elza66
02.01.08, 02:40
Obawiam się,że Noclegownia zielonogórska
to też słabe miejsce dla tej dziewczyny.
Przecież tam 99% osób zamieszkujących to alkoholicy!
Noclegownia nie ma terapeuty i nikt tam nie pomaga uzależnionym.
Jedyna nieskuteczna niestety terapia to wyrzucanie pijanego na bruk.
Ale nikt nie wysyła do terapeuty czy nie namiawia do
zerwania z nałogiem.
Panie pracujące w NOCLEGOWNI pewnei nie przejmą się dziewczyną i będzie
spała na sali
z ziejącymi alkoholem osobami.
Nie pijący alkoholik musi sie wystrzegać takich miejsc jeśli chce wytrwać w
abstynencjii!!!!!
Polska noclegownia to nie ośrodek terapeutyczny ale miejsce noclegu.
Przechowalnia.
Nikt z ustawodawców nie pomyślał aby w tych miejscach właśnie
byli terapeuci dla uzależnionych.
To alkoholicy zwykle kończą jako bezdomni.
Więc kto ma im pomagać w wychodzeniu z bezdomności i choroby alkoholowej??
Nie jest tym zainteresowana sama panie kierownik placówki
której zabrano prawo jazdy bo jechała pijana samochodem!
Można podejrzewać,że ona sama ma problem z piciem:(..
Gdyby go nie miała przez tyle lat ile jest na stanowisku..to jako człowiek
zainteresiowany podopiecznymi mogłaby im pomagać wychodzić z nałogu i
bezdomności np.namawiając do terapii.
Podsumowując.
Brak mieszkań socjalnych w Zielonej Górze chcą to tragedia dla takich ludzi
jak Anna.
Uporała się z nałogiem,chce żyć inaczej niż jej chora rodzina.
Ale samej jest jej trudno.To normalne!
Sugeruję władzom,że oprócz wydawania milionów na piękną nowa Palmiarnię
mogliby też pomyśleć o LUDZIACH POTRZEBUJąCYCH,któży chcą powrócić
do społeczeństwa!