Jak prezydent Kubicki kupił miastu kota w worku

10.12.08, 20:45
Cytat z tego artykułu: "Chwalę działania w kierunku powstania szkoły
dla niepełnosprawnych dzieci i wybudowanie szeregu boisk sportowych
w szkołach..." - jakie szkoły ma Pan na myśli? Mamy w Zielonej Górze
Zespół Szkół Ekologicznych, a w nim mi.in. Ekologiczną Szkołę
Podstawową nr22, Gimnazjum nr9, IILO, IILP, łączna ilość dzieci - to
1100. Czy wiadomym jest Panu, że ta szkoła nie ma żadnego boiska,
nie licząc małego asfaltowego wybiegu przy budynku SP, a
wielokrotnie miała juz obiecane, lecz od kilku dobrych lat
notorycznie po obietnicy wycinane z planów budżetowych. Właśnie znów
wyrzucono z planów budżetowych jakiekolwiek boiska, z wyjatkiem tego
przy Ekonomiku. Fakt ten zawdzięczamy musowi oszczędności, wszak w
miescie powstaje basen, basen - jak wspomina autor artykułu -
droższy o 30mln od tego, który mogłaby wybudować inna firma
staryjąca w przetargu miejskim.
Tak więc wstyd, że w mieście Zielona Góra, placówka, która przyjmuje
pod swoje skrzydła dzieci niepełnosprawne, placówka z oddziałami
integracyjnymi od momentu jej powstania, nie może doprosić się
czegoś, co w innych szkołach, będących placówką jednego typu, jest.
My, Rodzice, wielokrotnie zapraszaliśmy i wciąż zapraszamy włodarzy
miasta, radnych, by zechcieli przyjechać na ul. Francuską 25a, żeby
zobaczyli na własne oczy, że nawet "plac apelowy" ma poziom "-15cm",
gdyż dawno, dawno temu nie wykonano ostatniej warstwy, pozostawiając
wystające na tę wysokość studzienki kanalizacyjne. Zmieniające się
ekipy tylko obiecują, szczególnie przed zbliżającą się kampanią
wyborczą, a potem szybciutko wymazują swoje obietnice z pamięci.
Wstyd!!! nasi wybrańcy,
a przecież otrzymaliście od nas tzw. bilet zaufania.
    • Gość: uważny Re: Jak prezydent Kubicki kupił miastu kota w wor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.08, 20:58
      Kto panu Dygasowi pisał ten poemat.Raz pisze w swojej osobie ja ,a w
      innych zdaniach my klub PO.Więc gdzie tu prawdomówność pana radnego.
      czy to właśnie taktyczny wybieg tego pana i kampania wyborcza.Do tej
      pory pan ten nie zaistniał jako radny ,ani też w mediach więc coś
      trzeba zaliczyć.Żałosny ten pana artykułpanie radny Dygas.
      • Gość: kolega Re: Jak prezydent Kubicki kupił miastu kota w wor IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.12.08, 21:14
        Kolega LUK chyba juz zw......, ale to juz chyba koniec gazetki, i co on bedzie
        robil i jego kochana malzonka.
        • Gość: ulfka Re: do pana uważnego IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.12.08, 09:21
          a co ma do rzeczy kto pisał? Istotne, że oma rację, że opisał rzeczywistość.
          Prezydent Kubicki jest jedną wielką porażką wyborców, którzy na niego głosowali,
          uwiedzeni famą o "zdolnościach marketingowych i menedżerskich" młodego i
          przebojowego pracownika polikliniki. Złudzenia pękły jak bańka mydlana. Organizm
          miejski, wszystkie zakłady, firmy i instytucje, którymi zarządza miasto,
          szefowie tychże, magistrat i urzędnicy, to nie zakład typu poliklinika, gdzie
          Kubicki mógł wykazać się swymi talentami organizatorskimi i menedżerskimi. Z
          fotela prezydenta wszystko wygląda inaczej. Kubicki nie zmierzył się z
          wyzwaniami, nie wykazał pomysłu na rządzenie miastem, gospodarką, kulturą,
          sportem... można by wymieniać w nieskończoność jego porażki. Najgorsze w tym
          wszystkim jest to, że Kubicki zdaje się nie dostrzegać faktów oczywistych.
          Tryska niewybrednym, knajackim humorem, zachowuje się często podczas zgromadzeń,
          wywiadów, sesji itp. jak krnąbrny chłopiec, łobuz, chuligan, jakby zapomniał że
          koniec końcem już dawno dorósł. Lecz nie do stolca prezydenta ponad
          stutysięcznego miasta. Jego najbliższy dwór również, klęską są zastępcy
          Kubickiego, rzecznik, doradcy-specjaliści tacy jak Zygmunt Stabrowski.
          Podpisując się pod opinią Adama Dygasa, dodam iż Janusz Kubicki oraz Bożena
          Ronowicz - to dwie największe porażki Zielonej Góry u początków 21. wieku.
    • Gość: klakla Jak prezydent Kubicki kupił miastu kota w worku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.08, 21:46

      Pogadać to wy sobie wszyscy możecie i pomarzyć. W przyszłym roku a
      może i w latach następnych spadek dochodów miasta będzie tak duży że
      problemem będzie utrzymanie tego co jest a o nowych wielkich planach
      możecie już zapomnieć. Ale popi...to...lić politycznie w mediach
      zawsze można, a co, niech koledzy widzą i rodzina się cieszy.
    • Gość: uczestnikWinobrani Jak prezydent Kubicki kupił miastu kota w worku IP: *.icpnet.pl 10.12.08, 21:48
      Pan radny-nieporadny mówi o dobrej organizacji Winobrania. Tak się składa że handlowałem na tym jarmarku. Dodam, że jestem zielonogórzaninem. Całą imprezę ujmę jednym słowem: farsa. Nie chcę już się rozpisywać, zatem całą rzecz przedstawię w punktach:

      1. Winobranie jako jedyny jarmark w Polsce jest organizowane przez firmę prywatną. W każdym innym mieście, od Gdańska po Poznań, imprezy tego typu organizuje Miejski Ośrodek Kultury, a pieniądze z imprezy wędrują w całości do kasy miasta, nie zaś do prywatnej kieszeni.

      2. Jak można chwalić za organizację imprezy władze, skoro zrobiła ją prywatna firma?

      3. Kwoty za dzierżawę miejsca do handlu są najwyższe w Polsce, a klient raczej niechętnie kupuje. Ja i wielu kupców straciliśmy na tym jarmarku.

      4. Dzienna opłata handlowa jest najwyższa w Polsce. Nie przewidziano zniżek dla kupców podczas Winobrania.

      5. Gigantyczne opłaty doprowadzą do tego, że za 2-3 lata zielonogórski deptak podczas Winobrania będzie świecił pustkami.
      Już teraz wielu kupców mówi otwarcie, że nie zamierza przyjechać za rok, a gwarantuję, że co roku są praktycznie te same osoby.

      6. Nic nowego nie pojawiło się na miejskim deptaku. Koncerty baaardzo słabe - zazwyczaj gwiazd sprzed 10 lat, które dziś grają za marny grosz.

      7. Promocja imprezy leżała na całej linii. Bilboard w Poznaniu pojawił się na 3 dni przed imprezą na jednej z najmniej uczęszczanych ulic (jednym słowem najtaniej). Pani, która promowoła wśród kupców Winobranie na pozostałych jarmarkach, robiła to za pomocą skserowanej, przeciętej na pół kartki A5, na której znajdowało się parę zdań. Dla porównania przedstawiciele miejscowości po ok 50 tyś. mieszkańców zachęcali za pomocą profesjonalnych folderów, materiałów promocyjnych, kulturalnej rozmowy, czy niskich cen do przyjechania na ich jarmark. Kilka z miasteczek postawiło podczas największych Jarmarków w Polsce (Gdańsk, Poznań, Toruń, Kraków) własne punkty promocyjne.

      Można jeszcze długo wymieniać, prawda jest taka, że jako zielonogórzanin nie mam powodu do dumy. Mało tego nie rozumiem jej też u innych. Jeśli magistrat sądzi, ze zrobił dobrą imprezę to albo czaruje nam rzeczywistość, albo powinien przyjrzeć się dokładnie jak to robią w pozostałych miastach.
      • Gość: ulfka co do Winobrania IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.12.08, 09:29
        Racja. Miasto jako zleceniodawca największej swojej imprezy, poza tym, że rzuca
        ogromne pieniądze dla zwycięzcy przetargu (nie wspominając o dofinansowywaniu
        innych imprez zwanych na siłę winobraniowymi), świadomie pozbywa się ogromnych
        dochodów od kupców jarmarcznych, znacznie przekraczających dotację z miasta. Czy
        ktoś rozliczył kiedykolwiek organizatora winobrania z dochodów z jarmarku?
        Oczekiwałabym w końcu rzetelnego sprawozdania. Dlaczego nigdy organizator i
        magistrat nie podadzą do publicznej wiadomości sprawozdania z rozliczenia
        kosztów sztandarowej imprezy miejskiej, tak jak to było onegdaj.
        Pan powinien oficjalnie napisać, jaki był koszt udziału w Jarmarku jednego
        stoiska, czy stanowiska, bo my nie mamy o tym pojęcia.
        • Gość: ten sam Re: co do Winobrania IP: *.icpnet.pl 16.12.08, 15:24
          Zielona Góra za powierzchnię 2x2metry na 1 tydzień - 2400 zł
          dla przykładu za powierzchnię 2x2,5 za 3 tygodnie w Gdańsku(największym Jarmarku
          w Polsce)posczas sezonu - 2100
          Poznań, domek zamykany na noc o powierzchni 2x2,5 m (Jarmark trwa 10 dni) - 810 zł
          Toruń, domek zamykany na noc o powierzchni 2x2m (jarmark trwa 17 dni) - 1100 zł
    • Gość: smutny romek Zadowolony IP: 92.244.44.* 10.12.08, 23:08
      Po co ten cały artykuł skoro tematyka była od dawna poruszana w Wyborczej.
    • Gość: M. " Wstęg czy wstąg"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 03:48
      "(...)i dziwnym wydaje się przypisywać zasługi obecnemu prezydentowi, poza
      przecinaniem wstęg." Czy nie lepiej brzmi wstąg ? ;]
      • Gość: ada Re: " Wstęg czy wstąg"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 08:13
        nie
      • Gość: ulfka Re1: " Wstęg czy wstąg"? IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.12.08, 09:33
        Dopełniacz liczby mnogiej: wstęg.
    • Gość: milord Re: Jak prezydent Kubicki kupił miastu kota w wor IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.08, 09:30
      Z całego artykułu zainteresował mnie komentarz internauty miotss który napisał "
      i wciąż zapraszamy włodarzy
      > miasta, radnych, by zechcieli przyjechać na ul. Francuską 25a, żeby
      > zobaczyli na własne oczy, że nawet "plac apelowy" ma poziom "-15cm",
      > gdyż dawno, dawno temu nie wykonano ostatniej warstwy, pozostawiając
      > wystające na tę wysokość studzienki kanalizacyjne."
      Jestem inżynierem budowlanym, dokonuję przeglądów budynków i włos mi się zjeżył
      na samą myśl plac apelowy i wystające 15 cm studzienki.
      Szanowny panie dyrektorze szkoły już w tej chwili ma pan 4 lata więzienia za
      niedopilnowanie stanu rzeczy i dopuszczenie do zagrożenia życia uczniów poprzez
      zaniedbanie, nie mówię tu o jakimkolwiek wypadku, który by się stał przez to.
      Nie usprawiedliwi pana niemoc urzędasów z UM i brak pieniędzy, to samo dotyczy
      boiska asfaltowego.
    • Gość: Gość Jak prezydent Kubicki kupił miastu kota w worku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 12:12
      Prezydent i Radni mają pracowników, którzy nie postepują
      uczciwie.Sprzedażą gruntów zajmuje się Wydział Geodezji i Gospodarki
      Mieniem. Hipermarkety powstają jak grzyby po deszczu i pewnie bedzie
      ich jeszcze więcej skoro kochanką z-cy naczelnika jest Pani, która
      zajmuje się nieruchomosciami w firmie RankProgress, która pozyskuje
      tereny pod hipermarkety. Pani Barbara D, była przez 9 lat
      sekretarzem gminy i jest zamieszana w aferę gruntową w gminie
      Kobierzyce k. Wrocławia.Była aresztowana w 2005 roku.Prokuratura
      zarzuca jej przekroczenie uprawnień, poświadczanie nieprawdy oraz
      osiąganie korzyści materialnych. I o czym tu mówić i pisać. Co taka
      para podsunie do podpisu Prezydentowi, ten podpisze w dobrej
      wierze.A oni zainkasują prywatnie grube pieniadze albo dostaną
      jakieś mieszkania od inwestora....
    • Gość: mieszkaniec Re: Jak prezydent Kubicki kupił miastu kota w wor IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.12.08, 12:23
      W wielu sprawach zgadzam się z panem Dygasem, ale przypisywanie
      kiepskiemu Januszowi boisk to nadużycie. On nie chce budowac żadnych
      boisk w mieście. Na dziemn dzisiejszy większośc boisk została
      wybudowana za kadencj Ronowicz w ramach ropoczetego przez nia
      projektu " Boisko przy kazej szkole".Dzisiaj o budowę kolejnych
      boisk radni i mieszkańcy miasta musza toczyc z Jasiem Fasola boje.
      Nawet jeżeli sa zapisane w budżecie pieniadze na boiska to te
      inwestycje nie są realizaowane.Ekolog, Szkoła Specjalna i G6 powinny
      w 2009 roku miec nowe boiska.
    • Gość: Detergent Jak prezydent Kubicki kupił miastu kota w worku IP: 78.8.95.* 16.12.08, 17:47
      Palmiarnia to raczej porażka a nie sukces. Takoego obiektu to można
      sie tylko wstydzić
Pełna wersja