klublubuski
08.01.09, 00:17
Ilekroć słyszę o tym wyciągu na Górze Tatrzańskiej, uważam go za
kolejny przykład niewydolności tego miasta, nie tylko jego władz ale
też zwykłych mieszkańców, nie mających wymagań, pasywnych i
biernych. Z tego co widzę po znajomych z mojego pokolenia, ci
aktywniejsi i bardziej wymagający zwykle z tego miasta już się
wyprowadzili.
Dziś byłem na wyciągu na warszawskiej Górce Szczęśliwickiej przez
jakieś 2,5 godziny. Rozmiar taki jak w Zielonej Górze, zjeżdża się
króciutko, ale za to jest, i nie trzeba jechać w góry. Żadne cudo,
ot, orczyk, nawet nowszy i szybszy niż w Zielonej Górze (u nas
szybciej było wejść samemu na górę niż wjechać tym cudem), do tego
igielit, który w tym sezonie jest niezbyt używany, bo ludziska
zażyczyły sobie na forum by sypnąć na to sztucznego śniegu z
armatek, i sypnęli. Jeździ się więc po sztucznym śniegu. Ja uczę się
tam jeździć na switcha (tylem) co jest mi potrzebne do skoków.
W Zielonej Górze nic się nie da. Pamiętam jak ludzie chcieli armatki
śnieżnej. I wtedy wyszło cale mleczko z tutejszych polityków- nie-da-
się- ściemniaczy. Otóż wg nich nie, bo podciągnięcie rury z wodą
będzie kosztować 3 mln PLN. Co za kit. Siedzę w tej branży i wiem że
metr rury PE o nawet dużej średnicy (63, 90 czy 110 mm przekroju) to
od 7 do 16 PLN za metr. Rurociąg doprowadzający wodę do armatek to
wydatek kilkudziesięciu tysięcy najwyżej- trzeba przekopać rów od
amfiteatru i poprowadzić rurę. Armatka śnieżna kosztuje na Allegro
14, 15, 17 tys. PLN (ceny z dzisiaj). Można kupić używane z Europy
Zachodniej za kilka tysięcy. Może jeszcze narysować im schemat, jak
co i gdzie podłączyć? Może trzeba będzie dać pompę podbijającą
ciśnienie w rurach i odpowietrzacze instalacji- nie wiem, to góry i
doliny. Ale żadne wielkie koszty.
Tymczasem ci panowie nawet nie wyrównali stoku przed rozpoczęciem
sezonu- z niedawnych jazd rowerem pamiętam że woda wypłukała wielki
rów po środku. Jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę, pan od
igielitu przyjeżdża bo spadł śnieg. Sprywatyzować- ogłosić przetarg
na prowadzenie stoku, niech miasto dopłaci, a prywatny zarobi. Jeśli
zainwestuje w reklamę to przyjedzie wiele ludzi. A tak? Pamiętam ten
stok. Wszyscy dziś naśnieżają stoki, bo opady śniegu z roku na rok
maleją, tymczasem w Ziel. Górze nie, bo po co się wysilać? Komunizm,
lewicowy prezydent, socjalizm. A trzeba dyscyplinującego działania
wolnego rynku. Ekonomia się kłania, nauka o tym jak zdopingować
podmioty gospodarcze do działania, dając kopniaka od wydajniejszych
podmiotów na rynku.
Zresztą jeślibym robił w Zielonej Górze wyciąg narciarski, to w
innym miejscu, są dużo lepsze górki niż ta 30-metrowa. W Warszawie i
mnóstwie innych miast jednak można. I do tego ten warszawski WOSiR
jest taki bardziej otwarty na głosy mieszkańców. Ma na swojej
stronie forum, taki mały portal społecznościowy, i jak ludzie na
forum dopominali się by sypnąć na stok z sztucznego śniegu, to
sypnęli. A w Zielonej Górze temat wraca jedynie gdy spadnie śnieg. A
tyle pan Kubicki naobiecywał w kampanii. I co? Ha ha ha. Tylko
współczuć mieszkańcom ZG.
Zdjęcia z dziś ze stoku w WAW:
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/010fef96fca3dc80.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4560503b9f85950a.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/695a8da314bb3cbc.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b24bd73e6897a720.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3b835e0d93a10c36.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b7d3636cd8c86a7d.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8fcd6784da459f3d.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fa0acdb5f6860d23.html