Zielonogórska starówka kłania się bankom

03.07.09, 20:03
Buehehehe....
ZG to normalnie metropolia i stolica kulturowa Polski. Zobaczcie:
Tekst linka
    • dipolzg Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom 03.07.09, 20:26
      Nic z tym nie zrobisz. Za małe miasto
    • Gość: tk Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.backiel.com.pl 03.07.09, 20:52
      paul123 napisał:

      > Buehehehe....
      > ZG to normalnie metropolia i stolica kulturowa Polski. Zobaczcie:
      > www.youtube.com/watch?v=y_0QfZYPLkE

      :)) :))) :))))
    • Gość: jj Jezeli Kubicki tak naprawde mowi i mysli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 22:39
      to zgroza...
      To moze lepiej na starowke przeniesc urzedy i komisariaty - bo tez
      zadbaja o kamienice. Albo ogrodzic starowke plotem, tak aby wstep
      mieli tylko mieszkancy ? Bedzie ciszej i czysciej.
      Zgroza... pare slow powiedzial mlody prezydent i ja jestem w
      szoku... takich glupot nie mozna wygadywac bedac prezydentem, no
      chyba ze sie w swoim zyciu dzialacza nigdy za swoje nie poszlo z
      kumplami na piwo albo pizze... i nie wie sie, ze ludzie chcieliby
      wieczorami wyjsc z domu i spotkac sie w tzw przestrzeni
      publicznej... i w ogole sie nie rozumie co rozni miasta przyjazne od
      samych tylko blokowisk... straszno prezydencie, straszno sluchac...
      • Gość: John Lock Re: Jezeli Kubicki tak naprawde mowi i mysli... IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.09, 23:18
        Niestety. Nasz deptak nigdy nie tętnił życiem (z wyjątkiem
        Winobrania), ale teraz jest już fatalnie. Prawda jest taka, że
        główną atrakcją mieszkańców jest Focus Park i tam się przeniosła ta
        przestrzeń miejska. Chcesz spotkac pół miasta? Wybierz Polską Wełnę,
        niestety. Druga połowa siedzi w domu bo nie ma chęci, kasy i/lub
        propozycji ze strony deptaka. Jeden niezmordowany Bruno Kiec z 4Róż,
        któremu srają na ogródek, to za mało. Nic na zewnątrz nie robi teatr
        choc siedziba w centrum starówki. BWA też jakoś w swoich murach
        działa a nie poza murami. Nawet już młodzież nie przychodzi pod
        pomnik. Bida z nędzą. Nie ma pomysłu na starówkę. I nie ma baterii
        na starówce. Turysta z aparatem foto nie uświadczy po
        18.00 "paluszków" w tym co szczątkowo wtedy pootwierane.
    • koczot Miasto umarlych 04.07.09, 00:03
      film na youtub dobra sprawa:) tak dba o promocje pan prezydent.
      ma ktos jakies info na temat zwiazkow pana prezydenta z bankami?
      zielona kasą silna. toz to bankowa stolica swiata. rewitalizacja bankami. druga szwajcaria? ciekawy pomysl<rotfl> caly swiat na deptak zawita...
      no ale co zrobic skoro w zielonej glowny punkt zwiedzania to focus..
      a mowiac o winobraniu jako o promocji miasta to jakas wielka pomylka...
      raz w roku, bez wina miejskiego, kilka dni, gwiazdy beda jakie beda( czytaliscie kto mial byc a nie bedzie? jak z czyms takim mozna przegrac?). promocja skierowana do gmin okolicznych..
      szkoda ze nikt w tym miescie nie dba o promocje tylko o wlasny slolek.
    • koczot Zielonogórska starówka kłania się bankom 04.07.09, 00:34
      a co do gwiazd winobrania jako promocji zielonej znanej bardziej z tego niz z bankowego srodmiescia to firma ktora przegrala zaproponowało występy takich gwiazd jak Katie Melua.
      wystarczy. mozna jej nie lubic ale gwiazda miedzynarodowa i wszedzie o niej beda mowic. a tak co? banki i kilka dni pijanstwa lokalnego.
      zrodlo: www.rzg.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=606&Itemid=2
      • Gość: takie tam Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.07.09, 08:48
        To co jest na naszym deptaku to tragedia. Kiedyś ludzie chętnie spacerowali, a
        teraz uciekają jak najdalej, ile można patrzeć na szyldy banków, popołudniami
        życie na deptaku zamiera, za mało kawiarenek, sklepów z pamiątkami, Co z tego ze
        pięknie wyremontowane stare miasto jak i tak w okół tylko banki, dla mnie to po
        prostu koszmar....
      • Gość: wtf Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.paylane.park.gdynia.pl 04.07.09, 10:47
        Zielonego pojecia nie mam kto to ta Katie Melua. Taka z niej gwiazda.
        • koczot Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom 04.07.09, 19:09
          Gość portalu: wtf napisał(a):

          > Zielonego pojecia nie mam kto to ta Katie Melua. Taka z niej gwiazda.

          pewnie muzyki nie sluchasz , radia nie masz i intenetu uzywasz w innym celu. trudno ja gdziekolwiek przegapic.
          wystarczy wpisac w google i bedziesz wiedzial i bedziesz mogl porownac to z gwiazdami formatu jakie beda na winobraniu. i wtedy pomysl kogo ludzie w Polsce mogliby zobaczyc? i czy taki format artysty nie jest swietna przyneta na dni winobrania? pewnie ze ne kazdemu bedzie sie podobac. to tez nie moj klimat taka muza. ale wiem ze ja znaja na calym swiecie. nie ma takich gwiazd ale to jest swiatowa globalna gwiazda a nie lokalna.
          pl.wikipedia.org/wiki/Katie_Melua
    • Gość: zebracy polacy banda glupkow u wladzy i tak to jest IP: *.vodafone-net.de 04.07.09, 06:52
      a jak chcialem kilka lat temu zabawic sie w Zielonej Gorze, to
      skonczylo sie to policja i izbawytrzezwien w Raculi. Wiec nie
      polecam ZADNEJ zabawy w tym miescie, niech jest tak jak jest bo
      STRACH jest wyjsc na ulice i nie dziwie sie, ze sa puste!!! Teraz
      tez bym nie poszedl!! Po co? By spalowali za nic? By mnie traktowali
      jak zwierze? pozdrawiam sadystow w Raculi, robta tak dalej to tam do
      tego zapyzialego miasta NIKT juz nie przyjedzie, i wszyscy na
      wroclawskiej skonczycie, amen!
    • Gość: henia Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: 79.97.108.* 04.07.09, 10:07
      "Prezydent Kubicki twierdzi, że to sztuczny problem, a banki upiększają miasto"

      też coś!!!! Mamy ten sam problem w Opolu. Banki nie upiekszają miasta tylko
      zabijają w nim życie. Wieczorami cisza, spokój na rynku no bo nie ma gdzie pójść...
    • Gość: Ziom Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.zax.pl 04.07.09, 10:20
      Wiecie co,

      nie tylko ZG ma ten problem. Kraków, skąd jestem go na przykład co prawda nie
      ma, ale np. Bielsko-Biała też go nie ma i wieczorem tętni życiem, pełno knajpek,
      ludzi itd. Daleko więcej się dzieje niż w Katowicach dajmy na to.

      Ale może to dlatego, że jednak Bielsko jest o 50% większe od ZG no i dookoła
      miasta teren dużo gęściej zaludniony, więc może tu chodzi o masę...
      • Gość: slbm Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.chello.pl 04.07.09, 14:04
        Chyba nie tylko o masę, bo w Warszawie problem też występuje. Może (jeszcze?)
        nie na Starówce czy Krakowskim Przedmieściu, ale są rejony miasta, gdzie
        wszystko dosłownie zastępują banki (plus pewna ilość dilerów telefonii
        komórkowej). To dotyczy zarówno starszych kawałków miasta (pl. Wilsona,
        Marszałkowska), jak i zupełnie nowych. Ostatnio widziałem nowy blok mieszkalny,
        na dole apteka, diler telefonii i pięć (!) banków.

        Bank to z punktu widzenia właściciela posesji dobry klient, płaci czynsz, nie ma
        hałasu od gości, a "klimatem" miasta to mało kto się przejmuje.
    • shroeder1970 Zielonogórska starówka kłania się bankom 04.07.09, 10:33
      Banki, oprócz płacenia wysokich czynszów remontują elewację budynku,w którym się znajdują. Sądzę, że to może mieć duże znaczenie dla właściciela budynku. Budynki z kolei, będące nawet za komuny własnością prywatną, były przez lata dewastowane a państwo nie pozwalałao narzucić czynszów rynkowych lokatorom. Tak wtedy jak i dziś miasta nie kwapią się zupełnie do skompensowania właścicielom nieruchomośc szkód wyrządzonych przez suystem, więc właściciele odbijają to sobie "bankami". Problem więc jest szerszy i gdyby miasto od tej strony się zabrało i sfinansowało koszty remontu elewacji czy w ogóle budynku, być może wielu właścicieli nie wpuściłoby do siebie banków.
      • Gość: slbm Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.chello.pl 04.07.09, 14:07
        Ja myślę, że problem jest jeszcze szerszy. Bank to np. najemca całkowicie
        bezproblemowy. Żadnych np. skarg nie ma na hałasy z banku (a z knajpki to różnie
        bywa). A i bezpieczeństwo zyskuje, bo od razu monitoring zainstalowany na koszt
        najemcy. Z punktu widzenia właściciela kamienicy bank to jest - niestety -
        klient praktycznie idealny, dlatego jeśli sprawę zostawi się kompletnie samej
        sobie, to limitem będą tylko chęci i możliwości samych banków.
    • Gość: Andrew95 Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.chello.pl 04.07.09, 13:20
      Problem w tym, że większość tych tzw. 'banków' to zwykłe kurniki,
      nie mające nic wspólnego z estetyką obowiązującą takie instytucje. W
      zasadzie przypominają kantory wymiany pieniędzy.
    • Gość: brick Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.chello.pl 04.07.09, 14:12
      no dzida jest okrutna. Jak przyjeżdzam z Krakowa gdzie przyszło mi żyć i
      wysiadam na pksie o godzinie 22.55 to czuję się w innym świecie. Knajp coraz
      mniej, a na mieście tylko wiatr wieje. Z drugiej strony jeśli chodzi o
      wypoczynek od hałasu do Z.G. jest wspaniała. Tylko, że niestety zabija to miasto.
      • jot6 Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom 04.07.09, 14:58
        Określenie - banki zabijają miasto- jest trafione w
        dziesiątkę.Przejdźcie się ulicą Grunwaldzką w Gdańsku-Wrzeszczu,na
        odcinku poniżej tzw Manhattanu,wymarła okolica,nie warto nawet się
        zatrzymywać.Co mi z tego,że banki nawet wyremontują fasady
        budynków...Takie samo wrażenie robiła na mnie w swoim czasie
        ul,Krucza w Wwie - pogodzinach pracy urzędów,kompletna martwota!
        • paul123 Banki w duzych miastach - do jot6 i sldb 04.07.09, 16:13
          Ludzie... co Wy porownujecie? Jaki Gdansk i jaka Warszawa?? Tam
          niech sobie banki beda i na 10 ulicach, nie zabije to zycia nocnego
          w miescie. Wazne ze Krakowskie Przedmiescie, Rynek tetni noca i
          wiele innych miejsc. W ZG to problem bo jest JEDNA glowna ulica i
          jedno serce miasta - DEPTAK. Nic wiec dziwnego, ze banki zajmujac to
          najbardziej strategiczne miejsce, zabija zycie nocne. W przypadku
          innych ulic czy miejsc, nie ma problemu, niech sobie tam banki beda,
          czy nawet cos na wzor Wroclawskiego Parku Biznesu itp, zobaczcie
          filmik:
          www.wpb.pl/?j=&cat=wpb2&id=film
          (mi nie dziala, ale mozna sciagnac)
          • Gość: slbm Re: Banki w duzych miastach - do jot6 i sldb IP: *.chello.pl 04.07.09, 19:03
            Zgadzam się, że to nie do końca to samo, ale naprawdę w dużych miastach też to
            jest problem. Bo samo Krakowskie Przedmieście to jeszcze nie cała Warszawa, a
            wiele osiedli czy nawet dzielnic całych zostało "zabitych" przez banki właśnie.
            Co do parków biznesu - nie mam nic przeciwko, ale wkurza mnie jak ulice, na
            których do niedawna był szereg fajnych sklepów i knajpek, zamieniają się w aleje
            bankowe, zamierające kompletnie po godzinie 18. I jest to tak samo irytujące w
            przypadku małego miasteczka, jak i dużego. Poza tym w porównaniach chodzi o to,
            że wobec problemu bezsilne są wszystkie miasta w Polsce. Mieszkańcy
            warszawskiego Żoliborza próbowali walczyć do spółki z lokalną prasą, ale
            bezskutecznie.

            Swoją drogą zastanawiające jest dla mnie, że w dobie powszechnej komputeryzacji,
            załatwiania wielu usług przez internet/telefon banki dokonują aż takiej
            ekspansji "lokalowej"...
    • koko1957 Starówka jest w kompetencjach aż 12 osób 04.07.09, 15:12
      to malo. Mysle ze jak doda sie jeszcze z 12 osobob to dopiero beda
      rezultaty.
    • st1111 A co tam 04.07.09, 15:36
      Podniosą nam opłaty za usługi i mogą następne 100 placówek otworzyć a naród
      będzie się cieszył że nie musi daleko chodzić aby bank mu forsę pomniejszył.
    • Gość: Gęś Icka A co na to radna Szymkowiak z Zielonej Góry ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.09, 16:07
      Wypier..dalać ? Cz nie wypier..dalać do lasu ????
    • Gość: Tomasz Nesterowicz Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.07.09, 00:36
      Pani Joanno, byłem przekonany, że odpowiedzi Prezydenta
      Kubickiego na Pani pytania dotyczące obecności banków na starówce,
      powinny być dla Pani w pełni zrozumiałe. Po przeczytaniu Pani
      artykułu mam wrażenie, że jednak nie zrozumiała Pani tych
      odpowiedzi, bo przecież nie mogłaby Pani, jako przedstawicielka
      Gazety Wyborczej dopuścić się świadomie bezczelnej manipulacji i
      pominąć podstawę odpowiedzi Prezydenta. Nie wierzę, że jako etyczna
      dziennikarka mogłaby Pani dopasować odpowiedzi Prezydenta, na Pani
      pytania, do z góry założonej tezy Pani artykułu. Jako, że
      najwyraźniej przeoczyła Pani sens wypowiedzi Prezydenta, pozwolę
      sobie go Pani przypomnieć.
      Prezydent podkreślał, że "formowanie" starówki nie może być
      prowadzone bez udziału właścicieli nieruchomości znajdujących się na
      starówce, którzy powinni być współautorami koncepcji wykorzystania
      ich prywatnej własności. Najlepszym podmiotem decydującym o tym jak
      ma wyglądać starówka byłoby stowarzyszenie właścicieli nieruchomości
      i lokali na starówce, współpracujące z Miastem.
      To jakie lokale usługowe i jaka działalność handlowa będzie
      miała rację bytu na starówce zależy nie od mojego, czy też Pani
      widzimisię, ale od tego czy będzie popyt na usługi proponowane przez
      poszczególne punkty. W Warszawie i Krakowie sąsiadujące z sobą
      kawiarnie i lokale mają ekonomiczną rację bytu z uwagi na wielkość
      ruchu turystycznego i wielkość samych aglomeracji. Zielona Góra ma
      około 118 000 mieszkańców (wliczając w to studentów UZ) i obecnie
      istniejąca sieć gastronomiczno-usługowa jest dostosowana do ich
      potrzeb. Innymi słowy tyle mamy na starówce lokali, ilu jest
      klientów korzystających z ich usług.
      Na starówce funkcjonują te lokale, sklepy i banki, które są w
      stanie przyciągnąć klientów. Lokale te nie działają charytatywnie, a
      z pobudek ekonomicznych i nikt nie zainwestuje pieniędzy w ich
      otwieranie tylko po to by poprawić w Pani oczach wygląd starówki.
      Jeżeli otwieranie nowych lokali na deptaku będzie opłacało się,
      proszę mi wierzyć, lokale będą powstawały, nawet bez Pani pomocy.
      Nie wyobrażam sobie sytuacji w której właścicielowi
      nieruchomości na deptaku, wbrew jego woli, będziemy zabraniać
      dochodu i środków do życia uzyskiwanych zgodnie z prawem, ale
      pochodzących od banku.
      Przypominam, że na ostatniej sesji radni nie wyrazili zgody na
      to, by na deptaku funkcjonowało ekskluzywne kasyno. Kasyna takie w
      Warszawie, Krakowie, Opolu znajdują się w najbardziej
      reprezentacyjnych punktach i obiektach miast. Ostatnio niektórzy
      radni w sposób bardzo żywiołowy usiłowali przerwać koncert rockowy,
      odbywający się koło Ratusza, który ożywiał deptak. Jest to pewnego
      rodzaju brak konsekwencji w "rewitalizacji" starówki.
      Faktu, że w swoim artykule nie zauważyła Pani rewitalizacji
      starówki i współorganizowanych/organizowanych na deptaku przez
      Miasto imprez, nawet nie skomentuję.
      Zgadzam się z Panią co do tego, że starówka wymaga
      rewitalizacji, nie możemy jednak zmuszać ludzi do działań na swoją
      niekorzyść, tak jak Pani nie mogę zmuszać by była Pani dziennikarką
      rzetelną i obiektywną. Mam nadzieję, że w przyszłości, jeżeli nie
      zrozumie Pani jakiejś odpowiedzi, poprostu zadzwoni Pani i zapyta. Z
      chęcią odpowiem, wytłumaczę i rozwieję wszelkie wątpliwości. Kto
      pyta, nie błądzi i nie dopuszcza się manipulacji.


      Tomasz Nesterowicz.
      • Gość: John Lock Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.07.09, 01:43
        Pan Nesterowicz ma rację - nie można zakazac właścielom kamienic
        wynajmowac im bankom. Ma też racje, że ilośc lokali na deptaku
        zielonogórskim jest proporcjonalna do zainteresowania nimi. Przecież
        gdyby zamiast banków były tam knajpy, knajpa na knajpie to co? Były
        by tłumy? Nie! W pierwszym swoim wpisie sygnalizowałem już, że
        zielonogórska starówka od wielu lat świeci pustkami. Co z tego gdyby
        tu było i z 200 knajp?... A nie jest ich mało. Zaczyna sie
        kebabowniami, potem lodziarnia miła Angelo czy jak, te wszystkie
        Lemoniady, 4 róże, Sfinsky, Blues Expresy, Jeffersony, kawiarnie
        włącznie, kultową vis a vis PKO, nastepnie mała, fajna przy teatrze,
        koło Nysy ta knajpka z drewnianym pięterkiem, duży ogród piwny za
        Teatrem, Bohomaz w BWA, i też tam ogródki na zewntąrz, knajpa przy
        Gazecie Lubuskiej, wcześniej kilka pizzerni również z piwem, znów
        jaki Faraon przy Piotrze i Pawle i żarcie tureckie, greckie - jest
        naprawdę tego sporo, doliczam Galerie Grafitti (tam też jest
        knajpa) - ale co z tego skoro zielonogórzanie od lat olewają deptak.
        Jest Winobranie, Busker Bus dzieki Bogu powrócili, coś tam szyją
        4róże i takich działań powinno byc wiecej. I na Chrystusa z Nazaretu
        nie mogą ci właściciele kilku kamienic co to je wynajmują bankom
        terroryzowac pozostałych stu tysięcy tym, że np. po 22.00 ma byc
        cisza na deptaku - to jest fatalne panie Nesterowicz. Czekam na
        jakąś koncepcję ze strony miasta.
      • Gość: rybaczka Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.152.157.185.dsl.dynamic.eranet.pl 05.07.09, 11:15
        no nie to w Zielonej Górze - jak twierdzi Nesterowicz - do oficjalnej liczby
        mieszkańców wlicza się miejscowych studnetów ???? Ten Nesterowicz to jednak
        głupek...
        • Gość: fff Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: 85.222.87.* 05.07.09, 11:24
          Coś się panu Nesterowiczowi pomyliło, 118 tysięcy mieszkańców zameldowanych na
          stałe + studenci, czyli pewnie ze 125 wychodzi ;)
          • paul123 Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom 05.07.09, 13:19
            Ze studentami czy bez, praktycznie niewiele to zmienia. Zreszta
            zainteresowanie UZetem i tak spada.
            Fakt faktem, ze lokali na samym deptaku jest sporo jesli by dobrze
            wyliczyc i... niestety swieca pustkami. Wiec co zmieni ich wieksza
            liczba? Ozywic rynek mozna wieksza iloscia imprez/koncertow. No i
            obstawialbym tez na "aleje fastfoodow" - McDonalds, KFC, Burger
            King :]
          • Gość: tk Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.backiel.com.pl 05.07.09, 17:34
            Gość portalu: fff napisał(a):

            > Coś się panu Nesterowiczowi pomyliło, 118 tysięcy mieszkańców zameldowanych na
            > stałe + studenci, czyli pewnie ze 125 wychodzi ;)

            minus parę tysięcy na zmywakach w Irlandii i UK = 118 :))
            • Gość: fff Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: 85.222.87.* 05.07.09, 22:22
              hehe to w Żaganiu to z 12 tysięcy mieszka na stałe, z czego pewnie z kilka w ZG
              (sam mam w pracy na 11 osób 2 z Żagania) + studenci na różnych uczelniach + ten
              zmywak z Irlandii. Nie wierzysz to wpisz sobie chociażby na śmiesznej NK "Żagań
              + Zielona Góra" to zobaczysz ile osób na co dzień mieszka w Żaganiu :)
              • Gość: tk Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.backiel.com.pl 06.07.09, 00:14
                Błąd logiczny - czyżbyś był(a) po UZ?

                Miasto mniejsze to i skala wyjazdów za pracą mniejsza - do 1000.

                Poza tym z Żagania jeżdżą na zmywak zagraniczny albo do Wrocławia, Poznania,
                Warszawy, a te 10 osób z Żagania co pracuje w ZG (urzędy, bo co innego u was
                jest?) raczej autosanem albo samochodem dojeżdża (też tak swego czasu robiłem,
                ale większe zarobki są teraz w Żaganiu). Pozostałe osoby mające w profilu Żagań
                i Zielona Góra na n-klasie to albo ludzie z wiosek pomiędzy tymi miastami, albo
                studenci/tki (obecni i byli), albo chcieli się jakoś dookreślić w lokalizacji.
                • Gość: fff Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: 85.222.87.* 06.07.09, 17:24
                  Weź człowieku , piszesz głupoty jakich mało, wcale nie pracuje w urzędzie tylko
                  w usługach, po za tym moja luba pracuje w focusie, a tam to co w 2 sklepie osoba
                  z Żagania, po za tym osoby starające się do pracy to też duża liczba z tej
                  metropolii ;). Jak chcesz podaj mejla to ci napisze nawet sklepy :). A tak w
                  ogóle to zrozum, że ZG jest dla mieszkańców Żagania tym czym dla mieszkańców ZG,
                  Wrocław. Czy chcesz w to wierzyć czy też nie :).

                  PS. Dobre posty na 90minut.pl , a ten w temacie przejścia Drozdowicza do Arki
                  Gdynia, to mistrzostwo świata w kategorii kompleksów i fanatycznej zazdrości :).
                  • Gość: tk Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.backiel.com.pl 06.07.09, 17:55
                    Gość portalu: fff napisał(a):

                    > PS. Dobre posty na 90minut.pl , a ten w temacie przejścia Drozdowicza do Arki
                    > Gdynia, to mistrzostwo świata w kategorii kompleksów i fanatycznej zazdrości :)
                    > .

                    że o co ci chodzi? co mnie jakaś piłka obchodzi? to sport dla pospólstwa, mnie
                    to średnio interesuje.

                    > ogóle to zrozum, że ZG jest dla mieszkańców Żagania tym czym dla mieszkańców ZG
                    > ,
                    > Wrocław.

                    Zrozum, że Wrocław jak dla mieszkańca Żagania tak dla ZG jest tym samym. W ZG
                    pracują studenci, studentki, albo mieszkańcy pod żagańskich wiosek. Studenci,
                    gdy tylko skończą te pedagogiczne kierunki a prędzej nie założą rodziny uciekają
                    w te pędy do Poznania itd.
      • Gość: jj Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 10:18
        Panie Tomaszu:
        1. to całe szczęście, że prezydent (i pan) macie rozsądniejsze
        poglądy niż redaktorka to przedstawiła,
        2. pana wywód - logiczny i spójny - jest jednak moim zdaniem zbyt
        liberalny (w negatywnym znaczeniu - tzn. lesseferyzm, państwo stróż
        nocny, my tu nie mamy nic do roboty... itd.),
        3. to co pan napisał, oznacza w uproszczeniu, że miasto (UM) może
        tylko obserwować dryf deptakowego życia/biznesu - i nie jest w
        stanie (bądź nie powinno) na niego wpływać,
        4. w interesie ZG jest jednak podjęcie (zainicjowanie) działań,
        które z jednej strony określą jaki jest pożądany przez miasto
        kierunek ewolucji starówki, a z drugiej określą jakie są możliwości
        aktywnego/skutecznego oddziaływania na tę ewolucję,
        5. proszę wreszcie spróbować zainicjować wspólne, poziome działania
        handlowców/restauratorów/animatorów kultury na starówce (proszę
        zauważyć, że to również nie ich statutowe działania, a tymczasem
        mogą i powinni współdziałać) - bo prawdopodobnie bez impulsu UM do
        takich działań nie dojdzie... nie sądzę np. aby było czymś
        niewłaściwym umówienie się na początek przez pana na
        spotkanie/konsultację z kilkoma przedstawicielami firm/instytucji,
        które już dziś przyczyniają się do tworzenia pozytywnego charakteru
        starówki
        • Gość: Tomasz Nesterowicz Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.um.zielona-gora.pl 08.07.09, 09:19
          Moje podejście nie jest liberalne;);), a wynika ze znajomości
          uwarunkowań prawnych, ekonomicznych i społecznych w których
          żyjemy;). Starówki obumierają nie dlatego, że miasta nie podejmują
          działań rewitalizacyjnych, a dlatego, że ludzie na nie nie
          przychodzą, bo nie mają po co. Zmieniła się użytkowana przestrzeń
          publiczna. Tak naprawdę podstawą ożywienia deptaka jest wydłużenie
          czasu pracy sklepów do 22 i dodanie do ogródków lokali działań
          artystycznych, które będą dodatkowym magnesem dla mieszkańców.
          Innymi słowy należy stworzyć mieszkańcom propozycję spędzania
          wolnego czasu alternatywną do galerii handlowych. Miasto może
          wspierać, pomagać, ale inicjatorem powinni być właściciele sklepów i
          lokali na deptaku. Tak naprawdę to w interesie samych kupców jest
          prowadzenie takiej akcji, bo tak ściągają sobie klientów. Rozmowy na
          temat takich działań, już trwają. Już jakiś czas temu prowadziłem
          rozmowy z przedstawicielami kupców na temat wspólnych działań na
          deptaku, ale środowisko to jest podzielone i nie wszyscy są
          zainteresowani współpracą. Nie jesteśmy w stanie zmusić kogokolwiek
          do porwadzenia działalności gospodarczej na deptaku, jeżeli tego nie
          chce, tym bardziej nie powinniśmy jej zabraniać. Teza o zabijających
          starówkę bankach, jest delikatnie rzecz ujmując infantylna, bo nie
          omawia złożonego procesu, a szuka "winnego". Kolejny artykuł GW
          będzie zapewne o tych "wrednych mieszkańcach", którzy przestali
          chodzić na starówkę, przez co starówka obumiera;);).
          To jakie działania są prowadzone na deptaku zależy od tego jaki
          czynsz ustala właściciel nieruchomości i od tego na ile dochodowa
          jest działalność tam prowadzona i jaki jest na nią popyt. Z usług
          bankowych korzystają wszyscy.
          Miasto jako regulator funkcji starówki ma tak naprawdę ograniczone
          możliwości działania, zarówno z uwagi na prawo, jak i finanse.
          Musimy pamiętać o tym, że te działania są prowadzone na styku
          pieniędzy publicznych i prywatnych, nie mogą więc w żadnym wypadku
          być formą dofinansowywania prywatnej działalności. Miasto organizuje
          lub współorganizuje dużo imprez na deptaku inna sprawa jak to
          wykorzystują kupcy na deptaku. Z tego co wiem żaden sklep na
          deptaku, za wyjątkiem monopolowych;);) nie pracuje do godziny 22.00,
          a szkoda.

          Tomasz Nesterowicz
          • Gość: jj Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 12:28
            Pana podejście jest liberalne (nieangażowanie się miasta w
            gospodarkę, w kreowanie zmian, ograniczenie się do roli nocnego
            stróża, to liberalizm, a precyzyjniej: libertarianizm, lesseferyzm).
            Pana podejście wynika ze znajomości uwarunkowań, a mój pragmatyzm
            wynika z kolei z głębokiej znajomości praktyki - od ponad 10 lat
            prowadzę (z sukcesem) działalność na zielonogórskiej starówce.
            "Starówki obumierają [...] dlatego, że ludzie na nie nie przychodzą,
            bo nie mają po co." To prawda, tylko teraz istotne jest co się z tą
            prawdą zrobi. A może najpierw istotna jest odpowiedź na pytanie, czy
            miastu/mieszkańcom powinno zależeć na tym aby ludzie przychodzili i
            czy w związku z tym warto aby na starówce coś się działo ?
            Jestem absolutnie przekonany o tym, że starówka jest
            najbardziej "strategicznym" punktem w Zielonej Górze. To ona
            decyduje o wizerunku miasta, tak jak rynki we Wrocławiu, Krakowie,
            Gdańsku czy Bytomiu Odrzańskim, Monciak w Sopocie, Krupówki w
            Zakopanem i Nabrzeże Kościuszki w Gdyni. Nie będzie takim miejscem
            basen, galeria handlowa, ani stadion. To jest miejsce decydujące o
            STYLU ŻYCIA, a to jest najistotniejszy parametr wizerunku miasta,
            zwłaszcza na użytek kampanii marketingowych.
            Sprowadzanie ożywienia deptaka do niezamykania sklepów przed 22 jest
            zaś pójściem na łatwiznę.
            "Miasto może wspierać, pomagać, ale inicjatorem powinni być
            właściciele sklepów i lokali na deptaku". Po pierwsze: kto/co
            decyduje o tym, że tak Pan rodzielił role ? Miasto=może, a
            właściciele=powinni - a może by tak na odwrót ? A może ani jedni,
            ani drudzy nie są od inicjowania deptakowego życia. A może i jedni,
            i drudzy mają interes w tym aby ono kwitło. Więc może jest tak, że
            każda ze stron musi zrobić coś więcej niż administrowanie miastem,
            sprzedawanie ubrań, czy raczenie kawą kawiarnianych gości. Wspólnie.
            I po drugie: No dobrze, a jeśli właściciele nie będą inicjatorem
            (jakby Pan sobie życzył) ? To co, to miasto powie: trudno, niech
            starówka obumiera skoro się sklepikarzom nie chce inicjować ?
            A może weźmie Pan pod uwagę kogo obsadza Pan w roli inicjatorów
            rozwoju miasta: właścicieli lokali na deptaku (gospodarkę komunalną
            i lokalne "centrum byznesu") i handlowców - w większości nie
            dających sobie rady w nowych czasach. Oni mają być siłą sprawczą
            tworzenia nowego wizerunku starówki ? Pana rozmowy z
            przedstawicielami kupców można więc traktować jako samospełniającą
            się przepowiednię, że niiic-ztego-niebęęędzie.
            Biorąc jednak pod uwagę naszą obiektywną bierność społeczną, to nie
            ma innego wyjścia i musicie Panowie-z-Urzędu podjąć kolejną próbę
            reanimowania życia na deptaku. Bo chyba Wam też zależy ?
            "Miasto jako regulator funkcji starówki ma ograniczone możliwości
            działania...". Wszyscy mają ograniczone możliwości - ale trzeba w
            ich ramach działać jak najsprawniej. Nie przypominam sobie np. aby
            istniała jakaś spójna miejska koncepcja, określająca rolę/sposób
            wykorzystania zielonogórskiej starówki, jako superważnej przestrzeni
            publicznej. Zdaje się, że nie istnieje żaden zespół ekspercki
            zajmujący się optymalizacją funkcji, jakie starówka spełnia i
            spełniać powinna.
    • Gość: Wilk Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: 85.222.87.* 05.07.09, 15:09
      Takie są prawa rynku niestety. Kawiarnie, restauracje i normalne sklepy upadają,
      bo tak naprawdę niewielu Zielonogórzan spędza tam wolny czas. Z braku kasy
      przeważnie. Żeby nie było pustostanów to niech będą już te banki. Poza tym nasze
      miasto jak i starówka jest mało atrakcyjne turystycznie, bo niby co u nas jest
      takiego ciekawego obojętnie w całym mieście, czy tylko na deptaku co mogło by
      przyciągnąć turystów ? Stare miasto jest zaniedbane. Co to za rewitalizacja -
      dwie kamienice na rok.
    • Gość: xxx Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.wroclaw.mm.pl 05.07.09, 17:03
      paul123 jest chyba z gorzowa
    • Gość: eye Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.cable.ubr03.sgyl.blueyonder.co.uk 05.07.09, 19:12
      wow... posli tego linka do UM i Prezydenta - moze zrozumieją dlaczego większość
      młodych wyjeżdża ;)
    • Gość: eye Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.cable.ubr03.sgyl.blueyonder.co.uk 05.07.09, 19:24
      heh :/

      proponuje posłać tego linka do UM i prezydenta - może w końcu zauważa powody
      ucieczki młodych do pobliskiego Wrocławia czy nawet poznania... nie wspominając
      o dalszych odległościach ...
      • Gość: Gość Re: Zielonogórska starówka kłania się bankom IP: *.kimsufi.com 06.07.09, 01:21
        To będzie jeszcze więcej emerytów rozdających ulotki banków na deptaku?? :(
        • Gość: Deptakus hallo prezydencie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 02:09
          HALLO panie prezydencie Kubicki.
          Skoro banki wyręczają MIASTO w remontowaniu kamienic na deptaku
          to może pan dostrzeże wkońcu ilość knajp przy Placu Pocztowym i
          i wyremontuje za państwowe pieniądze właśnie Plac??
          Nie wstyd panu,że są ryzykanci inwestujący w tym mieście w biznes
          który ożywia miasto a robią to przy zaniedbanym Placu z wielką
          komunistyczną zardzewiałą latarnią na środku.
          Plac doczekał się projektu ale pan go włożył do szuflady.
          Dlaczego??
          Plac mógłby być jedną z niewielu zadbanych przestrzeni miejskich
          w naszym mieście z niewielką fontanną,drzewami i ławkami.
          Wystarczy tylko idąc na piwo czy obiad w te okolice zdjąć z oczu
          klapki a potem przekonać radnych do pomysłu wyremontowania PLACU.
          Czego sobie i Państwu życzę.
          • elza66 wyjdzcie do urzędników ! 08.07.09, 15:24
            Nie wolno liczyć na to,że jakikolwiek urzędnik
            zabaczy brzydotę miasta czy zauważy potrzeby ludzi.
            urzędnicy są zawaleni papierami a czas na pracę mają tylko od 8 do
            15 stej.
            To Wy społeczeństwo musicie ruszyć tyłki
            i wskazać co jest do zrobienia w mieście a potem pilnować aby było
            ok.
            Nie bądzcie naiwni,że jakikolwiek radny czy urzędnik wyjdzie po-za
            ramy.
            Nie ma szans!
            Jeśli więc społeczeństwo jest leniwe i obchodzi ich tylko własny
            tyłek i to co do gara wsadzic to wybaczcie,ale nic na lepsze się w
            naszym mieście nie zmieni.
            Taka karma:)
          • Gość: Zielonogórzanin Re: hallo prezydencie !! IP: *.centertel.pl 18.07.09, 21:51
            Chyba zbyt wiele oczekujesz od prezia. On interesuje się tylko
            własną promocją. Jak będziesz po każdym zdaniu dodawał KUBICKI to
            może zauważy. A tymczasem miasto nasze należy do najbrudniejszych w
            kraju!! WSTYD i trudno coś więcej dodać. Nasz prezio jest ponad
            takie sprawy jak utrzymanie czystości, on pewnie nawet nie wie co to
            znaczy porządek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja