Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 17:02
Przeglądając opinie o telefonach typu Sony J70...Nokia 3310 itp zauważyłem że coraz więcej osób ocenia telefon bez koloru i polifoni 'gó.. bo nie ma kolorowego ekranu i tapet'...bardzo dziwne, kto w 2001 roku widział kolorowe ekrany? :| Użytkownicy komórek są za bardzo 'rozpieszczani' przez te wszystkie bajery typu polifonia, kolorowy ekran itp. Sam uważam że kolor niepotrzebnie zawyża cenę telefonu a pożytek z tego żaden gdy tel. nie ma aparatu i dodatkowe zużycie baterii. Po prostu taki bajer do szpanu. Sam zamieniłem SE T230 na Sony J70 ;) Wypowiadajcie swoje opinie nt. kolorowego ekranu, polifoni itp.

Pozdrawiam :)
    • Gość: KT05 Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. IP: *.pronet.lublin.pl 20.05.05, 18:09
      > Po prostu taki bajer do szpanu. Sam zamieniłem SE T230 na Sony J70 ;)
      Ee, źle zrobiłeś, bo J70 nie ma kolorowego ekranu do szpanu ;)

      Akurat Nokię 3310 zawsze będę źle oceniał bo okropnie mi się ten telefon nie
      podobał i IMHO był przestarzały w momencie wprowadzenia na rynek. Ale nieważne :)

      Telefony starsze, bez nowoczesnych ekranów, aparatow i całej reszty. Czy my się
      naśmiewamy z nich? Niektóre z tych starszych telefonów cały czas są świetne
      (vide Nokia 6310(i)). A że duża grupa ludzi woli telefony nowoczesne to już inna
      sprawa. Oczywiście do rozmów, SMSowania itd. telefon starszej generacji
      spokojnie wystarczy.

      Chociaż muszę przyznać, że lubię kolorowe ekrany. O wiele wygodniej mi się
      korzysta, niż z ekranu monochromatycznego. A gdy jeszce ekran jest znacznie
      większy niż kiedyś, jest naprawdę super. Polifonia? Mało ważne, ważne aby
      dzwonek był głośny ;) Ale Java już na przykład - świetna rzecz. Wiele dobrych,
      ciekawych i przydatnych aplikacji można używać.
    • Gość: barracuda7110 Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. IP: *.dsl.telepac.pt 20.05.05, 18:55
      Wyśmiewam jedynie telefony, których możliwości były i są niewspółmierne do ceny
      (np. nokia 3310). Sam korzystam na zmianę z lg 510w i nokii 8110, które to
      raczej nowymi fonami nie są.
    • Gość: Gajowy Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 19:42
      bo sa smieszne po prostu ...
    • Gość: blq Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 13:00
      Nie powinno wysmiewac sie starych telefonow tylko przez to, ze mialy gorsze
      mozliwosci techniczne. Tak samo, jak nie wysmiewa sie starszych komputerow, czy
      samochodow. Takie byly czasy, a w przypadku komputerów i komórek - byly to czasy
      bardzo przeciez bliskie.

      Jednak wsrod tych starych komórek zdarzaja sie modele udane i nieudane. Nie
      mozna wszystkich traktowac po rowno. Taki siemens SL45 ma mozliwosci wieksze,
      niz niektore wspolczesne modele (zwlaszcza nokii, rzecz jasna). Z kolei niektore
      dawne modele (podobnie jak dzisiejsze) byly przestarzałe już w chwili pojawienia
      sie w sklepach.

      Czy to jednak znaczy, ze mamy popadac w druga skrajność i jakoś wielbić stare
      komóry? Jasne że nie! A pojawila sie jakas głupia moda na "komórki bez bajerów",
      to jakieś nawiązanie do starych komórek właśnie. Może kwestia przyzwyczajenia,
      mentalności, stereotypów?

      Powiedzcie mi, wyobrazcie sobie taką sytuacje: idziecie kupic sobie nowy
      komputer... zakładam że nie jesteście zapalonymi graczami w trójwymiarowe gry
      komputerowe - i co? Prosicie pana sprzedawce:
      "poproszę zestaw tylko taki zupełnie bez bajerów"
      i on sprowadza, zamiast radeona 9800, czy jakiejś najnowszej GeForce, kartę
      graficzną S3Virge z 1996 roku? Czy jednak kupujecie najnowszy sprzęt, wierząc że
      jest lepszy?

      Od tego jest postęp, by sie wszystko zmieniało na lepsze. I przynajmniej w
      kwestii technicznej - tak jest w istocie. Nie piszcie ze bateria gorzej trzyma -
      po prostu postęp w bateriach jest zbyt słaby. Za to nowa komórka to nowe
      możliwości, nie tylko wiekszy wyswietlacz, ale i mp3, aplikacje javy - kto z Was
      na tych starych komórach ma słownik polsko-angielski?
      mapę polski?
      bazę polskich rejestracji?
      aplikację określającą aktualny czas w kazdym miejcu na swiecie?

      są lepsze telefony i gorsze telefony. Ale nawet najlepszy ze starych ustąpi
      miejsca przeciętnemu obecnemu. Przęciętnemu, bo te najgorsze obecnie produkowane
      nie są nawet warte naszej uwagi. Natomiast dawne, udane telefony (jak Siemens
      SL45 czy wlasnie Sony J70) - warto o nich pamietac, tak jak pamieta sie o
      Volkswagenie Golfie I, czy swoim starym dobrym K5, 90MHz...
    • Gość: Krakus Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. IP: *.net.autocom.pl 21.05.05, 13:37
      brawo!!! wreszcie jakaś rzeczowa wypowiedź!!! niestety "postęp" w produkcji
      telefonów poszedł w złą stronę. Zamiast prowadzić prace rozwojowe nad
      zwiększaniem pojemności baterii, poprawą jakości połaczeń głosowych,
      zmniejszaniu rozmiarów przy zachowaniu i dodawaniu nowych funkcji producenci
      zaczęli wciskać na siłe coraz nowe niepotrzebne bzdety do telefonów,
      powiększając przy tym ich rozmiary i podrażając produkcję. Przy okazji wiele
      dało się złapać na lep propagandy marketingowej, że te idiotyczne dodatki są im
      potrzebne. Oczywiście wiele funkcji jest przydatnych np. dla biznesu, ale
      większość możnaq spokojnie wywalić z telefonów. Np. słynne "aparaty cyfrowe".
      Nie ma chyba mniej potrzebnego dodatku. Ale niestety "biznes jest biznes" i za
      to wszystko płacą nieświadomi użytkownicy, a producenci zacierają łapy.
      • Gość: blq Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 13:57
        Krakus. Rozróżnij wreszcie dwie rzeczy.
        Aparat cyfrowy NIE jest bzdetem w telefonie. W przyszłości Z PEWNOŚCIĄ będziemy
        mieli jedno tylko elektroniczne (a być może już optroniczne, spintroniczne lub
        pozytroniczne) urzadzenie osobiste. Będzie ono naszym OSOBISTYM komputerem,
        centrum rozrywki, komunikacji, także aparatem cyfrowym (a raczej kamerą video,
        tudzież "holo").
        To co mamy dzisiaj to prymitywne mierne tego początki. To jak samolot braci
        Wrigrht, komputer ENIAC lub lokomotywa Stevsnsona. Masz pełne prawo naśmiewać
        się z możliwości współczesnych aparatów (ja też to robię, i to jest dobre, bo
        stymuluje producentów do lepszej pracy nad miniaturyzacją i obcinaniem kosztów)
        ale do jasnej ciasnej, nie NEGUJ samego sensu tworzenia multimedialnych kombajnów.

        Komputer już od dawna nie służy wyłacznie do liczenia. Tak samo od 4-5 lat jest
        z telefonem. A Ty cały czas uczepiłeś się wizji telefonu komórkowego, jaki
        królował w czasach, gdy chodziliśmy do liceum. Pogódź sie wreszcie z postępem!!!

        W kwestii baterii - pełna zgoda. Trzymają za krótko i od 3-4 lat w ogole sie nie
        rozwijają. Polimery niewiele zmieniły a i tak są nadal mało wykorzystywane.
        Ciekaw jestem, czy to niemoc naukowców, czy jakaś przemyślana strategia???
        • Gość: Krakus Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. IP: *.net.autocom.pl 21.05.05, 14:37
          > Będzie ono naszym OSOBISTYM komputerem,
          > centrum rozrywki, komunikacji, także aparatem cyfrowym (a raczej kamerą video,
          > tudzież "holo").
          ech... nie wydaje ci się, że to zdanie jest identyczne z marketingowym
          bełkotem, jakim posługują się producenci??? Co to znaczy np. "centrum
          rozrywki"??? Piszmy po polsku, a nie w marketingowej nowomowie.
          Zapewniam cię że nigdy "aparat" (celowo używam cydzysłowu) w telefonie nigdy
          nie dorówna lustrzance, ani nawet dobremu kompaktowi. Co najwyżej będzie na
          poziomie udoskonalanych głupich jasiów z telezakupów Mango. To po prostu
          kwestia pewnych praw optyki, fizyki i paru innych rzeczy, ktore cieżko w paru
          zdaniach napisać, poza tym to nie to forum.
          Cóż jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. A ja że nie zamierzam
          obciążać sobie kieszeni zbędnym balastem, wybrałem jeden z najmniejszych
          modeli, który ma wszystko co w telefonie jest potrzebne. Więc może tworzyć
          odrębne linie produkcyjne, dla zwykłych użytkowników, odpornych na marketingową
          sieczkę, zachwyconych "multimedialnymi kombajnami" lubiących przepłacać (tam
          można wciskać te "aparaty" nawet z 10Mpix, koszmarną aberracją i plastikowym
          obiektywikiem) i linie dla biznesu (z czymś przypominającym przenośny komputer -
          ale bez kamer, aparatów, itp.)
          • Gość: blq a co powiesz o tym??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 14:53
            > Zapewniam cię że nigdy "aparat" (celowo używam cydzysłowu) w telefonie nigdy
            > nie dorówna lustrzance, ani nawet dobremu kompaktowi.

            O tak. a w roku 2000 końskich odchodów na ulicach Paryża i Londynu będzie tak
            dużo, że stanie się to nie do zniesienia... znasz taką "przepowiednie" z roku 1900?

            Nigdy nie mów nigdy, zwłaszcza w przypadku technologii. Miniaturyzacja to
            potęga, a Twoja wygodnictwo, niestety, oznacza też niechęć do czytania
            specjalistycznej lektury. Gdyby było inaczej, z pewnością dokopałbyś się do
            artykułow, w ktorym opisywana jest technologia produkcji optyki wysokiej jakości
            do telefonów komórkowych i najnowszych cyfrówek.

            cytuję:

            "Naukowcy rozważają zastosowanie w cyfrowych aparatach telefonów komórkowych
            soczewek, które będą zbudowane na podobieństwo owadzich oczu. Ten sposób
            konstruowania optyki miałby pozwolić na tworzenie mniejszych i tańszych modułów
            odpowiadających za przechwytywanie cyfrowych fotografii.
            Standardowe soczewki nie pozwalają na redukowanie ich grubości bez wpływu na
            oferowane przez nie pole widzenia. Inaczej jest w przypadku baterii
            mikroskopijnych soczewek, które nie dość że mniejsze, są w stanie generować
            obraz poprawnej jakości, wspomina New Scientist. W Instytucie Fraunhofera przy
            współudziale szwajcarskiego Uniwersytetu Neuchâtel i szwajcarskiej firmy SUSS
            MicroOptics, opracowano już prototyp tego rodzaju zestawu. Całość ma grubość 2
            mm i składa się z 21 elementów, na które z kolei składają się po trzy soczewki.
            Każda z soczewek „widzi” nieco inny obraz, który przesyłany jest na sensor
            światłoczuły."

            i jeszcze jedno

            "podczas targów CeBIT prezentowany będzie miniaturowy obiektyw o zmiennej
            ogniskowej, stworzony w laboratoriach firmy Philips. Obiektyw FluidFocus nie
            posiada ruchomych elementów mechanicznych, lecz - podobnie jak ludzkie oko -
            płynne soczewki, które regulują ogniskową poprzez modyfikację swojego kształtu.

            "Miniaturowy obiektyw FluidFocus ma 2,2 mm długości, a jego średnica to 3 mm.
            Składa się z dwóch płynów o różnych właściwościach optycznych. Pierwsza z cieczy
            to wodna substancja przewodząca prąd, druga - olej o cechach izolatora. Obie
            substancje są zamknięte w niewielkim walcu o przezroczystych końcach, a ich
            ułożenie jest regulowane przez przykładanie napięcia do ścianki walca.
            Zmieniając napięcie, można zmieniać kształt soczewek, dzięki czemu ogniskową
            można ustawić w przedziale od 5 cm do nieskończoności, a taka zmiana trwa
            niespełna 10 ms. Kolejną zaletą technologii jest fakt, że obiektyw przy zmianie
            ustawień ogniskowej w zasadzie nie zużywa prądu.

            Rozwiązanie FluidFocus już wkrótce ma trafić do masowej produkcji. Szybkie, małe
            obiektywy o zmiennej ogniskowej trafią do aparatów cyfrowych, modułów
            fotograficznych dla telefonów komórkowych, endoskopów oraz systemów monitoringu."

            masz jeszcze jakieś kontrargumenty?
            • Gość: Krakus Re: a co powiesz o tym??? IP: *.net.autocom.pl 21.05.05, 15:18
              > masz jeszcze jakieś kontrargumenty?
              a pewnie że mam:
              1. To dopiero rozwiązania w fazie testów, nie wiadomo jak sprawdzą się w
              praktyce, jaka będzie wierność odwzorowania kolorów, bieli, itp. Zapewnienie
              poprawnego oddawania bieli w cyfrówkach zajęło kilkanaście lat.
              2. Pamiętaj że każda nowo wprowadzana technologia na początku jest koszmarnie
              droga, i przez to nie do zastosowania w popularnych modelach. Nie sądze żeby
              dużo ludzi chciało za to przepłacać. Po prostu - ktoś chce robić zdjęcia kupuje
              aparat, nie chce - nie kupuje. "I kropka" ;) Dlaczego ludzi na siłe zmuszać
              żeby płacili za aparat, kiedy go nie potrzebują???
              3. Tendencja do miniaturyzacji, tak pożądana w telefonach nie zawsze sprawdza
              się w przypadku aparatów. Jak narazie np. zmniejszanie rozmiarów matrycy, przy
              jednoczesnym zwiększaniu ilości zapisanych MPix ma koszmarny wpływ na jakość
              zdjęć. Już nie mówię o obiektywie. Każdy profesjonalista ci to powie - im
              większy aparat, tym lepsze zdjęcie. Już nie mówię o obiektywach, bo w tym
              przypadku relacja wielkość/jakość jest oczywista. Lustrzanki (tak, tak te
              nowoczesne) ważą w przedziale 500-1000 g. Powiedz mi, jak np. zrobić
              nieporuszone zdjęcie przy czasie naświetlania 1/15 czymś co waży 100g?? Jak
              zrobić nieporuszone zdjęcie chociażby chwilę po zachodzie słońca, gdy czas
              naświetlania wzrasta?? Ach, zapomniałem przecież to ma być prosty pstrykacz,
              bez możliwości jakichkolwiek ustawień. Tylko czy nawet dla superamatora brak
              możliwości jakichkolwiek ustawień będzie do zaakceptowania????
              • Gość: blq Re: a co powiesz o tym??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 15:53
                oczywiscie, to dopiero początek. ale juz obserwując ten początek nie warto mówić
                "nigdy". i jasne, będzie koszmarnie drogie.

                i też się zgodze, wmawianie ludziom że potrzebują cyfrówki w aparacie to
                głupota. taka sama, jak wmawianie ludziom, że jakiś telefon jest nowoczesny,
                chociaż nie jest. albo, jak wmawianie ludziom, ze warto kupić w salonie poza
                abonamentem, mimo, że płacą marżę 200% (w takim germanosie na przyklad).

                od tego właśnie sa telefony takie jak siemens a65, motka c385 czy nokia 6100.
                nie kazdy potrzebuje telefonu z aparatem. ale, niestety, te naprawde ciekawe
                telefony aparat cyfrowy posiadają (siłą rzeczy). tak samo, jak silne procesorowo
                komputery posiadają potężną karte graficzna, mimo że naprawde niewielu grywa w
                Half-Life 2, czy innego NFS Underground2.

                PS. Akurat wykonanie dobrego zdjęcia czymś co waży 100g z pewnością będzie
                wykonalne. Jakieś stabilizatory żyroskopowe itp, coś na tej zasadzie co
                strzelający czołg w ruchu, który trafia do celu. Albo na jakiejś innej zasadzie.
                Wszystko jest wykonalne, potrzeba czasu, pracy, pieniędzy. Potem to jest drogie
                i dla nielicznych, w koncu staje sie normalką.

                pozdro.
                • Gość: Krakus Re: a co powiesz o tym??? IP: *.net.autocom.pl 21.05.05, 17:09
                  no to wreszcie dochodzimy do porozumienia :) ale.....
                  > chociaż nie jest. albo, jak wmawianie ludziom, ze warto kupić w salonie poza
                  > abonamentem, mimo, że płacą marżę 200% (w takim germanosie na przyklad).
                  no gdzieś w końcu ten telefon musisz kupić!!! Nie polecasz kupowania w salonach
                  (i tu się zgadzam) ale jednocześnie (niesłusznie!!!) krytykujesz umowy
                  abonamentowe, gdzie dostajesz telefon od operatora. Nawiasem mówiąc zobacz
                  sobie na stronkę Plusa, naprawdę dobre telefony, warte w salonach 1000 zł
                  kosztują 1 zł. Niechęć do abonamentów opierasz pewnie na przykrych
                  doświadczeniach (swoich lub znajomych) związanych z Ideą-TePSA-Oranż
                  > PS. Akurat wykonanie dobrego zdjęcia czymś co waży 100g z pewnością będzie
                  > wykonalne. Jakieś stabilizatory żyroskopowe itp,
                  ??? mechanizmy typu anti-shake nie są rozwiązaniem na wszystkie problemy z
                  poruszeniem. Zapewniam że zrobienie zdjęcia nawet lekkim kompaktem (co oznacza
                  wagę 150-200g) z czasem naświetlania pon. 1/30 jest trudne, a w przypadku
                  telefonów waga wynosi często 70g!!! Na to żaden mechanizm anti-shake nie
                  znajdzie rady....
                  • Gość: blq w kwestii abonamentu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 17:47
                    ciesze sie ze sie zgadzamy co do kwestii "kupowac w salonach moga tylko idioci i
                    ludzie kompletnie oderwani od rzeczywistosci (mam na mysli kupowanie w salonie
                    bez abonamentu)". zreszta to jest taki banał, że chyba każdy myslący człowiek
                    się z tym zgodzi.

                    natomiast abonament krytykuje nie ze wzgledu na przykre doswiadczenia (tych
                    akurat nie mam) lecz po prostu nie mam zamiaru wydawac na rozmowy wiecej niz
                    wydaję. i dlatego prepaid to dla mnie najlepsze rozwiązanie. ludzie, ktorzy
                    "duzo gadają" mogą sobie brac abonamenty. ja nie potrzebuje darmowych minut,
                    skoro komórka to dla mnie pare słów co jakis czas, komunikator sms-owy + to co
                    daje moj telefon (mp3, java itp). te 50zł ze zdrapki (a raczej wydrukowanego w
                    kasie papierka) starcza mi na 3 miesiące.

                    powiesz, ze moge wziąć abonament za 20zł? po co? z jakimś gó..anym telefonem,
                    by mnie tylko odrzucil swoim badziewiem? czy moze dla idei samego zobowiązania?
                    wiesz, nie cierpie zobowiązan wobec firm i urzędów.

                    tak wiec wybralem prepaid, choc w zyciu nie wybrałbym pre-paidowego telefonu. to
                    głupota jeszcze wieksza, niz telefon z germanosa. 460zł za motorole c350?
                    SKANDAL! (i te qtasidła smią twierdzic, ze nie zarabiają na telefonach z
                    prepaid....)
                    • Gość: Krakus Re: w kwestii abonamentu IP: *.net.autocom.pl 22.05.05, 10:25
                      po co powtarzać takie stereotypy, powstałe jeszcze w czasach rozmów 2zł/min.???
                      Ja nie jestem telefonicznym gadułą, ale nie zamierzam myśleć i kombinować,
                      zadzwonić czy wysłać SMS, skończyć rozmowę po 30 s. czy powiedzieć jeszcze 2
                      zdania??? Miesięcznie wygaduję 30-60 min. co myślę że mieści się w średniej
                      polskiej normie (niebiznesowej oczywiście). Kiedyś moje rachunki były w
                      granicach 50-70 zł. Tylko że niedawno przeszedłem na nowe taryfy Plusa i
                      płacę.... 25 zł!!! Blq, popatzr, mam przez rok rozmowy ZA DARMO (!!!)
                      • Gość: Krakus c.d. IP: *.net.autocom.pl 22.05.05, 10:28
                        w weekendy i po 18. No i z reguły te 25 min. abonamentowych całkowicie mi
                        wystarcza. I to za 25 zł. Chyba raczej z żadnymi zdrapywankami nie da się tych
                        warunkach porównać. Już nie wspomnę o dotowanym telefonie...
    • Gość: ab Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 14:02
      Polifonia z reguly jest nieslyszalna w glosnym otoczeniu.
      Kolorowy wyswietlacz po zniknieciu podswietlenia staje sie nieczytelny (zbyt
      ciemny). Dlatego jestem zwolennikiem starych monochromatycznych wyswietlaczy i
      zwyklych piszczacych dzwonkow.
      Nie da sie ukryc, ze uzyteczne rozwiazania techniczne zostaly wynalezione juz
      kilka lat temu, teraz tylko wciska sie do telefonow zbedne bajery, zeby tylko
      przekonac ludzi o "wyjatkowosci" i "nowoczesnosci" danego modelu.
      • mini999 Re: Śmiech znika z ust gdy się okazuje .... 21.05.05, 16:33
        że mój drugi aparat (rezerwowy) ,
        stareńka Motorola CD160, odbiera bez żadnego problemu
        w miejscu, gdzie inne spełniają już tylko ewntualnie
        conajwyżej- niewątpliwie pożyteczne - funkcje wibratora sexi!

        W pełnym słońcu kolorowe wyświetlacze stają się
        praktycznie nieczytelne !
        • Gość: adam99 bo kiedyś były dobre czasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 17:02
          gdy producenci robili telefony które promieniowały równomiernie we wszystkich
          kierunkach. Potem zaczęto robić testy telefonów pod kątem promieniowania i
          straszono nowotworem mózgu, białaczką i impotencją. Wtedy producenci zaczęli
          robić telefony które promieniują "w prawą stronę" czyli "od głowy". Wszystko
          byłoby pięknie gdyby nie to że czasami jedyny nadajnik jest po lewej stronie
          głowy a użytkownik nie ma ochoty obracać się wokół własnej osi i szukać
          najlepszego sygnału.
          • Gość: blq ludzie gdzie wy mieszkacie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 17:50
            nie licząc pomylek w stylu "kupiłem uszkodzonego SL45 za 80zł" od dawien dawna
            nie miałem problemu z zasięgiem. Gdzie Wy u licha mieszkacie?

            PS. uzywam najbardziej chyba przybajerzonego telefonu, ktory z pewnoscia bylby
            obiektem drwin milosnikow "starego". nie dosc ze ma aparat, dwie kamery, to
            jeszcze mp3, jave 3D, filmy 3GP i wieeeeelki wyswielacz! a koloptow z zasiegiem
            nie mam!
            • mini999 Re: ludzie gdzie wy mieszkacie... 21.05.05, 18:29
              Nie gdzie mieszkamy - tylko gdzie sie poruszamy !
              Oczywiście w miastach zwykle problemu nie ma,
              ale wyruszysz na wakacje to sie przekonasz
              że luk wbrew pozorom jest sporo.
              Ponadto - co wcale nie jest rzadkie- jeżeli najbliższa
              stacja bazowa nawali - to złapiesz dalszą !
              • maatti Stary ale jary 21.05.05, 19:14
                Używam Ericssona A2618s, bateria trzyma 4-6 dni w zależności od intensywności
                rozmów, telefon solidny ale nie toporny, nie zamieniłbym go na żaden inny, no
                może na N6310i ale na razie darzę większą symaptią Szwedów :)
              • Gość: Cheeba Re: ludzie gdzie wy mieszkacie... IP: *.toya.net.pl 21.05.05, 19:16
                Wlaczajac sie do dyskusji :] osobicie nie wysmiewam starych telefonow :] jest
                pewna grupa ludzi, dla ktorych sa najlepszym rozwiazaniem (np osoby starsze, ci
                ktorzy tylko dzwonia, czy sms'uja), jednak nie ma co zatrzymywac sie w rozwoju,
                ja osobiscie do niedawna uzywalem Noki 8855 z ktorej bylem mozna poiwedziec
                zadowolony, a wczesniej sl45i - to byl dopiero kombajn jak na swoje czasy
                (niestety rozlecial sie hehe), wczesniej byly t68i i np 7110(tez swietny),
                najbardziej bylem jednak zadowolony ze swojej 6210 swojego czasu :], no ale nie
                ma co stac w miejscu :} perspektywa wyslania komus "jajcarnego" zdjecia okazala
                sie dosc kuszaca + mozliwosc pykniecia w jakas dobra gierka jak mi sie nudzi (i
                nie neguje oczywiscie prastarego snake'a czy np. rewersow, ale teraz jak gram w
                Colina 4 to !!! baaa grywalnosc rownie wielka a do tego jak wyglada!!) +
                oczywiscie calkiem fabrycznie nowy tel (i niech nikt mnie nie przekonuje ze
                kilkuletnie fony dzialaja-moge pokazac pare swoich dosc ostro uzywanych ;) ) to
                naturalna kolej rzeczy :], szybsze procesory, caly sms na ekranie od razu to na
                prawde przydatne rzeczy...

                tak wiec stare fony jak najbardziej ale loodzie spojrzcie na Japonie :D:D
                pozdro
    • 7em Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. 22.05.05, 01:54
      ja widzialem kolorowy wyswietlacz w S10 za 1200PLN w 97. cieszylem sie nim jak
      dziecko. trzy ochydne kolorki a rozmiary szlifierki bosza.

      5040
      • Gość: STingeR Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 02:57
        Hmm, właściwie aparat w komórce, jest rzeczą zbędną. Ja osobiście uważam że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Niby niebawem wszystko w tych komórkach będzie - juz zapowiadają telewizję przez internet w komórce,a ciekawe jak to sie sprawdzi w praktyce. Mimo że wszystko ładniej i lepiej wygląda na kolorowym ekranie, to jednak pod światło jest nieczytelny. Hehe, ja udałem się na kompromis, w J70 widać pod słońce i ładnie wygląda wszystko na ekranie [odcienie szarości] ;) Ale to szczegół... polifonia - niby ma uprzyjemniać dzwonek, ale kosztem głośności. Zdarzają sie fony z głośną polifonią, ale i tak jest za cicha w porównaniu do monofoni. Co gorsza w dobie miniaturyzacji telefonów cierpi ergonomia obsługi, praktycznie większość nowych telefonów trzeba obsługiwać paznokciem [z pewnymi wyjątkami]. Bateria w nowych modelach - żenada. Zamiast produkować lepsze baterie producenci komórek wolą ładować w nie gadżety, a to wszystko pochłania prąd :) Przykład... zmienne motywy kolorystyczne, MMS [niepraktyczne bez aparatu], wszystkie MotoMixery i inne kompozytory...i tym podobne. Nie chce tu namawiać do wychwalania starszych telefonów, ale zdaje mi się że nieco ta ewolucja w komórkach idzie w złą stronę...

        Pozdrawiam

        PS. W moim wieku powinienem uwielbiać gadżety w telefonach, a tak nie jest :P No może poza dyktafonem :)
    • Gość: tomeczek Rzucam sam siebie na żer wyśmiewców :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 12:21
      Podejrzewam, że wspomniane przez autora wątku aparaty byłyby dla mnie szczytem
      techniki. Używam mianowicie Motoroli V2288. Używam jej do: telefonowania,
      SMS-owania i czasem do słuchania radia. Do słuchania muzyki mam walkmana, do
      robienia zdjęć aparat fotograficzny, a do grania - szachy w pudełku i komputer
      [chyba, że ktoś opracuje wersję symulatora Poznan93 na komórkę, może wtedy się
      skuszę na nowszą :)]. Czy ktoś jeszcze używa podobnego lub starszego aparatu?

      Mam wrażenie, że producenci telefonów zrobiliby trochę kasy na produkcji kilku
      modeli (oczywiście _oprócz_ tych z maksymalnymi bajerami), w opracowywaniu
      których położyliby nacisk na trwałość baterii i jakość dźwięku w słuchawce a nie
      na ilość kolorków na wyświetlaczu itp.
      • Gość: blq Re: Rzucam sam siebie na żer wyśmiewców :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 13:50
        Akurat jakość dźwięku w słuchawce nie idzie w parze z trwałością baterii... tzn
        ja nie wykluczam że słynna już n6310 ma dobry dźwięk - chodzi tylko o sam fakt,
        że im lepsza jakość rozmów, tym krócej bateria trzyma. Prosta zależność.

        Pomimo tego, że przez wielu bede uwazany na tym forum za kogos, kto ma w
        pogardzie stare telefony i jest najwiekszym mozliwym oredownikiem multimediow -
        to nie jest prawda. Uwazam, tak samo jak Ty, ze telefony komorkowe powinny sie
        rozwijac w wielu kierunkach.

        Nawet w obrebie samych multimediow jest wiele do zrobienia. Czemu nie ma
        telefonu bez (beznadziejnego poki co) aparatu fotograficznego, za to z
        mozliwoscia sluchania mp3? Fakt, jest jakiśtam Siemens SF65, najnowowczesniejszy
        i najdrozszy chyba telefon bez aparatu foto... ma nawet karty pamięci, a nie ma mp3.

        Skoro rynek ciśnie na multimedia, to i te multimedia powinny być rozwijane "z
        głową". Tymczasem, mimo ze koszt baterii polimerowej 1800mah bedzie tylko
        nieznacznie wyższy (no ile? 50zł? co to jest???) od baterii litowo-jonowej
        800mah, to jednak producenci Z UPOREM MANIAKA lansują stare, krotko trzymające
        baterie jonowe z przedzialu 700-900mah. Paranoja, krótkowzrocznosc, a moze
        przemyslana taktyka?

        Jeden tylko NEC sie wyłamał i ma w swojej ofercie baterie 1800mah. Co z tego,
        skoro też li-jon? Ale fakt, trzyma długo...

        Producenci sprzętu to banda cwaniaków. Coś takiego jak polifonia było
        technicznie wykonalne już w 1990r. Układ muzyczny covox był wielkości paznokcia,
        kosztował (w przeliczeniu na dzisiejsze) około 20zł i pięknie grał.... czy to
        problem, zastosować go do komórki?

        Żaden problem. Ale po prostu trza było powolutku, powolutku karmić ludzi
        nowinkami technicznymi. Takie one nowinki, jak z koziej...

        Sytuacja na rynku komórek jest IDENTYCZNA jak na rynku komputerów osobistych.
        Wiadomo, odbiorcy są różni. Jeden potrzebuje "mocnego sprzętu" bo uwielbia gry
        3D lub obróbke w 3DStudio. Drugi - uzywa kompa do pisania tekstow, internetu,
        jakis arkuszyk kalkulacyjny...

        ... i co? i do w/w zadań prostemu uzytkownikowi komputera wystarczyłby Pentium
        III 500Mhz, 128MB ramu, karta graficzna 2D, oraz twardy dysk 8GB. Są takie
        komputery na rynku?

        NIE MA! Każdy raptem musi być zapalonym graczem komputerowym i wydawać na
        komputer 5000zł, mimo ze nawet najtańszy (za 2500) jest dla niego za szybki, za
        potężny graficznie, moc, której nigdy nie wykorzystają.

        I tak samo niestety jest w swiecie komórek. Jak juz ktos sie zdecyduje wypuscic
        na rynek prosty model, to jest to taka tragedia, jak nokia 1100 lub siemens a57.
        a przeciez mozna zrobic telefon z super baterią, wielkim, wyraznym, kolorowym
        wyswietlaczem, ale bez niepotrzebnych gadzetow takich jak aparat foto? mozna...
        tylko nikomu sie nie oplaca.
        • Gość: tomeczek Re: Rzucam sam siebie na żer wyśmiewców :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 14:07
          Gość portalu: blq napisał(a):

          > Akurat jakość dźwięku w słuchawce nie idzie w parze z trwałością baterii...
          Chodziło mi o co innego: że dla wielu uzytkowników trwałośc baterii LUB jakość
          dźwięku jest ważniejsza niż mozliwość gry w głupie gierki

          > Producenci sprzętu to banda cwaniaków.
          > po prostu trza było powolutku, powolutku karmić ludzi
          > nowinkami technicznymi. Takie one nowinki, jak z koziej...

          To dotyczy nie tylko producentów elektroniki. Czy wierzysz np. w to, że
          producenci proszku do prania "X" nie mogli dodać "błękitnych granulek" do
          poprzedniej "edycji" proszku? Mogli. Ale trzeba było powciskać ludziom tamten,
          po czym tryumfalnie ogłosić, że oto jest coś jeszcze lepszego.
          Przypomina mi się też anegdota o drukarce, bodajże HP, typu nie pamiętam (HPLJ
          4L?). Podobno drukarka ta była tak świetna, niezawodna i popularna, że klienci
          po prostu nie chcieli kupować następnych modeli, oczywiście znacznie droższych,
          choć nie-znacznie lepszych. HP się wkurzyło i po prostu przestało produkować i
          serwisować tamtą drukarkę :)

          > a przeciez mozna zrobic telefon z super baterią, wielkim, wyraznym, kolorowym
          > wyswietlaczem, ale bez niepotrzebnych gadzetow takich jak aparat foto? mozna...
          > tylko nikomu sie nie oplaca.
          Właśnie o to mi chodzi. Jakby taki telefon się pojawił, może bym i kupił.
          Wydałbym mniej niz na telefon-wodotrysk, a producent też zarobiłby, przy
          mniejszym nakładzie środków (na w/w wodotryski).
          • Gość: blq Re: Rzucam sam siebie na żer wyśmiewców :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 15:18
            cóż. mogę od siebie dodać tylko dwie historyjki: obie w pewien sposob osobiste,
            obie prawdziwe, ale obie - z dziedziny elektroniki, niestety.

            1. swego czasu z bratem i kolegami odkrylismy coś takiego, jak "spowalniacze
            grafiki" w grach komputerowych. polegało to na tym, ze gra, ktora spokojnie
            mogla dzialac na kompie, dajmy na to, dwuletnim, cieła się na nim niesamowicie.
            bo jak wyjaśnić fakt, że np need for speed 5 ciął się straszliwie na moim starym
            sprzęcie, a po PODMIENIENIU STEROWNIKÓW GRAFICZNYCH ze starej częsci trzeciej
            (need for speed 3) część piąta działała wyśmienicie, a wyglądała IDENTYCZNIE JAK
            PRZED PODMIANĄ STEROWNIKÓW (a nie np jak część trzecia, gorzej)?
            spowalniacze te byly modne w latach 1999-2002, gdy komputery szybko się
            rozwijały, a gry komputerowe praktycznie stały w miejscu. dziś jest odwrotnie -
            producenci procesorów praktycznie pogodzili się z tym, ze dwuletni procesor
            nadal jest dobry (jak np mój 2-GHz, ktory juz jak go kupowalem 2 lata temu był
            przecietny i nadal taki jest mimo uplywu lat). nie ma wiec spowalniaczy.
            Przynajmniej tak prymitywnych, jak byly w tamtych czasach.

            Druga sprawa: pisales o drukarce, cenna historia, od razu przypomniala mi sie
            sprawa kart muzycznych do komputerów. Jakiś rok temu wywołałem naprawde spora
            aferę - pisząc o rzekomym "nie da się zrobić nic lepszego", jakiego to sloganu
            (cytuję z pamięci) używali ludzie z Sound Blastera, produkując model AWE32, w
            polowie lat 90-tych. potem mimo wszystko wychodzila nowa karta, awe64, awe128,
            live, audigy, audigy2 itp, ciągle dwa razy droższa od poprzednika... dyskusja o
            calej tej sprawie byla naprawde głośna, chyba z 200 wpisów, doszło do tego, że
            mój tekst "karty muzyczne - jedna wielka ściema" był nawet na banerze Gazety
            Wyborczej w gadu-gadu!

            Ktoś wtedy też podał ciekawą historię, jak to Sound Blaster wykupił mniejszego
            konkurenta (produkującego niesamowicie dobry i niesamowicie tani układ muzyczny)
            po czym.... zamknął te fabrykę i całą firmę! Po prostu "dobre" nie zawsze znaczy
            "opłacalne".

            no ale co mozemy zrobić w kwestii tak pojmowanego "postępu"? Nic! ja nie
            zaprzeczam, że postęp jest (bywa) wielki - ale czesto idzie w zlym kierunku.
            Doskonałym przykładem są właśnie telefony Nokii, ktory jako monopolista stara
            się ludziom, pod pozorami nowoczesności (którą to nokia uprawia jedynie w
            najdroższych modelach) wcisnąć naprawde przestarzałe rozwiązania. I wszystko
            niby wygląda dobrze, a okazuje sie strasznie prymitywne: polifonia jest (ale
            4-kanałowa), kolorowy wyswietlacz jest (ale 4tyś kolorów), aparat jest (ale CIF,
            czyli dno totalne).... postęp?. Nie: "postęp".

        • Gość: Krakus Re: Rzucam sam siebie na żer wyśmiewców :) IP: *.net.autocom.pl 25.05.05, 17:12
          > ja nie wykluczam że słynna już n6310 ma dobry dźwięk
          to dobrze - bo ma.
          > Uwazam, tak samo jak Ty, ze telefony komorkowe powinny sie
          > rozwijac w wielu kierunkach.
          no wreszcie pośrednio przyznałeś mi rację ;)

          > NIE MA! Każdy raptem musi być zapalonym graczem komputerowym i wydawać na
          > komputer 5000zł, mimo ze nawet najtańszy (za 2500) jest dla niego za szybki,
          za
          > potężny graficznie, moc, której nigdy nie wykorzystają.
          a tego już nie rozumiem. Według Ciebie nie można kupić kompa taniej niż za 2500
          zł???? Można - zapewniam że spokojnie z zestawem zejść można nawet do 1000-1200
          zł (procesor AMD Sempron, 256 MB nonamowy RAM, tania płyta, zintegrowana grafa,
          twardziel 40GB). Taki typowy komp biurowy.
          • Gość: blq Re: Rzucam sam siebie na żer wyśmiewców :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.05, 20:24
            > zł???? Można - zapewniam że spokojnie z zestawem zejść można nawet do 1000-1200
            > zł (procesor AMD Sempron, 256 MB nonamowy RAM, tania płyta, zintegrowana grafa,
            > twardziel 40GB). Taki typowy komp biurowy.

            wiesz, ostatnio coś drgnęło w tym kierunku, te wszystkie zintegrowane karty
            muzyczne i graficzne... ale jeszcze 2-3 lata temu to byla tragedia! producenci
            kompów w nieuzasadniony sposób parli na to by miec coraz to szybsze i nowsze, a
            np w grach komputerowych widoczny postęp odbywal sie co 2-3 lata (mam na mysli
            lata 1999-2002)
            Teraz jest inaczej. Ale zeby za 1000zł komp biurowy kupić? Woow, masz chyba
            jakieś wtyki. Z monitorem? Oooo, nigdy tak nie bylo!

            PS. W kwestii baterii zawsze przyznawalem Ci racje. dla mnie to tak samo ważne,
            w koncu poluje na polimer (ponad)1000mAh do mojego fonu.
            Tak samo jak sie zgadzamy co do miejsca kupowania telefonu (abo lub allegro,
            nigdy salon/sklep z 100% marżą).
            • Gość: Krakus Re: Rzucam sam siebie na żer wyśmiewców :) IP: *.net.autocom.pl 27.05.05, 00:23
              > Teraz jest inaczej. Ale zeby za 1000zł komp biurowy kupić? Woow, masz chyba
              > jakieś wtyki. Z monitorem? Oooo, nigdy tak nie bylo!
              eee czy ja pisałem gdzieś o monitorze?? Hmmm wtyki trochę mam ale nawet bez
              znajomości da się złożyć kompa za ok. 1000 zł, np. w PC projekcie, w Bicie (to
              najtańsze sklepy w Kraku), jak masz czas zerknij sobie na ich stronki.
              oczywiście sam nigdy bym nie strawił zintegrowanej grafy, ale do biura to
              rozwiązanie idealne (przynajmniej pracownicy tyle nie gierczą!!!!).
              > Tak samo jak sie zgadzamy co do miejsca kupowania telefonu (abo lub allegro,
              > nigdy salon/sklep z 100% marżą).
              nie zgadzamy się. Oczywiście co do allegro. Nie potępiam Cię, że tam handlujesz
              (legalne dorabianie sobie nie jest niczym nagannym Aśka!!!), ale tysiące osób
              zrobiono tam w ch... Natomiast zawsze można iść do komisu, są ich setki.
              • Gość: barracuda7110 Re: Rzucam sam siebie na żer wyśmiewców :) IP: *.dsl.telepac.pt 27.05.05, 03:28
                Zazwyczaj to w komisach robią ludzi w ch... Zresztą sam wiem jakie telefony
                odemnie kupowali. Najlepsza byla nokia 7110 kompletnie zdezelowana (zwalona
                klapka, gubiła zasięg, kabel od ładowarki sklejony taśmą izolacyjną itd)
                sprzedawali później jako bez usterki... :/
    • Gość: mała Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. IP: *.pl / 213.155.191.* 26.05.05, 19:47
      ojj stary telefonik to mam ja...
      Srebrne Mitsubishi (trium aria) .. hehe ;))
      Obecnie mam do niego tylko dwa zastrzeżenia... Szkoda,ze ma tak paskudny
      wygląd.. i nie ma nowszych dzwonków (ściągnąć na niego nic się nie da).

      Chętnie bym go wymieniła na cos innego właśnie ze względu na ten wygląd.. w
      autobusie się gapią hihi.
      Ale poza tym był ok: obsługa menu zarąbiaście prosta i wygodna w obsłudze
      (baaaardzo duzy plus), wyświetlacz nie jakis beznadziejnie zgniłozielony tylko
      wpadający w seledynowy (łatwiej wszystko odczytac), bateria trzymała prawie 5
      lat (!!), a w dodatku jest cholernie odporny na wszelkie uderzenia itp. Zleciał
      mi wiele razy na parkiet, ulicę i spokojnie działa dalej..

      Wymieniłabym go na coś, co działa podobnie (zwłąszcza podobnie sie pisze), ale
      mam teraz inne rzeczy na głowie ;))
      Ślub.. i wesele.. a póżniej zajmę się pierdołkami.
      • Gość: barracuda7110 Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. IP: *.dsl.telepac.pt 26.05.05, 22:35
        Stań na ulicy i wyjmij nokię 8110 (mam taką z ogromną baterią) dopiero wtedy
        wszyscy robią ogroooomne oczy :D.
        • kalinowski11 Re: Tendencja do wyśmiewania starszych telefonów. 27.05.05, 09:46
          Gość portalu: barracuda7110 napisał(a):

          > Stań na ulicy i wyjmij nokię 8110 (mam taką z ogromną baterią) dopiero wtedy
          > wszyscy robią ogroooomne oczy :D.

          Mój syn dzwoni teraz do babci z Siemensa S - 11 , telefon kupiłem ponad 6 lat
          temu i jedyne z czym był problem to trochę się wyrobiło gniazdo od ładowarki ,
          bateria trzyma praktycznie jak nowa . Sam jestem posiadaczem S-35 , też
          praktycznie bez kłopotów od ponad czterech lat . Pozdrawiam .
    • Gość: gość Temat dla dzieci! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 12:34
      Po skończeniu 30-tego roku życia ma się w d... jaki kto ma telefon.
      Człowiek ma już inne problemy na głowie: dzieci, rachunki, psujące się sprzęty w
      domu, praca itp.

      Pozostawcie temat nastolatkom...
      • Gość: blq Re: Temat dla dzieci! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 01:03
        > Po skończeniu 30-tego roku życia ma się w d... jaki kto ma telefon.
        > Człowiek ma już inne problemy na głowie: dzieci, rachunki, psujące się sprzęty
        > w
        > domu, praca itp.

        Mozesz jeszcze dopisac, ze ma sie w d..., jaki kto ma komputer, samochód i dom.
        Wszystko i wszystkich ma sie w d... sadzac z tonu Twojej wypowiedzi.

        Na szczescie nie kazdy >30 jest taki.
    • Gość: mała Re:do Gościa IP: *.pl / 213.155.191.* 27.05.05, 23:41
      hehe powiedziałes, ze po 30 jest ludziom wszystko jedno..
      To,ze wspomniałam, ze mam wazniejsze sprawy , takie jak ślub i wesele nie
      kwalifikuje mnie do tej kategorii wiekowej ;))
      mam dopiero 23 latka..
      a z telefonikiem niedługo się pożegnam bo wkurza mnie nowo kupiona bateria..
      pada kiedy chce.. ale cóż.. w końcu to podróba.
Pełna wersja