Żacy mają do pracy pod górkę

02.10.07, 11:34
PIERWSZY!!
Panu Patrykowi chyba jednak udalo sie znalezc prace.. pisze w
Wyborczej:)
    • lizun9 Re: Żacy mają do pracy pod górkę 02.10.07, 12:54
      Mhhh a ja tego nie skomentuję w ogóle...
      • Gość: Marysia Re: Żacy mają do pracy pod górkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.07, 13:34
        a ja skomentuję:) - co tu robić, żeby się nie narobić - czyli kolejne wypociny
        z serii pier...ę nie robię!
        • lizun9 Re: Żacy mają do pracy pod górkę 02.10.07, 13:44
          Gość portalu: Marysia napisał(a):

          > a ja skomentuję:) - co tu robić, żeby się nie narobić - czyli
          kolejne wypociny
          > z serii pier...ę nie robię!

          No nie Słoneczko czytaj ze zrozumieniem - student siłą rzeczy nie
          moze sie zaangazować w pracę na pełnym etacie od...do... I jest
          dziwnie zaskoczony, ze nikt go nie chce - ja rzuciłem parę wątków
          wczesniej pytanie o to, ile taki student chciałby
          zarabiać...odpowiedzi mnie trochę zaskoczyły...I moje zdziwienie
          jest tym większe, ze takich posad w Zielonej nie ma po prostu wcale..
          • lizun9 Re: Żacy mają do pracy pod górkę 02.10.07, 13:45
            lizun9 napisał:

            > Gość portalu: Marysia napisał(a):
            >
            > > a ja skomentuję:) - co tu robić, żeby się nie narobić - czyli
            > kolejne wypociny
            > > z serii pier...ę nie robię!
            >
            > No nie Słoneczko czytaj ze zrozumieniem - student siłą rzeczy
            nie
            > moze sie zaangazować w pracę na pełnym etacie od...do... I jest
            > dziwnie zaskoczony, ze nikt go nie chce - ja rzuciłem parę wątków
            > wczesniej pytanie o to, ile taki student chciałby
            > zarabiać...odpowiedzi mnie trochę zaskoczyły...I moje zdziwienie
            > jest tym większe, ze takich posad w Zielonej nie ma po prostu
            wcale..
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=69584318
      • bober0 Re: Żacy mają do pracy pod górkę 09.10.07, 16:38
        lizun9 napisał:

        > Mhhh a ja tego nie skomentuję w ogóle...

        brawo!
    • Gość: kiko Żacy mają do pracy pod górkę IP: *.ztpnet.pl 02.10.07, 17:52
      Urząd nieznajdowania pracy nic nie znajdzie bo jest zajęty wywieszaniem
      karteczek w gablotkach. A ciężko znaleźć pracę w 120 tyś. sypialni, gdzie o 20
      milknie deptak. Znajdziecie dobrą robotę przy myciu telebimów, to pewne.
    • Gość: Zszokowany Żacy mają do pracy pod górkę IP: *.uz.zgora.pl 03.10.07, 18:29
      Pracowałem przez cały piąty rok jako programista na 0.6 etatu, podobnie jak
      jeszcze kilka osób z mojej grupy - przez pierwszy semestr było stosunkowo dużo
      zajęć na uczelni. Inni znajomi pracowali stacjach Tesco, pizzeriach , a nawet w
      bankach i różnych innych miejscach zaczynając prace czasami już na 3 roku.
      Wymagało to pewnych poświęceń, nie na wszystkie wykłady się chodziło, ale nie
      był to jakiś ogromny problem.
      Trochę zaskoczyły mnie perypetie autora kiedy jeszcze w zeszłym roku na moim
      piętrze w akademiku pracowało kilkanaście moich znajomych.

      Ze swojej strony życzę autorowi powodzenia w szukaniu pracy i większej pewności
      siebie zarówno przy wyborze oferty jak i w czasie rozmowy z potencjalnym pracodawcą.
    • Gość: :) Żacy mają do pracy pod górkę IP: *.tpnet.pl 03.10.07, 22:32
      Popieram tych studentów co walczą o swoje, moja historia z Konina na
      www.skandal.hk.pl , jestem po byłej politechnice na UZ. Teraz juz pracuje i
      jestem z praca w miare zadowolony ale niestety najwiecej pracy jest w duzych
      miastach.
    • Gość: mat Żacy mają do pracy pod górkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.07, 11:29
      Co wy studenciaki chcecie? Żeby pracować trzeba dać swój czas, a wy jesteście zajęci nauką chyba. Jedynie zaoczni, jak chcą mogą znaleść jakiś konkretny zarobek.
    • Gość: piotr Żacy mają do pracy pod górkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 11:33
      Coż, ja tam przepracowalem cale dzienne studia (informatyka) na pelen etat.
      Czasem bylo ciezko ale da sie :)
    • xapur Jednoczesna praca i studia dzienne? 09.10.07, 12:30
      Oznacza to że albo
      1. Student taki super inteligentny, że niewiele się musi uczyć.
      2. Studia takie lipne, że ma się furę czasu na pracę. Po co więc te
      studia? Dla papierka?

      Pracę można oczywiście pogodzić ze studiami, ale tylko w niewielkim
      wymiarze czasowym. Jeśli ktoś olewa sobie wykłady i cały czas poza
      obecnością na zajęciach wypełnia mu praca+dojazdy+jedzenie+spanie
      bez dodatkowej nauki to rodzi się pytanie - po jaką cholerę są te
      wykłady skoro nie opłaca się na nie chodzić? Czego uczą studia, na
      które wystarczy poświęcić kilkanaście godzin w tygodniu?

      O poziomie studiów i uczelni najlepiej świadczy miejsce w hierarchii
      społecznej ich absolwentów.
      Ciekawym jak to wygląda w RP.
      • Gość: mar Re: Jednoczesna praca i studia dzienne? IP: *.homenett.pl 09.10.07, 12:56
        > Oznacza to że albo
        > 1. Student taki super inteligentny, że niewiele się musi uczyć.
        > 2. Studia takie lipne, że ma się furę czasu na pracę. Po co więc te
        > studia? Dla papierka?

        Ja nie wiem ,też mnie to dziwi :)
        Nakład pracy wymagany do skończenia studiów wydaje się być niewielki.
        Ale potem kto taką małą wiedzę kupi i zapłaci za tak niewielkie umiejętności.
      • Gość: bobrek Re: Jednoczesna praca i studia dzienne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 15:03
        > O poziomie studiów i uczelni najlepiej świadczy miejsce w hierarchii
        > społecznej ich absolwentów.
        > Ciekawym jak to wygląda w RP.

        Wyglada jak w tym kawale:
        Przychodzi matka z synem do urzedu pracy i mowi: znajdzcie mi cos dla niego, bo
        caly dzien siedzi w domu i sie leni. No to urzedniczka mowi: mamy pomocnika
        hydraulika - 3000 netto. Matka: eee, za duzo, przepije wszystko. No to
        urzedniczka wyciaga inna oferte: pomocnik murarza - 2000 netto. Matka: tez za
        duzo, nie macie czekos za 800 na reke? A na to urzedniczka: pani, zeby zarabiac
        800 zlotych, to trzeba najpierw studia skonczyc!

        Wyglada w praktyce wlasnie tak. Nasza gospodarka jest tragicznie zacofana, rynek
        nie potrzebuje ludzi z wyzszym wyksztalneniem.
    • Gość: szerszenpa Żacy mają do pracy pod górkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 12:59
      Ja pracowałam już w liceum. Na promocjach zarabiałam ok 11-12zł/h.
      Praca piątek sobota niedziela. Na studiach znalazłam jeszcze pracę
      stałą na pół etatu w sklepie odzieżowym w jednym z centrów
      handlowych - sobota - niedziela. Da się, oczywiście jeśli tylko ktoś
      chce:)
      • Gość: juta Re: Żacy mają do pracy pod górkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 13:46
        Pracowałam w trakcie studiów na promocjach, a czasami wykladalam jeszcze towar w
        nocy w jednym z marketów zielonogórskich. większość moich znajomych pracowała
        podczas studiów. Najwięcej krytykują prace na studiach ci którzy mają dużo
        pieniędzy od rodziców. Niestety nie wszyscy mają to szczęscie.
    • Gość: byq e tam:) IP: 212.122.221.* 09.10.07, 14:35
      A ja pracowałem przez całe studia inżynierskie na pełen etat czyli
      3,5 roku, fakt że nie było łatwo bo dzień w dzień byłem w pracy ale
      było warto. A jeśli chodzi o studia to chodziłem tylko na ćwiczenia,
      obowiązkowe wykłady i zaliczenia. Pozdrawiam wszystkich pracujących
      studentów.
    • Gość: betka Autor ma chyba praktyki na dziennikarstwie IP: *.magma-net.pl 09.10.07, 15:54
      • malina_ja Re: Autor ma chyba praktyki na dziennikarstwie 09.10.07, 16:25
        Zgadzam się, że czasem trudno jest pogodzić pracę ze studiami, ale ze
        znalezieniem jej nie miałam problemu. Przez jakiś czas pracowałam w weekendy
        jako kelnerka - w studiach mi to nie przeszkadzało, ale nie miałam czasu ani
        siły na kino, imprezy i inne przyjemności. Teraz mam pracę, która zajmuje mi 3-4
        godziny dziennie i jest super:)
    • mlody-inwestor Ludzie ?! Powaleni jestescie ? 09.10.07, 17:00
      Student narzeka ze nie moze rownoczesnie pracowac i studiowac.
      To tak jak by narzekac ze jadac na rowerze nie moge zjesc pizzy...

      I ten narzekajacy ton. Panowie: kto do jasnej cholery kaze wam studiowac lub pracowac ? Skoro macie ambicje na studia a waszych rodzicow nie stac by wam owe studia sfinansowac to jest to WASZ problem. Ja naprawde nie widze powodow by robic z tego powodu wielka afere. Takie dziwne ze pracuje sie 8 godzin dziennie ? Takie dziwne ze w piekarni pracuje sie w nocy ? Dziwne ze kelner czy sprzedawca jest 8h na nogach ?

      Rece opadaja. ZAWSZE tak bylo, ZAWSZE tak bedzie.
      Czas porzucic lewackie wizje swiata o "sprawiedliwosci spoelcznej" i
      otworzyc oczy na rzeczywistosc: szara i BRUTALNA gdzie bez wyrzeczen i ciezkiej pracy nikt nigdy nic nie osiagnal (chyba ze rabunkiem).

      Pozdrawiam.
      • Gość: captain_root Re: Ludzie ?! Powaleni jestescie ? IP: 83.1.132.* 24.08.08, 10:54
        > Student narzeka ze nie moze rownoczesnie pracowac i studiowac.
        > To tak jak by narzekac ze jadac na rowerze nie moge zjesc pizzy...

        To nie narzekanie, tylko stwierdzenie faktu.

        > I ten narzekajacy ton. Panowie: kto do jasnej cholery kaze wam studiowac lub pracowac ? Skoro macie ambicje na studia a waszych rodzicow nie stac by wam owe studia sfinansowac to jest to WASZ problem.

        Odezwał się egoista. Tylko dlatego, że jemu się udało, to teraz wypowiada się o reszcie z góry. Powiedz mi, złotko, KTO ci sfinansował studia? Bo jak powiesz że rodzice, to cię wyśmieję, a jak powiesz, że sam zarobiłeś, to albo kłamiesz, albo wytrzymałość twojego organizmu jest na równi z najlepszymi stachanowcami.

        . Takie dziwne ze pracuje sie 8 godzin dziennie ?
        > Takie dziwne ze w piekarni pracuje sie w nocy ? Dziwne ze kelner czy sprzedawca
        > jest 8h na nogach ?

        Nie. Takie dziwne, że wymagają tego od studentów, którzy nie mają tych 8 godzin dziennie. 8 godzin dziennie, które czasem decydują, czy ktoś dostanie świstek papieru zwiększający jego marne zresztą szanse dostania pracy w tym kraju.

        > Rece opadaja. ZAWSZE tak bylo, ZAWSZE tak bedzie.

        I tu się mylisz, Mr. Wszystkowiem. Kiedyś ludzie pracowali dłużej (przykład: wiktoriańska Anglia) w o wiele gorszych warunkach BEZ ubezpieczeń i gwarancji stałego zatrudnienia. Teraz człowiek odpoczywa dłużej niż kiedykolwiek w historii świata i ma ww. rzeczy. Jest BARDZO prawdopodobne, że będzie JESZCZE LEPIEJ. Innymi słowy: NIGDY NIE MóW "NIGDY".

        > Czas porzucic lewackie wizje swiata o "sprawiedliwosci spoelcznej"

        Ok, ale tylko wtedy, kiedy TY przestaniesz głosić swoje "Kazanie na Górze".

        >i otworzyc oczy na rzeczywistosc: szara i BRUTALNA gdzie bez wyrzeczen i ciezkiej pracy nikt nigdy nic nie osiagnal (chyba ze rabunkiem).

        Hmm, taka BRUTALNA mówisz? Dobra, ale nie proś o pomoc i nie piszcz o niesprawiedliwości kiedy TOBIE powinie się noga i/lub TWOJE stanowisko zajmie młodszy, wyższy i generalnie rzecz biorąc przystojniejszy syn znajomego brata dr. d/s pracowniczych i TY wylecisz na bruk jak ostatni śmieć. I nikt inny nie będzie CIEBIE chciał. Wtedy zobaczymy, czy opcja rabunku nie okaże się dla CIEBIE kusząca...

        A nawet jeśli tak się nie stanie, to z chęcią zobaczę czy, po 30 latach ciężkiej pracy, gdy TY będziesz wyniszczony, schorowany i żałował, że, nie miałeś czasu na nic poza pracą zaśpiewasz "Wesołe jest życie staruszka!" przy wypłacie skromniutkiej, nieadekwatnej do twojego życiowego wysiłku, emeryturki.

        > Pozdrawiam.

        A ja nie.
    • Gość: Ania Żacy mają do pracy pod górkę IP: 86.43.109.* 09.10.07, 17:02
      Nie wiem jak jest w zielonej gorze, ale w krakowie nie ma problemow z praca. Na
      4 roku (1 roku SUM) pracowalam jako nauczyciel angielskiego w szkole jezykowej,
      10 h tygodniowo, ok. 1000 zl. Plus korepetycje.
      Duzo czasu nie zostalo na przyjemnosci, ale ze na studiach tez juz niewiele bylo
      zajec, wiec jakos sie udalo. Natomiast nie wyobrazam sobie pracy na 1, 2, i 3
      roku studiow, chyba ze weekendowe promocje (co tez udalo mi sie zaliczyc :)
      no i korki. Jak sie chce to sie da :]A, no i 5 rok studiow zamierzam w polowie
      spedzic w Irlandii pracujac na pelny etat :)
    • Gość: major Żacy mają do pracy pod górkę IP: 217.17.38.* 09.10.07, 17:12
      A ja studiuje informatykę (4 rok) i znalazłem bez problemu pracę na 3/5 etatu.
      Się mi wydaje, że praca jest tylko trzeba sobie odpowiedniej poszukać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja