klublubuski
28.03.08, 21:34
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5065732.html
"Waldek i Krzysztof mieszkają w 16-tysięcznym Dunkienfield niedaleko
Manchesteru. Wraz z koleżanką wynajmują szeregowy domek. Waldemar
jest pielęgniarzem w domu opieki społecznej, a Krzysiek pracuje w
pralni. Myślą o samodzielnym mieszkaniu. Wyjechali z Polski,
ponieważ czuli się tutaj prześladowani.
- W Nowej Soli, gdzie mieszkaliśmy, z powodu ataków i zaczepek
kilkakrotnie musieliśmy prosić o pomoc policję - mówi Waldemar. -
Nasze mieszkanie było obrzucane nieczystościami, pisano nienawistne
hasła na ścianach domu. "
Pięknie, jeszcze trochę a w tym regionie zostaną neonaziści i
starsze kobiety w niemodnych nakryciach glow.