korepetycjami, bo maja na to czas albo w prywatnych szkołach,
      także językowych.
      • Gość: anglistka hej, ja pracuje 20 godzin tygodniowo IP: *.telprojekt.pl 07.05.07, 17:18
        pracuje w dwoch szkolach, lacznie 40 godzin tygodniowo

        mimo to brakuje anglistow, bo trzeciego etatu juz nie uciagne :|
      • mike-great Moja sprawa co robię w czasie wolnym. Kropka. 07.05.07, 21:24
        Moja sprawa co robię w czasie wolnym. Kropka.

        Gość portalu: Gosia napisał(a):

        > A ile godzin tygodniowo taki nauczyciel pracuje? Niech nie wmawiają, że sobie
        > nie dorabiają korepetycjami, bo maja na to czas albo w prywatnych szkołach,
        > także językowych.
    • ann_alice Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 10:33
      Chyba sobie jaja robią, że tak się kolokwialnie wyrażę. Kończę drugi rok
      anglistyki, mam jak na razie certyfikat FCE, który do niczego mnie nie uprawnia
      i nikt nie chce mnie zatrudnić. Ciekawe w jakich szkołach zatrudniają studentów
      anglistyki, ja jeszcze nie spotkałam się z taką sytuacją.
      A może po prostu mieszkam na innej plancecie, to by wyjaśniało to
      nieporozumienie.
      Czy ten artykuł miał na celu wywołanie optimistycznej wizji czekających na nas
      wakatów, gdzie przyjmują nas z otwartymi ramionami?
    • Gość: ika Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 10:35
      A czy P.P.Dyrektorowie nie wiedzą ,że to własnie dyrektor ma prawo w takiej
      sytuacji urlopu zdrowotnego a granicą praca odwołać nauczyciela z urlopu
      zdrowotnego, chyba ,że Dyrektorzy planują to samo co ich pracownicy.
      Dyrektorzy dobrze wiedzą ,że b.często nauczyciel pracuje na zdrowotnym.
    • rex33 Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 10:41
      Jestem nauczycielem w gimnazjum, wcześniej w podstawówce. Przepracowałem 23 lata w oświacie. Jestem nauczycielem dyplomowanym. Uczę przedmiotów ścisłych. Od 3 lat intensywnie uczę sie angielskiego i niemieckiego. Od sierpnia będę uczył e Irlandii. A wy sami sobie uczcie swoje dizieci za 1400 miesięcznie. Zobaczycie że za 2-3 lata zabraknie nie tylko anglistów! Ciekawe kogo zatrudnicie do uczenia - Koreańczyków czy Ukraińców!!!!
      • Gość: hx Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 12:39
        U mnie w mieście ukrainki już uczą angielskiego. Mają dobre kwalifikacje
        (świetnie angielski + polski) i z tego co wiem dobrą opinię.
      • Gość: psipsipsi Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:42
        choljera!uwierzcie ci, którzy nie wierza-niektorzy zatrudniaja juz studentow 1.
        roku; nie zawsze wychodzi to uczniom na dobre- w moim rodzinnym miescie
        ŚCISłYCH? fajnie, podziwiam. A SłOWNIK ORTOGRAFICZNY to TY na półce posiadasz?
        Kto nie zna języka ojczystego może mieć trudnośći z obcymi.
        ps. A co masz do Ukraińców? W tej sytuacji to tacy sami imigranci, jak ty będący
        w Irlandii.
        dyrektorka gimnazjum zatrudnila sobie tepawa panienke, ktora potrzebowala trzech
        semestrow na zaliczenie pierwszego pratycznego, teraz tez nie idzie jej lepiej(
        nepotyzm?)...ja jestem na drugim roku filologii angielskiej, mam stypendium
        naukowe. w zeszlym roku (z powodu braku kasy, pisze z uczelnianego kompa)
        rozwazalam przeniesienie sie na studia zaoczne i podjecie pracy w tymze
        gimnazjum.alez skad... co do jednego z powyzszych postow, zgadzam sie, ze
        studenci pierwszych lat popelniaja w cholere bledow ( nawet, jesli sa to
        szczegoliki, to jest ich bardzo duzo), ja zrewidowalam swoje mniemanie o moim
        wspanialym angielskim juz pierwszego dnia zajec...
        • Gość: rex33 Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:10
          Zrewiduj też swoje poglądy na znajomość języka polskiego!!!!!
      • mike-great Chińczycy zarobią więcej u siebie. 07.05.07, 21:26
        Chińczycy zarobią więcej u siebie.
        Koreańczycy - zdecydowanie więcej.
        Ukraińcy - może więcej. Albo wyrwą na Zachód. Prawdziwy.

        rex33 napisał:

        > Jestem nauczycielem w gimnazjum, wcześniej w podstawówce. Przepracowałem 23 lat
        > a w oświacie. Jestem nauczycielem dyplomowanym. Uczę przedmiotów ścisłych. Od 3
        > lat intensywnie uczę sie angielskiego i niemieckiego. Od sierpnia będę uczył e
        > Irlandii. A wy sami sobie uczcie swoje dizieci za 1400 miesięcznie. Zobaczycie
        > że za 2-3 lata zabraknie nie tylko anglistów! Ciekawe kogo zatrudnicie do ucze
        > nia - Koreańczyków czy Ukraińców!!!!
    • Gość: Nemo głąby ze związków zawodowych IP: *.stgambit.gda.pl 07.05.07, 10:43
      > Jak wytłumaczyć innym nauczycielom, że angliści zarabiają więcej,
      > bo są deficytowi?

      Eee... Powołując się na prawo popytu i podaży? Na miły Bóg, jak ktoś taki w
      ogóle może dziś wypowiadać się publicznie? Że o uczeniu dzieci nie wspomnę? A co
      niby na wolnym rynku wpływa na poziom cen (tu: cen pracy, czyli pensji)??
      • Gość: rex33 Re: głąby ze związków zawodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 11:07
        Drogi Nemo. A dlaczego anglista miałby zarabiać więcej niż matematyk czy polonista? Jak mu nie odpowiada pensja w polskiej szkole to niech pracuje w innej. A jeśli zaczyna brakować nauczycieli to jest to problem rządu i samorządów. Wystarczy pensje w oświacie podnieść do średniej krajowej i znajdą się chętni do uczenia nawet angielskiego i chińskiego. Jeśli początkujący nauczyciel ma dalej zarabiać 950 zł to nie będzie chętnych i nic tego nie zmieni.
        • Gość: Nemo Re: głąby ze związków zawodowych IP: *.stgambit.gda.pl 07.05.07, 11:27
          > Drogi Nemo. A dlaczego anglista miałby zarabiać więcej niż matematyk czy poloni
          > sta?

          A dlaczego programista zarabia więcej niż fryzjer? Ich praca to po prostu dwa
          różne produkty mogące jak najbardziej mieć dwie różne ceny. Poziom cen w
          gospodarce rynkowej nie może być ustalany odgórnie, a takie rzeczy jak trudność
          studiów, nakład pracy itp. są jak najbardziej składowymi końcowej ceny pracy -
          ale wcale nie muszą być decydujące.

          Właściwie to Twoje pytanie należałoby chyba odwrócić: a dlaczego niby mają
          zarabiać tyle samo? Czy wszystkie telewizory kosztują tyle samo? Nawet te dające
          podobnej klasy obraz i zużywające podobną ilość prądu?

          Zgadzam się natomiast, że przy obecnych płacach cała dyskusja jest i tak
          bezprzedmiotowa. Zamiast podnosić pensje inteligenci będą teraz dofinansowywać
          zajęcia pozalekcyjne, jakby nikomu się nie chciało doczytać, dlaczego ci
          nauczyciele wyjeżdżają...
          • rex33 Re: głąby ze związków zawodowych 07.05.07, 13:44
            Zgadzam się, że programista i fryzjer to dwa różne zawody i różne wykształcenie ale anglista i matematyk zdobywają takie samo wykształcenie i wykonują taką samą prace i to tyle.
            • Gość: Nemo Re: głąby ze związków zawodowych IP: *.stgambit.gda.pl 07.05.07, 13:59
              Studia filologiczne, uniwersytecka matematyka czy uniwersytecka chemia to
              zupełnie różne światy. Lekcje z języka, matematyki i chemii też się zupełnie
              inaczej prowadzi. Akurat dwa z tych trzech przedmiotów prowadziłem, więc nie
              piszę "z sufitu". ;)

              ...ale tak naprawdę nie ma to nic do rzeczy. Ceny i pensje powinien ustalać
              rynek, nie to, co się komuś z nas wydaje. Dlaczego np. budowlańcy mają obecnie
              kosmiczne stawki? Rynek, popyt i podaż. I co, należałoby je zrównać w dół, bo
              inni mają gorszą pozycję rynkową?

              Cały problem tkwi w tym, co napisałeś ciut wcześniej: "Jak [angliście] nie
              odpowiada pensja w polskiej szkole to niech pracuje w innej." Jeśli mu się nie
              zapłaci, to rzeczywiście wyjedzie i żadne zaklęcia tego nie zmienią. Ale nie
              widzę ekonomicznego powodu, żeby musiało to być nierozłącznie związane z
              koniecznością podniesienia pensji np. rusycystom czy geografom - skoro ci nie
              wyjeżdżają i nie ma ich deficytu, to po co? Czasy sprawiedliwości społecznej
              miały już minąć...

              (Pomijam fakt, że wszyscy nauczyciele oczywiście zarabiają żałośnie. Ale dopóki
              będzie nadmiar chętnych nawet przy tych żałosnych płacach, _ekonomicznego_
              powodu do ich podnoszenia nie będzie).
              • mike-great A kto chce być Judymem czy Siłaczką ??? 07.05.07, 21:32
                A kto chce być Judymem czy Siłaczką ???
          • mike-great Dlatego angliści nie uczą w szkołach Giertycha... 07.05.07, 21:31
            Dlatego angliści nie uczą w szkołach Giertycha...
            Porównanie z fryzjerem i informatykiem nie było trafne - ponieważ niektórzy
            fryzjerzy zarabiają więcej niż niektórzy informatycy. Dobry anglista się ceni -
            i nie siedzi w szkole państwowej za parę/naście setek.

            Gość portalu: Nemo napisał(a):

            > > Drogi Nemo. A dlaczego anglista miałby zarabiać więcej niż matematyk czy
            > poloni
            > > sta?
            >
            > A dlaczego programista zarabia więcej niż fryzjer? Ich praca to po prostu dwa
            > różne produkty mogące jak najbardziej mieć dwie różne ceny. Poziom cen w
            > gospodarce rynkowej nie może być ustalany odgórnie, a takie rzeczy jak trudność
            > studiów, nakład pracy itp. są jak najbardziej składowymi końcowej ceny pracy -
            > ale wcale nie muszą być decydujące.
            >
            > Właściwie to Twoje pytanie należałoby chyba odwrócić: a dlaczego niby mają
            > zarabiać tyle samo? Czy wszystkie telewizory kosztują tyle samo? Nawet te dając
            > e
            > podobnej klasy obraz i zużywające podobną ilość prądu?
            >
            > Zgadzam się natomiast, że przy obecnych płacach cała dyskusja jest i tak
            > bezprzedmiotowa. Zamiast podnosić pensje inteligenci będą teraz dofinansowywać
            > zajęcia pozalekcyjne, jakby nikomu się nie chciało doczytać, dlaczego ci
            > nauczyciele wyjeżdżają...
    • raveness1 Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 11:08
      Jeszcze niedawno krzyczeli, ze bez filologii angielskiej to nie ma szans na
      nauczanie angielskiego w szkole, a dzis? Juz student 1-go roku jest zatrudniany
      jako nauczyciel?
    • Gość: pan_nikt Za Bismarcka i Hakaty brakowało germanistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.07, 11:11
      którzy mieliby uczyć polskie dzieci języka Goethego. Dziś podczas intensywnej
      anglicyzacji świata brakuje anglistów. Szczerze przyznam, że wolę język
      Goethego i Schillera niż to brytolsko-jankeskie gulgotanie, co się kojarzy z
      myszką Miki i żywnością genetycznie zmogyfikowaną.
      • Gość: hx Re: Za Bismarcka i Hakaty brakowało germanistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 12:43
        Myślę że jednak większość woli język Shakespeare'a niż germańskie warczenie :)
      • mike-great A niemiecki to niby nie gulgocze? 07.05.07, 21:34
        A niemiecki to niby nie gulgocze? Język Hitlera z wieców...

        Gość portalu: pan_nikt napisał(a):

        > którzy mieliby uczyć polskie dzieci języka Goethego. Dziś podczas intensywnej
        > anglicyzacji świata brakuje anglistów. Szczerze przyznam, że wolę język
        > Goethego i Schillera niż to brytolsko-jankeskie gulgotanie, co się kojarzy z
        > myszką Miki i żywnością genetycznie zmogyfikowaną.
    • Gość: Salomon Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 11:13
      Co za idiotyzm! Pani Pieżgalska nie zna podstaw ekonomii. Jak jakichś pracow!
      ików brakuje, to żeby ich ściągnąć, trzeba im więcej zapłacić. To takie proste!
      I co tu komuś tłumaczyć? To nawet dziecko zrozumie. No chyba, że nauczyciele-
      związkowcy tego nie pojmą...
      • Gość: anglista Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.ec.zgora.pl 07.05.07, 13:26
        Wiceprezydent miasta Haręźlak bierze pieniądze podatników za załatwienie
        problemu anglistów a nie p. Pierzgalska z "S". Zapytajcie p.wiceprezydent jakie
        zna języki he, he.
      • Gość: majka Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.icpnet.pl 07.05.07, 13:28
        Sprawa jest prosta: póki nauczyciele nie zaczną więcej zarabiać, zawsze ze szkoły będą odchodzić ci, którzy mogą pracować i lepiej zarabiać gdzie indziej. Nauczyciel, nawet dyplomowany, na gołym etacie klepie biedę, zarabia ZNACZNIE poniżej swoich kwalifikacji, a ci, którzy piszą o pracy mniej niż 40 gozin tyg, niech dodadzą do tego rady pedagogiczne, wywiadówki, sprawdziany, przygotowanie się do lekcji, matury (w komisjach siedzi się za darmo, a za poprawianie matur dostaje się 10 zł- no comments).
        Na razie problem kadr jest widoczny w przypadku językowców, młodzi matematycy też coraż częściej idą w finanse, a nauczyciele przdemiotów humanistycznych zostją np. grafikami komputerowymi (znam 5 takich przypadków).
        I niestety, nieuchronnie prowadzi to do sytucaji, że w szkolach zostaną sami nieudczanicy albo frustraci - bo nawet nauczyciel z misją ma dość, jak po opłaceniu szkoleń (nauczyciele się ciągle dokształacają) nie ma pieniędzy na życie...
        Podwyżka płac, ale nie o marne 7% - tylko to rozwiąże problem.
    • Gość: CHRIS Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: 217.97.139.* 07.05.07, 14:42
      Nie dziwi mnie brak anglistów. Nauczanie języka obcego w sposób szczególny
      wyeksploatowuje nauczyciela, który solidnie przygotowuje się do zajęć
      (wielogodzinna praca domowa) i prowadzi je w interaktywny sposób. Rzetelne
      prowadzenie zajęć z uczniami wymaga przygotowania się do dyskusji na każdy
      temat i z każdej dziedziny - bardziej opłacalne okazuje się zainwestowanie
      swojego wysiłku intelektualnego w zajęcia przynoszące na tyle wysokie dochody,
      żeby móc przestać się martwić o środki na przetrwanie do końca miesiąca.
    • Gość: emigrant Z tego wlasnie powodu wyjechalem z Kraju IP: *.hsd1.ct.comcast.net 07.05.07, 14:48
      i nie zaluje :)
    • poglodzio Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 14:52
      Brakuje anglistów szczególnie w wiejskich szkołach
    • jj231 Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów 07.05.07, 14:53
      A co ty opwoiadasz? Czy ty widziałeś kiedykolwiek Kaczyniaków podczas spotkań z
      kimkolwiek z zza granicy. To jest właśnie żenada. Nie Michnika, Kwasniewski,
      Urban - ale PISSSSS. Tumany
    • Gość: cc Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: 80.240.172.* 07.05.07, 15:21
      I teraz będziemy na nich zwalać wszystkie swoje niepowodzenia przez 100
      nastepnych lat.
    • Gość: Jonek Jak to? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.07, 15:27
      A na świątynie opatrzności bożej znalazło sie 40 baniek. Więc nie rozumiem.
      Myslałem, że jestesmy bardzo bogatym krajem że az pozwalamy sobie na
      finansowanie kościółków z publicznych pieniędzy a tu sie dowiaduję, że wcale nie
      jesteśmy tacy bogaci bo dla nauczycieli i lekarzy nie starcza.
      • mike-great Zamiast Instytutów Językowych - świątynie... 07.05.07, 21:37
        Zamiast Instytutów Językowych - świątynie...


        Gość portalu: Jonek napisał(a):

        > A na świątynie opatrzności bożej znalazło sie 40 baniek. Więc nie rozumiem.
        > Myslałem, że jestesmy bardzo bogatym krajem że az pozwalamy sobie na
        > finansowanie kościółków z publicznych pieniędzy a tu sie dowiaduję, że wcale ni
        > e
        > jesteśmy tacy bogaci bo dla nauczycieli i lekarzy nie starcza.
    • Gość: eng Re: Szkoły mają problem, brakuje anglistów IP: *.atelier-n.TU-Cottbus.De 07.05.07, 15:54
      no jeszcze nie dawno pisales pewnie WYKSZTALCIUCHY WON
    • Gość: bajki z kaczolandu Re:Brakuje anglistów: pozniej zabraknie tez innych IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 07.05.07, 16:07
      Polityka Michnika? A czy Michnik kiedykolwiek pelnil jakas funkcje w rzadzie?
      Czy wszyscy propagandzisci rodem z PiSuaru musz byc az tak przyglupawi i
      prostaccy?

      P.S. Nauczyciele w Polsce (przynajmniej po II wojnie sw.) stanowili i wciaz
      stanowia jedna z najgorzej oplacanych grup zawodowych (wymagajacych dobrego i
      fachowego przygotowania). I nic, praktycznie NIC nie zapowiada zmian na
      lepsze... A dodatkowo - endeko-faszysta Giertych jako minister
      (MEN) to prawdziwe uderzenie w twarz dla prawie wszystkich
      nauczycieli w Polsce!
Pełna wersja