ZGKiM będzie uprawiał winogrona

IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.09.03, 17:22
To skandal!!Jest poważny inwestor, który chcę wejść do miasta z
dużymi pieniędzmi i pomóc zarówno w jego promocji, jak i
zwalczaniu bezrobocia. Jednak prezydent woli wypromować
gospodarstwo jakiejś kobiety w Cigacicach. Widać , że władzom,
brak kompletnie wyobraźni i wizji rozwoju miasta. Oby tak dalej,
a nie długo będziemy tu mieli skansen, a cały kapitał, jeżeli w
ogóle jakiś jeszcze tu jest przeniesie się do gorzowa!!
A ZGKiM nie potrafi nawet wymyć deptaka, a zabiera się za uprawę
winogron. Absurd!!
    • Gość: yuppie Re: czy pani Danka Krojcig, to ta od filozofii.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 18:34
      Czy wybitna specjalistka od winiarstwa p. Danuta, to ta sławna
      adeptka kierunku filozofii tutejszego Uniwersytetu, która
      niestety nie podeszła do egzaminów na na pierwszym semestrze na
      pierwszym roku ?
      • Gość: oburzona Re: czy pani Danka Krojcig, to ta od filozofii.. IP: *.proxy.aol.com 06.09.03, 13:29
        I nadal nasza Zielona Gora jest ODDAWANA niemcom,kto to wymyslil
        oddawac swoje miasto w cudze rece w jakie rece? czyzby historia
        poszla w zapomnienie?? ciekawa jestem czy ta pani oddalaby swoj
        dom? nie potrafisz myslec nie potrafisz znalesc rozsadnego
        wyjscia zmien prace bo nie dajesz sobie rade to chyba widac.
    • dwudziestyszosty Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona 04.09.03, 18:43
      Naprawdę szkoda! Tej decyzji pani prezydent nie rozumiem. Przecież nie ma już w
      Zielonej Górze winiarzy, nie da się odrodzić tradycji winiarskich przy pomocy
      zupełnych amatorów. W Saksonii winiarstwo stanęło na nogi, ale to zrobili
      prawdziwi fachowcy. Teraz chcieli to powtórzyć u nas. Szkoda!!!
      • markoniec Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona 04.09.03, 19:20
        druty będą wymieniać , a więc będzie odrodzenie.
        Płakać mi się chce, bo widzę jak za pięć lat sterczą kikuty równie piękne jak
        dziś.
    • Gość: smutas Ja dla Pani Prezydent Ronowicz mam jeszcze kilka pomys IP: *.plusgsm.pl 04.09.03, 19:40
      Ja dla Pani Prezydent Ronowicz mam jeszcze kilka pomyslow...
      - pogonic firme "Activus" z Polskiej Welny i na jej terenie
      otworzyc targowisko miejskie stylizowane na targ w bangladeszu -
      coz to bedzie za atrakcja turystyczna, no i ilu zielonogorzan
      znajdzie zajecie!
      - definitywnie i raz na zawsze pogonic Pana Jarzabka i w miejscu
      gdzie miala byc Aquarena, postawic kompleks stawow rybnych
      - Firmie ZGKiM oddac we wladanie jeszcze autobusy miejskie,
      szpital i przychodnie, organizacje Winobrania, dworzec PKP,
      restauracje Bachus (wczesniej zabrac Panu pluskocie - tylio nie
      za szybko, najpierw niech wyremontuje!)
      A na koniec, o ile jeszcze zostalo akwarium po krokodylu czy tez
      krokodylicy, niech sie w nim zamknie i wystawi przed ratuszem ku
      podziwie i pociesze zielonogorzan. Koniecznie z
      tabliczka: "Zaciety wojownik SLD, pogromca innowiercow - P.M.
      Bozena Ronowicz"
      • Gość: smutas Re: Ja dla Pani Prezydent Ronowicz mam jeszcze ki IP: *.plusgsm.pl 04.09.03, 19:42
        dla wyjasnienia: NIE JESTEM ZWOLENNIKIEM SLD!
      • Gość: górka Re: Ja dla Pani Prezydent Ronowicz mam jeszcze ki IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 04.09.03, 20:07
        Gość portalu: smutas napisał(a):

        > Ja dla Pani Prezydent Ronowicz mam jeszcze kilka pomyslow...
        > - pogonic firme "Activus" z Polskiej Welny i na jej terenie
        > otworzyc targowisko miejskie stylizowane na targ w
        bangladeszu -
        > coz to bedzie za atrakcja turystyczna, no i ilu zielonogorzan
        > znajdzie zajecie!
        > - definitywnie i raz na zawsze pogonic Pana Jarzabka i w
        miejscu
        > gdzie miala byc Aquarena, postawic kompleks stawow rybnych
        > - Firmie ZGKiM oddac we wladanie jeszcze autobusy miejskie,
        > szpital i przychodnie, organizacje Winobrania, dworzec PKP,
        > restauracje Bachus (wczesniej zabrac Panu pluskocie - tylio
        nie
        > za szybko, najpierw niech wyremontuje!)
        > A na koniec, o ile jeszcze zostalo akwarium po krokodylu czy
        tez
        > krokodylicy, niech sie w nim zamknie i wystawi przed ratuszem
        ku
        > podziwie i pociesze zielonogorzan. Koniecznie z
        > tabliczka: "Zaciety wojownik SLD, pogromca innowiercow - P.M.
        > Bozena Ronowicz"



        Szkoda facet,że z tymi pomysłami nie startowałeś na prezydenta
        lub radnego.jestes facet kreatywny,ale niestety z jakiegos
        powodu mocno zalany żółcią.Szpital ci potrzebny. A tak a propo:
        przychodni juz miasto nie ma więc nie możę oddać ZGKiM, a
        szpitalna masa upadłosciowa należy do marszałka wiec też nie
        może jej prezydent przekazać ZGKiM.
        • Gość: smutas Re: Ja dla Pani Prezydent Ronowicz mam jeszcze ki IP: *.plusgsm.pl 04.09.03, 20:10
          nie dostrzeglas w tym ironii? :)
    • Gość: zielonka Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 04.09.03, 19:56
      Gość portalu: zielonogorzanin napisał(a):

      > To skandal!!Jest poważny inwestor, który chcę wejść do miasta
      z
      > dużymi pieniędzmi i pomóc zarówno w jego promocji, jak i
      > zwalczaniu bezrobocia. Jednak prezydent woli wypromować
      > gospodarstwo jakiejś kobiety w Cigacicach. Widać , że władzom,
      > brak kompletnie wyobraźni i wizji rozwoju miasta. Oby tak
      dalej,
      > a nie długo będziemy tu mieli skansen, a cały kapitał, jeżeli
      w
      > ogóle jakiś jeszcze tu jest przeniesie się do gorzowa!!
      > A ZGKiM nie potrafi nawet wymyć deptaka, a zabiera się za
      uprawę
      > winogron. Absurd!!


      Proponuję abyś się przeniosł do Gorzowa.ty masz za to wizję
      opluwania.
      • Gość: smutas Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.plusgsm.pl 04.09.03, 20:02
        ja tutaj troszke wybronie kolege...
        otoz zapewne nie chodzi mu o opluwanie tylko o brak - jak do tej pory -
        namacalnych efektow pracy Pani Prezydent Ronowicz w magistracie. :(
    • tezgucio Paranoja: ZGKiM będzie uprawiał winogrona 04.09.03, 20:54
      Czytam ten artykuł i czytam i coraz mniej rozumiem. Ten wybór to nie jest żaden
      wybór, w końcu chyba jest jakaś różnica między harcerstwem a dorosłym życiem.
      • Gość: smutas Re: Paranoja: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.plusgsm.pl 04.09.03, 21:05
        nie obrazaj harcerstwa, prosze... :)
        • tezgucio Re: Paranoja: ZGKiM będzie uprawiał winogrona 04.09.03, 22:25
          Gość portalu: smutas napisał(a):
          > nie obrazaj harcerstwa, prosze... :)
          Nie zauważyłem abym obrażał, ale harcerzy nie wysyłaliśmy do np. Iraku. Po
          prostu trudno mi w tym przypadku poważnie traktować propozycję z ZGKiM-em.
      • Gość: klepka Re: Paranoja: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.09.03, 23:08
        tezgucio napisał:

        > Czytam ten artykuł i czytam i coraz mniej rozumiem. Ten wybór to nie jest
        żaden
        >
        > wybór, w końcu chyba jest jakaś różnica między harcerstwem a dorosłym życiem.

        Jest Kochanieńki, dlatego Pani Prezydent wybrała harcerstwo,
        chociaż, może się mylę, bo żeby wybrać, trzeba rozumiec róznicę
        www.klepka.blog.pl/
        pozdrawiam wygłupionych
    • Gość: mx Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.09.03, 22:15
      Podniecacie sie wiadomosciami jakiego dziennikarzny, a nie wiadomo czy to
      prawda. Intencje artykulu widac od razu - szyte grubymi nicmi. Bajki o super
      zagranicznych inwestorach co chca uzdrawiac Zielonke dobre sa dla
      przedszkolakow.
      • j24 Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona 05.09.03, 08:31
        Gość portalu: mx napisał(a):

        > Podniecacie sie wiadomosciami jakiego dziennikarzny, a nie wiadomo czy to
        > prawda. Intencje artykulu widac od razu - szyte grubymi nicmi. Bajki o super
        > zagranicznych inwestorach co chca uzdrawiac Zielonke dobre sa dla
        > przedszkolakow.

        Mam pytanko. Współpracowałeś(łaś) kiedyś z Niemcami ?
        Od superbajek są pismaki. Niemcy przychodzą z konkretami (zwykle).
    • Gość: Cruiser Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: 196.1.70.* 04.09.03, 22:15
      Widać takie znaki czasu. Z tego co slysze od moich znajomych Pani Krojcig
      wywalila na swoja rezydencje pare milionow PLN, ktorych zupelnie przypadkiem
      zabraklo w jej firmie na platnosci dla dostawcow. Nie byli jednak w ciemie bici
      i wiekszosc firmy juz do niej nie nalezy. No coz, teraz musi szukac innego
      fachu... In vino veritas?! Troche to boli, bo takie walki zgarniaja kupe siana
      bokiem a polski kontyngent w Iraku (rozmawialem ostatnio z kilkoma z nich)
      dalej nie moze sie doczekac podniesienia sumy ubezpieczenia. Niby obiecane, ale
      jak by co, to rodziny dostana dwa razy po piec i czapke drobnych. Szkoda mi
      chlopakow bo zapierdalaja tu jak my wszyscy.
      • brornba Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona 06.09.03, 23:03
        Gość portalu: Cruiser napisał(a):
        > Widać takie znaki czasu. Z tego co slysze od moich znajomych Pani Krojcig
        > wywalila na swoja rezydencje pare milionow PLN, ktorych zupelnie przypadkiem
        > zabraklo w jej firmie na platnosci dla dostawcow.
        Kto jest BEZ winy niechaj pierwszy rzuci kamień.
    • Gość: 123 Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.gen.twtelecom.net 04.09.03, 22:16
      123
    • Gość: marek Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.09.03, 22:29
      Brak mi w tym art. kostruktywnej opini wybitnych specjalistów z dziedziny
      winiarstwa a mianowicie pana Pańtaka i Isańskiego którzy to nie tak dawno
      skutecznie rozwalili zielonogórską Winiarnie (zabytkowe beczki
      porąbano).Wariant proponowany przez ZGKiM i p.Krojcig jest mniej atrakcyjny,
      ale wydaje się bardziej realny.Oferta niemiecka jest bardziej atrakcyjna ale
      wg.mnie zawiera elementy z dziedziny chciejstwa tzn. pod publiczkę.Argument za
      to również to że i ZGKiM i p.Krojcig są z Zielonej Góry, a mijscowych jeśli są
      uczciwi popieram.
      • Gość: pion Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.09.03, 23:12
        Jeszcze bardziej realne nie mówiąc o komletnym braku atrakcyjności,
        są buraki wokół Palmiarni i kukurydza na rondach. To spory areał.
        Jak wprowadzi się kozy na skwerach to będzie komplentnie lokalne.
    • Gość: urwis Re: Wolisz Czerwonego Kapturka czy Kopciuszka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 00:38
      Czy wolicie bajkę o Czerwonym Kapturku czy o Kopciuszku ?
      Obydwie są ładne. Ale to tylko bajki. I lepsze od realnych
      propozycji co do zagospodarowania winnicy zielongórskiej.

      Moja propozycja :
      - wyrąbać winorośla i zasadzić śliwki,
      - zrezygnować z ww. bajek i zaproponować bajkę: Stoliczku nakryj
      się.
      Jedno warte drugiego, dolary na orzechy, ze winnica będzie
      tylko nazwą miejsca i to nie za długo.
    • Gość: nina Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.09.03, 05:47
      gratuluje tutaj wszystkim dobrego zdania o mnie.Absurdy o
      zaleglych dostawcach sa conajmniej dziwne,prosze zmienic
      znajomych.Mysle ze mieszkancy powinni cos zrobic dla siebie ale
      tylko sie opluwacie ,pokazcie co potraficie.Inwestycje
      niemieckie chwala za to ,kazdy moze sadzic winorosla ,dla
      kazdego jest miejsce .Ostatnio sami specjalisci od wszystkiego
      sa u nas ale kazdy umie liczyc 3 mnl eur x 4,4 tj13 200 000,
      takie inwestycje w tym czasie nie wierze. Prosze sprawdzic
      firme ,ktora to proponuje ja to zrobilam w internecie czy mam
      podac adres strony .Areal winnicy 4,4 ha .Moja rezydencja
      powstanie napewno ale najpierw 3 ha upraw .Pozdrawiam artykul
      nie byl konfrontowany i pozdrawiam pANA REDAKTORA .wYRAZY
      sZACUNKU DLA WSZYSTKICH MIESZKANCOW dANUTA kROJCIG
      • j24 Żeby nie było... 05.09.03, 09:01
        Wspomniałem, że w takich razach władza powinna spytać mieszkańców jaka jest
        ich wola. Kwestia jest delikatnej natury, to w końcu Wasza wizytówka, okolice
        Palmiarni, no i Wasze tradycje Winobraniowe...

        Napisałem, że pewnie powiedziałbym TAK dla projektu Niemców, co nie znaczy,
        że lokalny inwestor nie potrafi ciekawie zagospodarować tego wzgórza.
        Trzeba w to włożyć sporo serca, choć samo serce nie wystarczy. Jak bym był
        pismakiem wsiadłbym do auta i pojechał za Cigacic...

        Z drugiej strony...

        > Propozycja Kultur-Rekonstruktion
        > - Zainwestowanie w mieście i okolicy ok. 3 mln euro.
        > - Planowany zbyt 3.500 hektolitrów (466.600 butelek po 0,75 l).
        > - Planowany obrót 2,33 mln euro.

        Sam nie wiem... U nas jeden taki wiatraki chciał budować. Po nowoczesnych
        halach fabrycznych szczury się chyba tylko uganiają. No cóż, hale mają
        właściciela. Właściciel może lubi gryzonie.

        Powtarzam: rozsądna władza spytała by się jaka jest wola społeczeństwa,
        wtedy miała by mandat do dalszych działań. To nie asekuracja, to rozsądek.
        • Gość: urwis Re: Głos rozsądku i życzliwości z Gorzowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 09:33
          No cóż drogi J24 punktujesz u mnie za rozsądek i brak zacietrzewienia. To lubię
          i z przyjemnością czytam. pzdr
          • j24 Re: Głos rozsądku i życzliwości z Gorzowa 05.09.03, 11:22
            Gość portalu: urwis napisał(a):

            > No cóż drogi J24 punktujesz u mnie za rozsądek i brak zacietrzewienia.
            > To lubię i z przyjemnością czytam. pzdr

            Będzie trzeba to przywalę :)
            Ja nic nie mam do Zieląki, jak coś robi u siebie za swoje. Z przyjemnością
            pokibicuję, z pozytywnym nastawieniem.

            Pieniądze marszałka są w kręgu mojego zainteresowania, bo to są nasze
            wspólne pieniądze.
      • Gość: urwis Re: Szanowna Pani Danuto K. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 10:19
        Dobrą rzeczą z Pani strony jest nie chowanie głowy w piasek i podjęcie
        rękawicy tu na forum wśród ludzi wolnych. Nie bardzo wierzę w deklaracje jednej
        i drugiej strony (wybór między Czerwonym Kapturkiem a Kopciuszkiem), co nie
        znaczy, że nie dam się przekonać rzeczowymi i realnymi argumentami. Proszę mi
        łaskawie odpowiedzieć na moje wątpliwości:

        1)- czy wzgórze wokół Palmiarni ma pełnić funkcje ozdobne ?
        - czy ma to być funkcja nazwijmy to produkcyjna ?
        - czy może ma być to kompromis tj. czyli funkcja ozdobno-produkcyjna ?

        2)- czy produkcja winogron w pobliżu ruchliwego skrzyżowania gdzie generowane
        są spaliny w dużych ilościach spełni wymogi sanitarne ? innymi słowy -
        kto będzie chciał jeść podtrute spalinami winogrona ?

        3)- kto ma ponosić koszty rekonstrucji i eksploatacji winnicy ? - Pani czy
        miasto poprzez pompowanie pieniędzy w źle zarządzany ZGKiM.

        Chciałbym widzieć dokładny kosztorys takiego przedsięwzięcia.
        Fouche oberpolicjant Napoleona mawiał - jest afera to szukaj kobiety
        mój przyjaciel mawia: jest interes to w którym miejscu jest do wyrwania
        kas publiczna.

        4)- kto spacyfikuje środowiska narkomanów grasujących w pobliżu winnicy ? Nie
        jest to mój wydumany problem, proszę sprawdzić w godzinach wieczornych.

        z poważaniem urwis
        • j24 Re: Szanowna Pani Danuto K. 05.09.03, 11:34
          Gość portalu: urwis napisał(a):

          > Dobrą rzeczą z Pani strony jest nie chowanie głowy w piasek i podjęcie
          > rękawicy tu na forum wśród ludzi wolnych.

          Przewaga zaliczona.

          > 2)- czy produkcja winogron w pobliżu ruchliwego skrzyżowania gdzie generowane
          > są spaliny w dużych ilościach spełni wymogi sanitarne ? innymi słowy -
          > kto będzie chciał jeść podtrute spalinami winogrona ?

          Dotyczy to również Niemców. Tyle, że oni z pewnością zrobiliby z tej winnicy
          skansen, a owoce sprowadzali z innych źródeł (miejmy nadzieję, że niezbyt
          odległych).

          > 4)- kto spacyfikuje środowiska narkomanów grasujących w pobliżu winnicy ?
          > Nie jest to mój wydumany problem, proszę sprawdzić w godzinach
          > wieczornych.
          > z poważaniem urwis

          Jak na urwisa ostatnie pytanie zbyt łatwe było. Teren jak dumam będzie
          ogrodzony, a wieczorkiem płotu będzie pilnował Obywatel Burek o wymownym,
          szczerym spojrzeniu ("zjem Cię na surowo, piszczele pod płotem zagrzebię
          se na później")
    • Gość: A Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 08:13
      CHYBA NIE WIERZYCIE LUDZIE W TO, ŻE KULTUR-REKONSTRUKTION
      ZAINWESTUJE TYLE KASY!!! LEPIEJ NIECH KROJCIG TO ROBI-
      PRZYNAJMNIEJ JEST TO REALNE.NIE POTRZEBA NAM NOWEJ AKWARENY,TYM
      RAZEM WINOGRONOWEJ.
      • abadonna Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona 05.09.03, 11:05
        o ja pierdolę, co za imponujące projekty:
        obiady czwartkowe przy gałązce wina, prelekcje, odczyty, pogadanki i pouczenia,
        dbanie o uschniętą kupkę gałęzi na winnym wzgórzu, spółdzielnie rolnicze,
        sprzedaż niesitniejących regionalnych win w bachusie i wycieczka do Górzykowa -
        tylko brak kapliczki Matki Boskiej Zielnej w gabinecie Lewickiego. co za
        prowincjonalny wymiar promocji i inwestycji. To dopiero bedzie wygladało w
        folderze wyborczym ronowicz - najwiekszym sproqwadzonym do miasta inwestorem
        podczas mojej kadencji był koncern ZGKiM Wojciecha janki.
        A swoją drogą JankaTrust wyrasta na potentata: dostał strefę parkowania, teraz
        winne wzgórze...
        Panie i panowie prezydenci, proszę opuśćcie gabinety, na zawsze
    • Gość: urwis Re: Podwójne dno sprawy winiarstwa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 15:58
      Rozmawiałem dzisiaj ze specjalistą od unijnego prawa gospodarczego, który
      zwrócił uwagę na bardzo ciekawy aspekt. Krótki streszczenie:
      - w państwach UE jest nadprodukcja wina; poszczególne kraje mają prawo do
      produkcji pewnych jego ilości tj. kontyngentów;
      - Polska jest krajem nie mającym tradycji w tej materii, mogącym jednak z
      na potencjalny rynek stać się takim producentem czytaj -mogącym uzyskać
      kontyngent;

      - aby ubiegać się o kontyngent i dotacje unijne trzeba mieć legitymację w
      w postaci a) tradycji, b) winnic;

      - usilne kreowanie winiarstwa w naszym regionie jest właśnie próbą włączenia
      się pewnej grupy osób w ten biznes; tropy obydwu oferentów zarówno firmy
      Kultur-Rekonstruktion jak i pani Krojcig wiodą do Niemiec; wydaje się, że
      właśnie stamtąd idą impulsy, nikt nie zabiega o specjalistów np. z Francji;

      - zapamiętajmy sytuację obaj oferenci są firmami stojącymi na dwóch nogach,
      silnej niemieckiej i słabej polskiej (zielonogorskiej);

      - za jakiś czas jesteśmy w UE i dostajemy jako Polska limity na produkcję wina
      z winogron, bo odpuściliśmy produkcję wina z porzeczki i co się dzieje; za-
      czynają produkować wina nasi winiarze i okazuje się, że nie jest ono ani
      smaczne (mała ilość dni słonecznych, liche gleby)ani tanie - popyt na wino
      zielonogórskie jest słaby i pozostają wolne moce w kontyngentach:

      - i to jest ta właśnie wymarzona sytucja dla firm






      ubiegania się o jedno i drugie;
      -
      • Gość: Miguel Re: Podwójne dno sprawy winiarstwa ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 01:13
        Tytułem ciekawostki, to wino wyprodukowane ponad przyznaną danemu krajowi
        kwotę przerabiane jest obligatoryjnie na... ocet.
      • croolick Re: Podwójne dno sprawy winiarstwa ? 11.09.03, 23:45
        Gość portalu: urwis napisał(a):

        > Rozmawiałem dzisiaj ze specjalistą od unijnego prawa gospodarczego, który
        > zwrócił uwagę na bardzo ciekawy aspekt. Krótki streszczenie:
        > - w państwach UE jest nadprodukcja wina; poszczególne kraje mają prawo do
        > produkcji pewnych jego ilości tj. kontyngentów;
        > - Polska jest krajem nie mającym tradycji w tej materii, mogącym jednak z
        > na potencjalny rynek stać się takim producentem czytaj -mogącym uzyskać
        > kontyngent;
        >
        > - aby ubiegać się o kontyngent i dotacje unijne trzeba mieć legitymację w
        > w postaci a) tradycji, b) winnic;
        >
        > - usilne kreowanie winiarstwa w naszym regionie jest właśnie próbą włączenia
        > się pewnej grupy osób w ten biznes; tropy obydwu oferentów zarówno firmy
        > Kultur-Rekonstruktion jak i pani Krojcig wiodą do Niemiec; wydaje się, że
        > właśnie stamtąd idą impulsy, nikt nie zabiega o specjalistów np. z
        Francji;
        >
        > - zapamiętajmy sytuację obaj oferenci są firmami stojącymi na dwóch nogach,
        > silnej niemieckiej i słabej polskiej (zielonogorskiej);
        >
        > - za jakiś czas jesteśmy w UE i dostajemy jako Polska limity na produkcję
        wina
        > z winogron, bo odpuściliśmy produkcję wina z porzeczki i co się dzieje;
        za-
        > czynają produkować wina nasi winiarze i okazuje się, że nie jest ono ani
        > smaczne (mała ilość dni słonecznych, liche gleby)ani tanie - popyt na wino
        > zielonogórskie jest słaby i pozostają wolne moce w kontyngentach:
        >
        > - i to jest ta właśnie wymarzona sytucja dla firm
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        > ubiegania się o jedno i drugie;
        > -

        IMHO wyjasniles sprawe do konca - Niemcom zalezy na kontyngencie, uprawa w ZG
        bedzie fikcyjna a winogrona pochodzic beda z Niemiec. Ciagle powtarzam, ze nie
        ma dzis warunkow - klimatu i wzgorz winnych koniecznych do uprawy winorosli z
        ktorej moznaby wyprodukowac znosne wino. Jakos wszyscy zapominaja, ze winorosl
        z ktorej zamierza sie wyrabiac dobre wino, powinna ze wzgledu na dostep
        swiatla, rosnac na wzgorzach a jedno wzgorze nie wystarczy, aby mowic
        o "odnowieniu tradycji winiarskich Zielonej Gory". Mozna sadzic winorosl na
        polu ale z tego bedzie zwykle wino stolowe - pelno takiego w marketach,
        pakowanego nawet w kartony. Nie wyobrazam sobie aby zielonogorski sikacz (z
        zielonogorskich lub cigacickich winogron), mogl konkurowac z chocby wloskim
        sikaczem, jakoscia i cena naie mowiac o smaku...
        No coz, ale kazdy w ZG zna sie na uprawie winorosli, "tradycje winiarskie" ma
        we krwi, co drugi mieszkaniec jest kiperem a w kazdym porzadnym zielonogorskim
        domu jest piwniczka z najlepszymi rocznikami wina. Dla mnie cala ta
        sprawa "odnowienia tradycji winiarskich Zielonej Gory" jest przykladem
        zenujacej ignorancji i przerosnietych ambicji.
    • Gość: urwis Re: Podwójne dno sprawy winiarstwa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 16:11
      Rozmawiałem dzisiaj ze specjalistą od unijnego prawa gospodarczego, który
      zwrócił uwagę na bardzo ciekawy aspekt. Krótki streszczenie:
      - w państwach UE jest nadprodukcja wina; poszczególne kraje mają prawo do
      produkcji pewnych jego ilości tj. kontyngentów;
      - Polska jest krajem nie mającym tradycji w tej materii, mogącym jednak z
      na potencjalny rynek stać się takim producentem czytaj -mogącym uzyskać
      kontyngent;

      - aby ubiegać się o kontyngent i dotacje unijne trzeba mieć legitymację w
      w postaci a) tradycji, b) winnic;

      - usilne kreowanie winiarstwa w naszym regionie jest właśnie próbą włączenia
      się pewnej grupy osób w ten biznes; tropy obydwu oferentów zarówno firmy
      Kultur-Rekonstruktion jak i pani Krojcig wiodą do Niemiec; wydaje się, że
      właśnie stamtąd idą impulsy, nikt nie zabiega o specjalistów np. z Francji;

      - zapamiętajmy sytuację obaj oferenci są firmami stojącymi na dwóch nogach,
      silnej niemieckiej i słabej polskiej (zielonogorskiej);

      - za jakiś czas jesteśmy w UE i dostajemy jako Polska limity na produkcję wina
      z winogron, bo odpuściliśmy produkcję wina z porzeczki i co się dzieje; za-
      czynają produkować wina nasi winiarze i okazuje się, że nie jest ono ani
      smaczne (mała ilość dni słonecznych, liche gleby)ani tanie - popyt na wino
      zielonogórskie jest słaby i pozostają wolne moce w kontyngentach:

      - i to jest ta właśnie wymarzona sytucja dla firm ubiegających się o Wzgórze
      przy Palmiarni WOLNE KONTYNGENTY : co daje taka sytuacja? ano możliwość ma-
      nipulowania towarem (winem) na dwie nogi; przerzucamy towar wyprodukowany
      w Niemczech do Polski i wykorzystujemy za pomocą tej sztuczki możliwości
      zwiększenia wina w Niemczech na konto Polski;

      - zatem rozgrywka jest piękna i mozliwa do zakwalifikowania jako fragment to-
      czącej się cichej batalii o rynki zbytu w ramach podporządkowywania polskiego
      rynku; rzecz rozgrywana jest ponad naszymi głowami.

      Wysłuchałem scenariusza i zacząłem zadawać pytania, które miały wykazać
      słabość rozumowania rozmówcy i ... nie udało mi się. Postanowiłem zatem iść na
      wódkę - produkt prawdziwie polski z naszego zielonogórskiego Polmosu.
      Co na to szanowna Pani Danuta ?

      wasz idiota, kiepski ekonomista, analfabeta, oszołom i wiele wiele innych
      nazw w tym bardzo patriotycznym stylu pzdr urwis











      ubiegania się o jedno i drugie;
      -
      • Gość: pion Re: Podwójne dno sprawy winiarstwa ? IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.09.03, 19:39
        Jest jeszcze drobiazg. Kto to będzie pił.
        Przecież sam mówisz, że jest nadprodukcja.
        Ten interes jest marny, no chyba, że szwindel,
        ale mózg ludzi z ratusza tego nie zakapuje


        • Gość: urwis Re: do wyrąbania jest rynek tanich win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 23:21
      • Gość: marek Re: Podwójne dno sprawy winiarstwa ? IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.09.03, 22:42
        Gość portalu: urwis napisał(a):

        >
        > - i to jest ta właśnie wymarzona sytucja dla firm ubiegających się o Wzgórze
        > przy Palmiarni WOLNE KONTYNGENTY : co daje taka sytuacja? ano możliwość ma-
        > nipulowania towarem (winem) na dwie nogi; przerzucamy towar wyprodukowany
        > w Niemczech do Polski i wykorzystujemy za pomocą tej sztuczki możliwości
        > zwiększenia wina w Niemczech na konto Polski;
        >
        > - zatem rozgrywka jest piękna i mozliwa do zakwalifikowania jako fragment to-
        > czącej się cichej batalii o rynki zbytu w ramach podporządkowywania
        polskieg
        > o
        > rynku; rzecz rozgrywana jest ponad naszymi głowami.
        >

        > Co na to szanowna Pani Danuta ?
        >
        > wasz idiota, kiepski ekonomista, analfabeta, oszołom i wiele wiele innych
        > nazw w tym bardzo patriotycznym stylu pzdr urwis
        >
        > I wszystko jasne. Jest mejsce gdzie kasa jest do wyrwania.Trzeba było pani
        Danko tak od razu a nie mydlić oczy tradycją.Rozumiem że nie mogła pani inaczej
        bo nasi dziennikarze są zbyt leniwi by wgłębić się w temat (urzędnicy
        również).Gratuluję pomysłu.
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        > ubiegania się o jedno i drugie;
        > -
        >
    • Gość: urwis Re: Zawołanie winiarzy z Zielonki (copy rifht) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 23:56
      Wielki zasiew
      Bujne plony
      Radość ludu
    • Gość: Brzytwa Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.client.attbi.com 07.09.03, 05:27
      Kochani. Bardzo wielkie plany macie z winoroslami. Nareszcie
      moze sie cos ruszy i bedzicie mogli napoic miejscowych smakoszy
      win lubuskim wytworem. Oby nie byl to siarkowodor , czyli
      patykiem pisane z lat 60-tych.
      A Panu Wojtusiowi Jance jako stary znajomy zycze aby nie
      kosztowal tych dobroci jezeli Mu zycie mile.
      Z powazaniem: Kochajacy Was i Zielona Gore- Brzytwa.
    • Gość: urwis Re: kolejna odsłona potwierdza moją opinię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 22:31
      Dzisiejszy artykuł tj. 11 września potwierdza moje wątpliwości co do intencji
      firmy Rekonstruction - wyrąbać kasę z funduszy UE i mieć otwarte limity na wino
      saskie.
      Będąc na deptaku na stoisku tej firmy zwróciłem uwagę na adres jej
      przedstawicielstwa, które mieści się w prywatnym mieszkaniu w pobliżu LO VII,
      jak na firmę, która ma władować parę ładnych milionów, to trochę rozczarowuje.
      Poza tym podkreślam nie wierzę w to, że wino produkowane w Zielonej Górze
      dorówna poślednim gatunkom win francuskich, włoskich czy hiszpańskich.
      Drugiej stronie reprezentowanej przez panią Krojcig też nie wierzę. A poza tym
      to po co ten pośpiech.
    • Gość: winko Re: ZGKiM będzie uprawiał winogrona IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 12.09.03, 08:56
      słusznie, rozpisać konkurs na dzierżawę i zagospodarowanie terenu przy Palmiarni
Inne wątki na temat:
Pełna wersja