Langner: nie ma rady rozkład jazdy do poprawki

13.01.09, 20:51
Jak tylko usłyszałem zwrot "optymalizacja rozkładu jazdy", wiedziałem już, że w tym maczali palce jacyś naukowcy teoretycy. Niestety rynek tak nie działa i kryterium kosztów praktycznie nigdy nie prowadzi do satysfakcji klientów. Ale jeśli jest się monopolistą, to można przeprowadzać eksperymenty na żywej materii...

Znamienne są też odpowiedzi na pytanie "po co optymalizacja". Jeśli koszty zostały na tym samym poziomie, a "polepszona oferta" spotyka sie z taką krytyką, to kompletnie nie rozumiem na czym polega to polepszenie. No chyba na tym, że teraz większość autobusów przejeżdża przez centrum i nawet jak ktoś jedzie z podgórnej na ptasią to musi swoje w przepełnionym autobusie odstać.

Gratuluję Pany Świtkowi wywiadu. Trzeba było tylko przycisnąć w tym miejscu
-W takim razie po co optymalizacja?
-Żeby poprawić obsługę. Można przecież za te same pieniądze dać lepszą ofertę.

i nie dać się zbyć ogólnikami.
Pełna wersja