13.12.2008: "Edek Borowski w grobie się przewraca"

16.12.08, 01:08
- Czy jest tutaj obecny Przewodniczący Zarządu Regionu „Solidarności”- pytał
13 grudnia ksiądz prałat Witold Andrzejewski pod Białym Krzyżem tuż po
uroczystej mszy świętej za Ojczyznę i w intencji ofiar stanu wojennego w
gorzowskiej Katedrze.
Cisza...
- Czy jest może obecny Wiceprzewodniczący?
Nadal cisza...
- Czy jest ktoś z Zarządu Regionu?
Brak odzewu...
- Czy jest tu ktokolwiek, kto reprezentuje gorzowską „Solidarność”?
Milczenie przerywają dwie starsze panie:
Edek Borowski w grobie się przewraca.

Wcześniej, w homilii, ksiądz Witold zwrócił uwagę na to, że na mszy świętej
jest nas tak mało. Rzeczywiście, zauważyłem, że Świątynia świeci pustkami. -
Brak jest przedstawicieli władz, parlamentarzystów - kontynuował kapłan.
Dostrzegam nielicznych samorządowców – ja zauważyłem jedynie radnego Jacka
Guzikowskiego.

Przyszli za to cisi bohaterowie tamtych dni. Nieżądni zaszczytów i stołków.
Spotkałem członków Grupy Jach (Marek Nuckowski i Zbigniew Wrześniak) oraz
działaczy pierwszej „Solidarności” (Tadeusz Horbacz i nieznani mi z imienia i
nazwiska).

Ta garstka obecnych w Katedrze, to nie byli zwyczajni karierowicze.

Chylę czoła przed wielkością kazania księdza Witolda. To dokonane na żywo
oddzielenie ziarna od plew.

Dopisali za to księża. Stawili się gorzowscy proboszczowie i zacny kapłan -
ksiądz Henryk Grządko.

Uroczystą mszę świętą swymi czytaniami oraz przepiękną interpretacją poezji
okrasił Aleksander Podolak. Dziękuję Ci, Alku, że gdzieś między scenami
Warszawy, Nowego Jorku i Poznania, znajdujesz czas, by włączyć się w życie
patriotyczne Gorzowa Wlkp.

Pamiętam, że 13 grudnia mury gorzowskiego Kościoła pękają w szwach, gdy
wiadomo, że w następnym roku odbędą się wybory. A wnętrze Świątyni wypełnione
jest jeszcze szczelniej, gdy wybory zarządzone są na wiosnę.

13 grudnia 1996 r., gdy sondaże przedwyborcze dawały w zaplanowanych w
kolejnym roku wyborach parlamentarnych Ruchowi Odbudowy Polski Jana
Olszewskiego i Akcji Wyborczej „Solidarność” 20- 40% poparcia, pod gorzowską
Katedrą starły się nawet dwie grupy związane z oboma ugrupowaniami. ROP
spotkał się pod Katedrą w miejscu, gdzie dziś stoi „Biały Krzyż”. AWS
przydreptał pod Katedrę spod Kościoła na Żeromskiego. Członkowie AWS
skandowali do tych z ROP:
Chodźcie z nami!

Sztuczna frekwencja dopisała też w okrągłą rocznicę. 13 grudnia 2006 r., w 25.
rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, gdy przed wejściem do Katedry ustawiłem
się z przyjaciółmi, by wręczać jednodniówkę „Solidarności Walczącej” z wykazem
lokalnych funkcjonariuszy reżimu komunistycznego z lat 80., ze zdziwieniem
spostrzegłem, że wręczam ją tym politykierom, których nawet nie posądzałem o
związki z Kościołem.



Za 3 lata zaplanowano nowe wybory parlamentarne. Ręczę zaś, że za 2 lata 13
grudnia 2010 roku, gorzowska Katedra nie pomieści chętnych.

- Edek Borowski w grobie się przewraca – dołączam się do przytomnego głosu
starszych pań.
    • Gość: ss Re: 13.12.2008: "Edek Borowski w grobie się przew IP: *.gprs.plus.pl 16.12.08, 01:22
      ziew .....
      za długie
      a tu krótko i na temat
      pl.wikipedia.org/wiki/Mania_prześladowcza
Pełna wersja