aganiok2
04.10.09, 17:54
Witam,
mam 32 lata. Jestem wnuczką kochanej pary dziadków, którzy całe życie byli dla
mnie drugimi rodzicami. Ostatnio niestety z powodu pędu życia zaniedbuję ich
zabiegana między rodziną, dzieckiem i pracą. W chwilach przemyśleń budzą się
wyrzuty sumienia. Jakby tu pomóc? Jakby być razem? Wpadłam na pewien pomysł,
który wymagałby zaangażowania, na pewno porzucenia dotychczasowego miejsca
pracy. Ale na pewno gdyby się ziścił i znalazł odbiorców byłby szansą i
świetnym sposobem na połączenie pracy i bycia razem z TYMI najbliższymi. A
konkretnie. Noszę się z zamiarem otworzenia działalności, która polegałaby na
organizowaniu krótkich,
jednodniowych wycieczek (Gdańsk-Toruń, Gdańsk-różne miejsca na
Kaszubach) dla osób starszych. Nie wykluczam innych form "aktywizacji osób z
grona trzeciego wieku", ale nauczona doświadczeniem, wiem że takie
przedsięwzięcia należy budować metodą małych kroczków. Chciałabym móc sprawić
osobom starszym trochę frajdy. Chciałabym aby ich życie nie ograniczało się do
czekania na bliskich i oglądania nawet tak nie bardzo odległego świata z
ekranu telewizora. Mam tylko dylemat związany z tym czy znajdę odbiorców
takiej działalności (nie ukrywam, że chciałabym poświęcić się temu w pełni i
zrezygnować z dotychczasowej pracy). Piszę z prośbą i pytaniem. Czy macie
Państwo jakieś doświadczenie w tego typu
przedsięwzięciach? Chodzi o to czym osoby starsze byłyby zainteresowane i czy
w ogóle taka forma spędzania wolnego czasu im odpowiada. Jakie kwoty byłyby do
przyjęcia przy założeniu że oferowałabym wycieczkę typu np. (przejazd do
Torunia i z powrotem, zwiedzanie starówki, kawka i pyszne ciacho, seans w
planetarium, obiad w ciekawym miejscu - wszystko w cenie np. 150 zł). Dwa głosy
ZA już mam - MOI KOCHANI DZIDKOWIE smile Będę ogromnie wdzięczna za
sugestie.
Z góry serdecznie dziękuję
A.Ch