Dlaczego w PKS krzyczą, gdy nie masz drobnych

20.07.09, 19:44
Przecież to nie jest żadna nowość, bo sprawa jest znana od lat...
    • Gość: Jacek Re: Dlaczego w PKS krzyczą, gdy nie masz drobnych IP: 193.151.114.* 20.07.09, 22:40
      A ja pamiętam taką scenę jak byłem u naszych południowych sąsiadów. Jechałem na dworzec i byłem pewien, ze nie zdążę na pociąg jadąc autobusem miejskim kiedy zobaczyłem kolejkę osób na przystanku. Bilet kupowało się u kierowcy. Tylko, ze Czesi byli znacznie bardziej zdyscyplinowani i mieli odliczone pieniądze. I kolejka około 10 pasażerów rozładowała się w 2 min a może mniej. Może kierowca w Polsce rzeczywiście nie powinien być taki nie miły, ale nie przesadzajmy przecież to w naszym wspólnym interesie jest żeby wszyscy te drobne mieli. Autobus szybciej odjedzie. I czy to jest na prawdę takie trudne?
      • Gość: tk Re: Dlaczego w PKS krzyczą, gdy nie masz drobnych IP: *.backiel.com.pl 20.07.09, 23:00
        Gość portalu: Jacek napisał:

        > A ja pamiętam taką scenę jak byłem u naszych południowych sąsiadów. Jechałem na
        > dworzec i byłem pewien, ze nie zdążę na pociąg jadąc autobusem miejskim kiedy
        > zobaczyłem kolejkę osób na przystanku. Bilet kupowało się u kierowcy. Tylko, ze
        > Czesi byli znacznie bardziej zdyscyplinowani i mieli odliczone pieniądze. I ko
        > lejka około 10 pasażerów rozładowała się w 2 min a może mniej. Może kierowca w
        > Polsce rzeczywiście nie powinien być taki nie miły, ale nie przesadzajmy przeci
        > eż to w naszym wspólnym interesie jest żeby wszyscy te drobne mieli. Autobus sz
        > ybciej odjedzie. I czy to jest na prawdę takie trudne?


        Otóż to, autorka tekstu zamiast skupiać się na moralizowaniu kierowców mogłaby w
        zupełnie pozytywnym tonie zacząć zachęcać pasażerów do przygotowywania
        odliczonej sumy pieniędzy.
        • kuba10051988 Re: Dlaczego w PKS krzyczą, gdy nie masz drobnych 20.07.09, 23:24
          hmmm... dziwne. Mnie jeszcze nigdy ze strony PKS-u nie spotkała
          żadna nieprzyjemna sytuacja. A jeżdżę autobusami różnych
          przewoźników PKS często. Właściwie to dwukrotnie zdarzyło się tak,
          że sam chciałem dać końcówkę ceny biletu, ale kierowcy nie chcieli,
          tylko wydali całą resztę co do grosza.
          • Gość: pasek Re: Dlaczego w PKS krzyczą, gdy nie masz drobnych IP: 212.76.37.* 20.07.09, 23:39
            Kierowca jest od prowadzenia autobusu i bezpiecznego dowiezienia do celu
            pasażerów, a nie od rozpieszczania.
            • business3 Palant-kierowca ma się przygotować do pracy!!! 20.07.09, 23:41
              Palant-kierowca ma się przygotować do pracy!!!


              Gość portalu: pasek napisał(a):

              > Kierowca jest od prowadzenia autobusu i bezpiecznego dowiezienia do celu
              > pasażerów, a nie od rozpieszczania.
              • Gość: pasek Re: Palant-kierowca ma się przygotować do pracy!! IP: 212.76.37.* 20.07.09, 23:48
                Twoja wypowiedź świadczy o Twoim poziomie - obyś Ty był tak zawsze przygotowany
                do pracy :]
                Miłego wieczoru !
        • Gość: praktyk Re: Dlaczego w PKS krzyczą, gdy nie masz drobnych IP: 94.254.193.* 20.07.09, 23:55
          Dobra rada "tk" - z zasady nie powinno być się przeciw czemuś bo
          wychodzi się na pieniacza, a powinno się coś popierać, choćby to
          było z gruntu złe, pani dziennikarka nie zna tej zasady? to smutne.
      • business3 Jak kierowczyna nie ma drobnych to jadę za darmo!! 20.07.09, 23:39
        Jak kierowczyna nie ma drobnych to jadę za darmo!!!
        • Gość: praktyk Re: Jak kierowczyna nie ma drobnych to jadę za da IP: 94.254.193.* 20.07.09, 23:53
          business3 napisał:

          > Jak kierowczyna nie ma drobnych to jadę za darmo!!!

          Żart, słaby żart. Z jakiej racji za darmo? Nie masz drobnych, nie
          zawarto transakcji, możesz śmigać stopem.
          • Gość: elo A z takiej racji palancie IP: *.oracle.co.uk 21.07.09, 03:40
            ze firma nie jest przygotowana do obslugi klientow - klient przychodzi do niej z
            biletem narodowego banku polskiego ktory musi byc respektowany jako zaplata a
            kierowca ze wzgledu na swoj brak przygotowania wymusza podwyzszenie ceny.

            Najlepsza rada - nie korzystac z uslug tych zasrancow ktorzy nie potrafia sie
            przygotowac do obslugi klienta. Niech ta ich firemka zbankrutuje - moze wowczas
            kierowiec pojmie ze warto bylo przygotowywac sie do pracy...
            • bambussi Re: A z takiej racji palancie 21.07.09, 09:41
              dokładnie, o ile mam obowiązującą w tym kraju walutę, to mogę wyjąć
              z portfela dowolny nominał (choćby i banknot 200 pln za paczkę
              zapałek - wolno mi) i to jest problem SPRZEDAWCY jak mi wydać
              resztę...

              co więcej, przykładowe nieprzyjęcie banknotu 200 pln za paczkę
              zapałek i odmowa sprzedaży "bo nie mam drobnych", to WYKROCZENIE

              wyhacz.gazeta.pl/Wyhacz/1,88542,5865390,Sprzedawca_ma_obowiazek_wydac_ze_100_zlotych.html
              • lukask73 Na szubienicę! 21.07.09, 10:41
                Najgorzej, jak jakiś urzędniczyna wypowiada się na tematy, na
                których się nie zna.

                To sprawa między przedsiębiorcą a konsumentem. Jeśli ktoś dziś chce
                zmusić przedsiębiorcę do handlowania, to jutro może wpaść na pomysł,
                żeby powrócić do dokwaterowywania właścicielom dużych mieszkań
                sublokatorów "z urzędu".

                Ciekawe, co taka gnida z urzędu by zrobiła, gdyby rano przyszło pod
                rząd 10 osób ze stówą i chciało kupić gazetę / zapałki / inny
                drobiazg.
                • Gość: elo Matol jestes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 12:25
                  Pieniadz i jego respektowanie w obrocie powszechnym to jest sprawa panstwowa a
                  nie pomiedzy klientem a sprzedawca. Mam pieniadz to sprzedawca musi mi sprzedac
                  - bo mam panstwowy pieniadz, ktorym place.
                  • lukask73 Państwowa Sprawa 23.07.09, 15:25
                    Gość portalu: elo napisał:

                    > Pieniadz i jego respektowanie w obrocie powszechnym to jest sprawa
                    panstwowa a
                    > nie pomiedzy klientem a sprzedawca.

                    Witamy kolegę bolszewika. Może powinienem za stówę oddać również
                    moją ziemię, jak to bywało w późnych latach 40.? Znam historię
                    cżłowieka, którego wywłaszczono z hektarowego pola na obrzeżach
                    miasta. Za proponowane odszkodowanie mógł sobie kupić rower.

                    Przyjmij do wiadomości, czerwony "nauczycielu", że prywatny
                    właściciel ma prawo nie tylko nie sprzedać zapałek, ale też zamknąć
                    jego prywatny sklep, kiedy mu się podoba. Czasy tzw. "niebieskich
                    kartek" (jeśli pamiętasz lata 80. to wiesz, o czym mówię) już dawno
                    minęły. Jeżeli ci się nie podoba zamknięty sklep, to jedyne, co
                    możesz zrobić, to otworzyć własny, który będzie otwarty.
              • Gość: aga Re: A z takiej racji palancie IP: *.ce.qub.ac.uk 21.07.09, 12:16
                Ha ha ale to jest Polska i klient jest dla sprzedajacego a nie
                odwrotnie. Niedawno nad polskim Baltykiem chcialam kupic cos malego
                w jadlodajni, a Pani mi mowi ze dla tak malej kwoty to ona nie
                bedzie sie pozbywac drobnych i musze zrezygowac z zamowienia.
                Polska, mieszkam w Polsce, Mieszkam w P...
    • crame Na przyklad w Bawarii 21.07.09, 00:12
      W cywilizowanych krajach, kierowcy maja sluzbowe walizeczki z biletami, i
      conajmniej 250 EUR w bilonie, KAZDY! Rozumiecie? Tyle kasy, i codziennie
      przychodza do pracy punktualnie i trzezwi! Rozumiecie to?
      • Gość: jasne Re: Na przyklad w Bawarii IP: 94.254.193.* 21.07.09, 00:19
        Tylko powiedz mi, czy pasażerowie nie starają się mieć mimo to
        odliczonej kwoty? Wydaje mi się, że tam jest wzajemny szacunek, u
        nas tylko żądania: kierowców wobec pasażerów i odwrotnie - Polska
        jest gorsza od Azji!
        • Gość: TT Re: Na przyklad w Bawarii IP: *.pools.arcor-ip.net 21.07.09, 06:33
          Na kazdym prawie przystanku stoi automat do biletow, przyjmuje oplaty cash i
          karty. 99,9% pasazerow wlasnie w nich kupuje. U kierowcy to ostatecznosc.
          Dlatego autobusy i tramwaje jezdza w niemieckich miastach wg planu. Jezeli ma
          jechac o 13:13 to jedzie o tej godzinie.
      • Gość: aliksan Re: Na przyklad w Bawarii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 09:55
        Ale tam to cywilizację mają... U nas nadal w wielu miejscach traktuje się
        ludzi/klientów jak za komuny. Doskonale widać to na przykładzie PKS czy PKP.
        Żeby poczuć duch dawnych lat można też pójść na pocztę...
        • Gość: logan Re: co do poczty to nie;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 11:31
          o nie;-) moja poczta jest bardzo estetyczna;-) całą ekipkę Pań z
          poczty na jedrzychowie w inter marche - serdecznie pozdrawiam;-)
          • Gość: x w tym kretynskim kraju nic mnie nie zdziwi IP: *.pools.arcor-ip.net 21.07.09, 13:44
            chamstwo kierowcow, durnota policji, korupcja w sadach ,NIC!!!
            chceta to mata!!! zasra...
          • Gość: polak maly To jest Kraj Kretynow! IP: *.pools.arcor-ip.net 21.07.09, 14:19
            j/w 99% z was to kretyni
    • mareklacki Zasranym obowiązkiem tego buraka-kierowcy jest 21.07.09, 09:55
      usługiwanie klientom-pasażerom. To oni płacą i wymagają a kierowca powinien
      nie tylko posiadać min. 200zł w drobnych ale pomóc każdemu włożyć i wyjąc
      walizkę z i do bagażnika. Itd. Takiego barana powinno się wyrzucić z pracy na
      zbity pysk.
      • Gość: EmiM Re: Sam jesteś burak i baran IP: *.aster.pl 21.07.09, 10:07
        Sam jesteś baran. BARAN.

        Co - kierowca z własnej kieszeni ma pieniądze wyłożyć ? Ma biegać po kioskach i
        błagać o bilon ?Absurd! Już wolę żeby nieco ogarnął autobus przed podróżą.

        Miejcie pretensje do właściciela linii.

        P.S. Jeżdżę PKS-mi parę razy do roku; poziom jest lepszy z roku na rok, a
        kierowcy są zawsze mili i uczynni - niezależnie czy to Zakopiec, Kraków,
        Warszawa czy Łomża.

        Zwykle ludzie starają się przygotować odliczoną kwotę, ale jak kierowca nie ma
        wydać, to przeprasza i wydaja za pewien czas, jak kasa zostanie uzupełniona
        przez wsiadających na trasie pasażerów.
        • Gość: Agnieszka Re: Sam jesteś burak i baran IP: *.171.80.227.static.crowley.pl 21.07.09, 13:28
          Jesli kierowca nie ma drobnych, żeby wydać resztę to jego
          obowiązkiem jest ruszyć szanowne cztery litery i rozmienić
          pieniądze. Klinet nie jest od tego, żeby starać się o drobniaki.
          Płaci i wymaga - proste. No ale tok myślenia co poniektórych
          jeszcze w komunie głebokiej siedzi.
      • Gość: kierowca mzk Re: Zasranym obowiązkiem tego buraka-kierowcy jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 10:29
        masz rację buraku podchodzi do mnie pasażer daje 5 zł bilet kosztuje 2,60, a ja mu cierpliwie wudaje po 10, 20 gr i jeszcze dwa razy liczę, a pasażerowie przez takiego buraka jak ty czekają i czekają, albo daje mi odliczona kwotę 2,60 zł po 5, 10 gr a ja cierpliwie liczę i kto na tym cierpi buraku pomyślałeś co napisłeś? Prze 1 buraka jak ty cierpi 80 pasażerów
        • lukask73 Nie zniżaj się do poziomu tego "Lacki" 21.07.09, 10:43
        • calcinus Re: Zasranym obowiązkiem tego buraka-kierowcy jes 21.07.09, 10:52
          burak to cie spłodził psie
          • Gość: niejezdzepksami Re: Zasranym obowiązkiem tego buraka-kierowcy jes IP: *.chello.pl 21.07.09, 13:11
            a zatrudnić konduktorów, podwyższyc stosownie ceny biletów zeby starczyło na
            pensję dla każdego z dodatkowo zatrudnionych i niech sprzedają i sprawdzają bilety
            zaoszczędzi się na wynajmowaniu kanarów w komunikacji miejskiej a w pksach
            będzie taki mógł sprzedawać bilety w trakcie jazdy więc kierowca nie będzie
            musiał sterczeć na przystanku aż wszyskich obsłuży
            • Gość: prawda w oczy Kraj Kretynow nad wisla IP: *.pools.arcor-ip.net 21.07.09, 14:20
              j/w
    • maja3333 w Anglii jest tak samo 21.07.09, 15:34
      i moim zdaniem to pasazer powinnien zadbac o to by miec odpowiednia kwote na
      bilet. W koncu gdy gdzies jedzie to chyba wie ile to bedzie kosztowalo??
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Dlaczego w PKS krzyczą? Bo mają pseudo dyrektorów! 23.07.09, 23:32
      Czytam i oczom nie wierzę...

      Dużo musi jeszcze widać upłynąć czasu żeby firmy, które utrzymują
      się z zysków czerpanych od swoich klientów zrozumiały, że to one
      (firmy) powinny wyjść naprzeciw ewentualnym sytuacjom...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja