Gość: a IP: *.NYCMNY83.covad.net 15.10.03, 19:57 Gruenberg jest bardziej wlasciwe niz ZG. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hiro Re: kiedy zielona gora wroci do oryginalnej nazwy 15.10.03, 20:10 idź wale zrób siku!-hiro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: kiedy zielona gora wroci do oryginalnej nazwy IP: *.NYCMNY83.covad.net 15.10.03, 21:36 poczytajcie sobie o dawnych dobrych czasach www.deutsche-schutzgebiete.de/provinz_schlesien.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrzecionek NIEMALS IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.03, 21:46 Grüenberg bylo wlasciwe, gdy zyli tam Niemcy. Teraz jest i pozostanie to Zielona Gora. Odpowiedz Link Zgłoś
afe-lek Re: kiedy zielona gora wroci do oryginalnej nazwy 15.10.03, 22:00 Grunberg to znaczy zielona góra. To jest oryginalna nazwa tylko w tłumaczeniu. A kto z Polaków np. mówi Leipzig zamiast Lipsk? A jeżeli uważasz, ża nazwa stanowi o mieście, to Ci szczerze wspólczuję;-( Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: kiedy zielona gora wroci do oryginalnej nazwy 16.10.03, 09:47 afe-lek napisała: > Grunberg to znaczy zielona góra. > To jest oryginalna nazwa tylko w tłumaczeniu. > A kto z Polaków np. mówi Leipzig zamiast Lipsk? > A jeżeli uważasz, ża nazwa stanowi o mieście, to Ci szczerze wspólczuję;-( A kto mowi Aachen, zamiast Akwizgran? Mialem wrazenie, ze nasz caly poczciwy narod. Osobiscie nie pojmuje twojego wspolczucia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
afe-lek Re: kiedy zielona gora wroci do oryginalnej nazwy 16.10.03, 10:03 lepian4 napisał: > A kto mowi Aachen, zamiast Akwizgran? Mialem wrazenie, ze nasz caly poczciwy > narod. Osobiscie nie pojmuje twojego wspolczucia. :) współczuję, bo jeżeli ktoś uważa, że powrót do starej nazwy przywróci miasto do czasów świetności, to może się bardzo rozczarować - zmienić to w Zielonce trzeba sporo, ale czy akurat nazwę? Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: kiedy zielona gora wroci do oryginalnej nazwy 16.10.03, 14:29 afe-lek napisała: > lepian4 napisał: > > > A kto mowi Aachen, zamiast Akwizgran? Mialem wrazenie, ze nasz caly poczci > wy > > narod. Osobiscie nie pojmuje twojego wspolczucia. :) > współczuję, bo jeżeli ktoś uważa, że powrót do starej nazwy przywróci miasto > do czasów świetności, to może się bardzo rozczarować - zmienić to w Zielonce > trzeba sporo, ale czy akurat nazwę? Chyba masz racje, w przypadku Winnego Grodu ciezko jest mowic o czasach swietnosci. Te kilka tysiecy Grünberger nie wykroczylo nigdy poza granice wlasnego poletka. Komunistyczny rozkwit tez nie jest najlepszym argumentem. Pozostalo chyba jedynie wspolczucie. Zgodze sie, ze nazwy nie ma sensu zmieniac. Ale skoro ma sie w nazwie przydomek "zielona", warto by zainwestowac w miejska zielen. Ta zmiana kazdemu przypadla by do gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prezes Re: kiedy zielona gora wroci do oryginalnej nazwy IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 16.10.03, 15:53 tak - zieleni powinno być bardzo dużo, to powinno się rzucać w oczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urwis Re: Świat w którym istniał Grunberg nie istnieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 12:20 Świat ze starych przedwojennych widokówek na których rozpoznajemy fragmenty Zielonej Góry- Grungerga nie istnieje od co najmniej 1945 roku. Zostały tylko budynki i budowle w zmienionej postaci, okruchy w świadomości i resentymenty. Miasto to miejsce, ludzie i budynki - budowle. Nie ma ludzi, którzy stanowią żywą tradycję pokoleń, jest to sprawa ducha, czy jak kto woli świadomości tj. czegoś nieuchwytnego, lub bardzo trudno uchwytnego, co jednak istnieje. Zostało miejsce i trochę budynków i budowli. Podobny los zresztą spotkał b. polskie miejscości za tzw. linia Curzona, wystarczy jak to pisał poeta Adam Zagajewski "pojechać do Lwowa". Została zerwana ciągłość historyczna, tędy przeszedł walec historii. Ciężko to przyjąć do wiadomości. Ale tak jest. Są to skutki chorób cywilizacyjnych faszyzmu i komunizmu, nawet gdy nie ponosimy za ich wywołanie winy, to jednak ponosimy skutki. To jest przeklęte dziedzictwo Europy, która w dalszym ciągu nie wróciła do zdrowia, czego świadectwem są problemy z tożsamością jakie wynikają w czasie prac nad nieszczęsną konstytucją UE. Póki co w Zielonce borykamy się z problemem tożsamości. Nie mamy własnych symboli (wyjątek żużel, ale jest to znak funkcjonujący gdzieś na obrzeżach), nie potrafimy ze sobą rozmawiać i dbać o dobro wspólne. Mój złośliwy przyjaciel mawia, że nie żyjemy w Zielonej Górze tylko w Czerwonym Dole. I wydaje mi się, ze coś w tym musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
afe-lek Re: Świat w którym istniał Grunberg nie istnieje 17.10.03, 15:03 Gość portalu: urwis napisał min: > nie potrafimy ze sobą rozmawiać i dbać o dobro wspólne. Mój złośliwy przyjaciel > > mawia, że nie żyjemy w Zielonej Górze tylko w Czerwonym Dole. I wydaje mi się, > ze coś w tym musi być. Zgadzam się z Tobą w 100% a z Twoim przyjacielem nawet w 200. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: taki jest wynik mojego pytania IP: *.NYCMNY83.covad.net 22.10.03, 01:04 moze niepatriotycznego, ale interesujace jest nie bylo zadnej proniemieckiej odpowiedzi - widac ze czytelnicy sa polakami Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: taki jest wynik mojego pytania 22.10.03, 12:13 Gość portalu: a napisał(a): > moze niepatriotycznego, ale interesujace jest nie bylo zadnej proniemieckiej > odpowiedzi - widac ze czytelnicy sa polakami Nie wiem, jak jest w przypadku innych, ja jestem Niemcem. Wychowalem sie wprawdzie w Polsce. Fakt ten nie zmienil moich korzeni. Zupelnie nie rozumiem twego pojecia proniemieckosci. Czyms sie to ma przejawiac? Belkotliwym zachwytem wobec kosmatych pogladow kogos, kto nie jest w stanie wypowiedziec poprawnie Grünberg? To bylaby chyba jedynie chorobliwa germanofilia, nie proniemieckosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: taki jest wynik mojego pytania IP: *.NYCMNY83.covad.net 22.10.03, 15:02 Nauczmy sie ze mamy podobna krew i jestesmy europa. 80 procent Niemcow ma slowianska krew, a wsrod Polakow nie brakuje niemisckiej krwi tez. Ja jestem Polakiem, mam niemieckie nazwisko, niemieckie nazwiska nosila rowniez moja matka i babki, jestesmy katolikami, rodzina byla lwowsko-krakowska, ja mieszkalem w ZG, teraz mieszkam na Long Island, moje dzieci sa Brazylijczykami. Ich nowe rodziny sa mieszane z indianami, niemcami i brazylijczykami. Pomysl nikt z zachodnich Niemiec nie chce mieszkac we wschodnich, a coz dopiero w Zielonej Gorze. Dobrze miec dwie narodowosci, pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: taki jest wynik mojego pytania 24.10.03, 16:44 Kompletnie nie pojmuje Twej teorii krwi, tudziez innych pokrewienstw. Coz, wywody teoretyka potraktuje z przymrozeniem oka. Dla przykladu Holendrzy do dzis spiewaja w swym hymnie narodowym o tym, iz w ich zylach plynie niemiecka krew. Glupio jednak sie upierac, iz sa Niemcami. Nie wiem skad wytrzasnales te przedziwne statystyki genaologiczne, ale jesli dorzucisz jeszcze 20% Turkow i innych narodowosci zamieszkujacych dzis Niemcy, to nagle sie okaze, ze Niemcow nie ma. Zupelnie przypadkowo znam sporo Niemcow, ktorzy przeprowadzili sie do Niemiec Wschodnich z Zachodnich. Wystarczy spojrzec na moderatorow telewizyjnych, ktorzy juz dzis wykupili pol Poczdamu. Jasne, ze to nie dotychy powiedzmy Mecklemburgii, ale tam zawsze rosly tylko buraki. Wspominasz o brazylijskiej tolerancji. Po co wiec wygrzebujesz jakies bzdety odnosnie oryginalnej nazwy Zielonej Gory? Czy w tej rzekomo tolerancyjnej Brazylii nazwy miejscowosci sa w narzeczach indianskich? Mysle, ze nie. Ostatecznie tozsamosc narodowa ksztaltuje jezyk i kutura wlasnego narodu, nie nazwa miasta, w ktorym sie zamieszkuje. Odpowiedz Link Zgłoś