Straż miejska będzie. No tak, ale kiedy?

01.07.08, 08:12
Po co ta straż miejskie Bóg jeden wie. Prezydent mówi, że ta obecna
będzie miała inny wizerunek, tylko zapomniał dopowiedzieć jaki?.
Janusz Kubicki. Jak mówi, że coś dla miasta zrobi, to tylko mówi. A
ile rzeczy spieprzył tego nie mówi .A szkoda. Do roboty Panie
Prezydencie, do roboty!
    • Gość: ktos Re: Straż miejska będzie. No tak, ale kiedy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.07.08, 08:40
      zupelnie bezsensu, wystarczy ze mamy policje, to jeszcze straz miejska? skad na
      nia pieniadze. Panie kubicki, uwazaj pan bo zadluzysz nas na ogromna sume.
    • Gość: ulka O nieudolności IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.07.08, 09:18
      Butny i zarozumiały prezydent Kubicki podejmuje decyzje, których
      nie potrafi skutecznie wcielić w życie. Obserwuję, iż jego decyzje
      są fatalnie przygotowane zarówno od strony merytorycznej jak i
      finansowej. Winne są zapewne właściwe służby, ale i sami
      odpowiedzialni za ich realizację prezydenci. Powtarzam: tak
      nieudolnych włodarzy (prezydenta i jego zastępców) to miasto
      jeszcze nie miało. Można by długo zastanawiać się, jakie dobre
      pomysły przyszły do głowy Wioletcie Haręźlak, Kaliszukowi i
      Lewickiemu (a takie były wobec tego ostatniego oczekiwania!).
      Kaliszuka szkoda. Był znakomicie pracującym urzędnikiem,
      wiceprezydentem jest nijakim.
      • Gość: ele ! Re: O nieudolności IP: *.ztpnet.pl 01.07.08, 21:38
        nicku ulka ! twoja osobaobraża wszystkie dzieci świata ! pokazałas
        swoją moralną Ochyde ! fuj !
    • trabancik Straż miejska będzie. jest przeciez potrzebna 01.07.08, 10:12
      potrzebna aby obsadzać stanowiska ziomkami,
      no i łatwiej wytłumaczyć ze nie ma budżetu na przedszkole ...
      • mercin.brezan Re: Straż miejska będzie. jest przeciez potrzebna 01.07.08, 11:42
        trabancik napisał:

        > potrzebna aby obsadzać stanowiska ziomkami,
        > no i łatwiej wytłumaczyć ze nie ma budżetu na przedszkole ...


        coś w tym jest :)
Pełna wersja