umbralupus
04.01.08, 09:58
Redaktor Łukasiewicz co do joty ma rację. W mieście panuje marazm,
żaden z prezydentów nie ma pomysłu na ożywienie sytuacji w
większości dziedzin, które leżą w sferze odpowiedzialności
magistratu (mam na myśli gospodarkę, inwestycję, kulturę, sport,
można by wymieniać dalej...). Np. tryskający energią Krzysztof
Kaliszuk, wcześniej przez kilka kadencji znakomicie sprawdzający się
w roli osoby odpowiedzialnej za pozyskiwanie funduszy europejskich,
i nie tylko, dla miasta, spoczął na laurach (nie wiem czy koniki w
Przylepie też tak zaniedbał?). Redaktorze, ma Pan rację. W Gorzowie,
a także w Nowej Soli, czuć te pozytywne wibracje, dobrą energię,
dobre chęci i troskę władz. Gorzów bije Zieloną Górę na głowę. Nawet
będąc przejazdem można to dostrzec, miasto zmienia się z miesiąca na
miesiąc. Gorzowskie władze mają ambicje, zielonogórskie - chcą mieć
święty spokój. Z pozytywnych zmian, które docierają do zielonogórzan
to takie, które dotyczą bezpośrednio prezydentów, a to K. Kaliszuk
wyprowadził się z mieszkania osiedlowego do domku jednorodzinnego, a
to inny prezydent podążył jego śledem, a to któryś ma nową brykę
itd.
Mam pomysł: uzbierajmy pieniądze na 4 rowery. Dla prezydentów. Niech
wyruszą w trasę - bezpowrotną.
Wszelkiego powodzenia w Nowym Roku, Panie Redaktorze.