winami
06.09.08, 18:58
Lecę w grudniu do Meksyku z Okęcia a jak wiadomo, zimą w Polsce jest
zimno a w Meksyku gorąco

i mam problem z zimowymi ciuchami. No
bo w drodze do Warszawy i w Warszawie na lotnisko muszę być raczej
opatulona, a na miejscu, w Meksyku te grube, zimowe ciuchy będą mi
tylko przeszkadzać i zajmować miejsce w walizce, które wolałabym
wypełnić pamiątkami.
Stąd moje pytanie: co zrobić?
Czy na lotnisku są szafki do przechowywania bagażu i czy mogę je
wykupić na dwa tygodnie? Czy to przechowywanie nie przewyższy ceną
kosztów wycieczki?

A może pozakładać na siebie warstwowo letnie ciuchy, w nich dotrzeć
na lotnisko a potem, stopniowo, w miarę ocieplania klimatu ściągać
je z siebie?

Zyskujemy mnóstwo miejsca w walizce, ale tracimy na
wyglądzie no i ewentualne przeszukanie na lotnisku może dłużej
trwać
A tak serio to lecę pierwszy raz w życiu i od razu tak daleko i
naprawdę nie mam pomysłu.
Pomóżcie proszę, jak Wy sobie radzicie w takich sytuacjach?