silny
06.10.03, 18:30
Kto z was wie, co w ogóle może zrobić prokuratura?
Czy ludzie wykonujący funkcję prokuratora (chyba starannie do jej wykonywania
przygotowani) zobowiązani są do wszczęcia postępowania karnego w każdej
sprawie, nawet tak idiotycznej?
Czy też mają możliwość, lub nawet obowiązek zrobienia jedynej sensownej
rzeczy tzn. zapoznać się i... wytłumaczyć grzecznie psychicznie labilnej Pani
Ronowicz, że wniosek, ktory przedłożyła jest - delikatnie rzecz ujmując -
kompletnym absurdem a sądy RP nie są po to, żeby w tak kretyński sposób
wyrzucać oknem pieniądze podatników i blokować dziesiątki ludzi, którzy
powinni zajmować się o wiele poważniejszymi sprawami.
Nie chce mi się wierzyć, żeby w miarę odpowiedzialnie myślący, dorosły
człowiek pełniący funkcję prokuratora (chyba tylko tacy mogą tą funkcję
sprawować) zmuszony był uruchamiać machinę sądowniczą z powodu fanaberii
prowincjonalnej nauczycielki bilogii! Ile miałoby to nas WSZYSTKICH
kosztować? Ile miałoby to trwać? Co, jeśli facet, ktory wygarnął Pani
Ronowicz to, co sama swoim postępowaniem tylko potwierdziła, mieszka za
granicą? Czy wtedy zostaną włączone zagraniczne organa ścigania? Czy też
wyślemy od razu GROM?