koncowka
02.09.08, 04:24
Lecialam samolotem pierwszy raz po 8 latach. Podrozowalam sama. Mam
40 lat, wygladam schludnie i chyba nieszkodliwie. Kobieta pracownik
kontroli bezpieczenstwa w Polsce kazala stanac rozpostrzec rece i
przez dotyk czesci ciala cos tam sprawdzala (?). Tez przeswietlila
plastykowa koperty z moimi dokumentami.
We Frankfurcie pracownik powiedzial ze mam w bagazu monety i chcial
je zobaczyc, tez wyjal urzadzenie do ukladania wlosow i takie
podstawki z drzewa pod szklanki. Musialam sie z nim udac do osobnego
pokoju gdzie te podstawki zostaly sprawdzone dokladnie czy czegos na
nich nie ma.
Na lotnisku w Brisbane tez wybrano mnie na skanowanie urzadzeniem.
Po tym wszystkim odechcialo mi sie podrozowac. Nie wiem co jest we
mnie co przyciaga tego rodzaju sprawdzanie

I czy mozna tego
uniknac?