moore_ash
17.07.04, 21:33
jak w tytule. zlapala mnie ogromna burza. tel w plecaku. przyszedlem do domu
jakbym wylazl spod prysznica. w metrze zrobilem kaluze jakbym nie sikal dwa
tygodnie. wszystko z telegfonem ok. wygladalo ze jest tylko wilgotny z
wierzchu, przetarlem, wszystko ok. a teraz franca nie dziala. wyglada to tak
jakby stracil kontakt pomiedzy klawiatura a cala reszta, to znaczy przy
wlaczeniu telefonu (co po trzeciej probie przestalo sie zreszta udawac) proby
wpisania kodu pin konczyly sie niepowodzeniem.
i teraz pytanie.
jesli odkrece jakims cudem te wredne cztery osmiokatne srubki znajdujace sie
pod bateria i zdejme panel (jak ja tesknie za nieskomplikowana pod tym
wzgledem 32ojka) to jest szansa, ze cos z tego bedzie?
chodzi mi o to czy akcja pod tytulem deszcz+ suszarka do wlosow mogly
spowodowac jakies uszkodzenia, ktore nie sa do naprawienia domowym sposobem.
zaznaczam, ze jestem w tym temacie lajkonikiem:)
pozdrawiam serdecznie.
tb