Lubuskie stowarzyszenia umierają przedwcześnie

29.10.08, 21:09
Z własnego doświadczenia: kto ma w nich działać, skoro ponad połowa,
z młodych ludzi z tego regionu mających jakieś lepsze kwalifikacje i
know-how emigruje z tego regionu. Z kim robić takie stowarzyszenia?
To wg mnie jest problemem. Klasa twórcza- ona się kurczy w tym
województwie.
    • Gość: Niestety tak Re: Lubuskie stowarzyszenia umierają przedwcześni IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.10.08, 06:00
      A zostaja tylko Ci, ktorym i tak sie nic juz nie chce.
    • bank_drugiej_reki Re: Lubuskie stowarzyszenia umierają przedwcześni 30.10.08, 09:38
      Osobiscie wydaje sie mi, że organizacje w naszym rejonie sa za mało
      wypromowane. Mało się o nich słyszy a tym bardziej wie o jeszcze
      działających projektach - najczęściej w gazecie pojawia sie zdawkowa
      informacja, że cos sie własnie zakonczyło. Jakby zapytac co
      druga/trzecia młoda osobe jakie mamy organizacje w Zielonej Górze
      malo kto wymieni wiecej niz 3. A troche ich jest. Moze trzeba by
      pomyslec i zrobic jakies targi, aby nasi mieszkancy mogli sie
      zapoznac z siatka III sektora w naszym miescie?

    • 2-mati Lubuskie stowarzyszenia umierają przedwcześnie 30.10.08, 17:29
      Coś mi się mocno zdaje, że UM zbyt mało wagi przypisuje
      stowarzyszeniom. Media też mało o nich piszą, a same stowarzyszenia
      nie zawsze potrafią się sprzedać i dać się poznać. Szkoda, ale
      wydaje mi się, że miasto powinno w tym pomóc. Stowarzyszenia mogą
      wesprzeć, a nawet zastapić miasto w wielu ważnych kwestiach. Mogą,
      ale miasto (władze) musiałyby chcieć. Odnoszę wrażenie, że nie chce.
      Od jakiegoś już czasu nie chce. Dowody - choćby dziwne przepychanki
      przy konkursach i wspieranie wybranych wg jakiegoś klucza
      organizacji, kosztem pozostałych. Nie mam troszkę racji?
Pełna wersja