Pytanie do Zielonogorzan

IP: *.pool.mediaWays.net 06.08.01, 17:49
Czy ktos z was moze odpowiedziec na pytanie :
Skad sie wzielo w was tyle nienawisci do Gorzowa?
Na pewno odpowie niejeden pytaniem : czy nie mozna tego pytania odwrocic ?
Owszem, mozna. Dlatego sprobuje od razu dac odpowiedz.
Jak wszystkim wiadomo, to ZG byla do 1975 roku stolica wojewodztwa.
ZG naturalnie wykorzystujac to dzielila dochod "sprawiedliwie".
Jak sadze, po polowie. Pol dla siebie a drugie dla wojewodztwa, oczywiscie
wliczajac miasto Gorzow. Gorzow byl w tym czasie niedoinwestowany, a wrecz
probowalo sie wszelkimi sposobami jego range obnizyc. Podejrzewam, ze ten
fragment historii znany jest kazdemu.
Chcac budowac przyszlosc, wspolna przyszlosc powinnismy zapomniec o urazach i
animozjach !
Co pokazuja obecne czasy ?
Prosze, powstalo wojewodztwo z dwoma, jezeli nie stolicami, to przynajmniej
dwoma glownymi, rownorzednymi osrodkami, rzadzacymi tym wojewodztwem.
Kto moglby naprawde szczerze powiedziec, ze ZG traktuje Gorzow ( bez ktorego
wsparcia, wojewodztwo to by nigdy nie powstalo ) rownorzednie ?
Do ilu "przekretow" juz doszlo ?
Czy tym chcecie zdobyc sobie poparcie u Gorzowian ?
Czy nie podcinacie galezi, na ktorej siedzicie ?
Gorzowianie nie maja nic do stracenia !!!
Lepiej byc drugim miastem po Poznaniu anizeli po ZG ! To pierwsze nie jest tak
ponizajace dla Gorzowa.

P.S.
W/w przyczyny sa chyba wystarczajacym powodem dla niezbyt przyjaznej
postawy Gorzowian do ZG.
Zielonogorzanie, zachowanie wasze przypomina troche zlodzieja, ktory
zlosci sie na okradana ( przez niego ) ofiare, ze zwraca mu uwage :
"nie kradnij! ".
Czekam wylacznie na odpowiedzi ( ostra dyskusje ) a nie na "wieprzowine"!!!
Do tego pierwszego pytania dodam jeszcze jedno :
Zielonogorzanie , czy widzicie przyszlosc z Gorzowem , i jezeli tak ,
to jak ja sobie wyobrazacie ?!!!
    • Gość: Jorn Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: 217.11.129.* 07.08.01, 09:53
      Uprzejmie proszę wszystkich, którzy w przyszłości zamierzają zadawać poraz
      kolejny podobne pytania, o przeczytanie wcześniejszych wątków na ten temat. Nie
      chce mi się po prostu poraz piąty, czy szósty pisać tego samego. Na Twoje
      pytanie znajdziesz odpowiedź w postach m. in. moich, Miguela i Vaterlana.

      Zapraszam do lektury i pozdrawiam
      • Gość: Sasiad Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.pool.mediaWays.net 07.08.01, 10:17
        Moglbys podac konkrety, np. nazwy tych postow ?
        Pozdro
        • Gość: Jorn Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: 217.11.129.* 09.08.01, 16:58
          Sorry, nie odpowiadałem przez kilka dni, ponieważ miałem kłopoty z połączeniem.
          Nie będę podawał tytułów starych wątków, bo ich nie pamiętam, a nie chce mi się
          ich szukać tylko dlatego, że komuś innemu nie chciało ich się czytać.

          Co kilka tygodni pojawia się nowy wątek założony przez kogoś z Północy z
          pytaniem "dlaczego nas nie lubicie". Autor oczekuje, że będziemy pora n-ty
          odpowiadać na to samo pytanie. To Ty szukasz informacji, więc nie będziemy
          odwalać roboty za Ciebie.

          W innym miejsu tego wątku piszesz, że w 1955 r. powstało woj. zielonogórskie,
          którego stolicą została 15-tysięczna ZG, mimo, że na Północy było miasto 45-
          tysięczne. Otóż woj. to powstało w r. 1950. ZG nie mogła mieć wtedy 15 000
          mieszk., ponieważ już w 1946 r. miała 28 000 (13 000 w 1945). Jak się powołujesz
          na dane statystyczne, to sprawdź, czy są one prawdziwe.

          Nie Ty jeden piszesz, że ZG rozwijała się kosztem GW i zawsze jako argument
          podajecie, że ZG chciała zlikwidować Wasze tramwaje. Już pisałem, że zgadzam się,
          że to było głupie. Ale to się nie trzyma kupy: wszystko Wam zabieramy, ale jednak
          macie te tramwaje. A budowa linii tramwajowych to duża inwestycja, jednak
          powstały one w GW, a nie w ZG. Gdzie tu logika?

          Pozdro
          • Gość: Vaterlan Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.kvz.tudelft.nl 09.08.01, 18:09
            Przepraszam, to niby Gorzowianie wybudowali ta linie tramwajawa czy Niemcy?
            • Gość: Sasiad Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.arcor-ip.net 09.08.01, 20:22
              Gość portalu: Vaterlan napisał(a):

              > Przepraszam, to niby Gorzowianie wybudowali ta linie tramwajawa czy Niemcy?
              Juz nie mialem pisac na waszym Forum, ale chyba pozwolicie?
              A wiec to Niemcy pod koniec XIX wieku uruchomili w Gorzowie (Landsberg an der
              Warthe) linie tramwajowe. A teraz dwie zagadki (pytania):
              1. W ktorym roku i za panowania jakiego miasta zlikwidowano w Gorzowie polaczenie
              tramwajowe z poludniowa jego czescia ?
              2. Jak nazywano przed wojna Landsberg (Gorzow) w formie potocznej?
              Pozdro... :)

              • Gość: Vaterlan Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.kvz.tudelft.nl 09.08.01, 22:53
                Pytanie a) - nic mnie to nie obchodzi, skoro nie potrafiliscie jej zatrzymac
                (na mapie pogody potrafiliscie zaistniec, a przeciez tam wystepuja
                tylko "metropolie")
                Pytanie b) - zdaje sie ze cos co wolnym przekladzie znaczy Kobyla Gora
                • Gość: Sasiad Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.pool.mediaWays.net 25.08.01, 14:08
                  Gość portalu: Vaterlan napisał(a):

                  > Pytanie a) - nic mnie to nie obchodzi, skoro nie potrafiliscie jej zatrzymac
                  > (na mapie pogody potrafiliscie zaistniec, a przeciez tam wystepuja
                  > tylko "metropolie")
                  Typowa odpowiedz Zielonogorzanina. W razie braku argumentow -
                  tumiwisizm.Vaterlan, du byst ganz schön frech. Das bedeutet aber nicht, daß du so
                  klug byst. A odpowiedz na to pytanie masz w naglowku obok : katalog forum >
                  > Pytanie b) - zdaje sie ze cos co wolnym przekladzie znaczy Kobyla Gora
                  Myslalem, ze znajdzie sie chociaz jeden zorientowany.
                  Przed wojna Landsberg (Gorzow) nazywany jako "Garten des Osten" co w
                  przetlumaczeniu znaczy: Ogrod Wschodu. I tu musze zaznaczyc, uprzedzajac zlosliwe
                  dopiski, ze Nazwa ta byla z duma przyjmowana przez mieszkancow Landsberga.
                  P.S.
                  Dalem wam dosyc sporo czasu na odpowiedz. Chcecie kogos oceniac, musicie go
                  najpierw poznac. Dotyczy to ludzi jak i miejscowosci.
                  Pozdro

      • Gość: Sasiad Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.pool.mediaWays.net 07.08.01, 11:47
        Gość portalu: Jorn napisał(a):

        Nie
        >
        > chce mi się po prostu poraz piąty, czy szósty pisać tego samego. Na Twoje
        > pytanie znajdziesz odpowiedź w postach m. in. moich, Miguela i Vaterlana.
        > Myslalem, ze konkretnej dyskusji nigdy dosc. A jesli chodzi o poprzednie Posty
        z ZG , niestety nie znalazlem zbyt wielu konkretow. Zbyt duzo piany w nich
        znalazlem.
        > Zapraszam do lektury i pozdrawiam

        Za zaproszenie do lektury dziekuje, ale w Culomba (porucznika Kolomba) bawic sie
        nie bede. Brak konkretnych odpowiedzi odbieram tez jako odpowiedz, ale na to,
        jak wysoki poziom reprezentuje to Forum.
        Pozdro
    • Gość: Vaterlan Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.kvz.tudelft.nl 07.08.01, 11:55
      Od pewnego czasu dyskusja na tym forum wyglada mniej wiecej w ten sposob:
      - przychodzi przedstawiciel Gorzowa
      - wylewa sie przed nami jacy jestesmy be, bo zabieramy Gorzowowi i mamy w tym
      historyczne doswiadczenie
      - ma pretensje ze nikt mu nie odpowiada

      I co my zrobimy z tym fantem? Moze zalozymy nowy pokoj na tym forum - dla
      pokrzywdzonych przez Zielona Gore.

      Czy moglbys poprzec swoja wypowiedz wyciagami z rocznikow statystycznych?
      Debata o tym czy Zielona Gora zabierala nie posiadajac takiej wiedzy jest z
      gory skazana na bezladne obrzucanie sie wyzwiskami. Czlowiek to taka bestia,
      ktorej zawsze sie wydaje ze jemu dzieje sie gorzej niz blizniemu. Polacy to juz
      sa w tym naprawde dobrzy.
      • Gość: Sasiad Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.pool.mediaWays.net 07.08.01, 13:12
        Widze, ze dalsza dyskusja naprade nie ma sensu. Przytaczajac fakty (sa one
        widoczne golym okiem i niepotrzebne sa do tego dane statystyczne, bo tam i tak
        tego nie znajdziesz) Zadalem tez i inne pytanie. Dotyczylo ono wspolnej
        przyszlosci. Chyba nie czytales uwaznie.
        A jezeli uwazasz, ze moje "wylewanie" nie prowadzi do konstruktywnej
        dyskusji? Trudno, no to mozecie zaczynac odliczac. Chcac zostac stolica
        regionu mozecie wziac i przyklad z innego Forum. No to kto zaczyna?
        P.S. Bez pozdro... Widze ze nazwa Gora w nazwie miasta nie gwarantuje
        wysokiego poziomu jego Forum. Tschüß.
        • Gość: Hen Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 13:50
          Coś mi się wydaje, że zbytnio się pospieszyłem z tym "chlubnym wyjątkiem".
          Stara prawda głosi, że chamstwo jest niezbywalne i zawsze w końcu jak g... na
          wierzch wypłynie.
          • Gość: Sasiad Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.pool.mediaWays.net 07.08.01, 17:59
            Do Hen
            Chcialem poznac rzeczowe opinie (swiatlych ludzi z ZG) na powyzsze tematy.
            I jezeli widze, ze odpowiedzi sa wymijajace (przynajmniej pomijajace niektore
            aspekty), to i wyrazilem moja krytyke (moze dla niektorych zbyt ostra),
            rowniez wobec waszego Forum. Jezeli odbierasz to jako wyraz chamstwa, no
            coz mam czynic?
            P.S. "Bez pozdro..." - mialo oznaczac, ze naprawde mam dosyc dretwych dyskusji.
            Jezeli uwaznie czytales (caly moj tekst), to powinienes zrozumiec o co
            mi chodzilo.
            Do Wrobla:
            Pozdrawiam. Chcialem Tobie tylko przypomniec, ze Gorzow tez byl (czy ktos chce
            czy nie) miastem wojewodzkim. Polaczenie dwoch miast, jako rownorzedne stolice
            regionu, mialy obu miastom zaoszczedzic "strat". Czyli byl to kompromis,
            przynajmniej w pewnym sensie.
            Mysle, ze poinnismy sobie pogadac (nawet i na ostro).Porozumienie na dole nie
            poruszy gory, przynajmniej od razu. Ale dziala jak krople wody, ktore w koncu
            potrafia poruszac niejedna gora. Tylko trzebia miec mozliwosc pogadania,
            podyskutowania bez uzycia, jak juz wspomnialem "wieprzowiny".
            Jezeli teraz nie zostane prawidlowo zrozumiany pozostanie prosic :
            Koko ratuj, bo oni mnie nie rozumieja. Do Hen: to byl naprawde zart!!!
        • Gość: Miguel Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 20:57
          Gość portalu: Sasiad napisał(a):

          > Przytaczajac fakty (sa one
          > widoczne golym okiem i niepotrzebne sa do tego dane statystyczne, bo tam i tak
          > tego nie znajdziesz)

          Troche wiary w Glowny Urzad Statystyczny! Jesliby dobrze poszukac, to znalezienie
          danych nie stanowiloby problemu. I niby jakie fakty widoczne sa golym okiem? To,
          ze Gorzow wyglada tak jak wyglada to nie moze byc wylacznie zasluga zaborczej
          Zielonej Gory, bo tak naprawde miasta zaczely sie rozwijac po 1990 roku. No i
          wisac golym okim, jak rozne tempo tego rozwoju bylo w ZG i G. Tyle, ze jest to
          juz tylko i wylacznie wina samych gorzowian, ktorzy raz w historii wykazali ducha
          samorzadnosci, szantazujac Zielona Gore podczas tworzenia wojewodztwa lubuskiego.

          > Zadalem tez i inne pytanie. Dotyczylo ono wspolnej
          > przyszlosci.

          Najlepszym ukladem byloby wzajemne tolerowanie sie. Nie ma co liczyc na wiecej. A
          wypowiedzi na tym forum sa tego dowodem. Wielokrotnie juz scieralismy kopie w
          wojnie zielonogorsko - gorzowskiej. Tylko w jakim celu? Chyba lepszym pomyslem
          byloby przeznaczenie swej energii na prace dla swojego miasta.

          Dlatego min. nie zagladam juz na forum Gorzowa, bo i po co? Bylem niedawno w
          Gorzowie, zobaczylem wszystko na wlasne oczy i stwierdzilem, ze przez ostatnie
          kilka miesiecy trwonilem swa energie na dowodzenie rzeczy oczywistych.

          A rzecza oczywista jest fakt, ze ilekolwiek urzedow i przeroznych instytucji nie
          umiesci sie w Gorzowie, to i tak kryteria stolecznosci wojewodzkiej spelnia
          wylacznie Zielona Gora. Koniec. Kropka. I naprade polecam nowym forumowiczom
          zapoznawanie sie ze starymi watkami o dosc znamiennych tytulach. Pozwoli to nam
          zaczac skupiac sie na rzeczach istotnych.


          > A jezeli uwazasz, ze moje "wylewanie" nie prowadzi do konstruktywnej
          > dyskusji?

          Nie prowadzi do niczego. Bo niby czego oczekujesz? Ze Prezydent Zielonej Gory na
          uroczystej mszy w gorzowskij katedrze przeprosi za lata wspolnej wojewodzkosci
          sprzed 1975 roku?

          > Trudno, no to mozecie zaczynac odliczac. Chcac zostac stolica
          > regionu mozecie wziac i przyklad z innego Forum. No to kto zaczyna?
          > P.S. Bez pozdro... Widze ze nazwa Gora w nazwie miasta nie gwarantuje
          > wysokiego poziomu jego Forum. Tschüß.

          Dla Twojej wiadomosci - jezyk pisany powinien byc nieco precyzyjniejszy od
          mowionego, bo pozniej dosc trudno dojsc do tego o co Ci chodzi...
          • Gość: Blic Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 11.08.01, 20:23
            Gość portalu: Miguel napisał(a):

            > Troche wiary w Glowny Urzad Statystyczny!

            Dokładnie, Michale, dokładnie. Nie zwykłeś za często śledzić takich wydawnictw,
            prawda? :))

            > Jesliby dobrze poszukac, to znalezienie
            > danych nie stanowiloby problemu. I niby jakie fakty widoczne sa golym okiem? To
            > , ze Gorzow wyglada tak jak wyglada to nie moze byc wylacznie zasluga zaborczej
            > Zielonej Gory, bo tak naprawde miasta zaczely sie rozwijac po 1990 roku. No i
            > wisac golym okim, jak rozne tempo tego rozwoju bylo w ZG i G.

            I tu właśnie Twoje gołe oko różni się w ocenie ze statystykami. Słyszałeś kiedyś
            o ''polskich tygrysach''? Zgadnij jakie miasto było w pierwszej trójce?
            Ech... szkiełko i gołe oko... :))

            Bx
            • Gość: Cruiser Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.01, 23:33
              Gość portalu: Blic napisał(a):

              Słyszałeś kiedy
              > ś
              > o ''''polskich tygrysach''''? Zgadnij jakie miasto było w pierwszej trójce?

              Jedno z trzech na bank : Kotuń 08-130, Kotomierz 86-020 lub Kocierzew 99-414
              A może chodzi o coś z półki : druga Japonia, 10-ta potęga gospodarcza świata
              lub "papierowe tygrysy"?
            • Gość: Vaterlan Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.kvz.tudelft.nl 12.08.01, 10:28
              Gorzow "polskim tygrysem"? Gratuluje samopoczucia. Wiec masz juz chyba temat na
              nastepna bajke dla syna.
              • Gość: Blic Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 12.08.01, 11:09
                Gość portalu: Vaterlan napisał(a):

                > Gorzow "polskim tygrysem"? Gratuluje samopoczucia. Wiec masz juz chyba temat na
                > nastepna bajke dla syna.

                Dlaczego tak ciężko uwierzyć? Dlaczego, pytam?
                Nie wymyśliłem sobie niczego, mówię o faktach. Najszybciej rozwijające się miasta
                (dane są co prawda sprzed powstania lubuskiego):
                1. Warszawa
                2. Poznań
                3. Gorzów

                Taka jest prawda.
                To nie jest ranking najbogatszych miast, tylko NAJSZYBCIEJ SIĘ ROZWIJAJĄCYCH.
                Muszą najpierw zobaczyć ten ranking w oficjalnym wydawnictwie ogólnopolskim żeby
                uwierzyli?
                Nic tak nie wkurza jak zaprzeczanie faktom w twarz...

                Bx
    • Gość: Hen Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 13:08
      Drogi Sąsiedzie! Nie jest mi wiadomym, czy swe osądy opierasz o autopsję czy
      też o inne informacje "źródłowe". Jeśli o to pierwsze, to nie jesteś zbyt
      bystrym obserwatorem, jeśli zaś o to drugie, to zmień źródła na bardziej
      wiarygodne! Do 1975 r. to właśnie dzięki Zielonej Górze finansowano różne
      eksperymenty gospodarcze w Gorzowie i Głogowie. Zamiast unowocześniać swoje
      zakłady przemysłowe i infrastrukturę miejską pakowano krocie w coś, co w
      zamierzeniach miało wzmocnić cały region i wyrównać poziom życia osób go
      zamieszkujących. I raptem okazało się, że wszystko psu na budę. A przecież
      można było wzorem innych miast wojewódzkich grabić wszystko do siebie. Nie
      dosyć tego wyrósł na północy dawnego woj. zielonogórskiego potworek, kąsający
      dotąd karmiącą go rękę. A potworek dlatego, bo jakże inaczej nazwać miasto z
      awansu, które podobnie jak Ostrołękę, Siedlce czy Suwałki pospiesznie i
      sztucznie powiększano o przyległe wsie, by przynajmniej liczbą mieszkańców czy
      też areałem przypominały miasta wojewódzkie. Co zaś tyczy ostatniej "reformy",
      to uważam ją za czystą grandę i wyrzucanie w błoto publicznych pieniędzy, bo
      jej wynik to nie przemyślane decyzje, bazujące na rozsądku i usankcjonowaniu
      więzi lokalnych, tylko czysta spekulacja polityczna w której ważniejsze były
      zabarwienia polityczne. Dlatego też i Zielona Góra, jako (ku memu ubolewaniu)
      tradycyjnie czerwona musiała dać gardła. Przykładów takich jest wiele. Nie
      siegając daleko bo do woj. wielkopolskiego widać jaki to sztuczny twór, który
      wchłonął nawet część Pałuk. W tym miejscu, na PN od Noteci nigdy Wielkopolski
      nie było! Ludzie z tamtąd zawsz mówili o sobie "Pomorzaki" i jeśli czuli
      związek z jakimś większym ośrodkiem o dymensji metropolii, to na pewno nie z
      Poznaniem odległym o 130 km lecz z Bydgoszczą odległą o 30 km. Ich problem
      polegał tylko na tym, że też tradycyjnie byli lewicowi. A przecież można było
      bez zbędnych konsultacji powrócić do modelu z 17 a nie 16 województwami. Były
      gotowe województwa i powiaty! Ale nie, hołota z AWS-u musiała poustawiać
      wszystko po swojemu i pod siebie! A i tak mają w trąbę a my musimy się teraz
      użerać. Podejrzewam, że nie będę osamotniony w osądach ale mnie na prawdę nie
      interesuje absolutnie nic z tego, co się dzieje w Gorzowie. Nie dosyć, że krew
      mnie zalewa kiedy oglądam "lubuską" TV (kupioną za 300.000,- PLN) lub czytam
      Gazetę Lubuską z badziewiarskimi reklamami z Gorzowa to jeszcze zielonogórskie
      forum roi się od gorzowiaków i to z regóły nie tych najbardziej wartościowych.
      Sąsiad jest tu z pewnością chlubnym wyjątkiem z racji swej oględności.
      • Gość: Vaterlan Dane statystyczne IP: *.kvz.tudelft.nl 07.08.01, 23:51
        Jestem pod wrazeniem, ze chcialo Ci sie pisac tak duzo. Pozdrawiam. Cholera
        wlasnie znalazlem fajna knajpe w Delft gdzie dart jest za darmo i kminie
        (Miguel wiesz o co chodzi :)))

        ALe ja powtarzam jeszcze raz: dajcie dane z rocznika statystycznego i zakonczmy
        ta dyskusje raz na zawsze !!!!
      • Gość: Gosta Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 13:24
        Gość portalu: Hen napisał(a):

        > Drogi Henie! ... przecież można było
        > bez zbędnych konsultacji powrócić do modelu z 17 a nie 16 województwami. Były
        > gotowe województwa i powiaty!

        Można też sklonować Józefa Stalina (z jakiś zachowanych szczątek) i mielibyście
        również gotowego zielonogórskiego wojewodę.
    • Gość: wrobel Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: *.comarch.pl 07.08.01, 13:59
      To ja może doloze swoje zdanie :
      > Skad sie wzielo w was tyle nienawisci do Gorzowa?
      - hmm... pewnie z tego samego źrodła z ktorego pochodzi miłosc wielu gorzowian do
      ZG.

      > Jak wszystkim wiadomo, to ZG byla do 1975 roku stolica wojewodztwa.
      > ZG naturalnie wykorzystujac to dzielila dochod "sprawiedliwie".
      > Jak sadze, po polowie. Pol dla siebie a drugie dla wojewodztwa, oczywiscie
      > wliczajac miasto Gorzow. Gorzow byl w tym czasie niedoinwestowany, a wrecz
      > probowalo sie wszelkimi sposobami jego range obnizyc. Podejrzewam, ze ten
      > fragment historii znany jest kazdemu.
      - Niestety do roku 1975 swiata nie znalem, wiec o szczegołach wypowiadac sie nie
      bede. Ale nie wydaje mi sie patrzac na infrastrukture (komunikacja, przemysl,
      itp) Gorzowa aby nie mial on w tamtych latach pieniedzy. Były to lata wladzy
      odgornej i to raczej Wa-wa przekładała pieniażki z jednej kieszeni do innej.
      W pewnym momencie GW zostal stolica województwa i wiele osób z ZG przenislo sie
      tam aby tworzyć osrodek wladzy. I moim zdaniem tu zaczyna sie problem.
      ZG czuła sie pokrzywdzona, że jej zabieraja a GW pewnie chcialby wiecej.

      > Chcac budowac przyszlosc, wspolna przyszlosc powinnismy zapomniec o urazach i
      > animozjach !
      - Jasna sprawa.

      > Co pokazuja obecne czasy ?
      > Prosze, powstalo wojewodztwo z dwoma, jezeli nie stolicami, to przynajmniej
      > dwoma glownymi, rownorzednymi osrodkami, rzadzacymi tym wojewodztwem.
      > Kto moglby naprawde szczerze powiedziec, ze ZG traktuje Gorzow ( bez ktorego
      > wsparcia, wojewodztwo to by nigdy nie powstalo ) rownorzednie ?
      - Ja osobiscie jak i wielu moich znajomych widzialem to tak, że to ZG chciala
      województwa, a GW to wisiało (może sie myle ale z perspektywy ZG tak to
      wygladało). A teraz nagle na tym forum pojawiaja sie dlugie listy zarzutów wobec
      ZG.

      > Do ilu "przekretow" juz doszlo ?
      - Pewnie wielu z jednej i drugiej strony.
      A moze ktos mi odpowie ile to Gorzow zyskal na tym że zostal współ-stolica
      lubuskiego, ze przeniesiono do niego wiele instytucji i urzedów. Gdybysmy
      porownali chocby fakt ile osób stracilo prace w ZG, bo ich miejsca pracy zostaly
      przeniesione do GW ?

      > Czy tym chcecie zdobyc sobie poparcie u Gorzowian ?
      > Czy nie podcinacie galezi, na ktorej siedzicie ?
      > Gorzowianie nie maja nic do stracenia !!!
      - Podsumowujac powyzsze zdania to powinniśmy byc GW wdzieczni za ta łaske !!!
      Chyba nie o to w tym całym ukladzie chodzi.

      > Lepiej byc drugim miastem po Poznaniu anizeli po ZG ! To pierwsze nie jest tak
      > ponizajace dla Gorzowa.
      - A mi się wydaje ze zachłannośc wielkopolski nie zna granic i brakuje im tylko
      dostepu do granicy, no i może morza :P
      Ja osobiscie i pewnie wielu innych wole byc u SIEBIE chocby i biednie.

      > P.S.
      > W/w przyczyny sa chyba wystarczajacym powodem dla niezbyt przyjaznej
      > postawy Gorzowian do ZG.
      > Zielonogorzanie, zachowanie wasze przypomina troche zlodzieja, ktory
      > zlosci sie na okradana ( przez niego ) ofiare, ze zwraca mu uwage :
      > "nie kradnij! ".
      - patrz wyżej.

      > Do tego pierwszego pytania dodam jeszcze jedno :
      > Zielonogorzanie , czy widzicie przyszlosc z Gorzowem , i jezeli tak ,
      > to jak ja sobie wyobrazacie ?!!!
      - spotkajmy sie niech peknie pare butelek a na 100% cos ustalimy :)
      A serio to pogadamy, ale ci na "górze" i tak za nas cos innego wymyslą.
      • Gość: seb Dawid i Goliat IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 20:43
        Gość portalu: wrobel napisał(a):

        > - Niestety do roku 1975 swiata nie znalem, wiec o szczegołach wypowiadac sie ni
        > e
        > bede. Ale nie wydaje mi sie patrzac na infrastrukture (komunikacja, przemysl,
        > itp) Gorzowa aby nie mial on w tamtych latach pieniedzy. Były to lata wladzy
        > odgornej i to raczej Wa-wa przekładała pieniażki z jednej kieszeni do innej.

        O to chodzi, że większość Zielonogórzan woli nie znać lub nie pamiętać czasów
        przed 1975 r. A to właśnie przed rokiem 1975 znajduje się źródło naszych
        animozji. Dokładnie w roku 1955 kiedy to miał miejsce bodaj największy paradoks
        administracyjny powojennej Polski. Wtedy to 45 tysięczny Gorzów, oczekujący
        statusu wojewódzkiego, znalazł się nagle pod władzą 15 tysięcznej wówczas
        Zielonej Góry (ZG była wtedy miastem porównywalnym np. z Nową Solą). I wbrew temu
        co piszą niektórzy (patrz wyżej w tym wątku) to ZG przez cały czas trwania
        województwa zielonogórskiego, leczyła swoje małomiasteczkowe kompleksy kosztem
        Gorzowa. Ciągła pogoń za Gorzowem pod względem liczby mieszkańców, umieszczanie
        instytucji związanych z nauką, kulturą, administracją, itd. tylko w ZG, słnne
        historie z próbą likwidacji tramwajów w Gorzowie, czy budową basenu (50 m odkryty
        basen w Gorzowie zbudowano jako... zbiornik przeciwpożarowy bo ZG inaczej by się
        nie zgodziła) to tylko drobny wycinek rabunkowej polityki jaką od zawsze ZG
        prowadziła wobec Gorzowa.


        > A moze ktos mi odpowie ile to Gorzow zyskal na tym że zostal współ-stolica
        > lubuskiego, ze przeniesiono do niego wiele instytucji i urzedów. Gdybysmy
        > porownali chocby fakt ile osób stracilo prace w ZG, bo ich miejsca pracy zostal
        > y
        > przeniesione do GW ?

        ZG na storzeniu województwa Lubuskiego tylko zyskała. Gdyby Gorzów nie zgodził
        się na Lubuskie, to ZG w Dolnośląskim straciłaby WSZYSTKIE instytucje i urzędy o
        statusie wojewódzkim i wtedy znacznie więcej osób musiałoby wyjechać do
        Wrocławia "za chlebem".
        Poza tym, to chciałbym usłyszeć od Ciebie nazwy instytucji i urzędów, które w
        1999 r., jak piszesz, "przeniesiono" z ZG do Gorzowa (a których nie było po
        1975r. w Gorzowie)...

        > - Podsumowujac powyzsze zdania to powinniśmy byc GW wdzieczni za ta łaske !!!

        Właśnie tak! Powinniście być Gorzowowi wdzięczni za to, że ZG nie stała się
        jednym z bardzo wielu powiatów w Polsce, bez pracy, nadziei i widoków na
        inwestycje zagraniczne.

        > Ja osobiscie i pewnie wielu innych wole byc u SIEBIE chocby i biednie.

        A ja wolę, żeby o budowie obwodnicy, czy ilości szpitali w Gorzowie nie decydował
        jakiś bubek z mniejszego miasta.

        • Gość: rafi Re: Dawid i Goliat IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 21:41
          Seb troche przegiołeś ZG w 1955 miała 43000 mieszkańców ,wiem bo mam atlas z
          tego roku z danymi o liczbie ludności.
          • Gość: koko Re: Dawid i Goliat IP: 10.32.0.* / 217.97.234.* 08.08.01, 07:35
            Hen ty śmierdzący półgłówku,jak napisałeś "reguły"pedale pierdolony,wypierdalaj
            dokształcać się w tej waszej pseudoszkole śmieciu zajebany.Nara bałaganiarze.
            • Gość: koko Re: Dawid i Goliat IP: 10.32.0.* / 217.97.234.* 08.08.01, 07:36
              Sasiad marnujesz tylko czas dla tych debili.Pozdro
              • Gość: legnica Re: Dawid i Goliat IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 18.08.01, 14:57
                Zacząłem czytać wątek ale mnie znudził już przy pierwszym poście,a dalej było
                jeszcze gorzej.




                pozdrawiam
            • Gość: Hen Re: Dawid i Goliat IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 00:53
              Gość portalu: koko napisał(a):

              > Hen ty śmierdzący półgłówku,jak napisałeś "reguły"pedale pierdolony,wypierdalaj
              >
              > dokształcać się w tej waszej pseudoszkole śmieciu zajebany.Nara bałaganiarze.

              Bo to był właśnie wyjątek w tej "regule" tak jak i ty jesteś wyjątkowy. A tak
              zupełnie przy okazji, jeśli puścisz jeszcze jednego bluzga na tym forum, to
              lojalnie cię informuję że mam możliwość namierzenia cię z dokładnością do 10 cm
              i klaps będzie taki, jakbyś wyhaczył od jednego ze swoich ulubionych tramwaii.
              Zalecam higieniczny tryb życia.

              • Gość: Vaterlan Re: Dawid i Goliat IP: *.kvz.tudelft.nl 09.08.01, 10:40
                Myslisz ze przekonasz durnia?
                • Gość: Hen Re: Dawid i Goliat IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 11:07
                  Wiem, że po mojej "kuracji" sam się o tym przekona. Zobaczymy jaki z niego
                  kozak.
        • Gość: wrobel Re: Dawid i Goliat IP: *.comarch.pl 08.08.01, 10:04
          > O to chodzi, że większość Zielonogórzan woli nie znać lub nie pamiętać czasów
          > przed 1975 r. A to właśnie przed rokiem 1975 znajduje się źródło naszych
          > animozji. Dokładnie w roku 1955 kiedy to miał miejsce bodaj największy paradoks
          >
          > administracyjny powojennej Polski. Wtedy to 45 tysięczny Gorzów, oczekujący
          > statusu wojewódzkiego, znalazł się nagle pod władzą 15 tysięcznej wówczas
          > Zielonej Góry (ZG była wtedy miastem porównywalnym np. z Nową Solą). I wbrew te
          > mu
          > co piszą niektórzy (patrz wyżej w tym wątku) to ZG przez cały czas trwania
          > województwa zielonogórskiego, leczyła swoje małomiasteczkowe kompleksy kosztem
          > Gorzowa.
          - No to rewelacja jakim cudem niby 15 tys. miasteczko zdolalo wybic sie ponad
          gorujacy nad nim Gorzów. Cos ta Twoja teoria sie kupy nie trzyma.

          > Ciągła pogoń za Gorzowem pod względem liczby mieszkańców, umieszczanie
          - A ta obwodnica wiosek wokół Gorzowa to tez sprawka ZG ???

          > instytucji związanych z nauką, kulturą, administracją, itd. tylko w ZG, słnne
          > historie z próbą likwidacji tramwajów w Gorzowie, czy budową basenu (50 m odkry
          > ty
          > basen w Gorzowie zbudowano jako... zbiornik przeciwpożarowy bo ZG inaczej by si
          > ę
          > nie zgodziła) to tylko drobny wycinek rabunkowej polityki jaką od zawsze ZG
          > prowadziła wobec Gorzowa.
          - Normalnie spiskowa teoria dziejów. A jak byliscie samodzilnym woj. tez o
          wszystko musielisci prosic ZG ?
          Nie przesadzaj !

          > Gdyby Gorzów nie zgodził się na Lubuskie,
          - jako ZG dziekuje Wam bardzo, ze sie zgodziliscie, choć (jak to wynika z
          czytanych tu listów) nie chcieliscie , ale co tam zrobimu Zielonce łaske. Troszke
          to śmieszne.

          > to ZG w Dolnośląskim straciłaby WSZYSTKIE instytucje i urzędy
          > o statusie wojewódzkim i wtedy znacznie więcej osób musiałoby wyjechać do
          > Wrocławia "za chlebem".
          - a pewnie Poznań by chcial wszystko do Gorzowa przenieść :)


          > Poza tym, to chciałbym usłyszeć od Ciebie nazwy instytucji i urzędów, które w
          > 1999 r., jak piszesz, "przeniesiono" z ZG do Gorzowa (a których nie było po
          > 1975r. w Gorzowie)...
          - sprawa Policji .....

          > Właśnie tak! Powinniście być Gorzowowi wdzięczni za to, że ZG nie stała się
          > jednym z bardzo wielu powiatów w Polsce, bez pracy, nadziei i widoków na
          > inwestycje zagraniczne.
          - To mnie rozbawiłeś :)
          A gdyby lubuskie nie powstalo to Gorzów byłby ....

          > A ja wolę, żeby o budowie obwodnicy, czy ilości szpitali w Gorzowie nie decydow
          > ał jakiś bubek z mniejszego miasta.
          - No przeciez macie wladze ciagle u siebie, a 24 lata byliscie samodzielnym
          wojewodztwem i co nic sie nie udalo zbudowac. Troszke dziwne, chyba sam przyznasz!

          Jeszcze raz podkresle, ze tak czy inaczej jestesmy skazani na siebie czy nam to
          sie podoba czy nie.
          Oba miasta mogly stracic wiecej gdyby zostały pochłoniete przez wojewodztwa
          sasiednie.
          Sąsiad mowi ze te nasze rozmowy moga byc ta kropla wody - obys mial racje. Choc
          jak pokazuje doswiadczenie układy i ukladziki na gorze są nieprzewidywalne.

          Pozdrówka
          dla ludzi chcacych rozmawiac nie obrazac

          • Gość: seb Re: Dawid i Goliat IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 17:47
            Gość portalu: wrobel napisał(a):

            > - No to rewelacja jakim cudem niby 15 tys. miasteczko zdolalo wybic sie ponad
            > gorujacy nad nim Gorzów. Cos ta Twoja teoria sie kupy nie trzyma.

            Fakty potrafią być czasami bardzo bolesne. Jak już dojdziesz do siebie, to
            poczytaj trochę na temat historii regionu. Szczególnie w temacie "ZG przed 01
            stycznia 1955 r.".

            > - A ta obwodnica wiosek wokół Gorzowa to tez sprawka ZG ???

            Masz na myśli kilkudziesięciotysięczne osiedla Manhattan, Staszica, Górczyn? No
            fakt, ja mieszkam w centrum więc dla mnie to też "wiocha" :).
            W Gorzowie przyłączono ostatnio poligon na którym mieszka... 0 mieszkańców. Ma
            tam powstać nowe osiedle domków z centrami handlowymi, w które zainwestować chce
            kapitał zagraniczny. Natomiast słyszałem, że ZG chce przyłączyć do siebie 17
            wiosek (kilkanaście tys. rolników z żywym inwentarzem), żeby przeskoczyć Gorzów.
            To nie tylko będzie obwodnica wiosek, ale cały highway :)

            A jak byliscie samodzilnym woj. tez o
            > wszystko musielisci prosic ZG ?
            > Nie przesadzaj !

            Znowu brakuje Ci wiedzy o regionie. Po 1975 r. wiele ważnych urzędów pozostało w
            Zielonej Górze. Na przykład strategiczny urząd jakim jest Okręgowa Dyrekcja Dróg
            Publicznych. Gorzów więc nie mógł decydować samodzielnie o swoim losie, nawet
            mając swoje województwo. Dlatego obwodnica jest w Zielonej Górze a nie w Gorzowie
            i Zielonej Górze...


            > - jako ZG dziekuje Wam bardzo, ze sie zgodziliscie, choć (jak to wynika z
            > czytanych tu listów) nie chcieliscie , ale co tam zrobimu Zielonce łaske. Trosz
            > ke
            > to śmieszne.

            Nie widzę nic śmiesznego w tym, że paru urzędasów z Gorzowa chciało zachować
            stołki, nawet kosztem powtórki historii z lat 55-75. Ludzie u nas generalnie nie
            chcieli Lubuskiego, bo wiedzą co znaczy "współpraca" z ZG.


            > - a pewnie Poznań by chcial wszystko do Gorzowa przenieść :)

            Lepiej, żeby bogaty Poznań, czy duży Sczecin administrował Gorzowem, niż -bez
            urazy- mała i nic nie znacząca ZG.


            > - sprawa Policji .....

            Co z Policją? KW Policji była w Gorzowie po 1975 r. więc co niby "przeniesiono" z
            ZG? Po prostu pozostawiono u nas, zlikwidowano u was. Inne przykłady proszę...


            > A gdyby lubuskie nie powstalo to Gorzów byłby ....

            ... drugim miastem w Wielkopolsce, a nie drugim miastem po ZG ( do czego dążycie )

            > - No przeciez macie wladze ciagle u siebie, a 24 lata byliscie samodzielnym
            > wojewodztwem i co nic sie nie udalo zbudowac. Troszke dziwne, chyba sam przyzna
            > sz!

            Zapraszam do Gorzowa - zobaczysz, czy nic się nie udało zbudować. Zapewniam Cię,
            że Gorzów "na swoim" miał i ma się bardzo dobrze. Pomijając lata zapaści
            gospodarczej i permanentnego kryzysu dogorywającej komuny ( co w latach 80-tych
            zbudowano w ZG? Co wogóle powstało wtedy w Polsce?) Gorzów się rozwijał, bo nikt
            mu nie przeszkadzał. Powstały nowe osiedla, drogi, biurowce i centra handlowe. Za
            własne, miejskie środki przy wsparciu PHARE zbudowano nowy most i zaczęto
            wschodnią obwodnicę Gorzowa. Stało się tak bo nie musieliśmy się prosić ZG o
            łaskę i uwzględnienie potrzeb 130 tys. miasta w budżecie Dyrekcji Dróg
            Publicznych w ZG. W ostatnich kilku latach Gorzów dostał prawdziwego
            przyspieszenia i - wierz mi - są to właśnie efekty samodzielnego rządzenia.
            Samodzielny Gorzów buduje, komunikuje, relaksuje. To co opisałem to tylko
            fragment nowego wizerunku miasta.
            Natomiast ZG bez Gorzowa (do dojenia) cienko przędzie. Bywam u was co jakś czas i
            nie widzę zbyt wielu zmian. Skańczą w koncu rozbudowę filharmonii? Będzie u was
            wreszcie jakaś kręgielnia, lodowisko, aquapark, marina? Będą nowe biurowce w
            centrum? Będzie centrum handlowe z prawdziwego zdarzenia? No sorry - w 5 lat po
            gorzowskim Hicie w końcu zbudowano w Zielonej hipermarket (nawet dwa!)...

            > Jeszcze raz podkresle, ze tak czy inaczej jestesmy skazani na siebie czy nam to
            sie podoba czy nie.
            > Oba miasta mogly stracic wiecej gdyby zostały pochłoniete przez wojewodztwa
            > sasiednie.

            Mylisz się. To ZG mogła stracić więcej (urzędów np.). Gorzów miałby się dobrze w
            Wielkopolce czy Zachodniopomorskim i tam powinien się kierować. Skończyłby się
            wreszcie chory układ, w którym słabszy rządzi silniejszym.

            pozdro

            • Gość: Vaterlan Re: Dawid i Goliat IP: *.kvz.tudelft.nl 09.08.01, 18:07
              Masz troche nasrane we lbie. O drogi to prosze miec pretensje do Szczecina a
              nie do nas. To tam podlegaly drogie w gorzowskiem. Po drugie przejedz sie po
              tych przylaczanych do Zielonej Gory wiochach i policzycz ten zywy inwentarz.
              Powinno wystarczyc ci palcow u rak.

              Jelsi tak samo przeniaczasz pozostale fakty to gratuluje samopoczucia.
            • Gość: wrobel Re: Dawid i Goliat IP: *.comarch.pl 10.08.01, 11:40
              > Fakty potrafią być czasami bardzo bolesne. Jak już dojdziesz do siebie, to
              > poczytaj trochę na temat historii regionu. Szczególnie w temacie "ZG przed 01
              > stycznia 1955 r.".
              - Bolesna ale nie dla ZG. Jak bede w najblizszym czasie gdzies koło Biblioteki z
              pewnościa to sprawdze bo w sieci nie udalo mi sie dokopac az tyle lat wstecz.
              Ale przyjmijy ze tak było, jak z tego płynie wniosek? A no taki ze to ZG jest
              miastem które przez ostatnie 50 lat sie najbardziej rozwineło ! LOGICZNE

              > Masz na myśli kilkudziesięciotysięczne osiedla Manhattan, Staszica, Górczyn?
              - Czyba nie, bo jadąc od Zielonki przez pare km same wioski o tym pisałem.

              > Natomiast słyszałem, że ZG chce przyłączyć do siebie 17
              > wiosek (kilkanaście tys. rolników z żywym inwentarzem), żeby przeskoczyć Gorzów
              > .
              > To nie tylko będzie obwodnica wiosek, ale cały highway :)
              - słyszalem że miasto chce łyknąć kilka sasiednich wiosek, teraz wiekszośc z nich
              to raczej dzielnice willowe. Ale nie sadze ze to sie stanie bo mieszkancy bedą
              krzyczeć.

              > Znowu brakuje Ci wiedzy o regionie. Po 1975 r. wiele ważnych urzędów pozostało
              > w
              > Zielonej Górze. Na przykład strategiczny urząd jakim jest Okręgowa Dyrekcja Dró
              > g
              > Publicznych.
              - Pod która Gorzów nie podlegał, wami opiekowal sie Szczecin. WIEDZA O REGIONIE :)

              > Dlatego obwodnica jest w Zielonej Górze a nie w Gorzowie i Zielonej Górze...
              - to niestety szkoda i pisze to bardzo serio, bo przejazd przez miasto nie nalezy
              do najszybszych :(

              > Nie widzę nic śmiesznego w tym, że paru urzędasów z Gorzowa chciało zachować
              > stołki, nawet kosztem powtórki historii z lat 55-75. Ludzie u nas generalnie ni
              > e
              > chcieli Lubuskiego, bo wiedzą co znaczy "współpraca" z ZG.
              - Chwileczke to ci ludzie znaleźli sie na stołkach bo kto ich wybral ZG czy
              Gorzów. No niestety pretensje mozecie miec tylko do ludzi przez WAS wybranych.
              Tak to juz jest w d...kracji.

              > Lepiej, żeby bogaty Poznań, czy duży Sczecin administrował Gorzowem, niż -bez
              > urazy- mała i nic nie znacząca ZG.
              - I jak pokazuje przyklad zaczeli by wam budowac obwodnice nowe mosty i
              remontowac drogi. W jakim kraju ty zyjesz. Jak ktos ma dużo to chce miec jeszcze
              wiecej i jak najmniej sie dzielic. Co Poznań czy Szczecin nie ma wydatków np na
              te drogi ???

              > ... drugim miastem w Wielkopolsce, a nie drugim miastem po ZG ( do czego dążyci
              > e )
              - nie, ja dąże to tego aby lubuskie zostało i miało dwa centra władzy na
              jednakowych zasadach. Bo jesli zostaniemy połknięci przez wiekszych sasiadów
              dopiero dostaniemy po dupie.


              > Zapraszam do Gorzowa - zobaczysz, czy nic się nie udało zbudować. Zapewniam Cię
              > ,
              > że Gorzów "na swoim" miał i ma się bardzo dobrze.
              - no ale to własnie Wy z Gorzowa ciagle zarzucacie ZG ze was przytrzymywała, a tu
              piszesz jak to się przez oststnie lata miasto rozwinęło.


              > zaczęto wschodnią obwodnicę Gorzowa.
              - kiedy ja zaczeto ???

              > W ostatnich kilku latach Gorzów dostał prawdziwego
              > przyspieszenia i - wierz mi - są to właśnie efekty samodzielnego rządzenia.
              - no to dlaczego chcecie olac lubuskie i przejść do pyrlandii ??? Czy juz
              wszystko zbudowaliście ?

              > Natomiast ZG bez Gorzowa (do dojenia) cienko przędzie. Bywam u was co jakś czas
              > i
              > nie widzę zbyt wielu zmian.
              - ja czasem GW tez odwiedza i te Twoje zmiany na kolana mnie nie powaliły,
              Jednego czego naprawde wam zazdroszcze to te kilkanacie kilometrów z maista do
              jezior.

              Skańczą w koncu rozbudowę filharmonii?
              - kiedys skończą, ale stara ciagle działa ZAPRASZAM

              Będzie u was wreszcie jakaś kręgielnia, lodowisko, aquapark,
              - czas pokaże, mam nadzieje że tak.

              marina?
              - a to chyba nie, bo gdzie :)))


              > Będzie centrum handlowe z prawdziwego zdarzenia? No sorry - w 5 lat po
              > gorzowskim Hicie w końcu zbudowano w Zielonej hipermarket (nawet dwa!)...
              - zbudowano ale jakoś z braku produktów nikt z ZG do hit''a po zakupy sie nie
              udawał. To raczej nie jest wskaźnik dobrobytu miasta.

              > Mylisz się. To ZG mogła stracić więcej (urzędów np.). Gorzów miałby się dobrze
              > w
              > Wielkopolce czy Zachodniopomorskim i tam powinien się kierować. Skończyłby się
              > wreszcie chory układ, w którym słabszy rządzi silniejszym.
              - Niestety nie myle sie, A GW zycze aby nigdy sie o tym nie przekonał.

              Miło sie rozmawia
              Zdrowka
              • Gość: seb A gdzie fakty kolego? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.01, 02:17
                Gość portalu: wrobel napisał(a):

                A no taki ze to ZG jest
                > miastem które przez ostatnie 50 lat sie najbardziej rozwineło ! LOGICZNE

                To właśnie jest sedno tej dyskusji. Błyskotliwy rozwój Twojego miasta odbił się
                czkawką i zapaścią w tej części regionu, która nie nazywała się Zielona Góra.

                > - Czyba nie, bo jadąc od Zielonki przez pare km same wioski o tym pisałem.

                Widać, że swoje opinie o Gorzowie opierasz na wrażeniach z przejazdu drogą "3", a
                w samym mieście nigdy nie byłeś. To uniemożliwia rzeczową dyskusję - ale co tam!
                Dla Twojej wiedzy - wioski o których piszesz czyli Karnin i Zieleniec przyłączono
                do miasta w 1977 r. Wówczas ich łaczna liczba miszkańców nie przekraczała 1 tys.
                Proces ich wchłonięcia, był naturalną konsekwencją ekspansji stricte miejskiej
                dzielnicy Zakanale na południe, rozpoczętym przez nowobogackich budujących tam
                swoje domki. Do dziś powstały tam co najmniej cztery duże osiedla domków
                jednorodzinnych (gdy znów będziesz przejeżdżał - spójrz na wschód), i ta nowa
                dzielnica w 20 lat rozrosła się kilkakrotnie. Gdyby pozostała po wiejskiej
                przeszłości gdzieniegdzie "zagrodowa" architektura została zlikwidowana to nie
                miałbyś o czym pisać:)

                > - słyszalem że miasto chce łyknąć kilka sasiednich wiosek, teraz wiekszośc z ni
                > ch
                > to raczej dzielnice willowe.

                Pękam ze śmiechu!!! I Carringtonowie z Przylepu w stodołach chowają rolls-
                royce`y, a kury chodują jako przytulne zwierzęta domowe:))) Stary, ja byłem w
                Przylepie i okolicach więc nie opowiadaj mi takich rzeczy...

                > - Pod która Gorzów nie podlegał, wami opiekowal sie Szczecin. WIEDZA O REGIONIE
                > :)

                I tu następuje moment w którym stwierdzam, że dalsza dyskusja z Tobą nie ma
                sensu. Czy twoim zdaniem "opieka" Szczecina polega na tym, że w Gorzowie jest do
                dziś urząd, który nazywa się : Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych Oddział
                Południowo Zachodni Biuro w Zielonej Górze - Rejon Dróg Krajowych Gorzów Wlkp ul.
                Kostrzyńska 4a. Widzisz tu jakieś kompetencje Szczecina? Gratuluję!!!


                > - I jak pokazuje przyklad zaczeli by wam budowac obwodnice nowe mosty i
                > remontowac drogi. W jakim kraju ty zyjesz. Jak ktos ma dużo to chce miec jeszcz
                > e
                > wiecej i jak najmniej sie dzielic. Co Poznań czy Szczecin nie ma wydatków np na
                >
                > te drogi ???

                j.w.

                > - no ale to własnie Wy z Gorzowa ciagle zarzucacie ZG ze was przytrzymywała, a
                > tu
                > piszesz jak to się przez oststnie lata miasto rozwinęło.

                Oj stary! Dyskusja z Tobą jest ciężka jak z pensjonariuszem domu spokojnej
                starości. O to właśnie chodzi, że Gorzów zaczął się rozwijać dopiero od czsu gdy
                ZG przestała go doić!!!

                > > zaczęto wschodnią obwodnicę Gorzowa.
                > - kiedy ja zaczeto ???

                -na dobre w 1997 r. Budowa zachodniej obwodnicy zacznie się jesienią br, i będzie
                to tylko efekt działań władz miasta Gorzowa.


                > - ja czasem GW tez odwiedza i te Twoje zmiany na kolana mnie nie powaliły,
                .

                Pewnych rzeczy lepiej nie dostrzegać...Można jeszcze wpaść w kompleksy:)


                > marina?
                > - a to chyba nie, bo gdzie :)))

                sorry -byłem złośliwy...


                > - zbudowano ale jakoś z braku produktów nikt z ZG do hit''''a po zakupy sie nie
                > udawał. To raczej nie jest wskaźnik dobrobytu miasta.

                Nieźle! Zlokalizowanie Castoramy, Panoramy, Volkswagena,itd w Gorzowie też pewnie
                o niczym nie świadczy. W zarządach tych spółek zapewne rzucono monetą, albo
                ciągnięto słomki...


                > Miło sie rozmawia

                Niestety nie odnoszę podobnego wrażenia. Dyskusja z Tobą jest mało merytoryczna,
                nie odnosisz się do faktów, rzucasz tylko hasła, bez rzeczowej argumentacji.
                Opierasz się na wrażeniach, nie na faktach. Myśle, że dalsza wymiana postów
                będzie tak samo jałowa jak dotąd.
                To tyle ode mnie.
                Pozdrawiam!

                • Gość: Vaterlan Re: A gdzie fakty kolego? IP: *.kvz.tudelft.nl 11.08.01, 11:07
                  Gość portalu: seb napisał(a):

                  > I tu następuje moment w którym stwierdzam, że dalsza dyskusja z Tobą nie ma
                  > sensu. Czy twoim zdaniem "opieka" Szczecina polega na tym, że w Gorzowie jest d
                  > o
                  > dziś urząd, który nazywa się : Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych Oddział
                  > Południowo Zachodni Biuro w Zielonej Górze - Rejon Dróg Krajowych Gorzów Wlkp u
                  > l.
                  > Kostrzyńska 4a. Widzisz tu jakieś kompetencje Szczecina? Gratuluję!!!

                  Widze ze do cibie trzeba jak do dziecka. Zauwazyles uzycie czasu przeszlego? Jak
                  dlugo Gorzow jest w naszym okregu, 2 lata? Poczekaj moze troche na efekty. Pech
                  polega na tym, ze w przeszlosci rozpoczeto wiele drogowych inwestycji na poludniu
                  regionu i najpierw trzeba je skonczyc.

                  > -na dobre w 1997 r. Budowa zachodniej obwodnicy zacznie się jesienią br, i będz
                  > ie
                  > to tylko efekt działań władz miasta Gorzowa.

                  pogratulowac wladz

                  > Pewnych rzeczy lepiej nie dostrzegać...Można jeszcze wpaść w kompleksy:)

                  I kto tu mowi o kompleksach. Nasze forum pelne jest takich wpisow Gorzowian.
                  Patrzycie na Zielona Gora przez pryzmat utracenia lini tramwajowej i piszac o
                  krzywdach spowodowanych przez to miasto, zapominajac ze to wy jestescie
                  odpowiedzialni za rozwoj Gorzowa i nikt inny. Gdyby wszystko bylo was tak cacy
                  tych wpisow by nie bylo. Tymczasem wyglada to jak dobra mina do zlej gry. Wy
                  naprawde macie potezne kompleksy wzgledem Zielonej Gory.

                  > Nieźle! Zlokalizowanie Castoramy, Panoramy, Volkswagena,itd w Gorzowie też pewn
                  > ie
                  > o niczym nie świadczy. W zarządach tych spółek zapewne rzucono monetą, albo
                  > ciągnięto słomki...

                  Nie, wreszcie podales dobry przyklad rozwoju Gorzowa. Ale na hipermarkety bym sie
                  tutaj nie powolywal. Wg mnie mowienie ze Hit, Auchanc czy Tesco to oznaka rozwoju
                  to wielka bzdura. To nie jest rozwoj tylko hodowanie wrzodu. To nie sa miejsca
                  pracy tylko nowa forma zwyczjanego wyzysku. Ludzie zarabiaja po kilkset zlotych i
                  niestety robic musza nawet dojezdzajac z takich Zar i wydajac polowe pensji na
                  transport.
                • Gość: Miguel Re: A gdzie fakty kolego? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 05:29
                  Gość portalu: seb napisał(a):

                  > Oj stary! Dyskusja z Tobą jest ciężka jak z pensjonariuszem domu spokojnej
                  > starości. O to właśnie chodzi, że Gorzów zaczął się rozwijać dopiero od czsu gd
                  > y
                  > ZG przestała go doić!!!
                  > No to ustalmy raz na zawsze: Zielona Góra jednak doi Gorzów, czy też nie? Bo
                  coraz trudniej w tym wszystkim się zorientować...

                  A co do rozwoju obu miast. Zdecydowanie lepszy jest rozwój harmonijny, niż
                  gorzowskie zachłyśnięcie się kapitalizmem w postaci wielkopowierzchniowych
                  sklepów. A może prócz tego pomyślelibyście o czymś dla ducha (nowoczesna
                  filharmonia), umysłu (uniwersytet), kieszeni (kwartał przemysłowy w Spalonym
                  Lesie) czy tez chociażby dla wygody (nowe nawierzchnie większości ulic i
                  chodników)?

                  Miłych przemyśleń!

                  Miguel - optymista


                  • Gość: Blic Re: A gdzie fakty kolego? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 17.08.01, 13:01
                    Gość portalu: Miguel napisał(a):

                    > A może prócz tego pomyślelibyście o czymś dla ducha (nowoczesna
                    > filharmonia), umysłu (uniwersytet), kieszeni (kwartał przemysłowy w Spalonym
                    > Lesie) czy tez chociażby dla wygody (nowe nawierzchnie większości ulic i
                    > chodników)?

                    Masz mój głos w wyborach samorządowych.

                    Bx
    • arwena Re: Pytanie do Zielonogorzan 22.09.01, 16:11
      w sumie niezla dyskusja
      do gory:)
      • Gość: SW Re: Pytanie do Zielonogorzan IP: 213.76.149.* 25.09.01, 10:18
        Gorzow czy ZG a co na to inni z lubuskiego ?
        Co mieszkańcy Wschowy , Zar Zagania , którzy muszą jezdzić do Gorzowa ponieważ
        to tam obecnie trzeba załatwiać wzystko , tam odbywajasię narady i odprawy ,
        poniewaz zorganizowanie ich w bardziej centralnie polozonej Zielonej Gorze
        oslabiloby prestriz Gorzowa.
        Jest wielkim bledem , ze siedziba wojewody i instytucji z nim związanych
        znalazla się w Gorzowie. Za taka lokalizacja nie przemawia nawety to , ze
        Gorzow ma kilka tysiecy wiecej mieszkancow ale przeciez nie jest nawt duzym
        osrodkiem miejskim w skali Polski.
        Bylem za wojewodztwem lubuskim ale widzac co obecnie sie dzieje wolalbym
        rozwodu ZG i Gorzowa i likwidacji wojweodztwa.
        A może referendum odpowie na to pytanie ?
Pełna wersja