Dodaj do ulubionych

Moje pierwsze zagraniczne wakacje...

17.06.08, 22:09
No własnie, naprawdę pierwsze zagraniczne..
Może mi podpowiecie, gdzie warto na ten pierwszy raz się wybrać? A oto moje
wskazówki:
- dojedziemy własnym autem, bo chcemy więcej zobaczyć
- nie może być nieznośnie gorąco, bo zdechnę smile
- możliwie średnio mało turystów
- tylko nie do metropolii...!
- moge pozwolić sobie raptem na 7 dniowy urlop (plus dojazd)

podpowiecie mi? tak w formie odskoczni od mody smile
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:15
      Powiem ci, ze skoro masz tylko 7 dni, a chcesz jechac samochodem, masz pewien
      problem. Sama jazda w jakies ciekawe miejsce zajmie ci 2-3 dni w jedna strone.
      Czy ten samochod jest konieczny? Chyba ze pojedziecie na Slowacje, ale z moich
      licznych wyjazdow tam pamietam 40-stopniowe upalysmile. Moze Niemcy, Dania,
      Holandia? Nie za daleko.
      • sierociniec Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:16
        tak się cicho zastanawiam nad Włochami.. tylko nie Rzym itp.
        • dakota77 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:19
          Ale to daleko, co najmniej 24 godziny jazdy, jesli bedziecie jechac non stop i
          to tylko liczac jazde do polnocnych Wloch.
          • sierociniec Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:20
            hmmm.. a Chorwacja?
            • dakota77 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:22
              Chorwacja przeciez jest jeszcze dalej. Moze Wegry? Albo wszystko, co tylko
              chcesz, jesli polecisz samolotemsmile. Naprawde jazda samochodem zabierze ci pol
              urlopu.
              • sierociniec Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:24
                wiesz co na ten samolot to raczej sie nie dam namówić, mam klaustrofobię i na
                samą myśl popsułabym sobie urlop smile
                • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:26
                  Nie dziwię się, samolot zabiera wolność, siedzisz tylko w jednym
                  hotelu i nic nie robisz, bo nie masz samochodu, porażka.
                  • sierociniec Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:27
                    no więc własnie, poza tym można dużo ze sobą zabrać i znacznie więcej zobaczyć..
                    • sierociniec Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:28
                      a odnosnie chorwacji - mogłabys podpowiedzieć mi jakies konkretne miejsce? albo
                      cos zdecydowanie odradzić?
                      • sierociniec Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:29
                        Dakota - pisałam 7 dni plus dojazd smile
                        • dakota77 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:30
                          No dobrze, przegapilamsmile. Ale i tak wolalabym samolot, samochod na dlugie
                          wyjazdy to dla mnie zadna frajda. Ale to twoje wakacje, wiec i twoj wyborsmile.
                          Jesli macie sile na wielogodzinna podroz w upale, Chorwacja to pewnie nie jest
                          zly wyborsmile
                          • sierociniec Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:32
                            eno Dakota- mamy klime smile i duże kombi..
                            • dakota77 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:33
                              To choc tyle, ale mnie przeraza jazda tyle godzin, to niewygodne. Mam uraz po
                              podrozy do Anglii iles lat temu- 36 godzin, zgroza. Ale jak pisalam, co kto
                              lubismile.Przeciez to wasze wakacjesmile
                            • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:34
                              W Chorwacji byliśmy Seicento bez klimy i też było świetnie, spoko
                              dacie radę.
                            • e.milia Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:11
                              Weź też pod uwagę, że nie da się jechać 24 na dobę... potrzebny jest czas na
                              odpoczynek, może noclegi, bo fizycznie nie da rady. No chyba, że prowadzicie na
                              zmianę, ale to też raczej nie wykonalne jechać bez przerwy kilkanaście godzin,
                              tak jak busem z kierowcą.
                              • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:13
                                Hmmm, a skąd wiesz? Jechaliśmy z Chorwacji 25 godzin, prowadził
                                tylko mąż. Da radę wierz mi.
                                • arieska Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:33
                                  monikaa13 napisała:

                                  > Hmmm, a skąd wiesz? Jechaliśmy z Chorwacji 25 godzin, prowadził
                                  > tylko mąż. Da radę wierz mi.

                                  No ale co z tego, ze to jest mozliwe? Tu nie chodzi o sporty ekstremalne i
                                  odsypianie pozniej takiego wyczynu przez pol urlopu, o ryzyku na drodze tylko
                                  wspomne.
                                  • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 08:49
                                    Ale dlaczego tak podchodzicie do tego. Po pierwsze pisałam, że w
                                    tamtą stronę mieliśmy nocleg, a z powrotem nie, bo mogliśmy pospać w
                                    domciu. Po drugie to chyba zalezy od osoby, ja wystarczy, że odeśpię
                                    powiedzmy 2 godzinki i już jestem na nogach. Poza tym wiadomo, że
                                    dzień przyjazdu na wakacje to i tak dzien stracony, ew. można się
                                    wybrać zobaczyć okolice czy do pobliskiego sklepu.
                                    Czy wy naprawdę wszystkie jesteście takie wygodne???
                                    • dakota77 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 09:10
                                      Wygodne? Ja tez nie musze spac w 5-go gwiazdkowym hotelu, zreszta nigdy nie
                                      spalam. Ale nie uznaje spania pod namiotami czy na kempingach. Musze miec lozko
                                      i czysta lazienke, czy to takie straszne wygodnictwo i wielkie wymagania?
                                      No i co zlego w korzystaniu ze zdobyczy cywilizacji w postaci samolotu? Naprawde
                                      jakies potepienie dostrzegam w twoim pytaniu, czy jestesmy az tak wygodne. Za to
                                      nic atrakcyjnego nie widze w jezdzie samochodem 25 godzin non stop, o wzgledach
                                      bezpieczesntwa nie mowiac.
                                      Ale kazdy ma co lubi.
                                    • e.milia Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 10:28
                                      Ja po prostu bałabym się ryzykować. Miałam już wypadek samochodowy w
                                      dzieciństwie, co prawda nie z powodu zmęczenia kierowcy, ale staram się
                                      eliminować ryzyko, jesli to możliwe. A jazda 25 godzin bez przerwy takie ryzyko
                                      stwarza. Zresztą, to że Twój mąż da radę jechać bez przerwy, to nie znaczy, że
                                      każdy będzie w stanie, jak ktos jest mniej wprawiony w podróżach, to tym
                                      bardziej powinien zaplanować czas na przerwy.
                                    • e.milia Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 10:31
                                      Co do wygody, to ja nie jestem wygodna raczej smile Ale ja nie podrożuję na razie
                                      samochodem, tylko pociągiem/stopem/busami i w ogóle czym się da, z plecakiem na
                                      plecach i bardzo sobie chwalę. Chociaż czasem zakłada to noce spędzane w
                                      dziwnych miejscach, każdy dzień w innym mieście - dlatego też dnia przyjazdu w
                                      dane miejsce nie uważam za stracony, nawet jeśli w dane miejsce jechałam 24
                                      godziny pociągiem. Chwila odpoczynku, prysznic, przebrać się i zwiedzanie smile
                                      No ale akurat takie wakacje nie każdy lubi.
                                    • miranda.hobbes Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 11:50
                                      wygodne? raczej rozsądne

                                      chcemy spędzić mile urlop, a nie w szpitalu (bądź kostnicy)
                                      • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 24.06.08, 08:38
                                        To chyba tylko zależy od kierowcy. Przecież przystanki są
                                        obowiązkowe, to oczywiste.
                      • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:33
                        Chorwacja dzieli się na dwie części - Istria i Dalmacja.
                        Istria jest piękna, cudowne plaże, ciekawe miejsca, piękne widoki i
                        sporo ludzi, szczególnie Włochów i Niemców, choć oczywiście są
                        spokojne miejsca. Na Itsrii są świetne wyspy na których można na
                        pewno super wypocząc. Do zwiedzania jest też parę ciekawych miejsc i
                        miasteczek.

                        Dalmacja to bardziej zabytki, nie byłam więc dokładnie nie wiem, ale
                        też jest piękna.

                        Byłąm na Itsrii, teraz chętnie pojechałabym do Dalmacji, ale kiedyś
                        może na Istrię wrócę.
                      • mmkl Chorwacja 20.06.08, 14:21
                        do Chorwacji da się dojechać w kilkanaście godzin (z przerwami na odpoczynek) -
                        mówię o okolicach Rijeki, Krk np.
                  • dakota77 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:27
                    Jak ro samolot zabiera wolnosc? Daje wiecej czasu, bo podroz trwa kilka godzin,
                    a nie dobe. To juz cos, zwlaszcza jak sie ma 7 dni na wszystko, lacznie z
                    dojazdem. Poza tym jest cos takiego jak wynajete samochody, rowery, czy po
                    prostu komunikacja miejska. Nie rozumiem, jak samolot moglby skazywac na
                    siedzenie w hotelusmile
                    • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:30
                      Komunikacją miejską to może da się pojeździć po mieście, ale już
                      dalej?
                      Zresztą na wakacjach wolę mieć auto i już.
                      Wypożyczenie odpada - ogromne koszty.
                      Jedynym plusem lotu jest jego krótki czas.
                      • dakota77 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:32
                        Komunikacja miejska to byl skrot myslowy, sa przeciez autobusy jezdzace na
                        dluzszych trasach, o pociagach nie mowiac. Pol Europy zjezdzilam pociagami, bylo
                        naprawde fajnie.
                        A samolot ma dla mnie same plusy, ale ja uwielbiam latac. Naprawde nie
                        chcialabym sie meczyc w samochdzie przez dobe lub wiecej. Ale rzecz gustu, jak
                        wszystkowink
                        • e.milia Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:09
                          no ja też zwiedziłam baardzo wiele miejsc pociągami/busami, bez samochodu.
                          Ciekawie było. A samolot fakt, tylko przyspiesza podróż w określone miejsce, jak
                          się ma ograniczony czas.
                  • e.milia Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:08
                    A co, bez samochodu nie można się nigdzie ruszyć z miejsca, jak się jest w
                    hotelu? big_grinD
                    Od czego dojazdy autobusami i w ogóle lokalną komunikacją?
                    Poza tym, nawet na wyjazdach samolotowych oferowane sa na miejscu różne
                    wycieczki, można sobie znaleźć, wykupić.

                    Ja całe Bałkany zwiedziłam ani bez samolotu, ani bez samochodu. No ale to wersja
                    dla wytrwałych wink
                    • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:10
                      Oczywiście, że można. Pewnie też jest bardzo ciekawie, a nawet może
                      i bardziej, ale nie każdy to lubi. Trzeba się tłuc po kraju
                      autobusami i pociągami. Poza tym to dopiero ogromna strata czasu.
                      • e.milia Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 11:59
                        Wiem, że nie każdy to lubi. Faktycznie, zajmuje to dużo czasu i na pewno nie da
                        się tak podróżować mając tydzień wolnego. W sytuacji, gdy mamy 4 tygodnie, które
                        możemy przeznaczyć na urlop, to możemy sobie pozwolić na to, żeby w miesiąć
                        objechać np. całe Bałkany w różnymi środkami transportu, przemieszczając się z
                        miejsca w miejsce i zwiedzając, co się da, z wcześniej zaplanowaną trasą. Nie
                        uważam tego za stratę czasu, tylko za niezłą przygodę smile
                        Za parę lat pewnie też będę wolała samochód, na razie lubię swój sposób
                        spędzania wakacji smile
                • anulkina Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 08:51
                  sierociniec napisała:

                  > wiesz co na ten samolot to raczej sie nie dam namówić, mam
                  klaustrofobię i na
                  > samą myśl popsułabym sobie urlop smile

                  ja tez mam klaustrofobie, ale odważyłam sie polecieć samolotem i
                  teraz taki sposób podróżowania to dla mnie zaden problem wink
                  generalnie w samolocie jest dużo miejsca wiec nie odczuwa sie lęku,
                  ważne tylko zeby nie myśleć,ze jakby sie chciało wyjsiąść to nie
                  można wink
                • pavvka Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 13:42
                  sierociniec napisała:

                  > wiesz co na ten samolot to raczej sie nie dam namówić, mam
                  klaustrofobię

                  Przecież samolot jest dużo większy od samochodu, i w dodatku podróż
                  trwa dużo krócej. Właśnie dla klaustrofobiczki lot wydaje się dużo
                  korzystniejszy.
                • kasia_p45 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 21.06.08, 14:58
                  sierociniec napisała:

                  > wiesz co na ten samolot to raczej sie nie dam namówić, mam
                  klaustrofobię i na
                  > samą myśl popsułabym sobie urlop smile

                  \To sie bierze cos na uspokojenie i przesypia caly lot...a wakacje
                  maga byc bardziej udane smile)
                  • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 24.06.08, 08:39
                    Naprawdę, dla mnie będą bardziej udane gdy pojedziemy samochodem. Co
                    to za pomysł, że samolotem wakacje są bardziej udane?!
                    To chyba zależy od osoby i od tego co preferuje.
              • ensoleillement Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 11:34
                To dziewczyny teraz sobie wyobraźcie, że ja mam fobię samolotową i za 2 tygodnie
                mam chrzest w Szkocji i co...? Zamiast WizzAir Poznań-Edynburg (3 godz) jadę
                Eurobusem Poznań- Edynburg (40 godzin)...

                To się nazywa przerąbanesad
            • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:25
              Byliśmy tydzień w Chorwacji, jechaliśmy w jedną stronę z noclegiem,
              z powrotem bez 25 godzin, ale my z Gdyni. Jeżeli mieszkasz we
              Wrocławiu to dojedziesz w 10 godzin mniej.
              Spoko jedź i nie przejmuj się odległością. Do Włoch jest dalej niż
              do Chorwacji.
              Chorwacja jest piękna, naprawdę warta zobaczenia!
              • meduzaa1 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:43
                monikaa13 napisała:

                > my z Gdyni.

                o, to może się spotkamy gdzieś na plaży w okolicach Trójmiasta albo
                w samej Gdyni podczas Open'er festiwaluwink
                • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 08:51
                  O raczej nie, bo Opener odpada, nie lubię, a na plaże jeździmy
                  raczej nad morze pełne, ale też rzadko. Bo tak dokładnie to jesteśmy
                  z Wejherowa, ale pisze zawsze z Gdyni lub Trójmiasta, żeby wszyscy
                  wiedzili mniej więcej gdzi eto jest smile
                  Z Gdyni pochodzi mój mąż i często tam jesteśmy, ale raczej na
                  mieście, w sklepach lub Witominie u rodziców.
                • magdaksp Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 12:45
                  ja tez będę na openerzesmile
                  • meduzaa1 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 14:20
                    magda- a będziesz we wszystkie 3 dni? Mnie najbardziej zależy na 6
                    lipca kiedy będzie Massive attack i chemical brothers, podejrzewam,
                    że Tobie bardziej zależy na Erycewink
    • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:23
      Praktycznie każdy europejski kraj jest ciekawy i warty zobaczenia i
      odwiedzenia, trudno coś doradzić. Może napisz choć co cię
      interesuje, zwiedzanie zabytków, chodzenie po górach, wylegiwanie na
      plaży, kraj bardziej turystyczny czy może mniej. Za mało szczegółów
      podajesz, by coś napisac.
      • sierociniec Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:25
        myślałam raczej nad jakimś słodkim lenistwem, ale z możliwościa zobaczenia
        czegoś ciekawego jak leżenie na plaży wyjdzie nam bokiem smile
        na pewno odpada jakaś europejska stolica - pełna zgiełku.. musze na tych
        wakacjach po prostu się zresetować, zeby nabrać motywacji i siły do pracy...
        • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:27
          No do stolicy to chyba się nie jeździ na takie wakacje, bynajmniej
          my nie jeździmy.
          Jeżeli plaża i zwiedzanie to Chorwacja to dobry pomysł, tak samo jak
          Węgry czy Bułgaria lub Włochy czy Grecja. Wiadomo im dalej tym
          dłużej będziecie jechac.
          • dakota77 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:29
            Przepraszam, ale mialas na mysli przynajmniej, nie bynajmniej. Lepiej
            zapamietac, bo to naprawde poazny blad jezykowy.
          • meduzaa1 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:38
            monikaa13 napisała:

            > No do stolicy to chyba się nie jeździ na takie wakacje, bynajmniej
            > my nie jeździmy.

            Monikaa- powinnaś napisać przynajmniej. Bynajmniej nie zastępuje
            słowa przynajmniej.
            Przepraszam ale trochę mnie to raziwink
            > Jeżeli plaża i zwiedzanie to Chorwacja to dobry pomysł, tak samo
            jak
            > Węgry czy Bułgaria lub Włochy czy Grecja. Wiadomo im dalej tym
            > dłużej będziecie jechac.
    • monikaa13 Turystyka w Europie - do wyboru, do koloru 17.06.08, 22:37
      forum.gazeta.pl/forum/0,80312,4086260.html?x=1315878
    • pianazludzen Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 22:56
      moze Drezno i okolice, tzw. sächsische Schweiz? b. przyjemne krajobrazowo. Samo
      drezno tez metropolia nie jest, w lecie sie tam nawet cos dzieje

      salesguide24.com/media/files/Regionenbilder/Sachsen/sax_ch.jpg
      A moze jak ktos podpowiadal, wegry i balaton?
      Moze Praga?
      • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:00
        Praga jest zapewne piękna, ale autorka nie chce metropolii więc
        odpada w pierwszej kolejności, poza tym chce się trochę powylegiwać
        na plaży.
        • pianazludzen Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:10
          a to o tej plazy juz nie doczytalam. hmm to moze francja, w bretanii, normandii
          jest super i nie ma upalow zbyt wielkich, tylko ta podroz samochodem...
          • pianazludzen Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:11
            ooo, albo prowansja?
    • siog Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:04
      na leniuchowanie i zwiedzanie, morze + gory to Andaluzja. Jest cudowna. Ale tez
      raczej samolotem nie samochodem...
    • mmaupa Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:37
      Polecam Litwe, Estonie i Slowenie.
      • meduzaa1 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:46
        Ja polecam Litwęwink
    • fotkapeel Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:48
      a skad w Polsce wyjezdzacie?

      jestem zdecydowanie za podrozowaniem samolotem (przy tak krotkim
      czasie) i wypozyczeniem samochodu na miejscu (na pare dni i pare dni
      leniuchowania w jednym miejscu).

      hm, a moze gory? (Slowacja, albo Austria) albo Niemcy-Bawaria?


      ps. 25 h w seicento bez klimy to survival imho, ale co kto lubi smile)
      • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 08:46
        Masz rację co kto lubi, a j anie lubię mieszkać w hotelach 5
        gwiazdkowych i nie muszę latać samolotami, nie jestem aż tak
        wygodna.
        A skąd jeżdżę? aż z samej północy - z Gdyni i jakoś żyję i moje
        dziecko też. Z 8 miesieczną córką bylismy na Słowacji 1000 km o nas,
        też bez klimy,jechaliśmy 15 godzin o dziwo wszyscy czują się dobrze.
        • miranda.hobbes Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 12:03
          zastanawiające jest twoje podejście do tematu...
          nikt nie pisze o hotelach 5*, a ty ciągle wmawiasz forumowiczom, że tylko w takowych sypiają???
          wakacje to czas odpoczynku i nie każdy lubi męczyć się kilkanaście godzin w samochodzie (bez klimy na dodatek! ja już bym nie miała ochoty na żaden urlop po takiej podróży...)
          dlaczego kobiety, piszące, że wolą polecieć na urlop samolotem nazywasz wygodnickimi?
          nie wyobrażam sobie jechać bez przerwy 25 h, bałabym się, że coś się stanie, nie wiesz ile jest wypadków drogowych? a ty wydajesz się być z tego dumna... dziwne to i głupie
          • monikaa13 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 24.06.08, 08:37
            A może nie każdy lubi latać samolotem.

            > nie wyobrażam sobie jechać bez przerwy 25 h,

            a ja wyobrażam, czemu to ma być głupie, piszę tylko że można wbrew
            innym forumowiczom, którzy odpisują, że nie da rady tyle przejechać
            na raz, nie chwalę się, tylko informuję
    • n_nicky Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:50
      Polecam Bawarię w Niemczech, a konkretnie regiony Unterallgäu i Allgäu.

      - dobry dojazd z Polski (autostradą ze Zgorzelca przez Drezno, Chemnitz, Norymbergę, Monachium i stamtąd już tylko kilkadziesiąt kilometrów)
      - piękne widoki
      - niezliczona ilość miejsc na wycieczki (oczywiste jak Monachium, Augsburg, Alpy Niemieckie, Jezioro Bodeńskie, ale polecam gorąco mniejsze miejscowości typu Mindelheim, Landsberg am Lech, Bad Wörishofen i wiele innych)
      - jedyna metropolia to Monachium, ale to miasto ze świetnym klimatem i trzeba je odwiedzić
      - duży wybór noclegów

      Dobrym rozwiązaniem byłaby też Dania. Mając samochód łatwo wtedy zwiedzić także fragment Szwecji. Jedyny minus jest taki, że w Skandynawii jest jeszcze drożej niż w Bawarii.
      • meduzaa1 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 17.06.08, 23:57
        n_nicky napisała:

        > >
        > Dobrym rozwiązaniem byłaby też Dania.
        o tak, Danię zdecydowanie warto zobaczyćsmile
      • pianazludzen Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 18.06.08, 00:03
        Bawarie tez polecam, fajna jest bo mozna robic duzo wycieczek, "jest wiele
        roznych mozliwosci"smile. nad jeziorem bodenskim Lindau i austriacki bregenz,
        monachium obowiazkowo.
        • nioma Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 10:20
          Polecam Niemcy albo promem do Skandynawii, mnostwo odludnych miejsc
          i spokoj, spokoj, spokoj

          co do warunkow podrozowania: mialam kiedys okres, ze tylko samoloty
          i hotele wielogwiazdkowe, szybko mi sie przejadlo (bardziej hotele
          niz samoloty) : nuda straszna. Od kilku lat podrozujemy samochodem,
          czesto zatrzymujemy sie na campingach (wynajmujemy przyczepy) i jest
          bosko. Za tydzien jedziemy na camping nad polskie morze i juz
          przebieramy nozkami ze szczescia.
          Jezdzimy tez regularnie do Hamburga z Warszawy, samochodem jednym
          ciagiem ok. 8 godzin. Luzik
    • aleska Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 10:27
      A może Skandynawia? Jedziesz do jakiejś miejscwości, gdzie odbywają
      się przeprawy promowe - sam przejaz promm też może być dość
      atrakcyjny, a potem możesz zwiedzać sobie wybrany kraj,albo kraje.
      • yavanna86 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 10:39
        Włochy są suuuuperwink tylko nie wiem czy dorwiesz jakiś tani lot* .. Jest tam
        bardzo tania komunikacja kolejowa, więc można wybrać się do miejsca które ma
        dobre połączenia z innymi miastami (np taka Florencja czy Bolonia) i zwieeedzać.
        Nad morze zawsze można skoczyć w ciągu 1 dnia, jakieś góry też się znajdą w
        zasięgu, nie mówiąc o zabytkach...Półwysep Apeniński ma świetną konstrukcję z
        punktu widzenia turystysmile
        A we Florencji jest świetny, czysty i tani hostel w centrum, nazywa się Ostello
        Santa Monaca, mają stronę WWW, na pewno w Googlach będziesmile
        pozdrawiam

        __
        *(ok, rozumiem że masz klaustrofobię ale tak naprawdę z auta też nie można
        wysiąść w każdym momencie np. na autostradzie czy pod wiaduktem ...nie mówiąc
        już o średniej przyjemności przejeżdżania tunelem pod Alpami zen świadomością
        ile ton Alpy masz nad sobąsuspicious..nie lubię wind i innych ciasnych klatek, ale z
        samolotowego okienka widać sporo!no chyba że jesteś na 100% pewna, że nie
        skorzystasz i już, to nie namawiamwink).
        • miska_malcova Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 11:38
          a może Bornholm? Albo w druga stronę smile Austria? Szwajcaria?
    • niebieska_konwalia Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 11:41
      Wiesz, ja osobiście polecałabym Bułgarię - tydzień w dobrym pensjonacie/hotelu +
      najczęściej śniadania [ofertaBB], to kwota rzędu dwustuparuzłotych na osobę.
      Pogoda gwarantowana, ale nie jest strasznie upalnie jak w Afryce czy na południu
      Europy. Warto zobaczyć Sozopol, Nessebar czy Warnę, a jesli chcesz się zagłębić
      dalej to oczywiście Sofię.
    • niebieska_konwalia Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 11:43
      Aha, jako bazę wybierz małą miejscowość [np. Kranevo], niedaleko jest Warna,
      Balchik, do Nessebaru niecałe 2godziny jazdy. W małych miejscowościach ceny
      2-3razy niższe, ale ogólnie taniej niż w Polsce jeśli chodzi o wyżywienie
      restauracyjne, zakupy w sklepie spoż., czy bazarowy shopping.
    • hotally Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 11:45
      Porto Roz nad morzem w Słowenii... byłam tam teraz podczas euro i bardzo Mi się
      podobało na wakacje.
    • cori_celesti Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 11:52
      Estonia, jest piekna, masz w miar,e blisko z Gdańska, a jeśli znudzi się odpoczynek- stara część Talina jest niesamowita. Minusem jest oczywiście brak wyokich temperatur.
      Węgry, też nie są bardzo daleko, imo fascynujący kraj.
      Włochy, Słowenia, Chorwacja- da się dojechać, jasne, ale współczuje kierowcy. No i pchanie się w tunele pod Alpami (1-3 km długości, z tego co pamiętam) z klaustrofobią jest średnio rozsądne. Ale jak już to może północne Włochy? Do zwiedzenia mnóstwo pięknych i bardzo historycznych miast smile
      Dla mnie samej odpada Słowacja i jej baseny, chyba, że mówimy o niesamowitych słowackich tatrach smile
    • asiak10 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 13:35
      polecem trasę litwa-łotwa-estonia. w tallinie na prom i do helsinek-
      coś niesamowitego jak ludzie tam żyją dalej mozna wybrac sie do
      ślicznego drewnianego miasteczka Porvo a nawet do Lahti i wjechac
      sobie na skocznię- niesamowite widoki, koniecznie trzeba zobaczyc
      starówkę w Rydzę - zjawiskowa, czasu starczy w zupełnosci.
      • asiak10 Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 20.06.08, 13:36
        no i w Finlandii sa teraz białe noce smile
        • Gość: cori_celesti Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... IP: 78.157.188.* 21.06.08, 00:35
          ech, przestańciesmile bo się zadłużę i popłyne pierwszym lepszym promem do Finlandii... Kręci się łezka w oku na wspomnienie smile
          Ale autorce chyba bardziej chodzi o wypoczynek w typowych "wakacyjnych" miejscowościach.
          • nie_miec A moze... 21.06.08, 07:46
            ...na Wschod? Pojedzcie w kierunku Wilna, Rygi i Tallinna.
            Niedaleko. Z goraca nie zdechniesz. Bedzie inaczej. Nie
            bardzo modnie. Pamietam, ze metropolii nie lubisz wiec
            mozecie sie zatrzymac na obrzezach lub w takim na przyklad
            Parnu. Lezy nad Zatoka Ryska. Nieduzo osob o nim slyszalo
            wiec tloku turystycznego w Parnu nie bedzie. Pelny reset
            zaliczysz. Zaliczysz trzy kraje za jednym zamachem. Od razu
            staniesz sie zagranicznym podroznikiem potrojnym. Tydzien to
            akurat na jazde w tamtym kierunku. Rozejrzycie sie po okolicy.
            Rzeczy ciekawe obejrzycie. Przy nieciekawych przyspieszycie.
            Fajnie bedzie, zobaczysz!

            Do Wloch pojedziesz sobie (ale nie do Rzymu) gdy bedziesz miala
            dwa tygodnie urlopu. Wlochy fajne sa i ciekawe miejsca maja.
            Moze nie w lecie, bo w lecie mozna zdechnac z goraca.

            Jedzcie na Wschod. Na Zachod jeszcze bedziecie mieli okazje.
        • czarna.kotka.psotka Re: Moje pierwsze zagraniczne wakacje... 24.06.08, 11:08
          A do kiedy trwają? I czy w całym kraju można je podziwiać (okolice
          Helsinek też)?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka