Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników

12.09.07, 20:55
a prochy i inne swinstwa mozna kupic bez problemu.
to jaki to nadzor?
o co tutaj chodzi?
to moze niech dystrybucja wina zielonogorskiego zajma sie dilerzy a
prochami winiarze.
i zniknie problem narkotyków i zalatwi sie sprawe sprzedaży wina!
    • Gość: bakchus Re: Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.07, 21:52
      taki mily akcent - słuzba celna potrafi dzialac
      • Gość: Z pijanego gangu eSBek Ryszard Grabski atrakcją Euro 2012 IP: 62.233.214.* 13.09.07, 01:31
        \\\\\\\ Miało nie być kolesiostwa .

        Miała być równość obywateli wobec prawa .

        A tymczasem

        Prasa doniosła :


        Komenda ukryła wypadek pijanego policjanta

        Piotr Żytnicki 2007-09-07, ostatnia aktualizacja 2007-09-07
        19:12:07.0

        4 promile alkoholu we krwi miał policjant, który wjechał w dom.

        Komenda ujawniła sprawę po tygodniu.

        Samochodem po pijanemu kierował 37-letni starszy aspirant,

        zatrudniony w jednym z wydziałów operacyjnych

        Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie

        (ze względu na charakter pracy ani policja, ani prokuratura

        nie chcą ujawnić inicjałów funkcjonariusza).

        W policji pracował od 13 lat.

        Wpadł w sobotę 1 września, krótko po godz. 23,

        kiedy po służbie prywatnym samochodem

        wjechał w budynek mieszkalny w Sulechowie.

        Nikomu na szczęście nic poważnego się nie stało.

        Badanie krwi wykazało, że funkcjonariusz miał 3,6 promila alkoholu.

        Policjant tłumaczył, że odebrał telefon i musiał jechać do domu

        w ważnych sprawach rodzinnych.

        Zwykle w takich wypadkach karę wymierza sąd 24-godzinny.

        Ale tym razem prokuratura odstąpiła od trybu przyspieszonego.

        - Funkcjonariusz został zatrzymany dla potrzeb policji,

        która prowadziła swoje postępowanie.

        Ponadto trzeba było dokonać oględzin samochodu i zabezpieczyć go

        - w taki sposób tłumaczy tę decyzję Kazimierz Rubaszewski,

        rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze,

        która sprawę prowadzi.

        W czwartek informację o wszczęciu postępowania prokuratura

        opublikowała na swojej stronie internetowej.

        Do tego czasu policja na temat pijanego funkcjonariusza milczała.

        - Informacja o zatrzymaniu dotarła do nas z opóźnieniem.

        Uznaliśmy, że dzień rozpoczęcia śledztwa przez prokuraturę

        będzie najlepszym dniem na przekazanie tej informacji środkom

        masowego przekazu - tak pięciodniową zwłokę

        tłumaczy rzecznik lubuskiej policji Agata Sałatka.

        Pijanego policjanta zawieszono w wykonywaniu obowiązków służbowych.

        W przyszłym tygodniu, jeszcze przed zakończeniem

        prokuratorskiego postępowania,

        policjant zostanie wyrzucony ze służby.

        Piotr Żytnicki

        Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora S.A.

        A może by tak oskarżyć właścicieli budynku o to ,

        że złośliwie postawili go na drodze pijanego policjanta .


        www.pl.indymedia.org/pl/2007/09/31719.shtml
        www.pl.indymedia.org/pl/2007/09/31660.shtml
        Z pijanego gangu :

        www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
    • Gość: Degustator Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 22:50
      Jak widać lepiej na winobraniu zarabiać na piwie i szmatkach niż na
      rodzimym produkcie dzięki któremu obchodzi się winobranie.
      Współczuć tylko tym wszystkim którzy tak się angażują w przywrócenie
      tradycji winarskich w Zielonej Górze.
      Oby jeszcze im sie dalej chciało znosić "pomoc instytucji
      państwowych" ...
      Nie poddawajcie się.
    • Gość: ALI Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.07, 23:41
      A może pracownicy SZCZEGÓLNEGO NADZORU PODATKOWEGO udadzą się w
      koncu do najblizszego gabinetu prywatnego lekarza czy kancelarii
      prawnika i sprawdzą jak tam uszczuplane są zobowiązania podatkowe
      wobec panstwa przez te "finansowe elity" ??????????????????
    • Gość: Ulka Handlarze wina? IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.09.07, 07:01
      Pani redaktor zagalopowała się stanowczo za daleko! Tytuł artykułu
      jest kłamstwem i wprowadza czytelnika w błąd. Być może wynika z
      braku wiedzy, lub miał w zamyśle prowokację, napuszczenie kontroli
      na winiarzy? Od kiedy to, pani redaktor, zielonogórscy winiarze,
      którzy jak dotąd (z powodu lenistwa polskich urzędników
      ministerialnych)uprawę wina traktują jako hobby, są "handlarzami
      wina"? Ponadto, proszę zwrócić uwagę, że ten artykuł jest
      kontynuacją wcześniejszego, w którym gazeta doniosła, że winiarze na
      swoich stoiskach "handlują" winem. Przeciwko komu ta prowokacja,
      gazeto? Przeciwko ludziom, którzy dzięki ciężkiej pracy kultywują
      wielowiekowe tradycje w tym mieście?
      • Gość: elf Re: Handlarze wina? IP: *.gala.net.pl 13.09.07, 07:48
        zgadzam się z panią w 100 %, najwyraźniej autorka artykułu dawno nie
        wykazała się w swojej dziennikarskiej pracy więc poszukała taniej
        sensacji, dzięki czemu być może za rok nasza winobraniowa tradycja
        przejdzie po prostu do historii, chyba że to był niekonwencjonalny
        sposób na promocję Winobrania w mediach ogólnokrajowych ;-))
        pozdrawiam
      • Gość: gościu Re: Handlarze wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 09:37
        Generalnie pogratulować należy Gazecie Wyborczej - to dzięki niej
        była ta kontrola - vide wczesniejszy artykuł.? w Posacie podali że
        urząd pojawił si epo doniesieniach prasowych. Generalnie nalezy
        pogratulować GW "zaangażowania" w promocję naszego regionu.
        • Gość: Marcin Dokladnie,to wczesniejszy art. GW opisal sytuacje IP: *.ztpnet.pl 13.09.07, 18:10
          w ktorej "handlarze" łamią prawo. Półmózgi artykularze, nie rozumieją jakie
          konsekwencje moga miec ich wypociny. Urzednicy musza przestrzegac prawa, a
          glupawi redaktorzy z GW nie pojmuja, ze jak trzymamy morde w kubel to Wszyscy...!
    • Gość: MW Handlarze? IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.09.07, 08:42
      Cóż za określenie. Na razie są oni hobbystami. Hanlarzami to oni
      może i również chcieliby zostać ale nasze państwo wspierające obce
      gospodarki na to im nie pozwala. A celnicy z Panią Beatką to tępo-
      myślące urzędasy. Wstyd!!!!
      • Gość: Celina Re: Handlarze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.07, 09:18
        WSTYD WSTYD I JESZCZE RAZ WSTYD !!!!Zarówno dla nadgorliwych
        urzędasów kontrolerów jak i dla autorki artykułu.Cóż to za
        określenie "handlarze winem"-jest ono uwłaczające dla
        zielonogórskich winiarzy,prawdziwych pasjonatów i ludzi przed
        których pracą należy chylić czoło
        • Gość: handlar Re: Handlarze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 09:56
          patrzać w kategoriach komentarzy i artykułu można zadać pytanie czy
          piszaca ten artykul to:
          - dziennikarzyna?
          - pismaczka?
          - dziennikarenka?
          - stażystka?
          - uczennica?
          - praktykantka?
          - określenie użyte przez Marszałka Sejmu "ścier..ad"
          • Gość: Ulka Re: Handlarze? IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.09.07, 13:01
            Przypuszczalnie wolontariuszka. Lokalna, zielonogórska Wyborcza
            słynie z amatorszczyzny upowszechnianej przez swoich "dziennikarzy".
            A to zdanie jest wprost genialne: "Na takim alkoholu ciąży obowiązek
            banderoli".
            Na takiej dziennikarce ciąży obowiązek poprawnej pisowni i rzetelnej
            informacji.
    • Gość: vinga Re: Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.07, 12:21
      Wstyd. Jak ma na dobre odżyć tradycja winiarska w naszym mieście, skoro rzucane
      są winiarzom takie kłody pod nogi. W zeszłym roku na festynie w Ochli moja Mama
      kupowała u jednego ze znanych winiarzy winorośla na działkę. Niesamowite jak ten
      pan z nią rozmawiał, doradzał, opowiadał o poszczególnych szczepach i winach. A
      winobranie póki co stoi rozwodnionym piwem "z kija".
      • cembe Re: Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników 13.09.07, 14:44
        A mnie się podoba to:
        Zgoda umożliwiłaby im legalną sprzedaż do 5 tys. litrów. - Staraliśmy się o
        zgodę na zwolnienie z akcyzy. Deklarowaliśmy też, że możemy ją jednorazowo
        kupić. Najpierw dostaliśmy z ministerstwa wymijającą odpowiedź. Potem odmowną. -
        tłumaczy Roman Grad, prezes Zielonogórskiego Stowarzyszenia Winiarzy. O zmianę
        przepisów umożliwiających sprzedaż wina zielonogórscy winiarze starają się już
        od kilku lat. Obecnymi są mocno oburzeni. Przepisy każą im najpierw
        zarejestrować się w Agencji Rynku Rolnego. Do tej pory żaden tego nie zrobił.
        Boją się kontroli, które pojawiłyby się w tedy na ich plantacjach. Winiarze,
        którzy produkują wino na sprzedaż, walczą bowiem przede wszystkim z
        restrykcyjnymi wymogami sanitarnymi. Aktualne przepisy każą im także prowadzić
        specjalistyczne laboratoria oraz skład podatkowy.


        1. Roman Grad chyba nie wie o czym mówi i co dokładnie miasto chciało uzyskać w MF!
        2. Co do warunków sanitarnych - jeśli chcemy produkować cokolwiek to oczywistą
        rzeczą jest przestrzeganie pewnego minimum, co w przypadku produkcji wina
        oznacza wdrożenie systemu HACCP. Jeśli komuś muchy harcują w moszczu, albo
        szczury wśród butelek - to ja dziękuję za cokolwiek produkowane w takich
        warunkach! Pytanie jakie należy sobie zadać brzmi - dla kogo przestrzeganie
        minimum sanitarnego stanowi restrykcyjne warunki? Z imienia i nazwiska, bo
        chciałby wiedzieć od kogo nie kupować wina.

        3. Skład podatkowy przy produkcji wina i obecnych wielkościach to absurd i tu
        się trzeba zgodzić, ale na litość boską napiszcie coś tym biednym ludziom w czym
        sęk, bo nikt poza kilkoma osobami nie wie!

        4. Laboratoria. Ech misie kolorowe - to to samo co z HACCPem! Truciznę chcecie
        sprzedawać? To nie Białystok!

        5. Rejestracja w ARR... no po prostu barany z Was, a z redaktorki szczególna.
        Pani sobie sprawdzi zanim napisze te gradzkie bzdury!
        Nie można się rejestrować! Nosz k...wa! Rejestrują się ci co wprowadzaja do
        obrotu. Jeśli nie wprowadzają, bo nie mogą, to nie ma rejestracji! Aluzju panial?

        i na koniec
        jako restaurator jestem żywotnie zainteresowany sprzedażą tego wina. Chciałbym
        legalnie wystawić je, sprzedawać i płacić podatek. Nie mogę tego zrobić i nikt
        przy zdrowych zmysłach nie da lampki wina za darmo!
        To co stało się na deptaku jest oczywiście słuszne i należy popierać w tym
        skarbówkę! Ja płacę podatki, nie leję spod lady, nie wprowadzam lewego alkoholu
        do obiegu. I nie mówimy tu o 100 czy 200 złotych - bo ile tych butelek tam
        sprzedadzą. Tu chodzi o zasady!

        Poza tym - co za idiota mówi GW że sprzedaje spod lady, a potem ma pretensję do
        właściwego urzędu, że wykonuje swoją pracę?
        Raz jeszcze brawo dla celników! Oby częściej i wszędzie!
        • Gość: BOO Re: Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 09:01
          cembe ale się nakręciłeś....szczuury, muuuuchy,truciznyyyyy winiarze
          pewnie potrują ludzi,bo to pewnie pijaki,a jak pijaki to i złodzieje
          (jak w kultowym filmie Bareji).Byłeś kiedyś w prawdziwej piwniczce
          winiarskiej np.Chorwacja,Morawy,Węgry?Jaki HACCAP tam
          widziałeś,ciemniaku
          • Gość: dklein Re: Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 09:38
            nie widzial nic po tak sie zadegustowal , ze ...... zakrecilo mu sie
            w glowie
          • Gość: cembe Re: Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.07, 10:35
            byłem w niemieckich i greckich piwnicach - wszędzie 2 różne światy.
            Jest max klarownie jak w laboratoriach jak i syf i bałagan, tak w Niemczech jak
            i w Grecji. (o Słowacji i Rumunii nie wspominam, ale jest zupełnie tak samo)
            A teraz do meritum - w Polsce mamy takie a nie inne prawo, więc trzeba je
            przestrzegać. Jeśli wymagany jes HACCP, to niech będzie i takie prawo SANEIDU,
            jak i winiarza, aby był wdrożony! Jeśli nie chcesz go przestrzegać to jedź sobie
            do Chorwacji, czy Bułgarii i sobie tam te swoje wino produkuj!

            A teraz pytanie - dlaczego jest tak, że w różnych krajach spotykamy dwie
            diametralnie różne metody produkcji?
            Ano chodzi o to co się dalej z tym winem dzieje! Jeśli chcesz mieć te winko dla
            własnej degustacji, czy sprzedaży wyłącznie we własnej piwnicy, czy też własnym
            punkcie to ok - wolność Tomku!
            Ale jeśli chcesz wprowadzić te wino do obrotu - to bez HACCPu ani rusz!
            I teraz mój punkt widzenia - jeśli myślisz, że ja podam Twoje wino na swoim
            stole, jeśli nie masz HACCPu - to żeś sie z kranem na głowy zamienił!
            Co w przypadku zatrucia, czymkolwiek i jakiegokolwiek? Chłopie, albo babo - dla
            mnie oznacz to zamknięcie interesu! Dlatego bez HACCPU nasze wino dla mnie, jak
            i dystrybutorów i restauratorów stawiających na jakość i pewność źródła
            pochodzenia produktu, takie wino po prostu NIE ISTNIEJE!
            • Gość: winiarz Re: Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.07, 17:08
              a skąd ta pewność,że moje wino chciałoby zaszczycić twój stół?nie ta
              liga,mądralo
    • Gość: Zielonogorzan Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.09.07, 16:21
      bezsens. ;/ podatki podatki, i znow podatki.. ;o nie dlugo nasza pensja to
      bedzie 1% z zarobionych pieniedzy ;X
      • Gość: kolo Re: Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników IP: *.ztpnet.pl 14.09.07, 09:41
        To jest popiep.......rzone ze ci ludzie którzy są pasjonatami tego
        co robią,włozyli duzo pieniędzy,siły i cierpliwości są na starcie
        tak traktowani.Moze przydałoby sie napisac petycję do ministerstwa
        finansów ,niech staną na deptaku na weekend i wszyscy
        zielonogorzanie beda sie mogli podpisac.Kurcze moze wtedy do nich
        cos dotrze!!!!!
        • Gość: gal petycja?! Jestem za!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 10:20
          to kiedy i w ktorym miejscu bedzie zbieranie podpisow?

          przy domku winiarza?

          • Gość: degustator Re: petycja?! Jestem za!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.07, 10:20
            generalnie w ministerstwach olewają tzw.głos społeczeństwa,ale teraz
            przed wyborami to kto wie .W końcu to jakiś elektorat....
    • Gość: normalny Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników IP: 195.117.30.* 15.09.07, 23:02
      Chory kraj chorzy co nim rządzą , kupujemy w sklepach bełty skórek z
      cukrem a prawdziwego polskiego wina nie mozna skosztować kpina!!! ci
      z izby celnej to tylko wóde piją
    • Gość: bakchus przypomnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.07, 21:33
      przypomne - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=62673783
    • biof Re: Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników 13.11.08, 09:19
      Ten kraj jest bardzo chory...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja