Dodaj do ulubionych

byliśmy wczoraj w schronisku u pani Wandy Jerzyk

14.11.09, 09:11
nasz ukochany pies odszedł od nas na początku
stycznia .Przeczekaliśmy wizyty wnuków ,dzieci i gości ,zobaczyliśmy
kawałek świata i postanowiliśmy przygarnąć psinę na zimę i całe jego
lub nasze życie .Wczoraj je oglądaliśmy -bo przed nami jeszcze dwa
wyjazdy a pies musi wiedzieć ,że ma nas na zawsze.
One tam się zachowują jak / na filmach pokazują/dzieci z domu
dziecka ,Kładą się na grzbietach ,pokazują brzusie ,zaglądają w
oczy .Gdyby finanse pozwoliły to człowiek by brał ich więcej .
Przy okazji dowiedzieliśmy się ,że schroniska potrzebują sprane koce
na ocieplenie budy .Szukają też sponsorów na zakup paszy. Jak już
wybierzemy to go opiszę .aga
Obserwuj wątek
    • kendo Re: byliśmy wczoraj w schronisku u pani Wandy Jer 21.12.09, 09:33
      *Aga
      i co?? wzieliscie jakiegos psiunka??

      temat bardzo bliski memu srecu,
      sami tez wzielismy psiuna ze schroniska,
      mial 8 miesiecy,
      zabiedzony/pogryziony/bity przez pierwszego wlasciciela,
      obecnie,juz niemal trzy lata z nami,
      "rospanoszyl" sie w domu,
      chce rzadzic co minutke,
      wiadomo doberman,
      wrocil do "stabilnosci" niemniej w dalszym ciagu boi sie obcych
      mezczyzn,
      jest wspanialym wartownikiem,
      i jakos ,chociaz mam uczulenie na futrzaki,radze sobie a psiuenk
      zrozumial,ze nie moze za bardzo sie lasic do mnie
      https://i50.tinypic.com/vq1u8k.jpg
      tu z przedostania "zabawka",juz niemam miejsca na nie...wink
      --
      *

      Vistula

      *
      gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
      • aga-kosa Re: byliśmy wczoraj w schronisku u pani Wandy Jer 22.12.09, 09:54
        Kendo,zdecydowaliśmy ,że po "kundla" pojedziemy po nowym
        roku.Mieliśmy remont w domu ,była ekipa obcych ludzi ,nastepnie dwa
        pogrzeby i wyjazd.Teraz mąż załatwił wyjście na sylwestra /nie
        byliśmy przez 13 lat -Ari bał się strzelaniny/.Nie chcemy psa
        stresować .Ma przyjść do domu ,gdzie będzie się czuł
        pewnie.Dodatkowo ,mąż twierdzi ,że po nowym roku trafią do pani
        Wandy "świąteczne prezenty".Teraz przygotowałam koce,kapy
        wykładziny ,bo to jest w schronisku zawsze potrzebne.
        Świateczne pozdrowienia dla Rodziny a Psiuni ciepły uścisk łapy.aga
        • kendo Re: byliśmy wczoraj w schronisku u pani Wandy Jer 22.12.09, 16:24
          *Ago,
          i sluszne rezonomowanie,na zaadoptowanie pieska,
          juz na luzie zajmiecie sie nim i od razu poczuje,ze u Was bedzie
          mial swoj domek wymarzony....
          nasz drugi dobreman niebal sie tylko rakiet,
          pierwszy panicznie,
          Bobby tez starasznie,nosa nie wystawi za drzwi,kiedy poczuje zapach
          prochu....dziwne jest,bo gdy slyszy odglos polowania to nie boi sie.

          zycze Wam tez wspanialych swiat i NRoku i trafnego wyboru psiunkasmile
          a zecza wiadoma jest,ze kundelki sa bardzo wiernymi i pojtnymi
          pieskami.
          --
          *

          Vistula

          *
          gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka