Dodaj do ulubionych

20. rocznica zamordowania księdza Sylwestra Zycha:

28.01.09, 19:54
Polaków dotknął grzech zapomnienia. Z całym szacunkiem dla męczeńskiej śmierci
księdza Jerzego Popiełuszki, ale tylko ta ofiara przedostała się do społecznej
świadomości.
Kto zaś słyszał o innych zabójstwach księży dokonanych przez Służbę
Bezpieczeństwa: Stanisława Kowalczyka (ojca Honoriusza) z Poznania, Stanisława
Palimąki z Klimontowa czy Antoniego Kija? Albo o księdzu Franciszku
Blachnickim, którego siepacze ze Służby Bezpieczeństwa dopadli w... Carlsbergu
w RFN?
W tym roku mija 20. rocznica śmierci niezłomnych kapłanów: Stefana
Niedzielaka, Stanisława Suchowolca z Białegostoku i Sylwestra Zycha. Komuniści
mordowali nawet po „upadku” PRL.
Kapłanów tych osobiście znała i uczestniczyła w ich pogrzebach pani Teresa
Majchrzak z Poznania – matka 19-letniego Piotra,licealisty zamordowanego w
1982 r. przez ZOMO – która 14 grudnia ub. r. podczas pamiętnego spotkania w
Gorzowie Wlkp. przekazała wzruszające świadectwo o swoim synu i wzmiankowanych
księżach.
Według obecnych ustaleń śledczych domniemani zabójcy duchownych w Wolnej
Polsce znaleźli zatrudnienie w Policji i... Rządzie Leszka Millera.
Księża: Witold Andrzejewski z Gorzowa Wlkp., Adolf Chojnacki z Krakowa i
Stanisław Małkowski z Warszawy, którzy znaleźli się na sporządzonej przez SB
liście osób przeznaczonych do likwidacji, tylko cudem uniknęli śmierci.
Pewien szanowany gorzowski biznesmen i filantrop, oskarżeni w Gorzowskiej
Aferze Budowlanej oraz włodarze Gorzowa Wlkp. i Zielonej Góry to
pezetpeerowscy sekretarze bądź ich dzieci. Do comiesięcznych obowiązków
sekretarza należało składanie raportów Służbie Bezpieczeństwa. Jak oni dziś
się czują?
Za pomordowanych kapłanów zmówmy modlitwę.

"Prokurator nie zastanowił się też nad zarejestrowanym na taśmie
magnetofonowej testamentem, który ks. Zych sporządził prawie dwa lata przed
śmiercią – 13 października 1987 roku. Odnajdujemy w nim słowa:


Czuję, że zbliża się mój dzień – czas spotkania z Panem, który uczynił mnie
swoim kapłanem... Solidarnym sercem jestem ze wszystkimi, którzy dążą do
Polski wolnej i niepodległej.... Niech dobry Bóg was błogosławi i sprawi,
abyśmy mogli spotkać się na gruzach komuny..."


niezalezna.pl/article/show/id/15258
Obserwuj wątek
    • slawek_wieczorek 20 rocznica zamordowania ks Stanisława Suchowolca 08.02.09, 18:15
      Pamiętajmy o bohaterskim kapelanie białostockich robotników...

      "Na ich nienawiść odpowiedzmy naszą miłością - nauczał ks. Stanisław Suchowolec.
      Dokładnie 20 lat temu za swoje przekonania zapłacił życiem - zginął w
      niewyjaśnionym do dziś pożarze plebani w Dojlidach. Tydzień później rozpoczęły
      się obrady Okrągłego Stołu."

      miasta.gazeta.pl/bialystok/1,84879,6216903,20__rocznica_smierci_ks__Suchowolca.html
      • Gość: Feliks E. Re: 20 rocznica zamordowania ks Stanisława Suchow IP: *.aster.pl 08.02.09, 19:21
        Sądzisz, że pamięć po zamordowanych duchownych, dzięki twoim nawiedzonym postom
        będzie większa? Używając forum dla takich celów tylko szargasz treści o jakich
        piszesz. Puknij się więc w czoło i pomyśl od czasu do czasu, chyba że to dla
        ciebie zbyt duży wysiłek.
        • slawek_wieczorek Re: 20 rocznica zamordowania ks Stanisława Suchow 09.02.09, 03:47
          Gość portalu: Feliks E. napisał(a):

          > Sądzisz, że pamięć po zamordowanych duchownych, dzięki twoim nawiedzonym postom
          > będzie większa? Używając forum dla takich celów tylko szargasz treści o jakich
          > piszesz.

          I pomyśleć, że pamięć o męczeńskiej śmierci Chrystusa zachowała się dzięki
          lichym zwojom papirusów zapisanych przez czterech natchnionych Żydów.
    • Gość: zielonogorzanka dziekuje za tego posta IP: *.aster.pl 09.02.09, 09:11
      Jestem zbyt mloda by pamietac..
      • Gość: Adam Re: dziekuje za tego posta IP: 79.191.23.* 09.02.09, 10:41
        Ja te czasy pamiętam, ale dobrze że jest tu ktoś, kto je przypomina. Zwłaszcza
        pamięć o pomordowanych.
    • slawek_wieczorek Charukiewicz, Hodysz, Sulka: nawróceni esbecy 12.02.09, 15:56
      Najbardziej znany jest przypadek Adama Hodysza z Gdańska, który jeszcze przed wybuchem Sierpnia'80 współpracował z Wolnymi Związkami Zawodowymi. W 1985 r. został skazany na 6 lat więzienia. W Wolnej Polsce został szefem delegatury Urzędu Ochrony Państwa. Po obaleniu Rządu Jana Olszewskiego w 1992 r., na wniosek Lecha Wałęsy, odwołany ze stanowiska. Ówczesny Prezydent stwierdził: "Nie ufam zdrajcy."

      Kazimierz Sulka z Krakowa kilka miesięcy temu był bohaterem telewizyjnego programu "Misja specjalna". Został wytypowany do grupy likwidacyjnej, która miała zamordować księdza Adolfa Chojnackiego. Przed kamerą szczegółowo opowiadał treść esbeckiego instruktażu: "Gdyby ksiądz, po obrzuceniu przedniej szyby samochodu kamieniami i słoikami ze żrącą substancją, po utraceniu widoczności, stoczył się z krętej górskiej drogi, którą dojeżdżał do parafian, w przepaść, i jednak przeżył, na wypadek należało mieć dodatkowe ciężkie kamienie, którymi mianoby dobić księdza (sic!!!).
      Esbek ostrzegł kapłana o przygotowywanym zamachu. Ksiądz Chojnacki cudem przeżył, zaś Kazimierz Sulka do końca PRL przesiedział w więzieniu.

      Z kapitanem SB Marianem Charukiewiczem, bohaterem filmu dokumentalnego "Ośmiornica walcząca", miałem przyjemność porozmawiać we wrześniu 2007 r. goszcząc u Kornela Morawieckiego we Wrocławiu. Charukiewicz przekazywał informacje najbardziej radykalnemu skrzydłu opozycji solidarnościowej - Solidarności Walczącej. Dopytywałem o przyczyny metamorfozy. Charukiewicz odpowiedział, że był nie tyle antykomunistą, co antysowietą. Z przerażeniem dostrzegł bowiem, że SB nie jest wcale służbą polską, tylko zabezpiecza interesy Związku Radzieckiego.

      "Uwaga, agent!
      Tzw. grupa Charukiewicza. Dziesięciu oficerów SB, w większości z wydziału IV zajmującego się inwigilacją Kościoła.
      – Przyjaźniłem się z Lilianą Kretkiewicz, związaną z duszpasterstwem akademickim. I przez nią przekazywałem tam informacje, głównie ostrzeżenia przed agentami kręcącymi się wokół księdza Aleksandra Zienkiewicza – wspomina Marian Charukiewicz, ze służby wydalony w stopniu kapitana.
      Zna go Adam Pleśnar, działacz wrocławskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. – To było jeszcze przed sierpniem 1980 roku. Zadzwonił z prośbą o spotkanie, ale nie u mnie w domu. Powiedział, żebyśmy uważali na – tu padło nazwisko – bo ten człowiek jest współpracownikiem SB.
      Pleśnar nie dał po sobie nic poznać. Po latach okazało się, że Charukiewicz miał rację."

      wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/676620.html
      • Gość: za mało sexu Re: Charukiewicz, Hodysz, Sulka: nawróceni esbecy IP: 92.244.58.* 12.02.09, 19:13
        i dlatego nie powinno być darmowego dostępu do internetu
    • slawek_wieczorek Księdza z Gorzowa Wlkp. nie zdążyli zabić... 14.02.09, 16:39
      Ojciec księdza Witolda zginął w Katyniu zamordowany przez Sowietów. Kapłana próbowali zgładzić rodzimi bandyci spod znaku sierpa i młota.

      "- Podejrzewam, że raz nawet spróbowali. Miałem już przygotowany samochód do wypadku - mówi ks. Witold Andrzejewski. Zbigniew Branach, autor książki o zbrodniach SB : - On był jednym z ważniejszych celów."

      (...)

      "SB miało nieoficjalną listę księży do likwidacji. Potwierdza to na stronie opoka.org Krzysztof Piesiewicz, który był oskarżycielem posiłkowym w sprawie śmierci ks. Jerzego Popiełuszki: - Istniała lista duchownych, względem których miano stosować ,,nadzwyczajne środki oddziaływania''.

      Według Branacha było na niej około setki takich nazwisk. - Wskazywano je centrali z terenu. Podawano nazwiska najbardziej niepokornych, będących zagrożeniem dla systemu, których trzeba ,,uciszyć''. Ks. Witold Andrzejewski był jednym z ważniejszych celów - powiedział nam publicysta."

      (...)

      "Smutni panowie są blisko W. Andrzejewskiego już od czasów seminarium. W latach 80. nie odstępują go na krok. - Miałem założony podsłuch, jeździł za mną ogon, zawsze było przy mnie dwóch, trzech facetów. Tak, bałem się. Bałem się bardzo. Tym bardziej że nie wiedziałem, do czego są zdolni - wspomina proboszcz.

      W październiku 1984 r. już wiedział. Z Wisły wyłowione zostają zmasakrowane zwłoki kapelana Solidarności Jerzego Popiełuszki. Potem, w 1989 r., giną jeszcze: ks. Stefan Niedzielak, ks. Stanisław Suchowolec (kapelan podziemia) i ks. Sylwester Zych.

      - Podejrzewam, że ze mną też raz spróbowali. Miałem przygotowany samochód do wypadku: rozkręcone tylne koła. To nie był przypadek - ujawnia ,,GL'' ks. Andrzejewski.

      Z. Branach: - Manipulacje przy aucie to sztandarowa robota SB. Rozkręcali koła, przecinali przewody hamulcowe, uszkadzali kolumnę kierownicy."

      www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090214/POWIAT04/690001688
      • slawek_wieczorek Re: Księdza z Gorzowa Wlkp. nie zdążyli zabić... 17.02.09, 22:32
        "Głuchych telefonów albo takich z wyzwiskami nawet nie liczy. - Dzwonili do mnie
        najczęściej w piątki, wieczorami, po wódce, wtedy nabierali odwagi - opowiada."

        www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090214/POWIAT04/690001688
        Ja telefon odebrałem o godz. 21.45. Grożący dzwonił do skutku: o 21.42 miałem
        dwa połączenia nieodebrane.

        "Przed miesiącem odebrałem telefon od mężczyzny, który nazwał mnie gnojem i
        szują, twierdził, że jestem już namierzony i niedługo zostanę utopiony. Gdy
        zapytałem, dlaczego, odpowiedział, że umieściłem jego nazwisko na liście."

        miasta.gazeta.pl/gorzow/1,86853,5989433,Wygral_w_sadzie__ale_wciaz_boi_sie_o_zycie.html
    • Gość: primordial Re: 20. rocznica zamordowania księdza Sylwestra Z IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 20:42
      >>Sądzisz, że pamięć po zamordowanych duchownych, dzięki twoim
      nawiedzonym postom
      będzie większa? Używając forum dla takich celów tylko szargasz
      treści o jakich
      piszesz. Puknij się więc w czoło i pomyśl od czasu do czasu, chyba
      że to dla
      ciebie zbyt duży wysiłek.<<

      Dlaczego? Takich wzmianek i pamieci nigdy za wiele. Tym bardziej ze
      nie mowimy o zbrodniach sprzed pol wieku ale swiezych, a oprawcy
      mozliwe ze dzisiaj sa radnymi albo innymi z ramienia SLD i inszych
      postkomunistow. Albo sie uwlaszczyli i teraz siedza w radach
      nadzorczych i sie smieja z frajerow co to przez lata stali w
      kolejkach po byle duperele typu papier toaletowy czy kawalek miesa 3
      klasy (to bylo swieto!) a teraz wzdychaja ze za komuny bylo super.

      Pamiec o wszystkich ofoarach komunizmu nie zaszkodzi, a wrecz
      przeciwnie, jest to element pamieci kolektywnej narod.


      • slawek_wieczorek Losy morderców w Wolnej Polsce 18.02.09, 23:23
        Gość portalu: primordial napisał(a):


        > oprawcy
        > mozliwe ze dzisiaj sa radnymi albo innymi z ramienia SLD i inszych
        > postkomunistow.

        1. Jacek Ziółkowski, milicyjny morderca Grzegorza Przemyka, został radnym SLD w
        Warszawie i przewodniczącym komisji bezpieczeństwa na Mokotowie (był "bohaterem"
        telewizyjnego programu "Misja specjalna").

        2. Grzegorz Piotrowski, esbecki morderca księdza Jerzego Popiełuszki, po wyjściu
        z więzienia publikował w antyklerykalnym tygodniku "Fakty i Mity".

        3. Jolanta Gontarczyk, agentka peerelowskiego wywiadu w Republice Federalnej
        Niemiec, morderczyni księdza Franciszka Blachnickiego, w czerwcu 1990 roku
        uczestniczyła w założeniu Demokratycznej Unii Kobiet, której została pierwszym
        sekretarzem. Była również jedną z pierwszych działaczek Sojuszu Lewicy
        Demokratycznej. Potem awansowała na stanowisko pełnomocnika rządu Leszka Millera
        do walki z korupcją, a później, gdy w 2004 roku szefem MSW został Ryszard Kalisz
        – zastępcą dyrektora Departamentu Administracji Publicznej w resorcie. Prezydent
        Aleksander Kwaśniewski odznaczył panią Gontarczyk Srebrnym Krzyżem Zasługi.

        4. Ewa Soból, tajny współpracownik SB, która miała w 1981 r. w Radomiu otruć
        Annę Walentynowicz furosemidem, prowadzi dziś w tym mieście... sklep chemiczny.
    • slawek_wieczorek Jaruzelski i Kiszczak wiedzieli! 21.02.09, 01:27
      A ja myślałem, że to tylko "schorowane staruszki"...

      "Czy najwyższe władze wiedziały o tych działaniach SB?

      Istnieją zapisy pokazujące, że gen. Wojciech Jaruzelski czy gen. Czesław
      Kiszczak byli na bieżąco informowani o działaniach SB wobec ks. Jerzego. Na
      poziomie partyjnym wiedza operacyjna pochodząca od SB służyła do nacisków na
      przedstawicieli Kościoła w czasie rozmów w Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu.
      Chodziło o wymuszenie na biskupach, aby uciszyli niepokornych księży."

      (...)

      "Czy zgromadzone dokumenty pomogą w odkryciu, kto z ówczesnych władz zlecił to
      zabójstwo?

      O to trzeba zapytać prokuratorów IPN pracujących nad tą sprawą. Jednak
      niezależnie od tego, czy ta zbrodnia była wpisana w myślenie Jaruzelskiego, czy
      Kiszczaka, cała dynamika sprawy i nagromadzonych wobec ks. Jerzego represji
      wskazuje, że kierownictwo partii i resortu spraw wewnętrznych dopuszczało taki
      właśnie skutek swych decyzji i żądań wobec funkcjonariuszy SB. Nie kłócono się w
      tej kwestii, także np. w korespondencji między prokuraturą, urzędem ds. wyznań i
      SB. Wszyscy oni równolegle prowadzili rozległą grę operacyjną skierowaną
      przeciwko ks. Popiełuszce."

      www.dziennik.pl/polityka/article323985/Jak_SB_zaplanowala_mord_ksiedza_Jerzego.html
      • Gość: polak mały Re: Jaruzelski i Kiszczak wiedzieli! IP: 92.244.58.* 21.02.09, 09:45
        www.youtube.com/watch?v=V2sedTLIRWU
        • Gość: KATON Re: Jaruzelski i Kiszczak wiedzieli! LINK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 21:32
          powitanie ministraa Ziobro w Płocku
          www.youtube.com/watch?v=Nci3UdEBLq0&hl=pl
    • slawek_wieczorek Zaginęły dowody ws. zabójstwa ks. Niedzielaka! 04.03.09, 01:32
      ORMO czuwa!

      "Wiadomo, że w niejasnych okolicznościach zniknęły: materiały
      zabezpieczone podczas sekcji zwłok, ślady zabezpieczone na miejscu
      zbrodni (w tym fragment gumowej rękawiczki pozostawionej
      prawdopodobnie przez jednego ze sprawców i ślady mikrobiologiczne)
      oraz karty daktyloskopijne. Te ostatnie mogły być ważne ponieważ
      mogły zawierać odciski palców osób wytypowanych jako podejrzanych o
      udział w zbrodni.


      Dowody rzeczowe pojawiły się ostatnio w datowanej na 5 maja 1989 r.
      ekspertyzie biegłych opartej na badaniu niektórych śladów. Od tego
      momentu los kluczowych dowodów pozostaje nieznany. Braki odkryli
      prokuratorzy pionu śledczego IPN, którzy w 2008 r. chcieli ponownie
      przebadać ślady zabezpieczone na miejscu zbrodni. – Przez lata
      technika kryminalistyczna znacznie się rozwinęła i planowaliśmy
      zbadanie dowodów na nowoczesnym sprzęcie. Teraz jest większa
      możliwość uzyskania DNA czy dokładnego zbadania innych śladów.
      Okazało się, że dowody zniknęły. Najgorsze jest to, że nie wiadomo
      kiedy i kto miał do nich dostęp – uważa jeden z prokuratorów IPN."

      niezalezna.pl/article/show/id/17149
    • slawek_wieczorek Archiwiści szukają kazań księdza Suchowolca 22.03.09, 23:45
      Miejmy nadzieję, że kiedyś z imienia i nazwiska poznamy sprawców tej
      okrutnej zbrodni...

      "Archiwiści poszukują kazań wygłoszonych w latach 80-tych przez
      kapłana białostockiej "Solidarności" księdza Stanisława Suchowolca -
      poinformował PAP dyrektor Archiwum Archidiecezjalnego w Białymstoku
      ks. Adam Szot.
      Chodzi zarówno o nagrania tych kazań, jak również spisaną ich treść.
      Do tej pory, w zbiorach jest tylko kilkanaście takich kazań.

      W styczniu minęła 20 rocznica śmierci księdza Stanisława Suchowolca.
      Zginął on w wypadku podpalenia plebanii w parafii Niepokalanego
      Serca Maryi w białostockich Dojlidach. Sprawców nie ustalono do
      dziś. Podejrzewa się, że miała z tym związek komunistyczna SB."

      wyborcza.pl/1,91446,6411229,Archiwisci_szukaja_kazan_ksiedza_Suchowolca.html


      • Gość: Zyga Re: Archiwiści szukają kazań księdza Suchowolca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 11:45
        Bada się nawet szczątki generała Sikorskiego, więc niewykluczone, że
        i tych bandytów z SB też kiedyś dosięgnie sprawiedliwość.
    • slawek_wieczorek Jaruzelski stanie przed sądem? 31.03.09, 00:27
      W 1982 roku Wojciechowi Jaruzelskiemu na spotkaniu z wysokimi rangą
      funkcjonariuszami MSW przedstawiono nagranie z kazania księdza
      Jerzego Popiełuszki. Opanowany dotąd na tego typu odprawach
      przywódca stanu wojennego wpadł w furię:
      - Zróbcie coś, aby przestał wreszcie tak szczekać!!! - wykrzyknął.
      Czy była to zachęta do zbrodni? A może zawoalowany (choć dla
      szwadronów śmierci czytelny) rozkaz?

      Tyle moje przypomnienie, a teraz co ciekawsze fragmenty artykułu:

      "Z najnowszych badań IPN wynika, że Wojciech Jaruzelski ponosi
      odpowiedzialność za śmierć księdza Popiełuszki."

      (...)

      "IPN pracuje nad drugim tomem, który będzie obejmował czas po
      zabójstwie ks. Popiełuszki, przede wszystkim tzw. proces toruński.
      Jak twierdzą historycy, reakcja władz na ten mord stworzyła
      przyzwolenie na kolejne zbrodnie. Oprócz znanych przypadków księży
      Zycha, Niedzielaka i Suchowolca, zamordowanych na początku 1989 r.,
      o włos śmierci uniknął wówczas ksiądz Adolf Chojnacki z Małopolski.
      W 1986 r. miał zginąć w pozorowanym wypadku samochodowym."

      www.polskatimes.pl/stronaglowna/98282,jaruzelski-moze-stanac-przed-sadem-za-popieluszke,id,t.html


      • konsultant16 Re: Jaruzelski stanie przed sądem? 31.03.09, 12:16
        Od słów "Zróbcie coś, aby przestał wreszcie tak szczekać!!!" do
        zbrodni jest mniej wiecej taka odległosć jak od bełkotu sławka do
        sensu.
        • Gość: primordial Re: Jaruzelski stanie przed sądem? IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.09, 22:23
          > Od słów "Zróbcie coś, aby przestał wreszcie tak szczekać!!!" do
          > zbrodni jest mniej wiecej taka odległosć jak od bełkotu sławka do
          > sensu.

          Tak, nie ma np dowodu ze Hitler osobiscie wydal rozkazy co do
          mordowania Zydow.
          • slawek_wieczorek Re: Jaruzelski stanie przed sądem? 31.03.09, 23:51
            Gość portalu: primordial napisał(a):

            > > Od słów "Zróbcie coś, aby przestał wreszcie tak szczekać!!!" do
            > > zbrodni jest mniej wiecej taka odległosć jak od bełkotu sławka
            do
            > > sensu.
            >
            > Tak, nie ma np dowodu ze Hitler osobiscie wydal rozkazy co do
            > mordowania Zydow.


            O Stalinie mówi się, że zbudował Pałac Kultury, a czy ktoś go
            widział przy betoniarce?!


        • slawek_wieczorek Re: Jaruzelski stanie przed sądem? 31.03.09, 23:52
          konsultant16 napisała:

          > Od słów "Zróbcie coś, aby przestał wreszcie tak szczekać!!!" do
          > zbrodni jest mniej wiecej taka odległosć jak od bełkotu sławka do
          > sensu.

          Pana może to dziś bawić, ale właśnie w taki sposób w komunistycznych
          gremiach delegowano rozkazy.


          • konsultant16 Re: Jaruzelski stanie przed sądem? 01.04.09, 09:15
            Generał robił co robił i się nie wypiera tego kim był.

            Katolickim jakobinom w rodzaju sławka bardziej powinno zależeć na
            wyrównaniu rachunków z TW Delegat, TW Filozof,etc.czyli wszystkim
            dwulicowym kanaliom nadającym ton dzisiejszemu kościołowi kat.


            Jutro zobaczymy zatroskane twarze purpuratów podczas "wielkiej
            rocznicy".
            Czekam na Peatza i Życińskiego nucących "Barkę":)))
            • slawek_wieczorek Re: Jaruzelski stanie przed sądem? 06.04.09, 00:50
              Panie konsultant16!
              Nie czytał Pan moich poprzednich zakładanych wątków. Pisałem
              przecież i o księżach-konfidentach i o zadziwiającym milczeniu
              Kościoła w przypadku kapłanów pomordowanych bestialsko w obronie
              Wiary podczas Rzezi na Wołyniu.



    • slawek_wieczorek Znikające dowody ws. śmierci ks. Niedzielaka: 15.05.09, 02:13
      Długie ręce ludzi Kiszczaka?

      www.tvp.info/wiadomosci/polska/sledztwo-ws-ks-niedzielaka-umorzone
      • Gość: Zyga Re: Znikające dowody ws. śmierci ks. Niedzielaka: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 10:27
        Akta sprawy Olewnika też wyparowały. PRL pełną gębą.
    • slawek_wieczorek IPN na tropie zabójców: 21.07.09, 03:02
      Trawa z czasem zamienia się w mleko...

      "Wiele wskazuje na to, że w zabójstwo księdza był zamieszany
      funkcjonariusz SB, który w latach 90. pracował w policji. W lipcu
      1999 r., niemal dokładnie w 10. rocznicę śmierci księdza Zycha,
      otrzymał on z rąk prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego Brązowy
      Krzyż Zasługi. Jak napisano w uzasadnieniu odznaczenia: za
      szczególne zasługi w ratowaniu ludzkiego życia."

      http://www.polskatimes.pl/fakty/kosciol/140027,morderca-ksiedza-
      zycha-jest-od-20-lat-bezkarny,id,t.html
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka