tłumy. deptak, sklepy, prezenty

08.12.01, 13:14
jak to rozsadnie zalatwic? macie moze jakis patent?
    • borys-krakow Re: tłumy. deptak, sklepy, prezenty 13.12.01, 18:59
      Samotna Wigilia z białą kiełbasą przed telewizorem.

      Nie kumam, czemu ludzie tak się tym katują. Jeśli męczy mnie sprzątanie i bieganie, to
      odpuszczam.
      Najwyżej żona będzie się wydzierała. I tak będzie, więc co za różnica.
      Ale ja tam lubię całe zamieszanie i widzę w tym urok. W tym, że 15 min. po zamknięciu ostatniego
      sklepu okazuje się, że nie ma w domu zapałek, w tym że na swieżo zapastowaną podłogę, skutkiem
      kłótni, spadają wszystkie jajka (surowe), że dostaję znowu jasne skarpety (których nie będę nosił),
      etc.
      Wesołych!!!
      • arwena Re: tłumy. deptak, sklepy, prezenty 13.12.01, 19:42
        borys-krakow napisał(a):
        > Samotna Wigilia z białą kiełbasą przed telewizorem.
        borys, to nie te swieta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        > Nie kumam, czemu ludzie tak się tym katują. Jeśli męczy mnie sprzątanie i biega
        > nie, to odpuszczam.
        nie mowie o sprzataniu. zakupy i prezenty. obiad. radosc dzieciom. i nie mow ze
        odpuszczasz.

        wesołych;))) nie beda tak do konca samotne i smutne;))))))))))))
        a
        i dzieki za zlitowanie sie nad samotnym watkiem;)))
        • borys-krakow Re: tłumy. deptak, sklepy, prezenty 13.12.01, 19:49
          arwena napisał(a):

          > zakupy i prezenty.
          Zakupy wcześniej. Nie wiem czemu przeczytałem kiedyś książkę"13 dni z życia emeryta" (macie też to, że
          czasami coś przeczytacie nie wiadomo po co?) i tam była jedna złota myśl: prezenty kupować w lipcu.

          >obiad.
          Chyba wieczerza?
          Obiad np. we Francji.

          > radosc dzieciom.
          Radość dzieciom, światu pokój. Kto to pamięta???

          > i dzieki za zlitowanie sie nad samotnym watkiem;)))
          To bardzo dobry wątek sięrobi! ;)
          • arwena Re: tłumy. deptak, sklepy, prezenty 13.12.01, 19:56
            borys-krakow napisał(a):
            > Zakupy wcześniej. Nie wiem czemu przeczytałem kiedyś książkę"13 dni z życia eme
            > ryta" (macie też to, że czasami coś przeczytacie nie wiadomo po co?) i tam była
            jedna złota myśl: prezenty kupować w lipcu.
            jak ktos ma znajomych, ktorzy urodzili sie w lipcu to ma to sens

            > >obiad.
            > Chyba wieczerza?
            po wigilii sa jeszcze dwa swiateczne dni. wtedy tez mozna zjesc obiad.

            > Radość dzieciom, światu pokój. Kto to pamięta???
            podobno sa rzeczy na swiecie...

            > To bardzo dobry wątek sięrobi! ;)
            ano... chodz na czat! damy szanse innym podkrecic watek:)
            • tom_tom Re: tłumy. deptak, sklepy, prezenty 14.12.01, 08:39
              Prezenty w lipcu? Alez cała radocha jest w grudniowym kupowaniu. Ten tłok, te
              poszukiwania i usmiechnięte buziaki dzieciaków (nie mówiąc o zaskoczonej minie
              żony). To tylko można wyprodukować w grudniu. Jest jednak coraz ciężej. Chodzę
              po sklepach, nie często, i nic nie mogę wymyślić - to największy znój.
              Może widzieliście coś ciekawego?

              PS. Kwiaciarka Eleonora przy ratuszu rozdaje zerduszka z imieniem dziecka.
              Losujesz serduszko i konkretnemu dzieciakowi robisz paczkę pod choinke.
              Namawiam - miejcie serduszko. Muszę z żoną wziąść jedno.
    • arwena Re: tłumy. deptak, sklepy, prezenty 24.12.01, 08:24
      echhh jaki mam dzis piekny nastroj... prawie wszystkie prezenty juz zapakowane,
      pierniki upieczone, lodowka pelna smakolykow, nawet okna umyte i wszedzie
      czysciutko...
      tlumy i deptak pociagajacymi sie zdaja, z przyjemnoscia dzis wtopie sie w
      szalejacy tlum... czy moze juz spokojnie bedzie?

      jak wam sie podoba oswietlenie miasta? na mnie duze wrazenie robi oswietlenie
      drzew na placu bohaterow - zwlaszcza wczesnym wieczorem, albo rano, gdy jeszcze
      jest ciemno.
      w ogole tak pieknej zielonej (moze dlatego ze tej zimy jest biala) to chyba nie
      pamietam. chwala tym, ktorzy przylozyli do tego reke. az mniej chce sie
      wyprowadzac:)

      pozdrawiam swiatecznie, a
      • arwena swieta swieta... i jeszcze kilka dni wolnego.... 29.12.01, 00:48
        ...wolna sobota, niedziela...
        co robia pracoholicy z wolnymi dniami?
        co prawda musze pracowac, ale cos tam wolnego bedzie.
        moge liczyc na jakies propozycje?

        pozdrawiam troche noworocznie juz;)))) a
        • borys-krakow Re: swieta swieta... i jeszcze kilka dni wolnego.... 29.12.01, 12:38
          arwena napisał(a):

          > moge liczyc na jakies propozycje?
          Dodatkowe pół etatu???
          • arwena Re: swieta swieta... i jeszcze kilka dni wolnego.... 29.12.01, 14:58
            borys-krakow napisał(a):
            > Dodatkowe pół etatu???
            niezle borys, niezle...
            choc myslalam o czyms bardziej przyjemnym... ale coz, zabieram sie zatem - do
            jedzonka!;)
Pełna wersja