Lubuska lewica: Borówki znikają jesienią

08.12.08, 13:12
"U mnie to rodzinna tradycja, dawniej najbliżsi byli w PZPR. Chyba nie ma w
tym nic złego, co? Nikt jej nie uznał prawnie za zbrodniczą organizację."

Marek Borowski jest bratankiem stalinowskiego zbrodniarza - Jakuba Bermana.

Od razu zarzekam się, że mam poglądy wolnorynkowe, jednak lewicowców
(autentycznych) jestem w stanie uszanować.
Tak się jednak składa, że SLD ma w Polsce monopol na bycie lewicą. Media milczą
o np. bardzo aktywnej w Poznaniu Socjaldemokratycznej Alternatywie (w skrócie
SODA). Moi koledzy z Wielkopolski o liberalnych poglądach chodzą z nimi na
protesty przeciwko ludobójstwu rosyjskiemu w Czeczenii, czy obecnie przeciw
masakrze komunistycznych Chin w Tybecie.
Po II wojnie światowej przez sowieckich polskojęzycznych komunistów ścigani byli
członkowie przedwojennej Polskiej Partii Socjalistycznej. Legenda PPS-u,
Kazimierz Pużak, na procesie wykrzyknął znamienne słowa: "Nie będę przed wami
zeznawać, boście nie są sądem prawdziwej Rzeczypospolitej!"
    • Gość: więc Re: Lubuska lewica: Borówki znikają jesienią IP: 78.8.95.* 08.12.08, 13:52
      pod Wontorem i SLD w lubuskim polegnie ( sprawa Lechii i prawdomówności naszego
      posła)
    • konsultant16 Re: Lubuska lewica: Borówki znikają jesienią 08.12.08, 15:09
      Masz rację sławku powinno być tak:

      "U mnie to rodzinna tradycja, dawniej najbliżsi byli NSZ,Brygadzie
      Świętokrzyskiej,etc."

      Wszyscy lewicowcy nie spełniający twoich(autentycznych)oczekiwań
      ryczą łzami że szacunku nie dostapią:)))Dramat!

      A poznańska SODA to najczęściej podnosi kufle a nie szturmówki.

    • sasser.g . 08.12.08, 20:03
      nudy na pudy...
Pełna wersja