Mądre babcie, głupie babcie

18.10.09, 09:15
Pozwoliłam sobie poddać pod dyskusję rolę babci. Sama nią nie jestem ale
obserwuję moje znajome. Jedna z nich ( moim zdaniem mądra) pomaga córce
wyłącznie na jej prośbę.Druga jest z wnuczkiem od rana do nocy, kazdego dnia
,nawet w niedzielę i widac jak jest potwornie zmeczona ( dzieci tego nie widza
?!) . Napiszcie jak to wygląda w waszych rodzinach. Leniwej niedzieli życzę 1
    • 1skowronek Re: Mądre babcie, głupie babcie 18.10.09, 11:28
      Dwa razy w tygodniu na 2 godziny - zwykle na spacer. Codziennie do dziecka
      przychodzi opiekunka, a w te dwa dni synowa może zrobić dłuższe zakupy czy
      załatwić drobne sprawy.
      Babcie siedzą całe dnie z wnukami, bo - jak sądzę - albo wychowały dzieci na
      egoistów albo same najlepiej wszystko wiedzą. Pomijam oczywiście przypadki
      losowe kiedy większa pomoc jest konieczna.
      Ale na co dzień - nie wyręczajmy i nie wtrącajmy się. Pozdrawiam
      • zajbel Re: Mądre babcie, głupie babcie 18.10.09, 22:07
        No to ja jestem zła teściowa, bylejaka babcia i wyrodna matka bo moje dzieci nie dośc że muszą sobie radzić sami z fanansami to i dzieci muszą sami wychowywać a moje synowe widuja mnie rzadko i zadnych rad nieproszona nie udzielam.
        • 1skowronek Re: Mądre babcie, głupie babcie 18.10.09, 22:27
          No to jesteś raczej dobrą teściową i mądrą matką. Pozdrawiam.
          • dede43 Re: Mądre babcie, głupie babcie 19.10.09, 06:47
            Opiekowałam się wnukami na własna prośbę, a raczej żądanie od 7-mego m-ca ich
            życia do pójścia do przedszkola. Z praca bywało różnie i nie chciałam, by córcia
            ją straciła. Uważałam, że na wychowawczy zawsze zdąży pójść jakbym nie dała
            rady. Tamte trzy lata przeleciały jak z bicza strzelił. Teraz bliźnięta maja już
            prawie 5,5, są trzeci rok przedszkolakami. Odbieram je co mniej więcej 10 dni z
            przedszkola i idziemy sobie na spacerek na około 2-3 godziny; przeciętnie raz na
            m-c, czasem rzadziej "babciuję", czyli od piątku do niedzieli zabieram wnuki do
            nas.
            Ale to wszystko mój wybór, nie narzucony przez młodych.
            • anoagata Re: Mądre babcie, głupie babcie 19.10.09, 11:09
              Ja babcia chyba dwa w jednym ,nic nie kupuje na raty,nie chodze na
              spacery,itp,ale krzyczę,wymagam dobrych stopni w szkole i całkowitego
              posłuszeństwa itd ale one i tak lgną do mnie jak muchy do miodu i czasem jestem
              faktycznie tym zmęczona ale tak musi być bo wspólnie mieszkamy.
              • xy.5 Re: Mądre babcie, głupie babcie 20.10.09, 10:17
                Babcią nie jestem,ale nie wtrącałabym się.
                • ba-7 Re: Mądre babcie, głupie babcie 23.10.09, 20:44
                  Jestem babcią taką "od święta", bo wnuki 40 km ode mnie.
                  Pomagam jak chcę i mogę, raczej finansowo,bo bardzo rzadko proszą o kilka dni
                  opieki /to już tylko w wakacje/.
                  Czasem kiedy jakiś problem się pojawia, wypowiadam swoją opinię, nie narzucam
                  niczego i nie sprawdzam jak go rozwiązali.
                  Jedynie w sprawach wychowywania dzieci, czasem stanowcze rozmowy przeprowadzam
                  /bez maluchów/, podsuwam literaturę, bo niestety widzę błędy mogące zaowocować
                  niedobrze.
                  Uważam, że należy rozmawiać z młodymi, przecież to najbliższe nam osoby, jak
                  można udawać, że nie widzimy krzywdy dzieci. Wszystko zależy w jaki sposób to
                  robimy, oni muszą odczuć naszą prawdziwą troskę i miłość nie tylko do wnuków,
                  ale i do nich. Wtedy jest dobrze.
Pełna wersja