Gość: Zorro Re: Izdebski o Walentynkach: widzę tu grę wstępną IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.02.09, 14:15 Izdebski to etatowy deprawator... wszystko kojarzy mu się z sexem czy to aby nie rodzaj mitomanii pod skrzydłami nauki, pardon - naukawości??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: Izdebski o Walentynkach: widzę tu grę wstępną IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.02.09, 14:41 Cicho bo to wazny Profesor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek Re: Izdebski o Walentynkach: widzę tu grę wstępną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.09, 15:38 Przedstawia się jako seksuolog. Mam w związku z tym pytanie- po jakich to studiach ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkkkkk Re: Izdebski o Walentynkach: widzę tu grę wstępną IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.02.09, 16:48 On jest pedagogiem po WSP Zielona Góra. Nie wiem na jakiej podstawie uzywa tytulu seksuolog. Żeby zostac seksuologiem nalezy skończyc Wydzial Lekarski ,zostac lekarzem ,odbyc 1 rok stażu, ukonczyc 5-6 letnia specjalizacje w ginekologii i połoznictwie i nastepnie przebyc około 2 letnia specjalizacje w seksuologii w CMKP (centrum medycznego kształcenia podyplomowego w Warszawie). Czyli około 13 lat. Nie mozna zostac seksuologiem nie bedac lekarzem. "Prof" Bartoszewski ........? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkkkkk Re: Izdebski o Walentynkach: widzę tu grę wstępną IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.02.09, 18:03 Ale, proponuje dajmy mu spokoj. To jednak Profesor, który w Polsce dobrze kojarzy sie z naszym Uniwersytetem. Jest znany, poważany i niech tak zostanie. Nie róbmy mu "polskiego piekła" . Dobrze by tylko było, gdyby sam prostował media tytułujace go jako seksuologa . Raczej by na tym wygrał medialnie. W przeciwnym razie może kiedys "skończyc" jak "prof" Bartoszewski. nara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sariela Re: Izdebski o Walentynkach: widzę tu grę wstępną IP: *.173.14.211.tesatnet.pl 20.04.09, 14:06 totalna bzdura! zeby zostac seksuologiem nie trzeba byc lekarzem!!! zanim sie wypowiesz radze zajrzec na www Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego i poczytac o wymaganiach i zdobywaniu specjalizacji a nie pisac takie glupoty Odpowiedz Link Zgłoś
lis4289 Re: Izdebski o Walentynkach: widzę tu grę wstępną 14.02.09, 21:03 nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=17295&lang=pl www.nil.org.pl/xml/nil/rejlek/hurtd Numer PWZ: Imię: Zbigniew Nazwisko: Izdebski wyszukuj również po nazwisku panieńskim i poprzednim Uwaga! Zaznaczenie checkboxa wydłuża znacznie czas wyszukiwania. Numer PESEL: Lekarz o podanych parametrach nie istnieje w Centralnym Rejestrze Lekarzy. chyba zgodnie z polskim prawem nie wolno mu leczyc a tym bardziej udzielac porad - to są czyny zabronine i scigane z urzedu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Venus Izdebski o Walentynkach: widzę tu grę wstępną IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.02.09, 22:43 Niczego nie można ująć profesorowi Izdebskiemu: ani doświadczenia ani wiedzy ani pracowitości, również dorobku naukowego, który jest pokaźny, ale przyznaję, że zawsze mnie dziwił tytuł "seksuologa". Profesor Izdebski ma również certyfikaty "edukatora seksualnego", dzięki czemu, jak myślę, ma prawo nauczać i udzielać porad. Wydaje mi się, że seksuologia jest jedną ze specjalizacji medycyny, ale może to taki tytuł "honorowy", adekwatny do zainteresowań i badań? Musiałby się wypowiedzieć na ten temat sam Zainteresowany, aby nie skrzywdzić nikogo niekompetentnymi uwagami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkkkkk "edukator seksuologiczny" = "nauczyciel seksu" IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.09, 08:00 Venus nie masz racji i masz racje. Jak on się ujawni, to kto znany w Polsce z UZ nam pozostanie ? Kim się będziemy chwalic ? Moze by raczej tytułu "edukator seksuologiczny" nie uzywał bo to się kojarzy jako "nauczyciel seksu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek pozostał mi dyskomfort :-( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.09, 11:31 Przykro czytać te wyjaśnienia. Miałem prof.Izdebskiego za człowieka poważnego i z autorytetem. Teraz po tych wypowiedziach jestem w dużej rozterce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: pozostał mi dyskomfort :-( IP: *.aster.pl 15.02.09, 11:49 Jest autorytetem,nic dodać nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RybackaAnna Re: pozostał mi dyskomfort :-( IP: *.chello.pl 14.04.09, 11:22 Aż przykro się czyta posty takich prymitywów , którzy się wypowiadają o czym o czym nie mają pojęcia. Można być seksuologiem nie będąc lekarzem, a to dla WAS, abyście więcej nie pisali takich bzdur www.seksuolodzy.org.pl/mtxt/a,6,6 pozycja 19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: pozostał mi dyskomfort :-( IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.04.09, 11:44 Lekarz może uzyskać CERTYFIKAT SEKSUOLOGA KLINICZNEGO wyłącznie wtedy, kiedy jest specjalistą w zakresie seksuologii. Przeczytałem w warunkach przyznawania tytułu seksuologa klinicznego. To jakim trybem nie lekarz dostał tytuł seksuologa klinicznego? Odpowiedz Link Zgłoś