Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co

20.01.09, 22:45
"Plan był prosty: zakład produkujący dachówki i elementy drewnianych domów przeniesie z ul. Rzeźniczaka w inne miejsce, a na działce wybuduje tysiąc mieszkań. Zapał przedsiębiorcy ostudzili architekci. Przy tysiącu mieszkań bloki musiałyby stać zbyt blisko siebie, a sąsiedzi zaglądaliby sobie do okien"

Jakoś przy Rzezniczaka bloki Rajbudu stoją tak blisko siebie że mieszkańcy zaglądają sobie do okien.....
    • sceptyk31 Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co 21.01.09, 06:54
      A my chcemy kupować samoloty, ale też nie mamy pieniędzy.
      • Gość: AntyPolityk A ja bym chciał kupić... IP: 195.205.192.* 21.01.09, 08:51
        Samolot, helikopter, limuzynę, pałać i wyspę na hawajach i w jeszcze jednym
        uroczym miejscu, ale nie ma za co!!
        • Gość: qatew Re: A ja bym chciał kupić... IP: *.netpoint.pl 21.01.09, 11:13
          Bez przesady. Kredyty hipoteczne, wbrew pozorom, wciąż są dość dostępne.
          Dodatkowo, po podwyższeniu stawek kosztu odtworzenia, bardzo ciekawie wyglądają
          oferty kredytów z dopłatami:
          kredyt.ogar.pl/doplaty.html
          Nie jest tak źle, jak wszędzie piszą.
      • znajomy_jennifer_lopez "Taniej sie nie da" i prosze -20% 21.01.09, 08:58
        Zjazd z 4000zł na 3200 to ładny wynik, a i tak z zacnym zyskiem dla developera bo koszt budowy m2 to 1500-2000, plus pare stów za działke.
        • 4g63 Re: "Taniej sie nie da" i prosze -20% 21.01.09, 09:07
          czekam na cenę 2500 w wawie za nowe a 1500 za stare blokowiska... może wtedy zastanowie się nad zakupem..
          • znajomy_jennifer_lopez Re: "Taniej sie nie da" i prosze -20% 21.01.09, 09:13
            W Wawie musisz dodać +50 +100%, więc nowe za 2500 sprzeda ci tylko bankrut.
            • 4g63 Re: "Taniej sie nie da" i prosze -20% 21.01.09, 09:15
              trudno, pewnie będzie wysyp bankrutów, więc wcale nie wykluczone
              • Gość: eciepecie Re: "Taniej sie nie da" i prosze -20% IP: 212.160.103.* 21.01.09, 09:24
                z tym wysypem bankrutów bym nie przesadzał, ale pewnie sporo tragedii ludzkich
                będzie miało miejsce :/
                Jeśli chodzi o "developerów" (w języku polskim nazywa się ich: firmy budowlane)
                to pewnie wielu z nich upadnie, ale jak wiadomo natura nie znosi próżni więc
                pojawią się lepsi, wydajniejsi, tańsi :-)
                • 4g63 Re: "Taniej sie nie da" i prosze -20% 21.01.09, 09:33
                  no cóż, wiele tragedii ale na własne życzenie, nikt myśleć nie broni, to jeszcze nie jest zakazane
                • Gość: budowlaniec Proszę nie obrażać firm budowlanych :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:54
                  > Jeśli chodzi o "developerów" (w języku polskim nazywa się ich: firmy budowlane)

                  No właśnie nie - sporo "developerów" zajmuje się głównie marketingiem, a firmę
                  budowlaną wynajmuje.
                  • Gość: eciepecie Re: Proszę nie obrażać firm budowlanych :) IP: 212.160.103.* 21.01.09, 10:04
                    ok, a jak w języku polskim będzie się nazywać "developer" ?
                    • Gość: budowlaniec Zagwozdka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 10:39
                      > ok, a jak w języku polskim będzie się nazywać "developer" ?

                      Jeśli chodzi Ci o określenia cenzuralne, to nie wiem :-)
                    • Gość: areq Re: Proszę nie obrażać firm budowlanych :) IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 21.01.09, 14:56
                      > ok, a jak w języku polskim będzie się nazywać "developer" ?<
                      provider budowlany?:)
                      Dostawca niegotowego za masakryczną kasę?
                      Wybudowywujący?:)

          • Gość: kra Re: "Taniej sie nie da" i prosze -20% IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 13:57
            4g63 napisał:

            > czekam na cenę 2500 w wawie za nowe a 1500 za stare blokowiska...
            > może wtedy zastanowie się nad zakupem..

            Na taką cenę to możesz się nie doczekać...
            W 2002 r. kupowałam w Łodzi nowe mieszkanie za 2600/m. Używane wtedy
            chodziły po ok. 1800.
            • Gość: areq Re: "Taniej sie nie da" i prosze -20% IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 21.01.09, 14:58
              Spoko.Ludzie zawsze przeginają w obie strony.Jak wypośrodkujesz
              obecne ceny i takie głosy jak powyżej to otrzymasz cenę po jakiej
              będą WYSTAWIANE mieszkania za rok-półtora.
    • Gość: niezadowolony Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co IP: 80.50.56.* 21.01.09, 07:43
      To co się dzieje na Rzeźniczaka przechodzi ludzkie pojęcie. Panowie
      z Rajbudu mają gdzieś mieszkańców wspólnoty. Cały czas poprawki
      których końca nie widać. Terminy odbiorów lokali mają przesunięcie w
      czasie o jakieś pół roku. Śmiać mi się chce jak słyszę ich
      tłumaczenia.
    • men_53 A ja chciałbym kupić Niderlandy 21.01.09, 07:48
      A ja chciałbym kupić Niderlandy, ale też nie mam za co. I nie
      rozumiem dlaczego nikt nie chce mi ich dać za darmo ! Albo za
      obietnicę, że jak będę miał pieniądze to zapłacę. Swinie jakieś te
      właściciele i banki, i tyle.
    • lolek_do_kfadratu pytanie 21.01.09, 08:45
      Czemu 90% nazw polskich firm budowlanych ma przyrostek -bud lub -dom?
      A firm usługowych -ex? Mi to się kojarzy z wczesnymi latami 90tymi i
      wyobrazeniami Pana Czesia nt. tego jak powinien wyglądać Wielki
      Biznes.
      PS i na ogół staram sie jak ognia unikać takich firm...
      • fagusp Nie narzekaj, to i tak jakiś postęp. 21.01.09, 09:05
        W I połowie lat dziewięćdziesiątych 9 na 10 firm zaczynało się
        od "Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe, Eksport-Import".
        Regularny szlag mnie trafiał, jak musiałem wpisywać te tasiemce do
        umów.
        Końcówka lat 90-tych to wysyp "Korporacji XXX"Sp. z o.o. (notabene:
        zna ktoś firmę o tak skonstruowanej nazwie, która nie byłaby
        krzakiem?).
        • Gość: Bee Przebiję Cię :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 10:01
          Koło mnie jest (od lat) Przedsiębiorstwo Produkcyjno Handlowo Usługowe
          Export-Import Wschód-Zachód (!) :D

          Ale pocieszę Cię - to wszystko jest i tak jednoosobowa działalność gospodarcza,
          więc do umowy i tak możesz wpisać tylko Jana Kowalskiego na którego działalność
          stoi. Reszty nie trzeba.
      • Gość: llko55 Re: pytanie IP: 86.47.47.* 21.01.09, 09:05
        @ lolek^2 - nie ocenia sie ksiazki po okladce
      • el_quatro Re: pytanie 21.01.09, 11:45
        Widocznie 90% klientow tez uwaza ze taka firma powinna nazywac sie 'Budomex'.
        Kupilbys mieszkanie od 'BlueTomato.corp'? albo 'Coca cola Sp. zoo'? Bo ja nie.
        Budowlaniec to dla mnie pan Czesio z Budomexu, nie jacys lanserzy bez kasy,
        cpuny i menadzerowie w pedalskich gajerkach
    • Gość: MAXX Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.01.09, 08:47
      No wreszczie następuje NORMALNOŚĆ....:jak słyszałem o małżenstwach w
      wieku ok.30 które zarabiają on 2kpln ona 2kpln( netto) biorących
      kredyt 300 kpln na 30 lat ,mających wkład własny 10 kpln to
      zastanawiałem sie kiedy to pier.lnie i kto tu jest nierozsądny -
      bank? małżenstwo ? czy developerzy którzy nakrecili ceny tak ,że 1
      mkw mieszkania niewykonczonego ( co tak ładnie nazywaja stanem
      developerskim) w ZG dochodził do 4,5 czy 5 k/mkw....pamiętajcie
      bogaci juz wygodnie mieszkają ,a czesto i po mieszkanku dla dziecka
      juz mają ...zostali gołodupcy ze smiesznymi lubuskimi zarobkami ,a
      ich długo jeszce nie bedzie stac na mieszkania niezależnie po
      ile.....zatrzymanie spadków cen mieszkan nastąpi ,gdy 1mkw
      WYKONCZONEGO mieskania ze sreniej pólki bedzie na pozoimie
      miesięcznej wypłaty netto " ciemnego ludu" czyli w ZG 1800-2000
      pln....nie mówie o luksusowych loftach czy luksusowych
      blizniakach ,tylko o przecietnym mieszkaniu w przyzwoitym bloku....
      • yoginka_pl kryzys bedzie gonił kryzys 21.01.09, 10:02
        MAXX
        ja bym na normaloność nie liczyła. Już kombinuje się co tu zrobić
        zeby obnizyc koszty kredytu, dopłacić z budzetu itd. Presja
        polityków na wzrost gospodarczy jest ogromna. Receja jest be i
        trzeba ja pogonić choćby za cenę jeszcze wiekszego kryzysu
        odłożonego na potem. Wzrost ma byc dzis kiedy my rzadzimy.

        Pytales kto był nierozsadny - oczywiście ze banki i ich polityka
        rozdawnictwa kredytów dla kazdego. Podobny mechanizm jak w USA gdzie
        wszystko w końcu pękło i skończyło się kryzysem. Rozdawnictwo
        kredytów prowadzi do zwiększonego sztucznie popytu za którym nie
        nadąża podaż i to ciągnie ceny w górę. Deweloperzy działają w
        oparciu o zasady wolnego rynku i byliby debilami gdyby nie wyciagali
        cen w górę ile sie da. Dopóki są chetni na kupno a jesli banki dają
        kredyty lekka rączką to chętni sa. A jak zaczną sie kłopoty to
        państwo/bank pomoże (dopłaci, obnizy raty, rozłozy na więcej
        rat....) bo inaczej zbankrutuje państwo/bank tak jak Islandia. Co za
        szit.
        • Gość: pit_bb Re: kryzys bedzie gonił kryzys IP: 78.8.105.* 21.01.09, 11:30
          Dokładnie, tak mniej więcej to działało.
          Dodam do tego, że hipoteki były wiązne w pakiety i sprzedawane na
          giełdzie.
          Przynosiły spore zyski, kupował je cały świat stąd zakażone były
          banki w Islandii, Niemczech, Francji, Holandii, UK.
          Istniały ubezpieczenia tych papierów ale w momecie jak ruszyła
          lawina ubezpieczenia zostały bezwartościowym świstkiem.
          Wszystkie kraje w Europie mają ogromne deficyty, jedyn krajem który
          ma potężne zasoby gotówki to Chiny.
          Ciekawe rzeczy będą się działy w tym i następnych latach.
          Żyjemy w ciekawych czasach.
          • Gość: Czekajacy Re: kryzys bedzie gonił kryzys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 11:35
            No nie wiem...
            W chinach "obyś żył w ciekawych czasach" życzy się wrogowi i jest to
            przekleństwem...:-)

        • Gość: areq Re: kryzys bedzie gonił kryzys IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 21.01.09, 15:17
          <Pytales kto był nierozsadny - oczywiście ze banki i ich polityka
          rozdawnictwa kredytów dla kazdego.>
          Tak,do pewnej kwoty za mkw opłacało się kupowac mieszkanie i być "na
          swoim" miast płacić za wynajem.Moim zdaniem winne jest nasze
          państwo,które miało szanse na NORMALNE ceny mieszkań zachowując
          równowagę bądź nawet przewagę podażu nad popytem...nie likwidując
          tzw. dużych ulg budowlanych w 1998roku bodajże.Gdyby ona nie została
          zniesiona,to przez te lata mieszkań wybudowano by tyle,że pokryłyby
          krajowe potrzeby.Zupełnie zaniechano budowy mieszkań
          socjalnych,komunalnych nawet durnych TBSów.
          Banki wykorzystały okazję do łatwego zarobku udzielając miliardy
          złotych kredytów,deweloperzy wykorzystali sytuację,że na rynku
          pojawiło się miliardy dodatkowych złotówek to i windowali.Dopóki
          przyzwoitość była zachowana było o.k. ale pod koniec 2006 zaczynali
          przeginać.Durne ludziska płacili każdą kwotę...to jest smutne
    • ritazien Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co 21.01.09, 08:48
      "Przy ul. Zawadzkiego zdecydowaliśmy się na obniżenie ceny o 700 zł za metr -
      mówi Izabela Letka, specjalista ds. sprzedaży w firmie. Mieszkania kosztują
      teraz 3,2-3,3 tys. zł za m kw"

      Czyli jakieś 18-20%. A podobno max obniżki to 5-7% w porównaniu z górką
      2007/2008....

      Hehe, a to dopiero początki obniżek....
      • Gość: tony halik Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co IP: 78.8.222.* 21.01.09, 09:04
        nie nakręcałbym się nadzieją w ten sposób. pod koniec roku ceny mieszkań zaczną
        znów wędrówkę w górę, choć tym razem znacznie powolniejszą i pewnie nawet 2011
        się zacznie zanim dojdą do poziomu z hossy
        • fagusp Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co 21.01.09, 09:07
          Gość portalu: tony halik napisał(a):

          > nie nakręcałbym się nadzieją w ten sposób. pod koniec roku ceny
          mieszkań zaczną
          > znów wędrówkę w górę, choć tym razem znacznie powolniejszą i
          pewnie nawet 2011
          > się zacznie zanim dojdą do poziomu z hossy

          Gdzie? W Argentynie?
        • Gość: eciepecie Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co IP: 212.160.103.* 21.01.09, 09:11
          Skąd taka informacja, że mieszkania zaczną drożeć?
          Ludzi zaczną dostawać 2x wyższe wypłaty ?
          Banki znajdą $$$ na pożyczanie pieniędzy znów ?
          Ludzie bogaci znów zaczną inwestować w mieszkania ?
          Bezrobocie spadnie do 0% ?
          czy po prostu ludzie zaczną brać kredyty na 100 lat w jenach ?
      • Gość: areq Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 21.01.09, 09:07
        Żeby było śmieszniej to te za 3,2-3,3 tys też nie schodzą jak świeże
        bułeczki...:)
        • 4g63 Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co 21.01.09, 09:14
          pomyślę jak będą po 1,5 tys
          • Gość: Voyt3c Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 11:54
            A ja jak metr będzie za 500 i możemy sobie tak do usr*nej śmierci myśleć :-)
        • znajomy_jennifer_lopez Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co 21.01.09, 09:20
          Co w tym dziwnego? No cash, no power.
          Pisałem że najważniejsza w PL jest dostępność kredytów, to ona zdeterminuje ceny mieszkan w tym roku. Tak jak poprzednio fala pieniądza wywindowała ceny tak teraz posucha (szybko?) bedzie je przywracac do normalnego poziomu.
          Do tego dochodzi kryzys (bezrobocie) ktory pewnie cos dołozy od siebie.
          • rydzyk_fizyk Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co 21.01.09, 11:29
            Dochodzi jeszcze jeden czynnik.
            Skoro mamy sektorową "deflację" to cash is king - nawet jak ktoś ma
            pieniądze na całość czy wkład własny to po co je wydawać skoro cały
            czas zyskują na wartości względem nieruchomości.

            To samonakręcający się mechanizm - tym razem w drugą stronę.
    • Gość: m a ja chce Ferrari Enzo :-) ale nie mam za co - dos IP: 84.38.22.* 21.01.09, 09:06
      czy dostane doplate od jarka ?
    • Gość: Jaa Chcemy kupować mieszkania ale nie po takich cenach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.09, 09:11
      Plan mial byc prosty...
      Liczymy na bogatych klientow...
      Nie opuscimy ceny metra...

      Kolejny pseudoinwestor wzial sie za ynwestowanie, nie poszlo i zaczyna plakac a
      ceny i tak spasc musza bo inaczej pan y dewelopery chyba sie tam ze swoja
      rodzina wprowadza. Opusccie ceny albo padajcie - proste! Tak wygladaja
      inwestycje deweloperskie. Nie wiedzieli?
    • hollowcat głupi tytuł artykułu 21.01.09, 09:54
      mieszkania to towar jak dobry samochód czy komputer - każdy chce go mieć ale niekoniecznie każdego na to stać. Chęć kupna nie ma nic wspólnego z możliwościami kupna. Chęci nie kształtują cen na rynku, więc trzymanie cen nieruchomości w miejscu i mówienie "nie opuścimy bo ludzie chcą kupować" jest bez sensu. Ceny nieruchomości w najbliższych 10 latach pewnie pójdą ostro do góry, więc trzymanie przez deweloperów mieszkań na przyszłość to moze sie wydawać niezła inwestycja. Gorzej jeśli tych mieszkań będzie za dużo i nie będą w stanie spłacić kredytów.
      • Gość: eciepecie Re: głupi tytuł artykułu IP: 212.160.103.* 21.01.09, 10:00
        Fakt, chcieć to niekoniecznie móc.
        Skąd pomysł, że ceny nieruchomości pójdą ostro w górę ?
      • Gość: swoboda_t Re: głupi tytuł artykułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 10:08
        "Ceny nieruchomości w najbliższych 10 latach pewnie pójdą ostro do
        góry" - otóż nie pójdą ostro do góry. Są już obecnie bardzo
        wywindowane (nieruchomości w PL kosztują tyle co w Niemczech czy
        Austrii, a niewiele mniej niż np. w Szwecji) i w najbliższych 10
        latach ostre wzrosty są w zasadzie niemożliwe. A długofalowa
        perspektywa dla cen mieszkań jest ich spadek (nie nominalny, ale
        realny), przede wszystkim z powodów demograficznych. Dobry czas na
        robienie kasy na spekulacji nieruchomościami był w latach 2004-2007
        i w przewidywalnej przyszłości nie wróci, a raczej nigdy już w
        takiej skali (wzrosty o 200% w dwa lata). Teraz biznes RE
        (dedweloperka, handel, wynajem) będzie raczej dla tych, którzy
        oczekują niewysokiego, ale pewnego i stabilnego zysku.
        • hollowcat Re: głupi tytuł artykułu 21.01.09, 10:23
          Cen był porównywalne z Niemcami/Austrią/Szwecją gdy euro było bo 3,30zł, teraz jest za 4,30zł - a to oznacza że nasze nieruchomości nagle straciły 30% wartości. Po za tym porównywanie cen z Zachodem jest bez sensu - u nich jest inna demografia, u nich inaczej budowano przez ostatnie 50 lat, inna kultura, inaczej wymagający kupujący, lepsze plany zagospodarowania, lepsze przepisy itd itd...

          Równie dobrze możemy porównać ceny między Warszawą, a Moskwą.
          Skoki cen nieruchomości będą - ludzie otrząsną się z kryzysu (lub wogóle go nie będzie w Polsce) przestaną trzymać pieniadze na lokatach i zaczną kupować mieszkania. Znam wiele osób takich jak ja (które dopiero co skończyły studia) i zarabiają ponad średnią krajową. Za pare lat będzie ich stać wziąć kredyt - w sumie to nawet tera zich stać, ale ma być KRYZYS, a po za tym odrazu po studiach pchać się w kredyty to bezsens. Ja sam planuje kupno mieszkania za pare lat.
          • Gość: eciepecie Re: głupi tytuł artykułu IP: 212.160.103.* 21.01.09, 10:35
            no tak, to jesteś w takiej sytuacji jak ja.
            Zarabiam powyżej średniej krajowej (i stosunkowo nieźle w porównaniu z moimi
            znajomymi)... i nie mam zamiaru się pchać w kredyt na 30 lat żeby mieć 48 m^2.
            Dopóki ceny nie znormalnieją to mam gdzieś mieszkania i nie kupię. Jeśli
            sytuacja przymusi a ceny będą horrendalne (jak dziś) to sam kupię sobie ziemię i
            postawię domek. Taniej i pewniej pewnie będzie.
          • swoboda_t Re: głupi tytuł artykułu 21.01.09, 10:51
            Ceny nieruchomosci są porównywalne teraz, gdy euro jest po 4,30. Fdy
            euro było poniżej 4 złotych, to Polska była droższa niż Austria, a
            Warszawa droższa niż Wiedeń. Skoków cen nieruchomości nie będzie -
            takie coś jak ostanio powtórzy się pewnie za kilakdziesiąt lat,a
            być może wcale, bo wzrosty rzędu 200% w dwa lata nie były notowane
            bodaj w żadnym rozwinietym państwie - Polska do tej grupy aspiruje.
            Kolejne min. 2 lata to spadki o 20-50 procent (zależnie od
            lokalizacji i standardu), a potem długa stabilizacja i wzrosty mniej
            więcej o poziom inflacji. Nieruchomości w Polsce są drogie, w
            stosunku do zamożności społeczeństwa bardzo drogie i miejsca na
            dalsze wzrosty po prostu nie ma. Gdyby było, to ceny rosłyby w 2007
            i 2008, gdy o przykręceniu kurka kredytowego i kryzysie nikt nie
            myślał. A jednak już nie rosły i przed kryzysem zaczęły powoli
            spadać. Nie dlatego, że Polacy antycypowali kłopoty. Dlatego, że ich
            po prostu nie stać. Garstka szczurków korporacyjnych "ze zdolnością"
            może zachwiać rynkiem, ale nie go długotrwale kreować.
            • swoboda_t Re: głupi tytuł artykułu 21.01.09, 11:14
              Załóżmy, że masz 3000 netto, to jest blisko 150% średniej krajowej i
              mniej więcej tyle ile średnia w trzech "najbogatszych" miastach w
              Polsce*. Maksymalny kredyt, na kóry Cię stać przy założeniu zdrowych
              relacji i przyzwoitego poziomu życia to przy bardzo optymistycznym
              podejściu 1000 złotych. Dodaj do tego koszty utrzymania mieszkania,
              jedzenie, dojazdy, rozrywkę, odzież i wychodzisz w zasadzie na zero.
              Żeby kupić mieszkania po obencych cenach i jakoś sensownie, ale bez
              rewelacji żyć trzeba sobie dokooptować panienkę/chłopczyka z drugą
              pensją w wysokości 150% średniej krajowej. Ocziwiście jest to jakiś
              sposób na życie - zasuwać 30 lat na klitkę w bloku i żyć dość
              skromnie zarabiając niezłe pieniądze, ale ilość chętnych na taki
              układ jest ograniczona.


              * ja zarabiam jeszcze ciut więcej, nie mam na głowie kredytu, jeżdżę
              starym samochodem, żyję na luzie choć nie szastam kasą a i tak nie
              mogę powiedzieć, żeby mnie było stać na mieszkanie 40 metrów za 300
              tysięcy. Jakbym miał zapłacić 1800 raty, to bym chyba musiał z domu
              nie wychodzić i tynk ze ściany wsuwać. No ale ja nie mam zadatków na
              inżyniera finansowego :P Za to wiem ile czasu i wysiłku kosztuje
              zarobienie 50 czy 100 tysięcy (a gdzie tam 300).
              • Gość: 4g63 Re: głupi tytuł artykułu IP: 213.77.0.* 21.01.09, 11:34
                no dokładnie, mam tak samo, tylko że nie mam samochodu a rower, nie stać mnie na samochód, to co dopiero na mieszkanie a zarabiam.. prawie 3 średnie krajowe (z tych niby trzech najbogatszych)
                • Gość: areq podszywasz się? IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 21.01.09, 15:08
                  nie przeginaj:):) przy 9tys zł na miesiąc nie jesteś w stanie nie
                  odłożyć,chyba,że płacisz 6tys na alimenty..:)
              • Gość: areq Re: głupi tytuł artykułu IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 21.01.09, 15:06
                <Za to wiem ile czasu i wysiłku kosztuje zarobienie 50 czy 100
                tysięcy (a gdzie tam 300)>
                Przy rodzinie 2+2 i zarobkach "dorosłych" rzędu 150+100% krajowej
                czyli 4tys i 2,5tys odłożenie 50tys to kwestia minimum 3-4lat przy
                sporym samozaparciu...Łatwiej kawalerowi...:)
                <Jakbym miał zapłacić 1800 raty...>
                :Swoboda ...żeby to było 1800zł to pół biedy.Ludzie płacą po 2-
                2,5tys jeśli wzięli w szczycie cen...i za tą kwotę kupowali
                apartamenty po 40mkw:):):) to jest najstraszniejsze..pół biedy
                300tys na dom z ogródkiem-mogę powiedzieć,że w mieszkaniu się
                mieszka w domu się ŻYJE.
                <Dodaj do tego koszty utrzymania mieszkania,jedzenie, dojazdy,
                rozrywkę, odzież i wychodzisz w zasadzie na zero.>
                Przy zarobku 3tys netto i racie 1500zł ( a więc przeciętnej dla
                singla) nie starcza do pierwszego,nawet przy skromnym życiu,chyba,że
                ma się samochód i telefon służbowy...oraz okazjonalne zapomogi od
                rodziców:):)
          • Gość: wooooow Re: głupi tytuł artykułu IP: *.k2.pl 21.01.09, 11:30
            No to nie lada krezus z Ciebie z tą średnią krajową :) Nic tylko kupić
            apartament 50 metrów za pół bańki. Jak dojdziesz do poziomu dwóch średnich
            krajowych to pewnie zaczniesz zastanawiać się nad zakupem Ferrari.
    • Gość: PEWU Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:58
      Wszystko napiszą, dosłownie wszystko żeby tylko nie przyznać, że mieszkania są
      za DROGIE! Bo teraz wiecie, moi mili, że mieszkania nie są drogie, to Polacy są
      zbyt biedni. Tyle wywnioskowałem z tego artykułu.
      • Gość: m wszyscy powinni sie podpoadkwac rzadaniom develope IP: 84.38.22.* 21.01.09, 10:25
        wedłóg wyborczej caly swiat powinien sie podporzadkowac rzadaniom developerow, ludzi i marku w. zrozumcie swiat nie kreci sie wokół was
      • tkamins Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co 21.01.09, 10:28
        Polacy są zbyt biedni, bo banki są zbyt chciwe i strachliwe przez co nie chcą
        dawać pieniędzy. Mieszkania tańsze być nie mogą bo niby czemu nasze mają być
        gorsze (i tańsze) od niemieckich czy szwedzkich? Podejrzewam że jedynym panaceum
        na ten i inne kłopoty jest oczywiście szybkie przyjęcie euro, za wszelką cenę i
        jak najszybciej :P A mieszkania oczywiście zaczną znów drożeć, bo mieszkania
        zawsze drożeją :)
    • maniek_ok Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co 21.01.09, 10:20
      Ciekawe co tez te wszystkie firmy "deweloperskie" beda robic w czasie tego
      "wstrzymania sie z budowami"??????? Rozumiem ze maja tak ogromne zapasy gotowki
      ze spokojnie se beda siedziec i patrzec na rynek, az znowu sie ruszy do przodu.
      To powodzenia - mistrzowie biznesu! Zycze powodzenia i duzo szczescia -
      szczegolnie tego szczescia.
    • Gość: ROX Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.01.09, 10:25
      PEWNIE ZE CHCE TO I TAMTO ALE NIE MAM PIENIEDZY, NIC Z TEGO NIE
      WYNIKA. TO CO JEST FAKTEM ZE PRZY OBECNYCH CENACH POPYT JEST ZADEN,
      ZOBACZYMY CO BEDZIE DALEJ POKI CO JEDNAK KOLEJNE OBNIZKI.
      • Gość: J-33 Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co IP: *.chello.pl 21.01.09, 11:31
        Firmy deweloperskie ruszą z budowami jak tylko spadną ceny
        wykonawstwa. A te spadną szybko, bo za pół roku niektóre firmy
        budowlane w ogóle nie będą miały zleceń. Pracownik to nie bank, musi
        jeść i dostawać wypłatę co miesiąc.

        Niestety cykl budowlany ma to do siebie że trwa 3 lata, a odwrócenie
        widoczne jest naprawdę od roku. Tak więc dopiero na przełomie 2010 i
        2011 będzie można skorzystać z prawdziwych obniżek.

        Nie przesadzał bym z argumentami o cenie ziemi. Ziemia tam gdzie
        jest jej mało będzie droga - np. w Zakopanem jej nie przybędzie, ale
        w Warszawie ok. 30 % gruntów to nadal pola uprawne. Poza tym jaki
        jest koszt ziemi w cenie domu?

        Zresztą wskaźniki GUS nie kłamią - 3000 za metr to naprawdę dużo,
        jeszcze 5 lat temu można było budować zakładając 1800-2000, a wtedy
        branża była już na fali wzrostu spowodowanego wejściem do UE.
        • Gość: eciepecie Re: Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co IP: 212.160.103.* 21.01.09, 12:26
          ja ze swojej strony dopowiem jeszcze tylko ze dziś pierwszy raz od bardzo dawna
          widziałem kartkę na przystanku/sklepie "ekipa budowlana przyjmie zlecenia"...
          czyżby zbliżał się rynek usługobiorców ?
    • kid_cassidy Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co 21.01.09, 12:15
      kilkaset niesprzedanych bud a developy juz tak miłe dla portfela
      ruchy wykonuja:)
      poczekajcie jeszcze 3- 4 miesiece i dopatrzycie sie jeszcze milszych
      ruchów- tych konwulsyjnych
      develop wstrzyma nowe inwestyce i przeczeka kryzys?
      heh, dobre, w biurze pewnie w pasjans bedzie klikał patrzac jak
      nabieżąco generuje koszty nie mając dopływu kasy. Na dzianego
      klienta sie nie doczeka, bo ten bedzie chcial kupic tanio. A jak
      zadługo bedzie klikal w pasjans to mu pod bokiem konkurencja
      pobuduje- duzo taniej, niz te jego schomikowane zapasy.
      spoko lubuskie- czekanie jest złotym, polskim złotym
    • Gość: wt Moje mieszkanie 60 m2 było kiedys warte 80 tys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 12:32
      na tzw wolnym rynku, później po 2 latach takie same mieszkania
      sprzedawano po 180 tys. Oczywiscie mówie o kilkunastoletnim uzywanym
      mieszkaniu.

      Za nowe płacono jeszcze więcej. W tym kraju chyba ktos
      oszalał.Zastanawiam sie czy najlepszym rozwiązniem nie byłby powrót
      do budownictwa państwowego, zmusiłoby to przynajmniej prywaciarzy do
      urealnienia cen, a realna cena powinna wynosic max 1,5 tys za m2
      uzywanego mieszkania i 2 tys w nowym budownictwie-no ale jak ktoś
      chce mieć marżę kilkaset % albo kilkakrotnie przepłaca za działki to
      niech bankrutuje, kończy sie era frajerów naganianych na 40-letnie
      kredyty przez mass-media.
      • Gość: zenek Re: Moje mieszkanie 60 m2 było kiedys warte 80 ty IP: *.koperfam.pl 21.01.09, 12:49
        Niech czekaja z obnizkami ... bedzie jak z akcjami sprzedadza nie 20% taniej a
        40% :). Koszty spadna i znowu bedzie sie oplacac wybudowac dom. Smiesza mnie
        obecne oferty developerow np pytalem o mieszkania w JWC na rynku 'wtornym' cesje
        umowy mozna kupic za 5100 pl a oni ta sama inwestycje sprzedaj po 6500 (po
        obnizce z 7000). Kilka lat wczesniej oplacilo im sie sprzedawac po 4k, teraz
        chca 6,5 i wzwyaja rzad do pomocy. Nabudowali tego tyle ze przez dwa lata nie
        sprzedadza :)
      • Gość: eciepecie Re: Moje mieszkanie 60 m2 było kiedys warte 80 ty IP: 212.160.103.* 21.01.09, 13:00
        budownictwo państwowe to bardzo kiepski pomysł.
        Państwowe - czyli niczyje, nieróbstwo, kiepskie wykonanie, cinkciarze,
        załatwiacze, kolesie... wszyscy by się do tego doczepili i czekanie na takie
        mieszkanie 20-25 lat. Tylko mniej ograniczeń, obostrzeń, ziemi rolnej w
        miastach, mniej paniki i normalny dopływ pieniądza na rynek mogą zapewnić
        stabilność i dostępność dla zwykłych ludzi (ale nie dla wszystkich).

        Z jednym się zgodzę, kończy się era frajerów naganianych na 40letnie kredyty
        przez mass-media.
        • Gość: mxx Re: Moje mieszkanie 60 m2 było kiedys warte 80 ty IP: 84.38.22.* 21.01.09, 13:33
          to ciekawe co mowisz bo panstwo buduje np. czesc mieszkan dla wojska i idzie to dobrze.. koszt <3000m2 inna czesc kupuje od developerow po 7000zl - bezsens
          • Gość: areq Re: Moje mieszkanie 60 m2 było kiedys warte 80 ty IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 21.01.09, 14:53
            Jak widać po dziurze w MON w wysokości 1,8mld-łatwo wydać nie swoje
            pieniądze za łapówę od dewelopera....
            Ty nie zapłacisz 1,5zł i już dostaniesz monit a te sku*wiele z
            państwowych pieniędzy /czyli naszych/ ratują drugich sku*wieli od
            zasłużonego bankructwa.
    • filip.balwierz Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co 21.01.09, 13:30
      Zapraszam pana z Unibetu do Warszawy. Gwarantuję, że jak za tą cenę
      będzie budował, kolejki mu się ustawią przed biurem sprzedaży.
    • Gość: Tornado Chcemy kupować mieszkania, ale nie mamy za co IP: *.szczecin.mm.pl 21.01.09, 18:14
      Ciekawe czy te chałupy z"najwyższej jakości" wytrzymałoby coś w tym
      stylu pl.youtube.com/watch?v=3dj7gU7DO4g co już kiedyś w
      Lublinie było.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja