Urzędnicy: mało nas, mało nas do pracy

30.01.08, 16:26
Kto się odważy?
    • Gość: xyz Re: Urzędnicy: mało nas, mało nas do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 19:40
      a jak myślicie, kto od 20 prawie lat odpowiada za organizację pracy
      Urzędu Miasta?
      • Gość: kociapa Re: Urzędnicy: mało nas, mało nas do pracy IP: *.ztpnet.pl 30.01.08, 19:56
        Od dwudziestu?
        Ja myślałem ,że od stu! Ta osoba przetrwała wszelkie zmiany
        polityczne i dalej robi SWOJE.
        Ku chwale Urzędu Miasta:))))
    • Gość: zabcia a co u Marszałka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.08, 20:19
      tam to chyba DGA boi sie wejsc bo juz przed wejsciem mozna raport
      napisac.

      ile tam osob pracuje i jaka efektywnosc pracy?

      a jakie zarobki?

      ale maja w ramach premii darmowe ( na nasz koszt) przeloty
      samolotami.
    • Gość: urzędas Trzcińska do roboty! IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.01.08, 22:14
      No własnie co porabia sekretarzowa?
    • Gość: Ciekawy Urzędnicy: mało nas, mało nas do pracy IP: *.ztpnet.pl 30.01.08, 23:41
      Ciekawe dlaczego autor nie napisał ile ,,urzędników" jest z podstawowym
      wykształceniem. :)))
    • julka.4 Re: niech zmienią pracę i idą do przemysłu 31.01.08, 08:32
      albo do prywatnego przedsiębiorcy pracować to będą wiedzieli co to
      mało, co to utrzymywanie swoimi poborami firmę i otrzymywanie
      poborów np. z rocznym opóźnieniem. Oni mni. tez do tego sie
      przyczynili bo np. niwłaściwie wykonywali swoje obowiązki i często
      tolerowali takie patologie wokół siebie. Ich wydajność pracy jest na
      poziomie 12% - to z czym do ludzi.
    • julka.4 Re: Urzędnicy: mało nas, mało nas do pracy 31.01.08, 08:34
      więcej znacznie do brania kasy, a i praca po znajomościach
      • Gość: Anka Re: Urzędnicy: mało nas, mało nas do pracy IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.01.08, 18:51
        Julka masz pojęcie o pracy w Budrzetówce??????????/
        Ja pracuję w jednym z urzędów trzeci rok i coś ci powiem, to nie są
        winni pracownicy tylko ten system jest chory!!
        Jakakolwiek inicjatywa ze strony pracownika co do poprawy jakości
        obsługi petenta jest bardzo niemile widziana ze strony twoich
        przełożonych, premia jest rozdawana na zasadzie "czy się stoi czy
        się leży premia wszystkim się należy". Ja się o tym przekonałam po
        pół roku pracy zostając po godzinach, biorąc robotę do domu.
        Dostałam taką samą premię jak osoby przebywające notorycznie na
        zwolnieniach, oraz te które mają wszystko w tyle. Jeśli tylko
        staram się pomódz petentowi coś wypełnić (nie każdy ma pojęcie o
        tych papierach) spotykam się z ostrą krytyką moich kolegów, że
        petent sam powinien to sobie wypełnić i my nie mamy to wpisane w
        obowiązki.
        Praca ciężka bo różni ludzie do mnie przychodzą, ale uważam, że
        urzędnik zarabia adekwatnie do tego co robi. I pitolenie, że
        zarabiamy mało doprowadza mnie do wściekłości, bo to nie tylko
        pensja ale też premia kwartalna, wczasy pod Gruszą, bony towarowe
        przed świętami i pensja jak w zegarku trzydziestego.
        Dziwię się tylko, że UM wydał tyle pieniędzy na ekspertyzę, która
        jest oczywista, to kadra kierownicza przyzwyczaiła ludzi do
        nieróbstwa i to akceptuje, nie ma określonego schematu nagradzania i
        awansowania.
        Jeśli coś zaproponujesz twoim współpracownikom byśmy zrobili
        porządki w papierach, każdy puka się w czoło i słyszę " że ja to mam
        w d... i tak pensję i premię dostanę, i że za tak śmieszne pieniądze
        nie będę się przemęczać"
        Cała ekspertyza
        • Gość: tk Re: Urzędnicy: mało nas, mało nas do pracy IP: *.backiel.com.pl 31.01.08, 18:55
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > Julka masz pojęcie o pracy w Budrzetówce??????????/

          aaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! współczuję wam zielonogórzanie - jakich wy
          macie pracowników budżetówki ;-)
          • Gość: ciekawy Re: Urzędnicy: mało nas, mało nas do pracy IP: *.ztpnet.pl 31.01.08, 19:46
            tk co się czepiasz dziewczyny.Pewnie siedzi na przeciwko tego faceta w Punkcie
            Obsługi Petenta co śpi przed monitorem lub jest asystentką naczelnika i nie musi
            wiedzieć jak się pisze słowo budżet.Takich pracowników PREZIO dostał w spadku po
            pani R... ,szkoda tylko, że nic z tym nie robi.

            Do ANKI
            Jak będę w Urzędzie Miasta to nie próbuj mi > pomódz < wolę pomoc osoby
            kompetentnej.
    • Gość: zez Re: Urzędnicy: mało nas, mało nas do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 00:46
      W końcu "ktoś" (DGN) zebrał informacje o tym co się dzieje w urzędzie i
      wyciągnął właściwe wnioski.
      Tylko dlaczego nie zrobiła tego przez całe lata zajmowania stanowiska Sekretarza
      Miasta, która wg regulaminu organizacyjnego Urzędu odpowiada za:

      "§ 19. 1. Za sprawne funkcjonowanie urzędu odpowiada sekretarz (SM).
      ...
      2) organizowanie pracy urzędu, nadzór nad jego działalnością z uwzględnieniem
      dbałości o właściwą obsługę interesantów, sprawny obieg dokumentów oraz
      załatwianie skarg i wniosków;
      3) pełnienie funkcji Pełnomocnika ds. Sytemu Zarządzania Jakością na zasadach
      określonych w odrębnym zarządzeniu;"

      i bierze za to nie małe pieniądze.

      Wniosek jest oczywisty.
      Skoro swoich zadań nie wykonywała(uje) należycie, to raport DGN stanowi solidną
      podstawę do zmiany na stanowisku Sekretarza Miasta.

      W świetle tego nie dziwi fakt, że Sekretarz Miasta, nie zgadza się z wynikami
      raportu.

      Prezydencie czas na zmiany, potrzeba świeżej i zdrowej krwi.
      • Gość: Józek z bagien Re: Urzędnicy: mało nas, mało nas do pracy IP: *.aster.pl 01.02.08, 09:39
        "Prezydencie czas na zmiany, potrzeba świeżej i zdrowej krwi"-
        pisze zez

        Ja zaś odniosłem wrażenie, że to raczej jakiś urzędowy wampir.
        • Gość: wampir z urzędu Re: Urzędnicy: mało nas, mało nas do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 17:17
          W urzędzie pracują same wampiry, co to żywią się krwią. Józek, nie przychodź do
          urzędu, bo zostaniesz wyssany i wymaglowany.
Pełna wersja