waynegretzky
10.08.07, 22:45
A może by tak... oddać w końcu organizację winobrania w ręce
jedynego do tego uprawnionego podmiotu, czyli Stowarzyszenia
Winiarzy Zielonogórskich? Po co nam jakieś firmy z importu, czy
wyścigi lokalnych biznesmenów chcących zarobić kasę? Czy aby napewno
ktoś, kto jednego dnia organizuje poznańskiego Marcina a innego
krakowskie Wianki czuje o co tu chodzi? Niech zarobi na tym
Stowarzyszenie; będzie miało środki na swą działalność i jej rozwój.
A tak między Bogiem a prawdą najchętniej zbojkotowałbym ten tani
jarmark z wyszynkiem piwa - przynajmniej tak długo, jak długo
produkcja wina i jego wyszynk przez lokalnych winiarzy traktowany
jest jak nie przymierzając wstydliwa, acz z odwieczną tradycją
profesja.
Gwoli ścisłości - w żaden sposób nie jestem związany ze wspomnianym
Stowarzyszeniem.