zajbel
15.12.09, 21:35
w ubiegłym tygodniu zarządzałam pierwszym kiermaszem świątecznym zorganizowanym w naszej miejscowości. Było 8 wystawców ale sprzedawałyśmy tylko we dwie, pozostali zostawili nam swój towar. Ruch był całkiem duży, wszystko sie podobało i większośc towaru znalazła nabywców. Jestem zadowolona ale i zmeczona bo to jednak odpowiedzialnośc za cudzy towar i cudze pieniądze, co prawda odliczyło nam sie wszystko i nawet miałyśmy 3 grosze superaty. Muszę się pochwalić że trochę udało mi sie rozruszać tutejsze towarzystwo, wyłuskać osoby które cos potrafia, w przyszłym roku mamy piąta wystawę rekodzielniczą a kiermasze chyba też beda bo jest zapotrzebowanie. Miło jak człowiek jeszcze cokolwiek jest w stanie zrobic dla innych i dla własnego zadowolenia.