ksiazka telefoniczna

26.11.04, 23:27
Mieszkam w Niemczech, gdy chce znalezc numer telefonu osoby XYZ, poprostu
wpisuje na stronie Niemieckiej Ksiazki Telefonicznej(Telefonbuch) Nazwisko
Osoby i Miasto, a po chwili mam pelna informacje. A jak jest w polsce?
usilowalem podobnie zrobic, ale wymagano zidiocialej informacji o numerze
telefonu i dokladnym adresie poszukiwanej osoby, gdybym to wiedzial bym nie
szukal. Co za idiota to wymyslil? Czy jest sposob by w prosty i
nieskomplikowany dowiedziec sie o numer telefonu osoby XY w miescie MM? Kto
wie?
    • Gość: adam99 w polsce nie ma tak łatwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 01:22
      nie możesz dowiedzieć się przez internet jaki jest numer abonenta prywatnego w
      TPSA. Nie po to TPSA bierze za tą informację prawie 2 zł za połączenie żebyś ty
      miał to za darmo. Jeśli mieszkasz w Niemczech to niestety nie wiem pod jaki
      numer możesz zadzwonić ale przez internet to na pewno ci się nie uda.
      • jaki71 Re: w polsce nie ma tak łatwo 27.11.04, 09:32
        Jakis roczek moze dwa temu byla mozliwosc szukania numerow telefonow osob
        prywatnych.
        Po podniesieniu oplaty za ta usluge i wprowadzeniu limitu 2 numerow na jedna
        rozmowe (obecnie chyba podaja 4 na raz) pozostala w internecie tylko informacja
        o firmach. Chamstwo monopolisty i tylo mozna na ten temat napisac.
    • iwosia Re: ksiazka telefoniczna 27.11.04, 19:06
      Niestety, czy to przez internet, czy za pomocą telefonu, musisz wpisać te dane,
      o których pisałes, (miasto, ulica), bo może zdażyć sie tak, że numer tego
      abonenta miał wczesniej ktoś inny i co wtedy? Jeśli ktos ma numer na abonamet,
      to wczesniej, przed nim, mial ten numer ktoś inny! Dlatego, żeby uniknąć
      pomyłek, trzeba wpisać te dane.
      • panwojtek-01 Re: ksiazka telefoniczna 27.11.04, 22:56
        Niewiem jak to jest w Polsce, sadze ze podobnie jak i tu jest procz Telekomu
        tez kilka innych firm, ale to niema znaczenie, pytajac o numer dostaje
        wszystkie numery niezaleznie do kogo nalezy, a numery sa zawsze aktualne, to ze
        ten numer kiedys nalezal do YX i dzis do XY to niema znaczenia. Gdy rezygnuje z
        numeru to jest on w cos rodzaju kwarantanny i przez pewien okres czasu nikt go
        niedostaje. Dopiero po 1 roku jest to mozliwe. Takie wykorzystywanie swojej
        pozycji monopolisty to jest pospolite chamstwo, czy nikt nie skarzy sie do
        Urzedu Monopolowego?
Pełna wersja