moja dziewczyna łąduje na wyłączonym....

27.05.06, 16:50
twierdzi ze tak wszyscy robią bo bateria się formatuje;-)))) a ja się wkurzam
bo nie moge się dodzwonić.
jak ją fachowo przekonać?
    • kolodziejo Ma rację 27.05.06, 17:25
      Bateria będzie wydajniejsza, jeżeli będzie się ją ładować na wyłączonym telefonie.

      Gdy ładujesz włączony telefon, bateria jest jednocześnie ładowana i pobierany
      jest z niej prąd (telefon nie czerpie prądu z zasilacza-ładowarki, a właśnie z
      baterii). Powoduje to:

      a) podwyższenie temperatury ładowania, co niszczy strukturę baterii Li-Ion i
      Li-Poly;
      b) ciągły efekt doładowania baterii, szczególnie gdy w czasie ładowania prowadzi
      się rozmowy bądź intensywnie korzysta z usług, wymagających wymiany informacji z
      siecią (SMS, MMS, GPRS, USSD, Sim Application Toolkit...) - przeszkadza w dużym
      stopniu bateriom Ni-MH, w mniejszym Li-Ion oraz Li-Poly;
      c) telefonowi trudniej jest określić moment końca ładowania - często też
      promieniowanie używane do wymiany informacji z siecią "oszuka" czujnik
      naładowania, przez co bateria pozostanie nienaładowana do końca (mimo, iż
      wskaźnik wykaże pełne naładowanie) lub zostanie narażona na zbyt długie
      ładowanie z pełną mocą - jedno i drugie może przyczynić się do znacznego
      zmniejszenia pojemności baterii.

      Pozdrawiam
      • wredny_menel Re: Ma rację 27.05.06, 18:56
        kolodziejo napisał:

        > Bateria będzie wydajniejsza, jeżeli będzie się ją ładować na wyłączonym telefon
        > ie.
        >
        > Gdy ładujesz włączony telefon, bateria jest jednocześnie ładowana i pobierany
        > jest z niej prąd (telefon nie czerpie prądu z zasilacza-ładowarki, a właśnie z
        > baterii).
        > ..........................
        > ..............................

        Co ty znowu za mity opowiadasz, znasz chociaż układ ladowania aku ???

        Stosunek prądu ładowania do prądu pobieranego (w stanie gotowości)
        ma się jak 1:100, wpływ żaden !!!

        Można spokojnie ładować przy włączonym telefonie !

        • kolodziejo . 27.05.06, 19:17
          Zgadzam się co do stosunku, jednak piszę głównie o sytuacji, gdy na podłączonej
          ładowarce prowadzi się rozmowy i korzysta z usług (czas ładowania przeciętnego
          telefonu to 2 h, czas rozmowy - 4,5 h). Bateria nie jest odporna na zaburzenia
          kierunku przepływu prądu.
          • wredny_menel Re: . 27.05.06, 21:13
            kolodziejo napisał:

            > Zgadzam się co do stosunku, jednak piszę głównie o sytuacji, gdy na podłączonej
            > ładowarce prowadzi się rozmowy i korzysta z usług (czas ładowania przeciętnego
            > telefonu to 2 h, czas rozmowy - 4,5 h). Bateria nie jest odporna na zaburzenia
            > kierunku przepływu prądu.

            Zaburzenie, a własciwie jak piszesz odwrócenie kierunku przepływu
            prądu wystąpi praktycznie przy typowych pojemnościach aku i ładowaniu 2 godz
            w przypadku ładowarek o mocy <2W - którą posiadają STANDARTOWE ładwarki.
            Przy 2W, a mam nadzieję, bo nie testowałem (sprawdzę przy najbliższej okazji)
            jeżeli ładowarka nie "wysili się" na krótki czas, to zajdzie praktycznie
            stan równowagi.

            Purystom technicznym pozostaje użycie ładowarki o mocy wyraźnie >> 2W (3W...)
            • kolodziejo Re: . 27.05.06, 22:36
              Nie ma STANDARTOWYCH ładowarek, są tylko standarDowe.

              Sytuacja może wyglądać bardzo różnie - na ładowarce mojego telefonu (L7)
              napisano: OUTPUT RATE: (...) @ 3,5 W
              • wredny_menel Re: . 27.05.06, 22:46
                kolodziejo napisał:

                > Nie ma STANDARTOWYCH ładowarek, są tylko standarDowe.
                >

                www.mirnal.neostrada.pl/standart.html

                cytat:
                - jeśli zaś chodzi o sam wyraz standard (i jego formy pochodne), to chciałabym
                dodać jeszcze jeden argument: otóż w 11-tomowym Słowniku języka polskiego pod
                red. W. Doroszewskiego jest już poświadczony przymiotnik standartowy,
                udokumentowany cytatami, ................
                • nelsonek Re: . 28.05.06, 00:12
                  Inny cytat. Z tego samego zrodla:
                  "W historii wyrazów dzieje się tak, że pewne formy wychodzą z użycia na jakiś czas, później wracają do łask. Może tak się stanie z przymiotnikiem standartowy.".
                  Podkreslam, ze MOZE.:))))))


                  A tak na marginesie: laduje przy wlaczonym telefonie. Tylko co jakis czas mam serie trzech ladowan na wylaczonym telefonie, ale wtedy czekam az akumulatorek calkowicie sie rozladuje. A telefon mam juz ponad 3 lata i nie narzekam na zbyt czeste ladowania (srednio raz na 5-6 dni).

                  Serdecznie pozdrawiam .
    • Gość: Q'ba Re: moja dziewczyna łąduje na wyłączonym.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 14:15
      Nie przekonasz jej do zmiany sposobu ładowania baterii. Na moje to ona po
      prostu spotyka się z innym facetem .... Musi jakoś sie wytłumaczyć, że nie
      podejmuje rozmowy i opowiada o formatowani .... nazwijmy to baterii.
    • Gość: Sztefan44 Re: moja dziewczyna łąduje na wyłączonym.... IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.06, 14:38
      powiedz dziewczynie, ze na wylaczonym to bez sensu tak sobie ładować...
      wibrator musi byc właczony, wtedy Twoja dziewczyna uzyska pełnie przyjemnosci,
      pozdrawiam
      • Gość: inetia... inetia.pl jak zwykle byłyszczy intelektem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 14:49
        ... tam jakieś promieniowanie jest, czy co? że nigdy nikt nic mądrego nie
        napisze. tylko cwiercinteligenci i oszolomy.
    • Gość: Lenek Re: moja dziewczyna łąduje na wyłączonym.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 08:59
      podaj jej nr telefonu - sprobuje do niej zadzwonic i ja przekonac do "ladowania
      bateri" na wlaczonym hihi
Pełna wersja