Poświąteczne refleksje.

27.12.10, 20:51
I już po świętach. Były mimo niesprzyjajacej aury dobre, dzieci mnie odwiedziły, Mikołaj chociaż skromne ale prezenty przyniósł, nie przejadłam się . Ale jednak oczekiwanie było lepsze od świąt. Czy zauważyłyście że gdy się na coś czeka dośc długo, planuje i tak dalej to potem sam finał nie jest taki ekscytujący?
    • irenaki Re: Poświąteczne refleksje. 28.12.10, 07:39
      Tegoroczne swieta okupiłam porządnym strsem zwiazanym z jezdzeniem samochodem. Dwa razy na lotnisko ( 150 km w jedną stronę ) . Pierwsza wyprawa - przestały pracować wycieraczki. Druga wyprawa marznący deszcz i lodowisko . Do dziś mam te podróze w pamięci . Same swięta spokojnie . Cieszyłam sie ze dzieciaki dotarły. Teraz znowu czekam na wieści. I tak sobie mysle ze na przyszły rok oświadczę moim "skarbom" ze swieta spedzę w jakims ośrodku wczasowym. One jadą właściwie dla mnie, nie chca bym była sama a w tym roku narażałam i siebie i ich. Nie chcę tak !
      • pragata Re: Poświąteczne refleksje. 28.12.10, 18:09
        ...i to jest bardzo rozsądna decyzja....
        Ale,kiedy będziesz z dala od domu.......i to w święta.....nie piszę dalej...
Pełna wersja