cd pewnej historii o błędzie pracownicy Orange...

IP: *.toya.net.pl 27.06.06, 20:40
Po krótce przypomnę o tym co pisałem na forum 2 m-ce temu.
Ojciec kupił sobie w czerwcu 2004 nowy telefon w Ideii, następnie kupił mi ale dopiero w październiku. Po roku czasu postanowiłem przepisać telefon na siebie bo denerwowały mnie wspólne rachunki.

Poszedłem w maju 2005 już do Orange przepisać telefon na siebie. Wszystko przebiegło bezproblemowo. W marcu tego roku zgubiłem swój telefon Sagema MyX 5-2, pewnie wszyscy powiecie że taki szajsowy telefon ale mój egzemplarz był bezawaryjny dlatego było mi go bardzo szkoda, poszukałem swojej umowy i zobaczyłem że koniec mojej kończy się w czerwcu tego roku.

Zadowolony poczekałem 2 miesiące męcząc się Siemensem c25 i poszedłem do Orange w celu przedłużenia kolejnej umowy. Okazało się że pani która przepisywała umowę na mnie popełniła błąd i wpisała mi termin końca umowy z pierwszego telefonu który używał ojciec, na podstawie danych z komputera nie przystała na moje oczekiwania.

Zapytałem o poradę Was drogich Forumpowiczów, jedni twierdzili że nic nie wskóram podpierając się przepisami, drudzy kazali spróbować. I tak też zrobiłem, napisałem "REKLAMACJĘ" bo tak pani z Orange mi podpowiedziała i wysłałem faksem. PO ok, 2 tygodniach otrzymałem odpowiedź że uznają moją reklamacje i zakończą ze mną starą umowę po pełnym cyklu rozliczeniowym.

Chciałem na zakończenie powiedzieć że bywają po drugiej stronie biurka rozsądni ludzie i potrafią przyznać się do swoich błędów i wyciągnąć konsekwencje w tym wpadku na moją korzyść...
    • blq Re: cd pewnej historii o błędzie pracownicy Orang 27.06.06, 21:36
      cieszymy się wraz z Tobą.

      i dobrze ze Orange nie występuje tylko w czarnych barwach. choć i tak ma więcej
      negatywów, niż pozytywów. jak zresztą każdy polski Op...

      pozdro dla zioma z Łodzi :)

      PS. Sagem myx5-2 wcale nie taki zły telefon! Sagemy są ostatnio w cenie
      szczegolnie w Erze Biznes :D
    • Gość: gość Re: cd pewnej historii o błędzie pracownicy Orang IP: *.orange.pl 27.06.06, 21:42
      > Poszedłem w maju 2005 już do Orange przepisać telefon na siebie.

      Myślałem, że Orange weszło do Polski 19 września 2005...
      Pozdrawiam :)
      • Gość: raveman Re: cd pewnej historii o błędzie pracownicy Orang IP: *.toya.net.pl 27.06.06, 21:56
        Już nie pamiętam dokładnie, ale chyba wolałem Idee. :-) Pozdrawiam wszystkich
        • dr.rocco Re: cd pewnej historii o błędzie pracownicy Orang 27.06.06, 22:00
          Mialem taki telefon , dzialal cale 3 dni.
    • Gość: gauche Re: cd pewnej historii o błędzie pracownicy Orang IP: *.ztpnet.pl 28.06.06, 14:31
      W Idei/Orange zawsze jest wesoło, bo tyle bałaganu co u Francuzów nie ma
      nigdzie, chyba że u mamusi Tepsy. Najlepszym pomysłem Idei było, włączenie
      roamingu dopiero po zapłaceniu łącznie 600 zł rachunków. Jako, że płaciłem
      rachunki po 50 zł, na rok czasu zostałem odcięty od telefonu za granicą.
      Ciekawe czy nadal ten przepis istnieje.
      Ostatnio wyciągnąłem leżakującego w szufladzie Popa, skorzystałem z promocji
      kredyt i teraz mam połączenia przychodzące na 49.706 dni. To się nazywa troska
      o klienta i walka o ilość kart Sim. Czy ktoś da więcej ?? :-)
      • Gość: raveman Re: cd pewnej historii o błędzie pracownicy Orang IP: *.toya.net.pl 28.06.06, 17:10
        No to dostałeś promocje :-)
      • vaniliaa1 Re: cd pewnej historii o błędzie pracownicy Orang 28.06.06, 21:04
        Gość portalu: gauche napisał(a):

        > W Idei/Orange zawsze jest wesoło, bo tyle bałaganu co u Francuzów nie ma
        > nigdzie, chyba że u mamusi Tepsy. Najlepszym pomysłem Idei było, włączenie
        > roamingu dopiero po zapłaceniu łącznie 600 zł rachunków. Jako, że płaciłem
        > rachunki po 50 zł, na rok czasu zostałem odcięty od telefonu za granicą.
        > Ciekawe czy nadal ten przepis istnieje.
        > Ostatnio wyciągnąłem leżakującego w szufladzie Popa, skorzystałem z promocji
        > kredyt i teraz mam połączenia przychodzące na 49.706 dni. To się nazywa
        troska
        > o klienta i walka o ilość kart Sim. Czy ktoś da więcej ?? :-)



        Teraz 400 zł:P:P:P:P
Pełna wersja