Dzika Ochla będzie dzika. Domków nie będzie

13.04.08, 21:43
Wiwat głupota! Wiwat minimalizm!

Jako mieszkaniec Jędrzychowa protestuję przeciwko praktyce ulegania
przez władzę publiczną grupom kolesi podających się za reprezentację
mieszkanców.

Po pierwsze - przeciwko czemu zbierano podpisy? "Mieszkańcy obawiają
się, że...", "Gdyby to kąpielisko zamknęli...", "Nie wiadomo też,
czy...", "Mogłaby całkowicie zablokować..." - władza publiczna winna
kierować się zasadą jawności t.j. przedstawić fakty w tej sprawie a
następnie fakty właśnie konsultować z mieszkańcami. Tu mamy do
czynienia z domysłami.

Po drugie - decyzja n/t przyszłości Dzikiej Ochli dot. wszystkich
mieszkańców Zielonej Góry a nie garstki właścicieli położonych w
pobliżu domostw. Co zatem w wyniku działalności Pana Gryki zyskują
mieszkańcy Zielonej Góry? Radość z odzyskanego bajora...

Po trzecie - niech Pan Gryko nie uszczęśliwia mnie z łaski swojej
swymi parszywymi pomymysłami. Takich pomysłów dla "wszystkich" i "za
darmo" doświadczaliśmy już w tym kraju przez kilkadziesiąt lat. No
ale czego tu wymagać od młodzieżówki SLD... Zdawałoby się, że
istnieją granice cynizmu. Jednak nie...

Podsumowując - oto mieszkańcy Zielonej Góry odzyskali swą urokliwą
Dziką Ochlę a to oznacza, że takie atrakcje jak pety w brudnym
piachu, psie gówna, mała gastronomia rodem z dworca PKP,
przepełnione kubły na śmieci i cuchnące kible decydować będą o
jakości wypoczynku tych którzy się na to zdecydują.
    • antypolityk1 Pan myli pojęcia 15.04.08, 00:16
      To, że są pety i brud, to nie znaczy, że teren należy zabudowywać.
      Wykarczujmy polskie lasy i zabetonujmy Tatry, bo są zaśmiecone. A
      ile parków w Polsce jest obsadzonych przez meneli sikających gdzie
      popadnie. Oddać deweloperom. Widzę, że jest Pan zwolennikiem betonu,
      a kwestię brudu wykorzystuje pan jak inwestorzy jedynie do celów
      inwestycyjnych. Zamiast posporzątać, nasyłać SM i i policję,
      pilnować czystościm w naszym brudnym, karać za brudzenie i to bardzo
      srogo, edukować nasze brudne, głupie i zhipokryziałe społeczeństwo
      to nie. Lepiej zbudować co się da.
      • Gość: ziutek Re: Pan myli pojęcia IP: *.ztpnet.pl 15.04.08, 00:43
        To ty mylisz pojecia. Wladza kieruje sie podpisami znikomego procentu
        mieszkancow ZG. Na deptaku cisza nocna, bo starcy z kamienic deptakowych marudza
        na halas. Dzikiej ochli nie sprzedajemy, bo mieszkancy _najblizszych_ okolic
        tego nie chca. Gdzies tam sciezki rowerowej nie zbudujemy, bo zasiadujacy z nia
        mieszkancy narzekaja.
        A gdzie jakis rozwoj miasta?

        PS. Akurat jestem przeciw sprzedazy okolic tego bajora. Tylko, ze to jest moje
        zdanie, a nie ludnosci calego miasta.
        • antypolityk1 Re: Pan myli pojęcia 15.04.08, 01:10
          Ja wypowiadam się w kwestii ekologicznej. Akurat w tym przypadku
          jest mi po drodze z opinią mieszkańców. Jestem i piszę z Trójmiasta
          i jeżeli mieszkańcy gdańskiej starówki blokują działanie knajp do
          późna w nocy, przez co starówka zamiera, to uważam to za złe i
          głupie, choć mają do tego prawo. Jeżeli komuś przeszkasdza scieżka
          rowerowa to też powinien się leczyć, bo rower to choć częściowe
          lekarstwo na chorobę cywilizacyjną XXI w. jaką jest masowa
          motoryzacja. Nie wierzę zresztą w protesty mieszkańców przeciwko
          budowie ścieżek rowerowych, co najwyżej fanatyków samochodowych,
          przynajmniej w Trójmieście. Natomiast przekształcanie terenów
          rekreacyjnych w osiedla, markety czy inne obiekty pełnourabnistyczne
          to zwykłe barbarzyństwo i zbrodnia popełniana na naturze. Zjawisko
          przyjmujące w Polsce formę epidemii. Tym bardziej jak ktoś kolejny
          raz przywołuje jako powód śmieci, psie kupy i meneli, bo prawda jest
          taka, że wcale nie o to chodzi i gdyby ten teren był sterylnie
          czysty i zadbany i tak by go zabudowano. Czysta medialna hipokryzja.
          Pisałe to ze sto razy. Napiszę sto pierwszy. Rozwój jest wtedy gdy
          za wzrostem poziomu życia człowieka nie idzie wzrost zużycia energi,
          wzrost zużycia surowców, spalin i śmieci, gdy nie zabiera się
          terenów zielonych (parków, lasów, łąk, pól itd.). Wtedy możemy mówić
          o rozwoju. W przeciwnym wypadku jest to zwykły prymitywny rabunek.
          W XIX i XX w. rozwojem były dymiące kominy i zatrute rzeki. Obudźmy
          się wreszcie. I nie chodzi tu o gromadke staruszków.
          • Gość: Ja dziękuję Re: Pan myli pojęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 10:47
            Może źle zrozumiałam artykuł, ale nie znalazłam w nim informacji o
            próbie "przekształcania terenów rekreacyjnych w osiedla, markety czy
            inne obiekty pełnourabnistyczne". Jest moga o zagospodarowaniu
            terenu poprzez budowę domków wypoczynkowych, rekreacyjnych. Jeśli
            jest pan za tym, żeby teren nadal był brudny i zaniedbany, to z
            taką "ekologią" nie chcę mieć nic wspólnego. PS: był pan kiedyś na
            tym terenie?
            • antypolityk1 Re: Pan myli pojęcia 15.04.08, 13:07
              Jak już pisałem jestem z Trójmiasta. Nigdy nie byłem na omawianym
              terenie. Natomiast podobne działania mają miejsce w całej Polsce,
              również w Trójmieście. Z artykułu wynika, że mieszkańcy boją się
              wycinki drzew i postawienia domków w stylu skandynawskim ,a nie
              hiperkarketów, ale chciałęm zwrócić uwagę na tendencję panującą w
              Polsce. Mianowicie na pełzającą acz przyspieszającą betonizację
              Polski.
              Co do brudu, już pisałem, że argument brudu, psich kup czy pijaczków
              często jest przytaczany przez zwolenników inwestycji.
              Mam pytanie do tych zwolenników, na które odpowiedźcie sobie sami.
              Czy gdyby te tereny były czyste i zadbane, to niechcielibyście
              budować na tych terenach. Nie oszukujumy się. Nie o to chodzi.
              • Gość: Ja dziękuję Re: Pan myli pojęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 08:31
                Argument "gdyby te tereny były czyste i zadbane, to niechcielibyście
                budować na tych terenach. Nie oszukujumy się." jest argumentaem
                typu "gdyby babcia miała wąsy". Jakość terenu nie poprawi się, bo
                miasto o niego nie zadba. Bo to takie właśnie miasto. Źle
                zarządzane, bezwładne i bez pomysłu. A Zielona Góra cała jest
                otoczona lasami (kiepskiej jakości zresztą). Aby cokolwiek zbudować,
                coś trzeba wyciąć, bo w obrębie miasta wolnych terenów już nie ma.
    • Gość: Joka nie niszczcie nam Zielonki!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 01:33
      To taka prosta sprawa z Ochlą.
      Jak można tego nie rozumieć:)
      po pierwsze
      -bajoro otwarte dla mieszkańców
      po drugie
      ekologia podal wszystko(i tak wystarczy ze Zielona Góra ma bardzo niekorzystne
      warunki klimatyczne,spaliny i wyziewy wszelkie stoją w miejscu.(prawdopodobnie
      stąd ta najwięsza w Polsce zachorowalność na raka)

      po czwarte
      szanowac spoółeczeństwo obywatelskie i ich oczekiwania!!

      po piąte
      urzędasy i radni bezradni do roboty!zdobywać środki unijne i zagospodarować nam
      Ochlę!!
      zajmujecie się zabetonowywaniem nam miasta i namawianiem na fabryki a my chcemy
      żyć w innym mieście niż Katowice czy Gliwice!
      Nie niszczcie nam Zielonej Góry!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Joka do kawowego naparu:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 01:38
      Napar- radzę wyprowadz się z miasta
      i zamieszkaj w Katowicach albo w Głogowie.
      Tam jest twoje miejsce,a nas zostaw w spokoju.

      Niech ci co chcą małego kameralnego zielonego miasta zostaną tutaj a ci co chcą
      fabryk,rozwoju na skalę Katowic niech sie poprostu przeniosą!

      To miasto już jest zepsute poprzez lata rządów przygłupów ale nie niszczmy go
      jescze bardziej!!!!!
      KTO TO POWIEDZIAł żE MAMY BYć METROPOLIą?
      SKąD TO PARCIE?????


      • Gość: ?? Re: do kawowego naparu:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 11:03
        kurcze, jakich fabryk? chodzi o zagospodarowanie kawałka ziemi i to
        w celach rekreacyjnych... czemu mają się z tego Katowice zrobić??
    • Gość: Alpy Re: Dzika Ochla będzie dzika. Domków nie będzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 10:58
      Całkowicie się z Panem zgadzam. Gdyby pan Gryko podjął inicjatywę
      mającą na celu jakiekolwiek zagospodarowanie Ochli, zyskałby mój
      szacunek. Ale cóż. Jak wskazuje działalność SLD łatwiej psuć, niż
      tworzyć. Żałosne, że tacy ludzie znajdują posłuch w magistracie.
      • Gość: ola Re: Dzika Ochla będzie dzika. Domków nie będzie IP: *.ztpnet.pl 15.04.08, 12:14
        Brawo Gryko gonić debili i złodziei co łaszą sie na nasze
        najpiekniejsze miejsca.
        • Gość: Jimi Re: Dzika Ochla będzie dzika. Domków nie będzie IP: 193.108.194.* 15.04.08, 14:28
          A co tam jest takiego ładnego? Hehe. Ładnie to jest np. w Gryżynie.
          A tutaj to jest zwykłe bajoro.
      • antypolityk1 To nie kwestia polityki 15.04.08, 13:11
        Przyroda nie ma nic wspólnego z polityką. Dla mnie nie ma znaczenia,
        czy ten gsć jest z SLD czy LPR-u czy PiS-u. Grunt, że zależy mu
        naśrodowisku.
        • odpowiedzialny_za_napar_kawowy Ochla "na dziko" 15.04.08, 20:54
          1. Do Antypolityk1

          Nie watpię, że jesteś Pan świadom problemów Trójmiasta natomiast na
          tym forum zabierasz Pan głos w sprawie o której nie masz - niech
          będzie ekologicznie - zielonego pojęcia.

          W tym miejscu miały dopiero zostać stworzone warunki dla tzw.
          rekreacji. W tej chwili jest to obszar na którym rośnie zdewastowany
          komunalny las oraz dożywa swych dni zmasakrowana
          kilkudziesięcioletnia infrastruktura. Zechciej Pan zatem nie
          imputować mi, że jestem zwolennikiem betonu. Jestem zwolennikiem
          godnego wypoczynku.

          2. Do Joka

          Napar do Katowic! Żydzi na Madagaskar!
          Niby mam swiadomość, że ludzie którzy zaspokajają potrzeby byle jak,
          byle gdzie i zapewne z byle kim żyją obok ale za każdym razem jestem
          poruszony kiedy słyszę podobne głosy.

          I na koniec. Szanowni bojownicy o wolny dostęp do bajora... W
          dupieście byli, g...ście widzieli... Może godzinę jazdy samochodem
          od Zielonej Góry po drugiej stronie granicy leży miejscowość Bad
          Saarow. Proponuję wycieczkę z rodziną. Uważajcie jeno by szoku
          estetycznego nie doznać... Wybierzcie się proszę koniecznie nim
          kiedyś znowu zechcecie bronić jakiejś swojskiej pierły niczym
          niepodległości...
          • patschula Re: Ochla "na dziko" 16.04.08, 22:39
            w ZG to jest tak, że jak pojawia się jakiś pomysł na zagospodarowanie terenu, to
            od razu trzeba go przeforsować, zapomnieć, na pewno będzie źle, miasto na tym
            nie skorzysta... co za porażka! w pierwszym poście tego tematu zostało to ujęte
            doskonale - wszystko opiera się na spekulacjach, domysłach, nic dokładnie nie
            wiadomo, co ten inwestor by chciał! poza tym my, mieszkańcy powinniśmy zrozumieć
            jedno, że miasto się coraz bardziej rozrasta, w tej chwili już brakuje miejsc na
            osiedla mieszkaniowe (bo wiadomo kto podjął inteligentne decyzje o budowie
            chociażby Castoramy czy Dąbrówki! sic!). więc tak czy inaczej lasy trzeba będzie
            wycinać, niestety. oczywiście jest zalecany umiar, można to zrobić nie
            pozbywając się hektarów lasów, tylko przemyśleć dokładnie taką decyzję.
            mam wrażenie, że mieszkańcy boją się po prostu wszelkich zmian, nowości w
            przestrzeni ZG, kieruje nimi świadomość, że mieszkają tu, mają prawo upominać
            się o swoje, mają władzę nad swoim terenem, ale w większości są to reakcje od
            razu bycia 'na nie', pomysł zły, wszystko się zmarnuje, dajmy spokój, niech
            zostanie tak jak jest... więc co będzie z Ochlą - będzie się dalej marnować tak
            jak chcą tego mieszkańcy, przepraszam, 600 osób...
            • Gość: xman Re: Ochla "na dziko" IP: *.ztpnet.pl 17.04.08, 00:35
              Nie wiem jakich ma doradców Prezydent ale na rewolucji mozna tylko
              przegrać mimo szczytnych chęci. Więc może lepiej, gdyby Pan
              prezydent nie był jej dzieckiem :)
    • Gość: Przeciwnik pomysłu Re: Dzika Ochla będzie dzika. Domków nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 03:19
      NA RANY CHRYSTUSA LUDZIE!!
      Musicie odróżnić pewne kwestie.
      Ochla moze być eleganckim wypasem -jak niektórym się tu marzy,
      i może się takim stać za sprawą RADY MIASTA i przedsiębiorczości urzędników.
      Nie trzeba jej zaraz sprzedawać w prywatne ręce i zamykać dla mieszkańców.

      Sęk w tym ze być może przedsiębiorczości brak,a w urzędzie pracują pociotki albo
      ci co juz tam tkwią z 20 lat i nic im sie nie chce!
      Ale to już nie moja wina.

    • Gość: Jonasz Re: Dzika Ochla będzie dzika. Domków nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 09:12
      Czytając Pański wątek zastanawiam się tylko nad jednym. Teren jak teren, bajorko....... nic szczególnego, ale w tej całej sprawie chodzi tylko i wyłącznie o rodzaj veta dla następnych "inwestorów".
      Mamy w mieście klitki które jakimś cudem weszły w posiadanie tereny niegdyś rolne, a przez dziwne układy i wejścia przekształciły je w tereny pod zabudowę. Połowa Jędrzychowa została tak sprytnie podzielona, że do dziś dnia każdy kilku nowobogackich żyje z tego co kupiło za grosze. Niedzila za niedzielą biegają do kościoła i modlą się o zdrowie dziękując że znalazł się kiedyś tak wspaniały prezydent jak L. który umożliwił im wejście na tzw. wyżyny społeczne tego małego zaściankowego miasteczka.
      Tak się składa że również mieszkam w Jędrzychowie i dobrze widzę jak podzielona została ta "dzielnica" na lepszych i gorszych.
      Teren leśny idący do bajorka zwanego "dziką ochlą" to spory kawał lasu, samo bajorko nigdyś pełne ryb i czystej wody stało się tym czym jest. Czy to nie sprawa miasta aby przywrócić jemu dawny blask ? czy w tym kraju wszyscy, wszystko mają w d....e i lepiej sprzedać co tylko się da aby nie musieć się tym martwić ?
      Dobrze wiem że nawet gdyby w planach na tym terenie miały powstać domki letniskowe to i tak nowy właściciel zrobi z nim co zechce.
      Oleje wszelkie decyzje i przy założeniu że za kasę mozna wszystko zamiast domków wystawi jeszcze jeden snobistyczny budynek dla nowobogackich lub osiedle ale domów jednorodzinnych.
      Znając ludzką mentalność byłby dokładnie tak jak piszę.
      Domki letniskowe w Zielonej Górze ? i co poza nimi ? Skansen do zwiedzania ? bieg po lesie z przeszkodami ? dajcie spokój.
      Trzeba coś napisać aby móc w zgodzie z prawem i oczekiwaniami zakupić teren, potem mord... a kubeł i po mojemu,
      Mało jest terenów które mozna zaorać, zabudować, zabetonowac, postawić następne molochy tylko dlatego żeby zarobić więcej kasy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja