Dodaj do ulubionych

Moje pierwsze zagraniczne wakacje...

17.06.08, 22:09
No własnie, naprawdę pierwsze zagraniczne..
Może mi podpowiecie, gdzie warto na ten pierwszy raz się wybrać? A oto moje
wskazówki:
- dojedziemy własnym autem, bo chcemy więcej zobaczyć
- nie może być nieznośnie gorąco, bo zdechnę smile
- możliwie średnio mało turystów
- tylko nie do metropolii...!
- moge pozwolić sobie raptem na 7 dniowy urlop (plus dojazd)

podpowiecie mi? tak w formie odskoczni od mody smile
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:15
      Powiem ci, ze skoro masz tylko 7 dni, a chcesz jechac samochodem, masz pewien
      problem. Sama jazda w jakies ciekawe miejsce zajmie ci 2-3 dni w jedna strone.
      Czy ten samochod jest konieczny? Chyba ze pojedziecie na Slowacje, ale z moich
      licznych wyjazdow tam pamietam 40-stopniowe upalysmile. Moze Niemcy, Dania,
      Holandia? Nie za daleko.
    • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:23
      Praktycznie każdy europejski kraj jest ciekawy i warty zobaczenia i
      odwiedzenia, trudno coś doradzić. Może napisz choć co cię
      interesuje, zwiedzanie zabytków, chodzenie po górach, wylegiwanie na
      plaży, kraj bardziej turystyczny czy może mniej. Za mało szczegółów
      podajesz, by coś napisac.
      • sierociniec Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:25
        myślałam raczej nad jakimś słodkim lenistwem, ale z możliwościa zobaczenia
        czegoś ciekawego jak leżenie na plaży wyjdzie nam bokiem smile
        na pewno odpada jakaś europejska stolica - pełna zgiełku.. musze na tych
        wakacjach po prostu się zresetować, zeby nabrać motywacji i siły do pracy...
        • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:27
          No do stolicy to chyba się nie jeździ na takie wakacje, bynajmniej
          my nie jeździmy.
          Jeżeli plaża i zwiedzanie to Chorwacja to dobry pomysł, tak samo jak
          Węgry czy Bułgaria lub Włochy czy Grecja. Wiadomo im dalej tym
          dłużej będziecie jechac.
          • meduzaa1 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:38
            monikaa13 napisała:

            > No do stolicy to chyba się nie jeździ na takie wakacje, bynajmniej
            > my nie jeździmy.

            Monikaa- powinnaś napisać przynajmniej. Bynajmniej nie zastępuje
            słowa przynajmniej.
            Przepraszam ale trochę mnie to raziwink
            > Jeżeli plaża i zwiedzanie to Chorwacja to dobry pomysł, tak samo
            jak
            > Węgry czy Bułgaria lub Włochy czy Grecja. Wiadomo im dalej tym
            > dłużej będziecie jechac.
    • pianazludzen Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:56
      moze Drezno i okolice, tzw. sächsische Schweiz? b. przyjemne krajobrazowo. Samo
      drezno tez metropolia nie jest, w lecie sie tam nawet cos dzieje

      salesguide24.com/media/files/Regionenbilder/Sachsen/sax_ch.jpg
      A moze jak ktos podpowiadal, wegry i balaton?
      Moze Praga?
    • fotkapeel Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:48
      a skad w Polsce wyjezdzacie?

      jestem zdecydowanie za podrozowaniem samolotem (przy tak krotkim
      czasie) i wypozyczeniem samochodu na miejscu (na pare dni i pare dni
      leniuchowania w jednym miejscu).

      hm, a moze gory? (Slowacja, albo Austria) albo Niemcy-Bawaria?


      ps. 25 h w seicento bez klimy to survival imho, ale co kto lubi smile)
      • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 08:46
        Masz rację co kto lubi, a j anie lubię mieszkać w hotelach 5
        gwiazdkowych i nie muszę latać samolotami, nie jestem aż tak
        wygodna.
        A skąd jeżdżę? aż z samej północy - z Gdyni i jakoś żyję i moje
        dziecko też. Z 8 miesieczną córką bylismy na Słowacji 1000 km o nas,
        też bez klimy,jechaliśmy 15 godzin o dziwo wszyscy czują się dobrze.
        • miranda.hobbes Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 12:03
          zastanawiające jest twoje podejście do tematu...
          nikt nie pisze o hotelach 5*, a ty ciągle wmawiasz forumowiczom, że tylko w takowych sypiają???
          wakacje to czas odpoczynku i nie każdy lubi męczyć się kilkanaście godzin w samochodzie (bez klimy na dodatek! ja już bym nie miała ochoty na żaden urlop po takiej podróży...)
          dlaczego kobiety, piszące, że wolą polecieć na urlop samolotem nazywasz wygodnickimi?
          nie wyobrażam sobie jechać bez przerwy 25 h, bałabym się, że coś się stanie, nie wiesz ile jest wypadków drogowych? a ty wydajesz się być z tego dumna... dziwne to i głupie
          • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 24.06.08, 08:37
            A może nie każdy lubi latać samolotem.

            > nie wyobrażam sobie jechać bez przerwy 25 h,

            a ja wyobrażam, czemu to ma być głupie, piszę tylko że można wbrew
            innym forumowiczom, którzy odpisują, że nie da rady tyle przejechać
            na raz, nie chwalę się, tylko informuję
    • n_nicky Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:50
      Polecam Bawarię w Niemczech, a konkretnie regiony Unterallgäu i Allgäu.

      - dobry dojazd z Polski (autostradą ze Zgorzelca przez Drezno, Chemnitz, Norymbergę, Monachium i stamtąd już tylko kilkadziesiąt kilometrów)
      - piękne widoki
      - niezliczona ilość miejsc na wycieczki (oczywiste jak Monachium, Augsburg, Alpy Niemieckie, Jezioro Bodeńskie, ale polecam gorąco mniejsze miejscowości typu Mindelheim, Landsberg am Lech, Bad Wörishofen i wiele innych)
      - jedyna metropolia to Monachium, ale to miasto ze świetnym klimatem i trzeba je odwiedzić
      - duży wybór noclegów

      Dobrym rozwiązaniem byłaby też Dania. Mając samochód łatwo wtedy zwiedzić także fragment Szwecji. Jedyny minus jest taki, że w Skandynawii jest jeszcze drożej niż w Bawarii.
        • nioma Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 10:20
          Polecam Niemcy albo promem do Skandynawii, mnostwo odludnych miejsc
          i spokoj, spokoj, spokoj

          co do warunkow podrozowania: mialam kiedys okres, ze tylko samoloty
          i hotele wielogwiazdkowe, szybko mi sie przejadlo (bardziej hotele
          niz samoloty) : nuda straszna. Od kilku lat podrozujemy samochodem,
          czesto zatrzymujemy sie na campingach (wynajmujemy przyczepy) i jest
          bosko. Za tydzien jedziemy na camping nad polskie morze i juz
          przebieramy nozkami ze szczescia.
          Jezdzimy tez regularnie do Hamburga z Warszawy, samochodem jednym
          ciagiem ok. 8 godzin. Luzik
      • yavanna86 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 10:39
        Włochy są suuuuperwink tylko nie wiem czy dorwiesz jakiś tani lot* .. Jest tam
        bardzo tania komunikacja kolejowa, więc można wybrać się do miejsca które ma
        dobre połączenia z innymi miastami (np taka Florencja czy Bolonia) i zwieeedzać.
        Nad morze zawsze można skoczyć w ciągu 1 dnia, jakieś góry też się znajdą w
        zasięgu, nie mówiąc o zabytkach...Półwysep Apeniński ma świetną konstrukcję z
        punktu widzenia turystysmile
        A we Florencji jest świetny, czysty i tani hostel w centrum, nazywa się Ostello
        Santa Monaca, mają stronę WWW, na pewno w Googlach będziesmile
        pozdrawiam

        __
        *(ok, rozumiem że masz klaustrofobię ale tak naprawdę z auta też nie można
        wysiąść w każdym momencie np. na autostradzie czy pod wiaduktem ...nie mówiąc
        już o średniej przyjemności przejeżdżania tunelem pod Alpami zen świadomością
        ile ton Alpy masz nad sobąsuspicious..nie lubię wind i innych ciasnych klatek, ale z
        samolotowego okienka widać sporo!no chyba że jesteś na 100% pewna, że nie
        skorzystasz i już, to nie namawiamwink).
    • niebieska_konwalia Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 11:41
      Wiesz, ja osobiście polecałabym Bułgarię - tydzień w dobrym pensjonacie/hotelu +
      najczęściej śniadania [ofertaBB], to kwota rzędu dwustuparuzłotych na osobę.
      Pogoda gwarantowana, ale nie jest strasznie upalnie jak w Afryce czy na południu
      Europy. Warto zobaczyć Sozopol, Nessebar czy Warnę, a jesli chcesz się zagłębić
      dalej to oczywiście Sofię.
    • niebieska_konwalia Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 11:43
      Aha, jako bazę wybierz małą miejscowość [np. Kranevo], niedaleko jest Warna,
      Balchik, do Nessebaru niecałe 2godziny jazdy. W małych miejscowościach ceny
      2-3razy niższe, ale ogólnie taniej niż w Polsce jeśli chodzi o wyżywienie
      restauracyjne, zakupy w sklepie spoż., czy bazarowy shopping.
    • cori_celesti Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 11:52
      Estonia, jest piekna, masz w miar,e blisko z Gdańska, a jeśli znudzi się odpoczynek- stara część Talina jest niesamowita. Minusem jest oczywiście brak wyokich temperatur.
      Węgry, też nie są bardzo daleko, imo fascynujący kraj.
      Włochy, Słowenia, Chorwacja- da się dojechać, jasne, ale współczuje kierowcy. No i pchanie się w tunele pod Alpami (1-3 km długości, z tego co pamiętam) z klaustrofobią jest średnio rozsądne. Ale jak już to może północne Włochy? Do zwiedzenia mnóstwo pięknych i bardzo historycznych miast smile
      Dla mnie samej odpada Słowacja i jej baseny, chyba, że mówimy o niesamowitych słowackich tatrach smile
    • asiak10 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 13:35
      polecem trasę litwa-łotwa-estonia. w tallinie na prom i do helsinek-
      coś niesamowitego jak ludzie tam żyją dalej mozna wybrac sie do
      ślicznego drewnianego miasteczka Porvo a nawet do Lahti i wjechac
      sobie na skocznię- niesamowite widoki, koniecznie trzeba zobaczyc
      starówkę w Rydzę - zjawiskowa, czasu starczy w zupełnosci.
          • nie_miec A moze... 21.06.08, 07:46
            ...na Wschod? Pojedzcie w kierunku Wilna, Rygi i Tallinna.
            Niedaleko. Z goraca nie zdechniesz. Bedzie inaczej. Nie
            bardzo modnie. Pamietam, ze metropolii nie lubisz wiec
            mozecie sie zatrzymac na obrzezach lub w takim na przyklad
            Parnu. Lezy nad Zatoka Ryska. Nieduzo osob o nim slyszalo
            wiec tloku turystycznego w Parnu nie bedzie. Pelny reset
            zaliczysz. Zaliczysz trzy kraje za jednym zamachem. Od razu
            staniesz sie zagranicznym podroznikiem potrojnym. Tydzien to
            akurat na jazde w tamtym kierunku. Rozejrzycie sie po okolicy.
            Rzeczy ciekawe obejrzycie. Przy nieciekawych przyspieszycie.
            Fajnie bedzie, zobaczysz!

            Do Wloch pojedziesz sobie (ale nie do Rzymu) gdy bedziesz miala
            dwa tygodnie urlopu. Wlochy fajne sa i ciekawe miejsca maja.
            Moze nie w lecie, bo w lecie mozna zdechnac z goraca.

            Jedzcie na Wschod. Na Zachod jeszcze bedziecie mieli okazje.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka