Heyah mnie oszukal!

26.05.04, 17:27
Zanim kupilam starter Heyah napisalam do nich maila i zapytalam czy SMS z
Heyah dochodza do sieci Vodafone w Portugalii (z Ery niestety od marca
przestaly dochodzic!). Pani Jakastam z Heyah zapewnila mnie, ze nie ma
zadnych problemow. No wiec kupilam karte Heyah. I co? I nic. SMSy nie
dochodza! Total chamstwo i naciagactwo!!!!! No i oczywiscie za kazdy nieudany
SMS Heyah sciaga mi z karty (Era tez tak robi). Dno.
    • Gość: barracuda7110 Re: Heyah mnie oszukal! IP: 62.29.134.* 26.05.04, 17:44
      Płacisz za wysłany sms a nie za doręczony. Tak jest w każdej sieci. Ze złą info
      to faktycznie przegięli, choć nie wszyscy konsultanci są dobrze doinformowani.
      • Gość: Peppers Tutaj bronie HEYAH IP: *.acn.pl 26.05.04, 19:46
        1. Ja juz zostalo napisane placi sie za wyslanie SMSa niezaleznie czy zostanie
        on poprawnie doreczony czy nie. Tak jest w kazdej sieci. Nie tylko w HEYAH.
        Mozna jednak probowac potem odzyskac stracone w ten sposob pieniadze. Trzeba
        zadzwonic do BOKu i poprosic o sprawdzenie, czy SMSy na dany numer dochodzily
        bez problemu. Jesli sie okaze, ze byl problem z ich dostarczaniem uzalezniony
        od zlego funkcjonowania sieci HEYA nalezy poprosic operatora o sprawdzenie
        bilingu a nastepnie o zwrot kasy za SMSy wyslane na ten numer zgodnie z
        bilingiem. Ja tak odzyskalem np. kase od sieci IDEA.

        2. Fakt, ze konsultant mogl popelnic blad, ale bez przesady- to niestety zdarza
        sie w kazdej sieci. Np. w sieci IDEA konsultanci sa notorycznie zle
        poinformowani lub nie poinformowani na czas.

        3. Byc moze Twoj problem nie lezy w gestii sieci HEYAH a w gestii operatora
        zagranicznego. Jest to calkiem mozliwe. Wtedy nie odzyskasz pieniadzy (siec
        HEYAH wyslala SMSy prawidlowo) i nie masz prawa miec tez pretensji do
        konsultanta. W koncu skad on moze wiedziec, ze zagraniczna siec ma np. chwilowo
        jakas awarie.

        4. Z SMSami wysylanymi za granice jest czesto tak, ze dochodza one z bardzo
        duzym opoznienim (nawet po kilkanascie godzin) badz mimo raportu o
        niedoreczeniu sa doreczane. Roznie to bywa. Uwazam, ze zamiast zaczniesz
        krytykowac siec badz upominac sie o zwrot kasy powinienes sie upewnic czy aby
        na pewno te SMSy nie doszly. Bo moze doszyly, tylko Ty jeszcze nie dostales
        odpowiedzi, a moze kto woglem nie chce Ci odpisywac, moze on ma problemy z
        wlasna komorka i odpisac nie moze. Roznie to bywa.

        Pozdrawiam!

        P.S. Peppers broni HEYAH. Swiat stanal na glowie, co?
        • mwm Re: Tutaj bronie HEYAH 26.05.04, 22:20
          Rzeczywiscie swiat stanal na glowie. Zauwazylam, ze raczej ladujesz w Heyah, a
          tu prosze jaka zmiana! Ale niestety mylisz sie i akurat w tym momencie nie
          powinienes bronic Heyah. Olac te stracone pieniadze za wyslane na prozno SMSy.
          To, ze odzyskales kiedys forse od Idei to tylko dobrze swiadczy o Idei, a nie o
          Heyah. Ja probowalam odzyskac z Ery (bo tam zaczely sie moje klopoty), ale
          dowiedzialam sie tylko, ze maja to gdzies. Po kilkumiesiecznych utarczkach z
          Era zrezygnowalam (po wielu latach abonamentu) z ich uslug i wlasnie przenosze
          sie do Idei (od nich SMSy do Portugalii dochodza). Chcialam tylko na ten okres
          przejsciowy wyprobowac Heyah (wiedzac,ze to Era!!!!), ale uspokojona
          zapewnieniami pani pozal sie Boze konsultantki, zakupilam Heyah. Wlasciwie
          powinnam sie domagac od nich zwrotu forsy za karte, tymbardziej,ze mam maila od
          tej kobiety podpisanego jej imieniem i nazwiskiem. Moze powinni robic porzadek
          z takimi niedoinformowanymi paniami (choc akurat wkrecila mnie udanie patrzac
          na to od strony Heyah).
          Piszesz, ze moze moj problem lezy w gestii operatora zagranicznego - zostalo to
          sprawdzone w portugalskim Vodafonie - twierdza, ze Era nie podpisala umow. Wiec
          w Heyah powinni o tym wiedziec. Poza tym podalam panience nr tel. do
          Portugalii - mogla sprobowac wyslac jakiegos testowego SMSa na ten nr i
          sprawdzic, czy to dziala. Czy to tak duzo roboty? Jestem wkurzona, ze dalam sie
          naciac, ze uwierzylam na slowo a przede wszystkim, ze nadal jestem pozbawiona
          mozliwosci wysylania SMSow do Portugalii...
          Malgosia
          • Gość: paweł nie dopilnowałaś własnych spraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 00:25
            i sama jesteś sobie winna- to mi przychodzi na myśl kiedy przeczytałem o tych
            smsach. Jeśli wysyłam smsa za granice- szczególnie pierwszy raz- to czekam na
            raport doręczenień, a jesli mam wątpliwości to dzwonię do osoby spytać się czy
            smsy doszły. Nie wyobrażam sobie żeby wysyłać smsy za granicę nie sprawdzając-
            przynajmniej na początku- czy w ogóle dochodzą. To że jakaś pani ci powiedziała
            że powinny dochodzić to żadne tłumaczenie- szczególnie że potem już wiedziałaś
            że są z tym kłopoty.
            Wykazałaś się inicjatywą żeby kłócić się z Erą przez kilka m-cy, dzwoniłaś po
            fakcie nawet do Portugalii żeby sprawdzić czy mają podpisaną umowę- i nie
            przyszło ci do głowy żeby sprawdzić czy smsy w ogóle dochodzą ?? Sorry- ale coś
            z tobą chyba jest nie tak !
            • mwm raczysz zartowac? 27.05.04, 14:55
              Gość portalu: paweł napisał:

              > i sama jesteś sobie winna (..)
              coś z tobą chyba jest nie tak !

              Szanowny Pawle,
              zanim postukasz sie w MOJA glowe, to przeczytaj uwaznie, co pisalam o SMSach.
              O tym, ze nie dochodza do Portugalii wiedzialam caly czas - w koncu mam raport -
              oczekuje, a po tygodniu - nieudane. W koncu potrafie sobie sprawdzic, czy
              adresat otrzymal SMSa, czy nie. Nie wiem, dlaczego robisz ze mnie polglowka,
              ktory nie potrafi obslugiwac komorki! Nie rozumiem, dlaczego wina za
              niedochodzace SMSy obarczasz mnie, a nie operatora. Czy w ogole zrozumiales
              caly problem, czy tylko przesliznales sie po literkach i dzielni bronisz Ery
              przed roszczeniowa panienka, ktora nie potrafi wysylac SMSow?
              SMSy do Portugalii wysylalam od 4 lat!!!! I zawsze wszystko gralo - bez zadnych
              problemow!!! Az nagle, od marca, SMSy do Portugalii przestaly dochodzic...
              Co ma znaczyc Twoje haslo, ze wykazalam sie inicjatywa, zeby klocic sie z Era,
              a nie przyszlo mi do glowy, zeby sprawdzic czy SMSy w ogole dochodza. Cos Ci
              sie poplatalo - sorry, ale to z Toba cos chyba nie tak.

              Wlasnie dostalam maila od Hehah - nadal bija sie w piersi, ze wszystko gra! To
              samo przechodzilam z Era - setki pytan, wypelnianie w nieskonczonosc ankiet, a
              potem glucha cisza, bo kolejni konsultanci zapominali o moim problemie. Az w
              koncu, po kolejnych monitach - lakoniczna odpowiedz, ze to wina Vodafone... Ha,
              ha, ha - poznalam ta taktyke sciemy i ruchow pozornych, wiec tym razem
              przynajmniej sie nie ludze, ze Heyah jakos sprawe wyjasni.
              A jesli masz szanowny Pawle jeszcze jakies madre rady, jak obslugiwac telefon i
              jak sprawdzac raporty, to kieruj je juz pod innym adresem :-(
              - Malgosia
Pełna wersja