Dodaj do ulubionych

Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle...

10.07.06, 21:44
To jak dba? Najpierw fakty w telegr. skrócie:-):
- klientem śp. IDEI jestem od ponad 3. lat,
- po 2. latach przedłużyłem umowę z opcją "+ 50% darmowych minut" bez nowego tel.,
- średnia wysokość rachunku z ostatniego roku circa: 200-250PLN (bywały miesiące z ponad 500PLN),
- oczywiście rachunki płacone terminowo, przelewami.
Wydawałoby się, że dla koncernu jestem klientem porządanym. Bezproblemowy, wywiązuje się w umowy, zapewnia przyzwoite wpływy. Oczywiście jest jeden haczyk. Przy podpisywaniu umowy decydowałem się na niski abonament początkowy - powód prosty - sam go ew. podnosiłem do kwoty 100-200PLN miesięcznie gdy spodziewałem się częstych i długich rozmów.
I gdy w zeszłym tygodniu komórka "dokonała żywota" podreptałem do salonu po nową.
A oto co zaproponował mi przedstawiciel w salonie (zastrzegłem, że abonament ma być niski i sam go sobie podwyższę zgodnie ze swoimi potrzebami):
- przy niskim abonamencie ok. 5% (sic!!) rabat na wybrany tel. (celowałem w jakiś ze średniej półki) i nie ma tu żadnego wpływu fakt wysokości rachunków,
- odebranie(!) bonusowych '+50%' darmowych minut,
- umowa wyłącznie na 2 lata.
Krótko mówiąc: dostaje telefon niemal po cenie rynkowej, wiąże sobie ręce umową dwuletnią i na dodatek "w prezencie" odebrane zostaną mi darmowe minuty!
Facetowi chyba też zrobiło się cokolwiek głupio bo na koniec zaproponował mi... abym osobiście zadzwonił na nr orange (z pamięci: 501400400) i spróbował negocjować korzystniejsze warunki. No cóż, nie powiedziałem, gdzie może wsadzić sobie ten nr - wydawało mi się, że na negocjację udałem się właśnie do salonu.
Paranoja.
Nie wiem na czym polega obecna polityka operatora i czy jestem tak mało ważnym klientem, że mogą sobie pozwolić mnie stracić. Jutro idę do Plusa i Ery. Zobaczymy jak mnie przyjmą...
Obserwuj wątek
    • Gość: Greg Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... IP: *.aster.pl 11.07.06, 00:59
      No właśnie tak jest (pisałem już o tym kilka razy, inni też wspominali), że w
      sprawie przedłużenia umowy NIE MA SENSU iść do salonu, tylko zadzwonić na
      infolinię propozycji (bodaj *400) i można mieć dużo korzystniejsze warunki (w
      skrócie - w salonie dostałem, przy kwocie deklarowanej 110 zł, gorsze warunki
      niż moja rodzicielka na infolinii, za to z kwotą 55 zł)!
    • Gość: Greg Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... IP: *.aster.pl 11.07.06, 01:01
      > Nie wiem na czym polega obecna polityka operatora i czy jestem tak mało
      ważnym
      > klientem, że mogą sobie pozwolić mnie stracić.
      Będę złośliwy - myślisz, że jesteś ważnym klientem? Ważnymi klientami dla opów
      są instytucje (i to te duże, rachunki miesięczne zamykające kwotami nie marnych
      kilkuset złotych, a dziesiątek tysięcy złotych) i to o nie operatorzy się
      biją...
      • pancwynar Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 11.07.06, 15:37
        Gość portalu: Greg napisał(a):

        > Będę złośliwy - myślisz, że jesteś ważnym klientem?

        żadna złośliwość - po prostu tak działa chory rynek. jasne, że w skali makro jestem nikim ważnym, nie mniej takich "nieważnych" są miliony, i to my kształtujemy saldo zysków i strat będąc traktowanym tak a nie inaczej przez operatora.
        Przypomina mi się opowieść pewnego znanego dziennikarza motoryzacyjnego, który będąc wówczas chyba po raz pierwszy za granicą (połowa lat 80') zawitał do salonu motoryzacyjnego Mercedesa. Oprócz fachowej i profesjonalnej obsługi i informacji - jak dla ówczesnego Polaka szokującej - został zawalony wręcz prospektami, reklamami, gadżetami. Gdy niesmiało poinformował, że jest on wysłannikiem czasopisma, a jego osobiście jeszcze dłgo nie będzie stać na nowego Mercedesa sprzedawca uśmiechnął się i odpowiedział ponoć: "Być może nie dziś, ale za 5 - 10- lat, być może ktoś z Pana bliskich lub znajomych" To się nazywa dbałość o klienta i o wizerunek MARKI. A nie tłukąc masowo debilne spoty reklamowe dla tv nie mające NIC wspólnego z rzeczywistością.
        • Gość: ania Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 18:32
          to moze byc tylko w naszym kraju, mentalnosci nigdy nie zmienimy, chyba...co to
          znaczy, ze jest sie niewaznym klientem??? ludzie, to nie do pomyslenia w
          cywilizowanym swiecie, wiadomo, ze sa wazni i wazniejsi, ale nigdy zaden klient
          nie powiniem poczuc, ze jest mniej wazny od innego a juz napewno takie
          okreslenie wogole nigdy nie powinno pasc. mieszkajac w stanach czesto chodzilam
          po sklepach, np. sklep ze sprzetem do masazu, stoi tego , ze swobodnie poruszac
          sie nie mozna, kazda rzecz kosztuje kupe forsy, nie widzialam, ze ktos cos tam
          kupowal, ale kazdy mogl sprobowac wszystkiego, sprzedawca PRZYJAZNY, mozna czuc
          sie swobodnie, wrecz zachecal do skorzystania, bez wzgledu na to jak byl kto
          ubrany, wszyscy probowali sprzetu - a ja nigdy nie widzialam, zeby ktos
          kupowal. a u nas wszystko staloby w szklanej gablocie. oczywiscie, sa i takie
          sklepy, ze trzeba umawiac sie na godzine, jest dzwonek itp., ale nie w centrach
          handlowych, takze jezeli chodzi o dbanie o klienta to jestesmy daleko, daleko i
          watpie, czy to sie zmieni.
      • iberia30 Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 22.07.06, 16:00
        Gość portalu: Greg napisał(a):

        > Będę złośliwy - myślisz, że jesteś ważnym klientem? Ważnymi klientami dla
        opów są instytucje (i to te duże, rachunki miesięczne zamykające kwotami nie
        marnych kilkuset złotych, a dziesiątek tysięcy złotych) i to o nie operatorzy
        się biją...

        czyzby??Jakos nie wiedze, zeby polkomtel w jakikkolwiek sposob staral sie sam
        od siebie walczyc o swoje dobre imie w oczach firmy, ktora jest jego klientem
        od 5 lat, ilosc sim-ow ok.35, miesieczne rachunki w wysokosci sredniego
        samochodu.
    • pancwynar Errata 13.07.06, 17:21
      Minęło kilka dni, poziom żółci lekko opadł i gdy zerknąłem na swój post dostrzegłem dwie nieścisłości:
      1. Wspomniany bonus "+50% darmowych minut" przyznany był mi na kolejnych 12 miesięcy. A więc nie mogłem "stracić" czegoś co wygasło automatycznie po roku od podpisania umowy - czyli w zeszłym miesiącu.
      Nomen omen - dziękować Opatrzności, że nie usłuchałem podszeptów reklamowych Orendża i nie przeszedłem z mojej obecnej Jednej IDEI na orendżowski Twój Plan.Zresztą oceńcie sami:
      - w Jednej IDEI przy przedłużeniu umowy z opcją "bez telefonu" otrzymuje się (jak dawniej) "+50% DO WSZYSTKICH" (podkreślam)
      - w Twoim Planu promocja "bez telefonu" to +50% do... Orendż i na stacjonarne!
      Czyli:
      a) decydując się na przedłużenie umowy w NAJLEPSZYM wypadku utrzymam moje przywileje!
      b) wzruszający postęp i "zachęta". Jako bonus... nie stracisz pan tego co już miałeś.
      Pogratulować włodarzom firmy.
      Mniemam, że za rok dostaniemy proporcjonalnie jeszcze mniej.
      Wszak z czegoś trzeba zapłacić za wyjątkową "markę".

      2. Proponowany rabat na nowy tel. wynosił ok. 10% (a nie ok. 5% jak napisałem). Mój błąd. Finansowo niezbyt istotny nie mniej aby trzymać się faktów - precyzuję.
    • panisiusia Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 14.07.06, 09:20
      Ciekawe, ja płacę 25zł miesięcznie, od kilku lat przedłużam umowę co roku. I co
      roku w okolicach konca umowy wydzwaniają do mnie konsultanci. Im bliżej końca
      tym lepsze propozycje.
      A dla Ciebie pan z salonu był po prostu miły, skoro nie próbował Cię naciągnąć
      na przedłużenie umowy w salonie (ma przecież prowizję od każdej umowy), a
      powiadomił, że telefonicznie więcej wynegocjujesz.
      Cóż, nie ma co zakładać, że operatorzy to instytucje chartatywne, ale znając
      metody ich działania można wiele dla siebie zyskać.
      A propos: kiedyś mi jakaś pani konsultantka powiedziała, że już więcej mi nie
      mogą dać, bo to im się nie opłaci(pomijam fakt, że klient nigdy nie powinien
      słyszeć, że jest niepożądany), usłyszała kilka rzeczowych argumentów i zmiękła.
      Po prostu sądowała - taka jej praca, żeby zawrzeć jak najbardziej korzystną dla
      jej pracodawcy umowę.
      • pancwynar Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 14.07.06, 10:29
        panisiusia napisała:

        > Ciekawe, ja płacę 25zł miesięcznie, od kilku lat przedłużam umowę co roku. I
        > co roku w okolicach konca umowy wydzwaniają do mnie konsultanci. Im bliżej
        > końca tym lepsze propozycje.
        mówimy o tej samej sieci? do mnie dzwoniono raz i to w momencie kiedy nie bardzo mogłem rozmawiać więc kolsuntant uprzejmie przeprosił za nagabywanie i na tym mój kontakt via telefon z orendż skończył się

        > A dla Ciebie pan z salonu był po prostu miły, skoro nie próbował Cię naciągnąć
        > na przedłużenie umowy w salonie (ma przecież prowizję od każdej umowy), a
        > powiadomił, że telefonicznie więcej wynegocjujesz.
        Mało realne aby mnie naciągnął:
        a) ani nie wszedłem do salonu z żelaznym postanowieniem, iż opuszczę go z nowym fonem w kieszeni i umową za pazuchą:)
        b) oferta była (jest) według mnie mierna.

        > Cóż, nie ma co zakładać, że operatorzy to instytucje chartatywne, ale znając
        > metody ich działania można wiele dla siebie zyskać.
        to prawda nie mniej wraca tu casus salonu Mercedesa i ubogiego, polskiego dziennikarza (opisany post wyżej).
        A metody ich działania właśnie poznaję posiłkując się m.in. Waszą wiedzą i radami.:)
        Nie mniej wybacz, ale dla mnie to sytuacja conajmniej paranoidalna. Skoro fatyguje się do salonu poświęcając swój czas, skoro firma utrzymuje w salonach kompetentnych i przeszkolonych pracowników mających stałą łączność z centralą czemu właściwe negocjacje muszą być prowadzone drogą telefoniczną? A pracownicy salonowi dysponują wył. sztywnym zestawem propozycji? Jedyny wniosek, że po to aby łowić mniej rozgarniętych i wymagających klientów.

        > A propos: kiedyś mi jakaś pani konsultantka powiedziała, że już więcej mi nie
        > mogą dać, bo to im się nie opłaci (pomijam fakt, że klient nigdy nie powinien
        > słyszeć, że jest niepożądany), usłyszała kilka rzeczowych argumentów i
        > zmiękła. Po prostu sądowała - taka jej praca, żeby zawrzeć jak najbardziej
        > korzystną dla jej pracodawcy umowę.

        Narazie wstrzymałem się z zakupem. Przede wszystkim dlatego, iż za jakiś czas wyjaśni mi się ile średnio minut bedę potrzebował na rozmowy/sms/transfer. A ten czas mogę poświęcić na ocenę propozycji konkurencji, wybór telefonu, zebranie kilku "rzeczowych argumentów" przy ew. negocjacjach itd.:)

        Btw.
        możesz podzielić się szczegółami z Twojej ost. umowy. Co Ci zaproponowano, co wywalczyłaś, jakim masz tel. i za ile, jaki pakiet minut? Z góry dziekuję.:)
        • panisiusia Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 22.07.06, 21:09
          Dzwonili do mnie różni konsultanci. Wydaje mi się, że oni mają prowizję od
          skuteczności, bo gdy mówiłam, że się zastanowię i oddzwonię, oni prosili, by się
          umówić konkretnie z nimi.
          Salony są pośrednikami(może nawet na zasadzie franczyzy). Nie mogą oferowoać tak
          korzystnych przedłużeń, bo muszą opłacić lokal itd no i ich pensje są zależne od
          ich zysków. Telemarketerzy nie produkują pewnych kosztów, stąd mają "widełki".

          Moja sytuacja mogła być o tyle korzystna, że nie chciałam nowego telefonu. Ale i
          tak to, co mam w umowie różni się na korzyść od tego, co mi zaproponowano
          podczas pierwszej rozmowy.
          Za 25zł mam 25zł plus pakiety warte 50zł gratis.
          Nie wiem, jak to będzie w tym roku, bo w sumie już by się przydał nowy telefon.
          Można zawsze posłużyć się argumentem, że u konkurencji można mieć więcej w tej
          cenie(np. tel za 1zł), no a dochodzi jeszcze możliwość przeniesienia numeru.
          Póki co, równo 60 dni przed końcem umowy, miałam pierwszy telefon. Pani mi
          zaproponowała 25zł + 25 zł, czyli mniej niż teraz mam. Powiedziałam, że chyba
          nie na tym polega Propozycja i że jeszcze w takim razie się zastanowię, co
          zrobić z umową. Pani zapytała, kiedy może ponownie zadzwonić.
          Mam tel od kilku lat, nigdy nie zapłaciłam rachunku większego niż 50żł, bo w
          sumie to zawsze do mnie ludzie dzwonią (mają do mnie darmowe numery, więc w
          sumie jakaś nowa bateria by mi się przydała;) ).

          Przepraszam za tak długi termin odpowiedzi.
          Mam nadzieję, że trochę Wam pomogłam.
          • pancwynar Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 23.07.06, 16:39
            panisiusia napisała:

            > Za 25zł mam 25zł plus pakiety warte 50zł gratis[...]
            > [...]Mam tel od kilku lat, nigdy nie zapłaciłam rachunku większego niż 50żł

            ho, ho - no to mnie zaskoczyłaś..
            widzę że fakt. nr *400 może "zdziałać cuda"; przyznaję nie korzystałem z niego jeszcze. nie pam. jak to było ponad 1,5 roku temu - jakieś tel. z śp. IDEI chyba były, ale nie podejrzewałem, że różnica ofert może być tak kolosalna - być może nadszedł czas aby to zmienić.:)
            no cóż, narazie nie podjąłem jeszcze decyzji - mam inne spr. na głowie, a poza tym nie wiem czy przeniesienie do innej sieci nie będzie porządane niezależnie od oferty jaką dostanę - po prostu gros rozmów będzie na ichne nry. Kwestia paru tyg.
            Dzięki za odp. i rady. B. mi pomogłaś:)
          • monikaka7 Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 24.07.06, 09:19
            Do mnie dzwonili w sobotę. Moj abonament to także 25 zł. Nie płacę większych
            rachunków. W idei jestem 4 lata, cały czas ze starym telefonem. Teraz chciałam
            nowy. Jedyne co pani mogła mi zaproponować to siemens c75 za 4 zł. Na inne
            modele, które mnie interesowały dostałam bardzo niewielki rabat (ok. 70 zł).
            Umowa oczywiście na 30 MIESIĘCY. Stwierdziłam, że to nie jest zbyt korzystna
            oferta (wiązanie się umową na 2,5 roku, a w perspektywie - nowa sieć i być może
            korzystne oferty)i powiedziałam, ze się jeszcze zastanowię. A PANI WTEDY
            BEZCZELNIE ROZłąCZYłA SIę, A CHCIAłAM JESZCZE WZIąć NA NIą NAMIARY, ABY
            KONTAKTOWAć SIę WłAśNIE Z NIą. Ale widocznie jej nie zależało, więc chyba
            przeniosę numer na kartę. I zobaczę co mi zaproponują inni operatorzy.
        • weitec Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 17.07.06, 11:50
          zgadzam się całkowicie z autorem postu, Orange jest niewiarygodnie mało
          elastycznym operatorem,dopiero gdy wysłałem faksem rezygnację z umowy trwającej
          2 lata + 1 rok przedłuzonej jako -Jedna Idea 50- to się przebudzili i troszkę
          zaczęli naginać swoje propozycje... smiech prawda? Ale nie martwmy się !!
          pod koniec roku wchodzi czwarty operator , obecnie nazywany P4, i się będzie
          działo...ojjjj!! może się Panowie wreszczie obudzą jak konkurencja zacznie
          rozdawać za darmo fajne telefony, za które Oni obecnie chca po pareset
          złotych , żeby tylko zmienic operatora, i ceny za rozmowy polecą mega w dół ,
          pozdr
    • Gość: antyk Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... IP: *.saint-gobain.com 24.07.06, 07:03
      No to i ja się podziele swoimi doświadczeniami.
      W Idei jestem od okolo 5 lat, pierwsza umowa na 2 lata pozniej po roku.
      Jak była jeszcze Idea to zawsze dzwonili pod koniec umowy dając mi to albo
      jakis pakiet sms, albo pakiet na rozmowy, albo obnizali abonament dajac wiecej
      minut. Byłem zadowolony, bo co nowa umowa to miałem wiecej, a rachunki miałem
      wysokosci średnio 50-75 zł, czasem około 100. Wiec niewielkie.
      Jak zmieniło się na Orange to juz po koncercie Stinga dowiedziałem się co to za
      sieć:) Ale organizacja koncertu to inna bajka...
      Otóż jak weszło Orange dostałem abonament 25 zł, do wykorzystania wszędzie, 50
      pakiet rozmowy i 20 pakiet smsy. Wieć jak dal mnie spoko, bo rzadko kiedy
      przekraczałem te limity. Pod koniec umowy zadzwoniła jakaś bździągwa i mi mówi
      ze ma dla mnie super oferte, bo moze mi zaproponować 50 zł abonament i 50 %
      gratis, czyli płacił bym 50 zł a rozmawiał za 75. Pytam o reszte pakietów które
      miałem, a ona mi mówi ze pakiety były na rok i się kończą, stad ta nowa
      propozycja. Pytam gdzie widzi pani promocyjną dla mnie ofertę, w tym co mi pani
      proponuje? Kobieta wpadła w lekką konsternację i zaczęła się jąkać i
      powiedziała że faktycznie jest to gorsza oferta. Cóż nie każdy moze to tak
      szybko łapie jak ja... :)
      Olałem babkę i rzuciłem słuchawkę, parę dni pozniej zadzwoniła inna, proponując
      mi te same pakiety jakie miałem, wiec znów ją olałem. Minęło kolejne kilka dni
      i zaproponowano mi te same pakiety co miałem, dodatkowo 20 zł na wap, czy jak
      to sie nazywa ten internet w komórce. Zgodziłem się na to bo juz nie mam siły
      ciągać się z tą "firmą".
      Zresztą obserwując znajomych, Ci co się zgodzili po pierwszej czy drugiej
      propozycji, dostali gorsze oferty, najlepiej wyczekac do konca.
      Nie piszę o przedłużaniu umowy z nowym telefonem, bo to juz tragedia, pierwszy
      klient z ulicy dostanie tańszy telefon, niż ty po kilku latach płacenia tej
      firmie rachunków, nawet jesli wezma pod uwagę punkty profit. Porażka.
    • Gość: antyk Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... IP: *.chello.pl 24.07.06, 16:36
      Nie wiem czy lepsza czy gorsza.
      Z Plusem to miałem wspolnego tyle ze pierwszy mój telefon, ceglasta motorola:)
      była w simplusie, ale to były czasy jak sms był za złotówkę. Poźniej miałem erę
      na abonament, jednak za duzo dzwoniłem i za mało płaciłem, i dopiero jak mnie
      sądem postraszyli to zapłaciłem zaległe rachunki, automatycznie zerwano ze mną
      umowe, no i tak parę lat temu trafiłem do Idei.
      Gdy kilka miesiecy temu rozgladałem sie za zmianą operatora, wydawało mi sie ze
      era miała najlepsze warunki - taryfa olimpijska czy jakoś tak.
      Teraz kupiłem nowy telefon, wiec w kwietniu jak mi się umowa z tym
      pomarańczowym skończy, poszukam czegoś innego, tylko nie wiem czy w erze nie
      widnieję na jakiejś czarnej liście...
    • iberia30 Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 01.08.06, 22:37
      Dzis kopnal mnie zaszczyt-zadzwonila do mnie konsultantka z Orange z
      informacja, ze 2 mies konczy mi sie umowa i jesli jestem zainteresowana jej
      przedluzeniem, to w 2 wymienionych punktach orange czeka na mnie specjalna
      oferta.Pofatyguje sie w tym tygodniu i zobaczymy czy i czym powali na kolana
      Orange swojego klienta od ...8 lat.
        • iberia30 propozycja Orange-podejscie pierwsze 02.08.06, 22:55
          pofatygowalam sie dzis do Orange w katowickim Carrefourze i.....no w sumie
          mozna sie bylo tego spodziewac po tej sieci...pan zapytal czy wole nowy telefon
          czy moze dodatkowe minuty/smsy i takie tam.Jako, ze ostatnio i tak nie wygaduje
          minut/smsow to bardziej zalezy mi na nowym telefonie.Nokia -bodajze nie dam
          sobie glowy uciac- 6260 albo cos w ten desen w moim srednim abonamencie-7o
          kilka zl to ....500 zl z groszami.Zatem wyjasniam panu lopatologicznie, ze
          skoro jestem klientem indywidualnym od 8 lat i jesli kolejne 2 mam byc ich
          klientem to oczekuje propozycji, ktora mnie przekona aby u nich zostac a nie
          isc do konkurencji-na co pan odpowiada, ze on nie moze zmienic ceny
          telefonu.Pogratulowalam "elastycznego podejscia do klienta" i...wyszlam.
          Telefon pod nr *400,niemal ta sama rozmowa,modele nokii, ktore mnie interesuja
          nie sa w ofercie Orange a jesli juz sa to sensowna cena pod warunkiem wysokiego
          abonamentu, czyli znow nie dla psa kielbasa.No nic , do konca umowy sa jeszcze
          2 mies.Dokladnie 2 lata temu byla taka sama zagrywka-na poczatku za N6610i
          chcieli jakies kosmiczne pieniadze a im blizej wygasniecia umowy to jakos cena
          spadala i zatrzymala sie na 1zl.Czyli co, jak sie chce to mozna?
          Pomijam fakt, ze to chyba sprzedawca/dostawca powinien biegac za klientem a nie
          na odwrot, wiec moze kiedys doczekamy czasow az Orange bedzie wysylac mailem
          swoje oferty do klientow a nie zapraszac ich do swoich salonikow, gdzie
          tradycyjnie musza swoje odstac.

          CDN :-)
          • monikaka7 Re: propozycja Orange-podejscie pierwsze 03.08.06, 12:26
            Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy :)
            Ja wczoraj sama zadzwoniłam pod *400, aby zapytać o ceny interesujących mnie
            modeli telefonów. Ale odpowiedzi mnie nie usatysfakcjonowały, więc
            prawdopodobnie przejdę z numerem na kartę, lub do innej sieci. Jeszcze
            zastanawiam się.
          • pancwynar Re: propozycja Orange-podejscie pierwsze 03.08.06, 19:09
            iberia30 napisała:

            [...]
            > Nokia -bodajze nie dam
            > sobie glowy uciac- 6260 albo cos w ten desen w moim srednim abonamencie-7o
            > kilka zl to ....500 zl z groszami.

            to ma być owa "wspaniała oferta" dostępna w 2. punktach Orendż jaką Ci zapowiedziano?? no, jeśli tak to "robi wrażenie"..

            coż
            ja już podziękowałem orendż
            nowy telefon na wolnym rynku + karta Simplusa + promocyjne 3h miesięcznie do sieci gratis i koszty nowego Panasonica zwrócą mi się za 2-3 miesiące (ostatnio gros rozmów mam właśnie z Plusem)
            jesli na Samsunga X700 dostawałem... 54 zł rabatu, gdy przez ostatni rok suma moich rach. przekroczyła grubo 3000PLN to o czym rozmawiać?
            • vaniliaa1 iberia 03.08.06, 21:09
              napisz mi prosze na maila swoj nr tel:) odpisze ci ile salon moze maxymalnie Ci
              dac:)))
              pozdrawiam:)
              i napisz co oprocz noki 6280 cie interesuje;)
            • iberia30 Re: propozycja Orange-podejscie pierwsze 03.08.06, 21:13
              pancwynar napisał:

              > to ma być owa "wspaniała oferta" dostępna w 2. punktach Orendż jaką Ci
              zapowiedziano?? no, jeśli tak to "robi wrażenie"..

              tak, choc pewnie gdyby mi sie zamarzyl jakis mniej wycudowany telefon to pewnie
              bylby za przyslowiowa zlotowke, ale poki co nie widze powodu aby w tej materii
              obnizac loty,skoro moj pierwszy tel to byl...8110-banan (w promocji 8 lat temu
              kosztowal....1200zl), potem 8210, teraz 6610i wiec chyba logicznym jest , ze
              bede chciala telefon zblizonej klasy-niestety dla Orange to cos bardzo dziwnego
              i dlatego wciskaja byle co.

              > coż
              > ja już podziękowałem orendż

              tez sie nad tym zastanwiam, tym bardziej, ze jest mozliwosc przeniesienia
              numeru do konkurencji, wiec tym bardziej mnie dziwi brak elastycznosci wzgledem
              swojego stalego klienta.
                • iberia30 Re: propozycja Orange-podejscie pierwsze 04.08.06, 09:42
                  barracuda7110 napisał:

                  > Zbliżonej klasy do 6610i jest każdy szmelc nokii poniżej 6230i.
                  >
                  nie bardzo rozumiem, czemu nokia=szmelc?Miales jakies zle doswiadczenia z
                  ktoras nokia?
                  Ja od zawsze mam nokie zarowno prywatnie jak i sluzbowo, x modeli sie
                  przewijalo, i wszystkie byly ok, za najbardziej udane (pod wzgledem
                  wytrzymalosci zarowno tel jak i baterii ) uwazam:5110, 6210, 6310.
                  • barracuda7110 Re: propozycja Orange-podejscie pierwsze 04.08.06, 21:35
                    Miałem dwie 7110, 3210, 3330, teraz mam 6310i i wszystkie się popsuły (żeby nie
                    było- bardzo szanuję telefony). Pozatym nokie są stanowczo za drogie w
                    porównaniu do możliwości, które oferują. Nawet mój sagem myx5-2 jest lepszy od
                    wielu nowych nokii.

                    ps jedynie nie popsuła mi się 8110.
                    • Gość: rr Re: propozycja Orange-podejscie pierwsze IP: *.range86-135.btcentralplus.com 04.08.06, 22:48
                      Moj fiat 126p tez jest lepszy od mercedesa. Zajmuje mniej miejsca w garazu i na
                      chodniku, mniej pali, tesciowa sie w nim nie miesci, ze wzgledu na rozwijana
                      predkosc jest tez bezpieczniejszy. Mercedesow mialem kilka i pomomo, ze bardzo
                      szanuje samochody to wszystkie ciagle psuly. Chlopie, zastanow sie co mowisz.
                      Rozumiem, ze mozesz nie lubic Nokii i bardziej odpowiadaja ci inni producenci,
                      ale nie pieprz bzdur w ktore i tak nikt nie uwierzy.
                      • metron1 Re: propozycja Orange-podejscie pierwsze 05.08.06, 07:51
                        O Nokii mogę powiedzieć to samo co barracuda.Miałem wspomnianą Nokię 3210 która
                        psuła się regularnie i wynalazek pod nazwą 6610 który definitywnie żywot
                        zakończył kilka dni po skończeniu gwarancji
                        Nigdy więcej nie kupię Nokii.Każdy kolejny model to chłam różniący się tylko
                        numerkami i obudową,do tego w porównaniu z telefonami innych producentów bardzo
                        drogi
                        A każdy kto przetestuje telefony innych producentow na pewno uwierzy że Nokia to
                        nic specjalnego.Tego jestem pewien
                        • szprota nie bronię nokii, ale... 27.08.06, 16:12
                          aktualnie korzystam naprzemiennie z nokii 3220 i dwóch siemensów - MC60 i SL55.
                          I z przykrością muszę stwierdzić, że pomimo sentymentu do siemensa, niestety nie
                          umywa się on do nokii względem trzymania zasięgu :/
          • iberia30 Re: propozycja Orange-podejscie DRUGIE 03.10.06, 20:06
            jakis czas temu:3-4 tyg zadzwonila do mnie pani z PROPOZYCJA....pod tytulem
            telefon nokia (nie pamietam modelu ale na pewno zaden , ktory by mnie
            interesowal) za jakies kosmiczne pieniadze +zmiana abonamentu.Powiedzialam,
            zeby zadzwonila jak bedzie miala dla mnie oferte z prawdziwego zdarzenia.
          • iberia30 Re: propozycja Orange-podejscie TRZEcie 03.10.06, 20:11
            Jako, ze umowa mi sie konczy 6.10. (jako, ze jej nie wypowiedzialam to bedzie
            automatycznie przedluzona)zadzwonilam dzis na *400 aby dowiedziec sie jaka to
            Orange ma propozycje dla mnie.
            Pomijam, ze panience troszke sie pomylily role:kto jest klientem a kto
            dostawca, ale generalnie GUZIK maja:
            nokia 6280 bez zmiany abonamentu za 600zl albo zmiana abonamentu i nokia 6630
            za 149zl.REWELACJA bo zaden z tych telefonow mi nie pasuje, a nie mam czasu,
            zeby go kupic a potem wystawiac na allegro itd.
            A panienka nie byla w stanie pojac, ze klient indywidualny moze sobie chciec
            telefon lepszy niz nokia poziomu 1 albo 3.
            I tak tez wyglada ta powalajaca na kolana oferta PROPOZYCJA dla lojalnego
            klienta od 8 lat.WSTYD i ŻENADA.
      • iberia30 Podejscie CZWarte 06.10.06, 15:07
        wlasnie przed chwila dostapilam po raz kolejny zaszczytu rozmowy z
        konsultatntka orange na okolicznosc ,z e dzis wygasa umowa.
        Tradycyjnie nic ciekawego nie byli w stanie mi zaproponowac.Panienka
        stwierdzila, ze te telefony, ktore mnie interesuja to telefony biznesowe stad
        takie ceny a nie inne.Ponadto raczyla mnie uswiadomic, ze "Orange to nie jest
        firma z nowymi telefonami, bo w TPsa jak place abonament to co 2 lata nikt mi
        telefonu nie wymiania".
        Do tego dodala, ze jakbym kupila np. toyote to za 8 lat nikt mi nowego auta ot
        tak sobie nie da.Na co uslyszala ode mnie, ze gdybym kupowala 4 toyote a
        Xksinski pierwsza to rabat dostalabym ja a nie on, nawet gdyby moja to byla
        corrolka a jego avensis.
        Po czym skonczylam te jalowa dyspute z pania.
        Rece opadaja...
      • iberia30 Podejście PIąTE 14.10.06, 19:52
        O dziwo 2 dni temu zadzwonil do mnie pan z Propozycji-ale jako, ze bylam
        zagranica poprosilam o telefon w przyszlym tygodniu-zobaczymy czy wogole
        zadzwoni no i jaka to bedzie PROPOZYCJA....
        • iberia30 Re: Podejście PIąTE-ciag dalszy 25.10.06, 18:24
          iberia30 napisała:

          > O dziwo 2 dni temu zadzwonil do mnie pan z Propozycji-ale jako, ze bylam
          > zagranica poprosilam o telefon w przyszlym tygodniu-zobaczymy czy wogole
          > zadzwoni no i jaka to bedzie PROPOZYCJA....

          hmmm dzis jest 25.10 a nikt sie nie odezwal.....bez komentarza.
    • Gość: posiadacz Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... IP: *.mynow.co.uk 27.08.06, 22:07
      Wiem ze to kopletnie nie na temat, ale mialem doczynienia z orange i niestety
      jedyne slowa jakie mi sie kojazą z tą siecią nie nadają sie do druku.
      A nie na temat to: 40 funtow(GPB)miesiecznie a w zamian 800 minut i 100 sms.do
      dowolnej sieci w UK.umowa tylko na 18 mies. nokia N73 za 15 funtow i zestaw
      bluetooth za free.taka oferta w O2 to standart. A mniejsze sieci dają jeszcze
      wiecej.Tak sie zdobywa klienta w UK.
      Niestety nas Polaków w naszym wlasnym kraju nadal traktują jak
      niepełnosprytnych umyslowo.
      pozdrawiam
        • Gość: spieprzający dziad Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... IP: *.wil.pk.edu.pl 09.10.06, 13:46
          7 lat w idei, rachunki ponad 250 co miesiąc - dostałem dokładnie to samo co
          gość z ulicy (po rozmowie telefonicznej z konsultantem *400). Zgodziłem się,
          ale prosiłem wyraźnie, aby telefon był jak najszybciej - mój stary juz padł.
          minął tydzień, telefonu nie ma.
          Teraz go juz nie odbiore (kupiłem w komisie) i zaczynam szukać innej sieci.
          czy ktoś ma doświadczenie z przenoszeniem numeru??
          pozdr
          • Gość: norbert76 Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... IP: 81.210.22.* 09.10.06, 19:35
            Jestem abonentem od czterech lat. Miałem trzy telefony został mi jeden. Mają
            tak beznadziejną (niedouczoną, niekulturalną) obsługę, że kiedyś mnie tak
            wkur*ili, że walczyłem o zwrot złotówki - koleś na infolinii był oburzony, że
            zawracam mu głowę o 1 pln. I teraz po dwóch latach od tych przejść, coś mi do
            łba strzeliło (człowiek chyba im starszy tym głupszy, sic!) i podpisałem z nimi
            umowę na internet. Ciągłe 'nie można wyświetlić strony' (mieszkam w samym
            centrum Wwy!) i znów ta cholerna nieudolna (na jakieś 10 osób dwie znały się na
            rzeczy i pomogły, ale na krótko) i niekulturalna (ja teraz jestem w Lublinie,
            nie wiem jaki jest zasięg w Wwie). Pluję sobie w brodę i uroczyście obiecuję:
            NIGDY WIĘCEJ UMOWY Z ORANGE.
            A najśmieszniejsze jest to, że internet mam na osobę prywatną, a telefon mam na
            firmę i jak dzwonię pod jakikolwiek numer infolinii zawsze wrzuca mnie na
            obsługę biznesową. Ich rada - proszę zadzwonić z komórki innej sieci lub ze
            stacjonarnego (po cholerę więc mi ich telefon???!!). Albo - tak jak usłyszałem
            dziś - proszę przełożyć kartę z modemu do telefonu i zadzwonić. Ręce mi opadają
            i szlag mnie trafia!!!!! Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyhhhhhhhhhh....
    • Gość: sqark Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... IP: *.aster.pl 11.10.06, 00:29
      Ja rowniez jestem w podobnej sytuacji 2 lata w idei rok w orange i przyszedl
      czas na podpisanie kolejnego aneksu do umowy. Liczylem na jakies gratisy ale
      niestety zawiodlem sie troche. Rach. jakie placilem (przy kwocie deklarowanej
      50zl) to 170-220 zl. Mam rowniez pakiet Rozmowy 50 i Wiadomosci 20 za free
      przez caly rok. Mila pani z Propozycji chyba do konca sama nie wiedziala co mi
      zaproponowac wciskala mi umowe na 2 lata i tel za 600 zl:) Nie mowiac juz o
      abonamencie 100zl/mc...
      Po kolejnej rozmowie juz z b.konkretnym facetem doszedlem do wniosku ze
      przeniose umowe(cesja)na moja firme i potem dopiero skorzystam z ofery
      Propozycja. Byc moze dostane wiecej za mniej i ceny tel sa przyzwoite. Ale
      przed podjeciem jakiejkolwiek decyzji porozmawiam ze znajoma ktora pracuje w
      Orange:)Fakt faktem ORANGE nie dba o stalych klientow...
      A jeden plus to punkty profit ktore mozna wykorzystac przy zakupie nowego tel.
      rach w terminie wiecej punktow:)
    • mrozik1990 Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 15.10.06, 09:03
      Nie ma się co dziwić,żyjemy w Polsce,tutaj ludzie kradną w biały dzień a sieć
      Orange wbiła się na polski rynek i myśli że jest niewiadomo kim :/ nigdy nie
      miałem sympatii ani do orange ani do idei ani do tp,chociaz tp swoją drogą.Moje
      zdanie jest takie (nie zmienne od lat)-najlepszy operator na kartę to Plus GSM
      a na abonament Era...pozdro
      • speedone Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 19.10.06, 21:21
        > zdanie jest takie (nie zmienne od lat)-najlepszy operator na kartę to Plus GSM
        > a na abonament Era...pozdro

        od lat ? hehe jak dla mnie liczy sie gdzie wiecej dzwonie bo jesli np. do plusa
        to po co mi era ? ja glownie dlatego jestem w plusie bo kiedys mialem u nich
        telefony za free prawie... ale to dawno bylo a teraz ma wiecej osob w plusie
        pozniej idea a pozniej daleko z tylu era...
      • pancwynar Do Lolka 19.10.06, 19:11
        to już pieśń przeszości ale wyjaśniam Szanowny Panie Lolek:
        - w chwili gdy komórka zaliczyłą "zgon" minął już 3. rok mojego związku z IDEA/Orendż i terminowa umowa nie obowiązywała. Po prostu komórka padła dokładnie wtedy kiedy mogłem myśleć o ew. przedłużeniu umowy lub zakończeniu przygody z Orendż.
        Potraktowali mnie tak jak opisałem. Nie miałem ochoty i takiego zapału jak IBERIA30 (pozdrawiam) użerać się ze stadem kompletnie nieelastycznych "konsultantów" powtarzających niczym mantrę marketingowe slogany i nie oferujących NICZEGO konkretnego. Podziękowałem, rozwiązałem umowę, poinformowałem wszystkich zainteresowanych o zmianie nru (wbrew pozorom nie jest to zadanie ponad siły i przesadnie kosztowne - jak dla mnie porównywalne z problemami przy przenoszeniu nru) i tyle.
        Pozdr. dla Bolka i Toli
    • olawoy Re: Jak ORANGE dba o stałych klientów? W ogóle... 25.10.06, 14:24
      moja sytaucja wyglada tazke intersujaco: od miesiaca wydzwaniaja do mnie z
      programu propozycja z ofertami niezwykle rozczarowujacymi. co ciekawe, po
      zalogowaniu na stronie oranga , w zakladce propozycja widnieje informacja: nie
      ejstes uprawniony do skorzystania z progarmu. pewnie ze nie ejstem, bede pod
      koniec pazdziernika lub na poczatku listopada. ale to nie przeszkadza skaldac
      mi kompletnie nieatrakcyjnych ofert.
    • Gość: AC/DC Łorynż to maxBadziew !!! IP: *.zab.nat.hnet.pl 05.11.06, 01:47
      Olałem Łorynża po 8 latach bytności w jego szeregach jako skromny abonent. Za
      Idei tzw. propozycje utrzymaniowe były na jeszcze jako takim poziomie, natomiast
      jak zadzwonili z Łorynża od 501400400 to tak mnie wqrwili swoją bezczelnością
      (potwierdzam całkowicie, co napisali przedmówcy), że w trybie natychmiastowym
      rozwiązałem umowę z tą chorą siecią, zabrałem swój stary "ideowy" numer i
      przeskoczyłem do ERA TakTak (prepaid). Tu co prawda nie ma aparatów, ale za to
      są lepsze usługi za dużo niższe ceny, bez kantowania i podtekstów jak to bywało
      w zwyczaju u Łorynża. Teraz jestem zadowolony. Ale zapewne jak wejdzie P4 to
      jeszcze dużo się zmieni...
    • iberia30 Podejscie SZOSTE :-)) ostatnie 29.11.06, 17:34
      W ostatnich tygodniach Orange usilowal sie ze mna skontaktowac, ale jesli ktos
      dzwoni o g.16 kiedy ludzie na ogol sa w drodze do domu lub dzwoni ktos tylko 3
      sygnaly -nie zdazylam dobiec do telefonu to kicha.
      Ale dzis.....
      NA RE SZCIE!!!!!
      Dzis dostapilam zaszczytu kolejnej PROPOZYCJI ze strony Ornage.Bardzo mila Pani
      Konsultantka najpierw chciala mi zaproponowac x darmowych minut, smsow, itd.ale
      po chwili rozmowy Pani dala sie przekonac, ze interesuje mnie tylko i wylacznie
      NOKIA w dobrej cenie.Owszem Orange ma trzy nokie na krzyz ale...sie UDALO!!!!
      Otoz koniec koncow stanelo na :
      zmiana abonamentu na 80zl brutto-Twoj Plan
      umowa na 30 mies.
      telefon NOKIA 6280 po rabatach i odjeciu punktow Profit za ....106 PLN!!!

      Czyli jak sie chce to mozna.Malo tego, Pani zauwazyla, ze jestem juz dlugo w
      Orange (8 lat) i w dodatku dalam mi czas na pomyslunek bo wahalam sie miedzy
      E50 w/w modelem.Zgodnie z umowa zadzwonila po 2 godzinach, i umowa klepnieta:-
      ), czekam z utesknieniem na kuriera.

      I czy nie mozna bylo tak od razu?
      • Gość: pomarańcz inaczej Re: Podejscie SZOSTE :-)) ostatnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 19:07
        Zmarnowałeś ostatnią szansę na opuszczenie klanu pomarańczwych.
        Dzisiaj szedłem ulicą z pracy i przechodziłem koło salonów ery, plusa i orange, w erze ludzi aż ciemno(kolejka) w plusie ciut mniej ale też sporo a w orange cały jeden człowiek siedział(chyba jakiś gościu dobrze usytuowany, przynajmniej na takiego wyglądał)
        Zmierzam do tego że orange staje się marką ekskluzywną nie dla zwykłego zjadacza chleba jakim jest abonent ery czy plusa, zwykłego człowieczka poprostu chyba nie stać na orange???
        ................
        wspułczuję ci
        • iberia30 Re: Podejscie SZOSTE :-)) ostatnie 30.11.06, 19:34
          Gość portalu: pomarańcz inaczej napisał(a):

          > Zmarnowałeś ostatnią szansę na opuszczenie klanu pomarańczwych.

          no zmarnowalam,nastepna za 30 mies.Ciekwe jaka wtedy beda mieli dla mnie
          PROPOZYCJE na okolicznosc....10lecia w ich sieci?

          > Dzisiaj szedłem ulicą z pracy i przechodziłem koło salonów ery, plusa i
          orange,w erze ludzi aż ciemno(kolejka) w plusie ciut mniej ale też sporo a w
          orange cały jeden człowiek siedział(chyba jakiś gościu dobrze usytuowany,
          przynajmniej na takiego wyglądał)

          niczego to nie dowodzi.

          > Zmierzam do tego że orange staje się marką ekskluzywną nie dla zwykłego
          zjadacza chleba jakim jest abonent ery czy plusa, zwykłego człowieczka poprostu
          chyba nie stać na orange???

          eee tam, chyba przesadzasz.

          > ................
          > wspułczuję ci

          alez naprawde nie ma potrzeby aby mi wspulczuc czy wspolczuc.
    • iberia30 EPILOG 18.12.06, 20:59
      Hmm telefon dostalam juz jakis czas temu (czyt.7.12), ale ze wzgledu na wymiane
      karty sim (na 3G cokolwiek to znaczy i czymkolwiek sie to je)i wladni w Orange
      w Wawie czekali az kurier przyniesie im umowe z mym autografem.Trwalo to w
      sumie ponad tydzien, po moich 2 telefonach koniec koncow od wczoraj moge
      korzystac z nowego telefonu....tylko czy naprawde nie dalo sie tak od razu?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka