KUPIE SZCZENIAKA! ! !

IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.10.03, 22:18
NAJLEPIEJ TAKIEGO 2-6 MIESIECZNEGO, RASOWEGO LUB NIE, WAZNE ZEBY NIE BYL ZA
DUZY I MIAL KROTKA SIERSC
    • Gość: psiara Re: KUPIE SZCZENIAKA! ! ! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 31.10.03, 08:27
      A może w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt znajdziesz takiego szczeniaczka? Ja
      jestem szcześliwą posiadaczką pieska ze schroniska, który jest wspaniały,
      wierny i do dziś wdzięczny, że się nim zaopiekowałam. Spróbuj, może i Tobie uda
      się tam spotkać najwierniejszego przyjaciela, powodzenia :)
    • Gość: T Re: KUPIE SZCZENIAKA! ! ! IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 31.10.03, 15:01
      a spiesz sie bo nie zdazysz przed weterynarzem
      ktory wysyla w tépie blyskawicy
      zwierzyne na tamten swiat.
      p.s
      nie do wiary ze niektorzy ludzie wciaz nie maja pojecia o schronisku!!
      why????
      • Gość: zielonogorzanka Re: KUPIE SZCZENIAKA! ! ! IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.03, 15:17
        niestety w zielonej schronisko jest jakie jest, szczeniaki sa sporadycznie,
        wiem, bo juz pare razy je odwiedzalam
        • Gość: zielona Re: KUPIE SZCZENIAKA! ! ! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 20:53
          udalo ci sie znaleśc psiaka???
          słóżę pomocą.
          • Gość: zielonogorzanka Re: KUPIE SZCZENIAKA! ! ! IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.11.03, 22:23
            niestety nie udalo :( a jakie to sa pieski?
            • Gość: zielona Re: KUPIE SZCZENIAKA! ! ! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 21:02
              Są prześliczne!nie urosną duże .
              W zasadzie rodzice nieznani.
              Pieski zostały znalezione w lesie ,gdzie w lisiej norze
              oszczeniła się ich mama,którą jej były pan -pewnie wyrzucił
              bo była w ciąży.Piesków było 6 -zostały dwa.
              Jeśli jesteś poważnie przygotowana na przyjęcie nastepnego członka rodziny,
              i opiekę nad nim przez następone co najmniej 10 lat (oby żył dłużej)
              napisz ,i umówiny się .

Inne wątki na temat:
Pełna wersja