czesio1973
07.08.07, 23:39
Uprzejmie donoszę, że oto jadąc dzisiaj późnym popołudniem ul.
Batorego byłem świadkiem jak nasz mości panujący prezydent Kubiki
prowadząc służbowe auto (niebieski Peugeot 406) z szybkością
odbiegającą od dozwolonej w tym miejscu, prowadził z kimś bardzo
przyjemną – świadczyła o tym radosna mina pana prezydenta -
konwersację przez telefon komórkowy.
Może ktoś uzna to za błahostkę, niewartą komentarza, „bo przecież
każdy tak robi”, jednak, nie każdy jeździ służbowym autem poza
godzinami pracy i co ważniejsze nie każdy reprezentuje przeszło
stutysięczne miasto, a co za tym idzie powinien dawać dobry
przykład.
A panu prezydentowi proponuję zwrócić się do radnych o dodatkowe
pieniądze na montaż zestawu głośnomówiącego, bo jeśli dają pieniądze
na użytkowanie służbowego samochodu do celów prywatnych, to chyba te
dwie stówki różnicy nie zrobią. Ewentualnie radzę zmienić obudowę
telefonu na kolor mniej rzucający się w oczy