Gość: blondynka
IP: *.res-polona.com.pl
15.02.05, 13:14
Umowa mi się juz skonczyła, dałam wniosek o rezygnację, pani magnetofon "+"
powiedziała że mam 30 dni do namysłu. wyłaczyli mnie o dwa dni wcześniej -
pani powiedziała że termin jest do 30 dni a nie 30 dni, więc "+" jest w
porządku. Poprosiłam o ponowną aktywację-żeby zachować numer i jednak zostać
w "+". Czekałam trzy dni. Wreszcie jak mnie reaktywowali, dwie godziny
poźniej zgubilam telefon, razem z kartą (okrdziono mnie?-nie wiem). Muszę
kupić nowy. Czy bedę musiała płacić cały abonament za te dwie godziny kiedy
teoretycznie miałam telefon aktywny - czyli przez miesiąc musiałabym płacić
podwójny - za nowy telefon i za ten zgubiony?? Od pani magnetofon "+" nie
mogę wyciągnąć konkretnej odpowiedzi. Może nie potrafię jej obsługiwać. W
umowie też się niczego nie doczytałam. Czy ktoś miał jakieś doświadczenia w
tej materii i może się nimi podzielić?
pozdrawiam