Komórka - czy tylko dla bogatych?

IP: *.alles-elektro.de 05.09.04, 17:38
W mojej dalekiej rodzinie jest młoda dziewczyna. Która miała komórkę a od dwóch miesięcy nie ma bo ją na nią nie stać. Pracuje w rolnictwie. Dodam, że to jedyna komórka i telefon w domu/rodzinie na 4osoby. Mieszka na dodatek w wiosce zabitej dechami jak coś się stanie to abyt zadzwonić po pogotowie musi lecieć 200m do sąsiadki. Do niej nie można zadzwonić.
Nie rozumiem tego? Ja nie jestem biedny, nie potrzebuję dużo rozmawiać, mam TakTaka i na rozmowy wydaję 100zł na rok. Czy to aż tak dużo? Czy to taka bieda jest żeby 4os. łacznie nie mogły sobie na nią pozwolić? Dodam że mają traktor i malucha.
Jak takim ludziom wytłumaczyć, że jak się ma telefon to nie trzeba odrazu dzwonić wszędzie i to jest bardziej konieczność niż luxus.??
    • maciej-d Re: Komórka - czy tylko dla bogatych? 05.09.04, 21:02
      Ludzie z na wsi ( i starej daty) nie znają się na taryfach, telefonach. Choć
      telefony na kartę są bardzo opłacalne – kupujesz kartę za 50zł i przez 3
      miesiące można dzwonić, a odbierać jeszcze dłużej. Sam dwóm majstrom co
      remontowali mi mieszkanie zmieniłem taryfę w simplusie na tą z naliczaniem
      sekundowym, od razu zauważyli różnice. Wytłumaczyłem im żeby kupowali karty 50 a
      nie 30 bo wtedy mogą dzwonić przez 3 miesiące a nie przez miesiąc. PS. plusgsm
      wprowadził sami swoi które będzie reklamował w małych miastach i na wsi więc
      może poprawią się statystyki i będzie co raz więcej mobilnych rolników. :) pzdr
    • charlie_x Re: Komórka - czy tylko dla bogatych? 05.09.04, 22:27
      Gość portalu: Pytek napisał(a):

      > W mojej dalekiej rodzinie jest młoda dziewczyna. Która miała komórkę a od
      dwóch
      > miesięcy nie ma bo ją na nią nie stać. Pracuje w rolnictwie. Dodam, że to
      jedy
      > na komórka i telefon w domu/rodzinie na 4osoby. Mieszka na dodatek w wiosce
      zab
      > itej dechami jak coś się stanie to abyt zadzwonić po pogotowie musi lecieć
      200m
      > do sąsiadki. Do niej nie można zadzwonić.
      > Nie rozumiem tego? Ja nie jestem biedny, nie potrzebuję dużo rozmawiać, mam
      Tak
      > Taka i na rozmowy wydaję 100zł na rok. Czy to aż tak dużo? Czy to taka bieda
      je
      > st żeby 4os. łacznie nie mogły sobie na nią pozwolić? Dodam że mają traktor i
      m
      > alucha.
      > Jak takim ludziom wytłumaczyć, że jak się ma telefon to nie trzeba odrazu
      dzwon
      > ić wszędzie i to jest bardziej konieczność niż luxus.??
      _________

      ..witam , nie wszyscy mają potrzebę posiadania tego sprzętu i to
      należy uszanować.Status materialny nie jest jakimś zobowiązaniem do
      naśladowania jednych przez drugich.pozdr.
      • maciej-d Re: Komórka - czy tylko dla bogatych? 06.09.04, 00:06
        Oni też nie mają stacjonarnego - żyją bez telefonu.
    • Gość: Pytek Re: Komórka - czy tylko dla bogatych? IP: *.alleselektro.de 06.09.04, 00:40
      Ale o to chodzi, że nawet na pogotwie nie mogą zadzwonić i do nich nie można dzwonić. Nie zmuszam, ale w dzisiejszych czasach to prawie tak ważne jak prąd. Przecież jest ich 4os.
      • Gość: Peppers Hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 14:46
        1. Nie kazdy musi miec telefon i nie kazdy musi chciec miec telefon.

        2. Nawet jesli teleofny sa tanie to nie kazdy o tym wie. Reklamy sa w duzych
        miastach. Operatorom nie oplaca sie (a szokda) reklamowac komorek na wsiach.
        Zyskaliby malo klientow a do tego kiepskich klientow (bo jak sam mowiesz byliby
        to klienci, ktorzy racej odbieraja telefon niz z niego dzwonia). Bannery
        relklamowe zas sa dosc drogie wiec operatorzy nie tak chetnie stawiaja je w
        kazdej zapadlej dziurze.

        3. Nawet jesli sam telefon jest relatywnie tani to jego zakup moze okazac sie
        dla ubogich ludzi ze wsi dosc drogi i klopotliwy. Trzeba sie wybrac do duzego
        miasta (na wiosce przeciez telefonu nie kupisz) co juz dla wielu biednych i
        zapracowanych w polu ludzi jest duzym wydatkiem i wyzwaniem. Potem trzeba pojsc
        do salonu, wybrac model i dokanac zakupu. Czasem maja z tym problem
        wyksztalceni ludzie z miasat obeznani z biurokracja i nowoczesna technika. A co
        dopiero rolnik. Do tego przypominam, ze sam teleofnik w ofercie pre-paid
        kosztuje jakies 200-300PLN. W komisie troszke mniej ale tez 50-100PLN trzeba
        wydac. A to nie jest taki maly wydatek dla wielu osob.

        4. Niestety sporej czesci Polskiego spoleczenstwa nie stac nawet na to aby miec
        pre-paida i wydawac na niego 50PLN co trzy miesiace.

        Pozdarwiam!
Pełna wersja