Wyłapywanie psów, tak? Śmiechu warte...

14.09.07, 21:04
POdobno od września wyłapywane są bezdomne, szwędające się psy. To jakim cudem dwa dni temu, w drodze do miasta natrafiłam na 5? Dziś też kilka widziałam.
Oprócz tego wielu jest wyluzowanych właścicieli, którzy dla własnej wygody puszczają pieski samopas, mając głeboko gdzieś,że przebiega przez jezdnię, lata koło dzieciaków lub chociażby ociera sie o moje spodnie lub podchodzi do mojego psa, kiedy sobie tego nie życzę. Nawet na słynnej palmiarni odwiedzanej przez nie tylko krajowych turystów ludzie spuszczaja swoje psy i to bez kagańców
Co to do cholery jest? Wiocha??
Kiedy w końcu zrobi się z tym porządek? Nie lepiej wydać pieniądze na dokładny spis, chipowanie psów niż na wyłapywanie, a potem utrzymywanie je w schroniskach?
    • Gość: olaboga Re: Wyłapywanie psów, tak? Śmiechu warte... IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.09.07, 21:44
      To straszne !! Pewnie masz yorka i boisz się że zostanie posiłkiem?
    • Gość: Wielbicielka Psów Re: Wyłapywanie psów, tak? Śmiechu warte... IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.07, 18:09
      Ja mam psa, którego nie sposób utrzymac na sznurku, o kagańcu nie
      wspomnę, prędzej to ja założę kaganiec na siebie niż moje psisko.
      Jest tak żywiołowy, że nie można go utrzymac w ryzach, ale jako
      właścicielka ręczę, że nikomu krzywdy nie zrobi, jest dobry,
      poczciwy, więc o WYROZUMIAŁOŚC bardzo proszę...
      • Gość: AMG Re: Wyłapywanie psów, tak? Śmiechu warte... IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.09.07, 22:38
        Ciekawe czy równie wyrozumiały bedzie człowiek który bedzie miał na
        nogach/rekach odciski szczęk psa!!!????
        • Gość: :)))) Re: Wyłapywanie psów, tak? Śmiechu warte... IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.09.07, 08:47
          Zależy czyjego psa :)) Jak Tobie jakiś blondyn da w zęby, to znaczy
          że każdemu blondynowi trzeba zakładać dyby?
      • dipolzg Re: Wyłapywanie psów, tak? Śmiechu warte... 17.09.07, 20:18
        Śmiechu warte. Jak nie umiesz zapanować nad psem to nie nadajesz się na właściciela.
    • Gość: :) Re: Wyłapywanie psów, tak? Śmiechu warte... IP: *.ztpnet.pl 17.09.07, 17:03
      "Lub chociażby ociera sie o moje spodnie lub podchodzi do mojego psa, kiedy
      sobie tego nie życzę." Najwidoczniej jak sie ociera o twoje spodnie :) To chyba
      cos od ciebie chce albo cos czuje.... :P A jak sobie nie zyczysz zeby jakis inny
      pies podchodzil do twojego psa to sie mowi wlascicielowi pieska :)
      • Gość: hania Re: Wyłapywanie psów, tak? Śmiechu warte... IP: *.ztpnet.pl 19.09.07, 11:49
        a co z kupkami psimi?kto zbiera?
        • Gość: martwawiktoria Re: Wyłapywanie psów, tak? Śmiechu warte... IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.09.07, 11:53
          Pewnie Ty?
          • Gość: :) Re: Wyłapywanie psów, tak? Śmiechu warte... IP: *.ztpnet.pl 19.09.07, 16:56
            Pwnie napewno...:P A jak tego nie robi to zapewne chciala sie zaoferowac ze moze
            to robic :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja