kota_anka
06.01.09, 19:40
Wczoraj do mojej klatki schodowej ktoś podrzucił dwa małe króliczki -
miniaturki. Tak zwyczajnie je zostawił w kartonie. Telefon do
spółdzielni? "Niech pani otworzy drzwi i je wypuści". Sąsiadka
poprosiła o interwencję panie z IDZ. Zanim jednak młode trafiły do
IDZ jednego wzięła niania naszej córci. I tylko dzięki dobroci tych
ludzi króle nie zamarzły. Ale ich byłemu właścicielowi gratuluję
pomysłowości...