pawel.zary
19.05.07, 20:35
W Rzeczpospolitej ukazał się tekst:
zary.info/n,zary,1130.html
"Miasto wież
Z Bad Muskau wracamy na wschód, po przekroczeniu granicy kierujemy się nieco
na północ, do Żar. W panoramie miasta nazywanego stolicą polskich Łużyc
dominują wieże -baszty bramne i dzwonnice. Najwyższa z nich, dzwonnica
kościoła Najświętszego Serca Jezusowego, ma 28 metrów wysokości.
- Mówi się "Paczków to polskie Carcassonne" albo "Szydłów - polskie
Carcassonne", bo ponoć tamtejsze mury miejskie są szczególnie grube i dobrze
zachowane. Popatrz na nasze mury - mają osiem metrów wysokości i dwa metry
grubości, oplata je bluszcz pamiętający początek ubiegłego stulecia -mówi
Grzegorz, nauczyciel geografii w żarskim technikum, historyk amator, autor
książki "Z dziejów kolei w powiecie żarskim".
Zbliżamy się do potężnej kamiennej ściany okalającej najstarszy fragment
miasta. W jednej części zachowała się wysoka na ponad20 metrów baszta.
Opuszczone rezydencje
Żary to bardzo stare miasto. Nie znamy dokładnej daty jego lokacji, "kraj
Zara" wymieniony jest w kronice Thietmara, biskupa Merseburga, pod datą 1007
rok. Historycy przyjmują, że w średniowieczu mieszkało w okolicy niewielkie
słowiańskie plemię Zara, o którym nic, poza tym, co napisał Thietmar, nie wiadomo.
Mijamy kamienne mury i wchodzimy do centrum. Na rynku renesansowy ratusz z
odrestaurowanym dwa lata temu pięknym portalem, a dookoła kamienice w różnych
stylach - modernistyczna, zbudowana z surowego kamienia sąsiaduje tu z
delikatną śląską secesją i późnym barokiem. Tuż za rynkiem, nieco w lewo,
widać ruiny olbrzymich rezydencji magnackich. - Zobacz, jak bogate musiało być
kiedyś to miasto -zwraca uwagę Grzegorz. -Zamek Dewinów jest prawie tak duży
jak Zamek Królewski w Warszawie, a stojący obok pałac Promnitzów niewiele
mniejszy.
Przemysł kwitnie, zabytki czekają
Budowle stanowią jedyny w swoim rodzaju architektoniczny zespół -pamiątkę po
dwóch najświetniejszych rodach, które niegdyś władały miastem i okolicą.
Obydwie są dziś w ruinie, nieremontowane już 40 lat robią mimo wszystko
ogromne wrażenie. Zamkowa wieża z faliście spływającym dachem i wielkim
zegarem jest charakterystycznym elementem krajobrazu miasta. Olbrzymi
czworobok zamkowego korpusu - największego chyba na całych polskich i
niemieckich Łużycach - przytłacza współczesne budowle wokół. Na razie remont
obydwu budowli jest niemożliwy ze względu na ogromne koszty.
- Miasto może się poszczycić także piękną architekturą z przełomu XIX i XX
wieku, czyli z czasów, kiedy w Żarach istniały wielkie fabryki włókiennicze i
potężny węzeł kolejowy - opowiada Grzegorz. Wiele budynków powstało w duchu
niemieckiej secesji. Do prawdziwych pereł tego stylu należą miejska biblioteka
i siedziba BGŻ; obydwa znajdują się już za obrębem średniowiecznych murów
miejskich.
Żary to jedno z najpiękniejszych miast w Polsce i jedno z najmniej znanych.
Mam wrażenie, że nawet władze miasta i mieszkańcy nie mają świadomości, w jak
niezwykłym miejscu żyją. Żary stawiają dziś na przemysł - znajduje się tu
jeden z największych w Polsce zakładów produkujących panele podłogowe i
elementy drewniane: Kronopol. Pod miastem tworzona jest strefa przemysłowa, w
której powstaną zakłady produkujące elementy wyposażenia samochodów. Kiedy
jednak wybierzemy się na Łużyce, obojętne, po której stronie Nysy się
zatrzymamy, musimy przyjechać tu koniecznie.
GABRIEL MACIEJEWSKI"