moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu

17.04.09, 15:56
Ogłoszenie w gazecie: "POSZUKUJĘ pracownicy do prowadzenia biura
firmy oraz działu marketingu". Dzwonię, pytam o wymagania i słyszę
że to trzeba przyjechać. Więc jadę. Na miejscu miła Pani, a przede
mną jeszcze jedna kandydatka. Pada pytanie "Ma Pani prawo
jazdy?", "Nie", "oj to niestety, bo wie Pani jak ja bym miała
wszędzie wozić sekretarkę...: BEZ KOMENTZRZA DALSZEGO. Dziewczyna
poszła. Moja kolej.
Prawo jazdy jest, kolejne pytanie:
-Mężatka czy Panna
-mężatka
-dziecko jest?
-tak
-ile latek
-dwa
-oj malutkie
Już powinnam była przychamować Panią, bo takie pytania uchodzą za
dyskryminację, ale była miła więc się pochamowałam.
No i dalej otrzymuję informację, że owa kandydaka do prowadzenia
biura musi być też dostępna w soboty i niedziele, bo czasami musi
sie pobawic w kelnera czy nadzorującego salę na weselu.Oczywiście
płaca nadgodziny i takie tam. Wiecie co, jak się nie ma pleców to
pracy się nie znajdzie :( No i co w wieku 28 lat z wyższym
wykształceniem ekonomicznym, doświadczeniem w księgowości siedzę w
domu :( z dzieckiem, pomimo że bardzo bym chciała pracować i szukam
tej pracy czynnie. Ale...
    • Gość: ewkakonewka Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 16:07
      Powiem tak... jeśli masz wyższe wykształcenie to prawdopodobnie wiesz, że pisze
      się poHamować a nie poCHamować.
      • ola_mi Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu 17.04.09, 16:13
        owszem wiem, ale moje palce bardzo chciały nacisnąć listerkę C :)
    • frontkampfer Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu 17.04.09, 16:17
      Poszukaj szczęścia w większym mieście.
      • ola_mi Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu 17.04.09, 16:21
        Wiesz mam to szczęście, że dla mnie praca ma być moją przyjemnością
        wiec póki co nie muszę się wyprowadzać za chlebem.
        • Gość: wiola Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu IP: *.acn.waw.pl 18.04.09, 14:13
          Dobrze Cię rozumiem też szukam pracy w ZG, mam małe dziecko wyższe wykształcenie, lata pracy. Brakuje mi jedynie... szreokich pleców! Moim zdaniem wszytkie rozmowy kwalifikacyjne kończą sie zatrudnieniem znajomego. A może sie mylę?...
          • Gość: Gość Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu IP: *.netdrive.pl 18.04.09, 14:37
            Co z tego, że macie wyższe wykształcenie? Rocznie UZ wypuszcza mnóstwo
            absolwentów z wyższym wykształceniem. Skończyły się czasy, że wyższe
            wykształcenie coś daje. Kiedyś matrura to było "coś". A dzisiaj? Liczą się
            umiejętności a nie dyplom!
            • ola_mi Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu 18.04.09, 14:44
              Wiesz, dużo w tym masz racji, ale gdzie młoda osoba ma zdobyć to
              doświadczenie zaraz po maturze, skoro nikt jej nie da takiej szansy?
          • Gość: A Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.09, 14:38
            mnie sie zdarzyło ze przyjeli mnie do firmy, w której mozna bylo
            zostac zatrudnionym tylko dzieki protekcji - ja takiej nie miałam.
            ale rzeczywiscie trudno jest dostac dobra prace. Bez problemu
            znajdzie sie zatrudnienie za 1000PLN gdzie trezba bardzo cieżko
            pracowac i to nierzadko 7 dni w tygodniu... natomiast jesli
            chciałoby się lepiej płatną pracę na rozsądnych warunkach, to
            rzeczywiscie zaczynaja sie schody
            • ola_mi Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu 18.04.09, 14:47
              Mogłabym siedzieć na kasie w sklepie, bo korona z głowy by mi nie
              spadła, ale własnie te miejsca pracy pozostawie dla tych bez
              dyplomu, bo z dyplomem tam raczej nie chcą. Poza tym za 1276zł mieć
              tak ogromną odpowiedzialność za powierzone mienie i pracować
              świątek, piątek i niedziele? absurd.
          • ola_mi Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu 18.04.09, 14:41
            Wiola, może nie zawsze ale w większości przypadków ;(-szczególnie
            tam gdzie w grę wchodzi obsadzenie konkretnego i odpowiedzialnego
            stanowiska. Bylam tez na testach i rozmowie w US i zatrudniona
            została dziewczyna, która wcześniej pracowała w US, ale to rozumiem,
            bo miała juz w tej dziedzinie doświadczenie. Nie pozostaje nam nic
            innego jak nadal szukać pracy i cieszyć się macierzyństwem :).
            Mój codznienny rutuał to włączenie dziecku z rana bajki :( i
            przegladanie wszytstkich portali z pracą :)
            Pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań
    • Gość: Pi Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.09, 15:12
      Ola, a w ogóle ile Ci zaproponowali?
      • ola_mi Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu 18.04.09, 15:14
        nic nie zaproponowali, bo mam małe dziecko ;)
        • Gość: wiola Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu IP: *.acn.waw.pl 18.04.09, 21:26
          Ja nawet za 800 zł poszłabym do pracy ;)
          • Gość: ? Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.04.09, 23:30
            Dziewczyny to nie :szerokie plecy" trzeba miec tylko .....
            • Gość: ajo Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 15:13
              Ja pierniczę, co wy piszecie? Chcecie od razu dobrze płatną pracę najlepiej po
              kierunku wykształcenia nie mając żadnego doświadczenia?

              A może właśnie trzeba zacząć od "zera", pracować przez siedem dni w tygodniu i
              zobaczyć co to prawdziwy kapitalizm?

              Ja tak zaczynałem, poszedłem do nowej pracy w poniedziałek a w środę wysłano
              mnie do klienta u którego przebywałem 3 dni i 2 noce non stop (zajmowałem się
              wtedy wdrażaniem systemów informatycznych). Jak wróciłem do domu to byłem
              wykończony. Zaznaczę że nawet nikt mnie nie ostrzegł że tak będzie wyglądała
              moja praca.
              Na początku wydawało mi się że to jest wyzysk ale po jakimś czasie zrozumiałem
              że ja przecież się uczę (sam i dla siebie) i po czasie to co robiłem 10 godzin
              potrafiłem zrobić w 30 minut.

              Tak przepracowałem 2 lata, zdobyłem potrzebne doświadczenie i teraz zajmuje się
              tym samym ale na własny rozrachunek. Zdobyłem to co chciałem ciężko pracując a
              nie narzekając na to jak jest trudno.

              Wybrałyście macierzyństwo - super, tylko nie żądajcie od innych żeby obchodzili
              się z wami jak z jajkami, od tego macie kochających mężów.

              Dla tych co się nie zgadzają jest otwarta droga do prowadzenia własnej działalności.
              • ola_mi Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu 19.04.09, 16:10
                ale gdzie Ty przeczytałes ze chce dobrze płatna pracę....ja chcemy
                prace, ktora da mi mozliwosc wykazania sie i realizacji siebie, a
                nie bieganie z tagca miedy goscmi weselnymi, o czym ani słowa w
                ogłoszeniu nie ma. Tym zajmowalam sie w czasie studiów, jak sobie
                dorabialam na moje utrzymanie w duzym miescie.
                • Gość: wiola Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu IP: *.acn.waw.pl 19.04.09, 19:51
                  A ja nie pisałam o braku doświadczenia! Mam 5 lat pracy w urzędzie i jestem zła bo pomimo tego też juz długo szukam pracy nawet za minimalna stawkę :( Z poprzedniej musiałam zrezygnowac bo się przeprowadziłam do ZG i teraz cierpię na brak dobrych znajomości.
                  • Gość: inżynier Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu IP: *.swi.vectranet.pl 19.04.09, 22:04
                    Zapewne potencjalni pracodawcy boją się twojego podejścia do pracy.
                    Często jak jestem w urzędzie to mam wrażenie, że tam się nie
                    pracuje, tylko siedzi. Idę korytarzem i z każdego pokoju słyszę
                    rozbawione głosy, do tego panie wychodzące na przerwę na śniadanie,
                    nawet jeśli pod drzwiami stoi kolejka petentów. No i ten wzrok
                    bazyliszka, jak się wejdzie w poniedziałek o 15.05 do pokoju który w
                    ten dzień czynny jest do 15.15. ;)
                    • ola_mi Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu 20.04.09, 10:23
                      nie możesz wrzucać wszystkich do jednego worka. Nie każdy urzędnik
                      jest zły. Osobiście znam dwie kobiety, które pracowały na
                      stanowiskach urzędniczych i są niesamowicie miłe i pomocne. jak się
                      wchodziło do nich do pokoju to widać było uśmiech na twarzy i chęć
                      pomocy a nie dobicia biednego podatnika.
                      Idąc Twoim tokiem myslenia mozna by powiedzieć, że wszyscy
                      informatycy to aspołeczni ludzie, którzy powinni pracować w
                      zamknietych pomieszczeniach i zajmować sie swoimi kodami binarnymi.
                      A wszyscy lekarze leczą tylko jak im się da łapówkę.
                      Szkoda, że wśród Polaków panuje takie chore myślenie...
                      • Gość: inżynier Re: moze ktos z was byl na rozmowie w ToTu IP: *.swi.vectranet.pl 20.04.09, 21:31
                        Napisałem CZĘSTO, a nie ZAWSZE, właśnie po to, żeby nie wrzucić
                        wszystkich do jednego worka. Ale wracając do tematu - 5 lat
                        doświadczenia w pracy na stanowisku urzędniczym - jakiemu pracodawcy
                        i do czego przyda się taka osoba? Może z doświadczeniem w funuszach
                        unijnych, lub prawie pracy, ale na przykład doświadczenie pani z
                        biura paszportowego, czy też meldunkowego będzie raczej
                        bezużyteczne. W dużych firmach na stanowiska administracyjne na
                        których nie wymagana jest żadna specjalistyczna wiedza zartrudniani
                        są bezrobotni mężowie i żony pracowników którzy dla firmy coś
                        znaczą. W ten sposób pracownik jest zadowolony, no i pracodawca
                        również, bo zatrudniając całą rodzinę ma mniejsze szanse, że
                        wartościowy pracownik z dużą wiedzą wywinie numer i ucieknie do
                        konkurencji. Były urzędnik ma raczej małe szanse na pracę, tym
                        bardziej w Polsce, gdzie, jak sama wspomniałaś, panuje stereotyp, że
                        urzędnik potrafi zrobić co najwyżej łaskę. Zresztą ten stereotyp
                        znikąd się nie wziął. Cała ta biurokracja, głupota i montypython z
                        jakim zderzasz się w prawie każdym urzędzie tak cię nastawia, że
                        nawet do niewinnych urzędników masz uraz. Tym bardziej, że lepiej
                        pamięta się tych złych urzędników, niż tych dobrych.

                        P.S. Nie jestem informatykiem. Też uważam, że połowa z nich to
                        ufoludki. ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja